Mentionsy Mentionsy
Z morderstwem im do twarzy
Z morderstwem im do twarzy

106. Krwawe święta

23.12.2025 ·31 min 52 s

25 grudnia 2011 roku w spokojnym Grapevine w Teksasie dochodzi do jednej z najbardziej wstrząsających zbrodni w historii miasta. Policja, wezwana tajemniczym połączeniem na numer alarmowy, znajduje siedem ciał w domu, w którym miało trwać świąteczne spotkanie. Wśród ofiar jest mężczyzna przebrany za Świętego Mikołaja. www.zmorderstwem.plWsparcie💀 https://buycoffee.to/zmorderstwem💀 https://patronite.pl/zmorderstwem 💀 Wsparcie przez YouTube (przycisk na stronie kanału bądź pod filmem)Źródła: https://tiny.pl/wz9vwpv5Muzyka:Heartbreaking by Kevin MacLeodLink: incompetech.filmmusic.io/song/3863-heartbreaking/License: creativecommons.org/licenses/by/4.0/Scenariusz: Aleksandra ChrzanowskaKorekta: Joanna KupczakPostprodukcja audio-wideo: Marcin Gmitrzyk#podcastkryminalny #truecrime #historiakryminalna #podcasttruecrime #sprawykryminalne #sprawakryminalna #historienafaktach #historiekryminalne #truecrimepolska

Jednocześnie wieści o świątecznym dramacie rozchodzą się po mieście błyskawicznie. Informacja dociera do mediów i wkrótce cały świąteczny duch odchodzi w zapomnienie, a mieszkańcom tak spokojnego do tej pory grapevine żywy strach zagląda prosto w oczy. Na tym etapie... Nie wiadomo jeszcze, co tak naprawdę się stało, więc okoliczni mieszkańcy, chcąc przygotować się na najgorszy możliwy scenariusz, postanawiają zachować szczególną ostrożność. Zamykają się w domach, czekając na dalszy rozwój wydarzeń. Szybko udaje się ustalić tożsamość ofiar. Mieszkanie od zaledwie pół roku jest wynajmowane przez 55-letnią Fatimę Rahmati, nazywaną przez wszystkich Nazren. Mieszkały z nią jej dzieci, 19-letnia Nona i 14-letni Ali.

Mężczyzna w przebraniu św. Mikołaja to jednocześnie mąż Nazren i ojciec Nony i Aliego. Nazywa się Azizolah Nazer Yazdenpana, znany wśród znajomych jako Bob. Para przebywa w separacji od roku. Wśród ofiar znajduje się także rodzina Nazren, jej siostra, 58-letnia Zorii Rahmati, jej mąż, 59-letni Hosein oraz ich córka Sara. Co ciekawe, Bob nie był jedyną osobą, która w dłoni wciąż trzymała broń. Jego szwagier, Hosein, także miał dłoń zaciśniętą na pistolecie, chociaż jego obrażenia znacznie odbiegały od pozostałych. Został trafiony wielokrotnie w szyję, klatkę piersiową, brzuch i pośladek. Pozycja ciała i rozmieszczenie ran sugerują, że znajdował się w ruchu.

To wyjątkowo zastanawiające, że nikt nie usłyszał strzelaniny za ścianą. Autopsje potwierdzają coś, co śledczy podejrzewali od początku. Wszyscy zginęli od ran postrzałowych. Choć to Hosein otrzymuje najwięcej strzałów, najbrutalniej potraktowane zostają jego żona Zori, ich córka Sara oraz dzieci Boba i Nazreng. Każde z nich ma po kilka ran postrzałowych w głowę, co wskazuje na działanie z pełną świadomością, bez jakiejkolwiek próby oszczędzenia kogokolwiek. Ten sposób zadawania ran przypomina egzekucję, a nie chaotyczną strzelaninę czy próbę obrony. Nazren również ginie od strzału w głowę, choć w jej przypadku padł tylko jeden, podobnie jak w przypadku jej męża.

Rynek sprzedaży domów i mieszkań rozwijał się dynamicznie, a sam Bob biał się po szczeblach kariery dość szybko i nie mógł narzekać na brak pieniędzy. Poza tym udzielał się w swojej społeczności, a także został trenerem kółka dyskusyjnego w okolicznym liceum. Jego żona, Nazryn, będąc już w Teksasie, uzyskała licencję kosmetologa, jednak nie pracowała w zawodzie. Zwyczajnie nie miała takiej potrzeby, mimo że bardzo chciała być przydatna. Poza tym Bob zawsze uważał, że zarabianie pieniędzy jest obowiązkiem każdego mężczyzny i nie chciał, żeby Nazryn musiała się tego podejmować. Gdy pojawiały się dzieci, to opieka nad nimi domem pochłonęła ją bez reszty. Ali i córka Nona wychowani zostali w atmosferze respektu dla rodziców, ale także w przekonaniu, że w życiu należy dążyć do czegoś więcej, być ambitnym i nie zapominać o wartościach.

Nauka przychodziła im z łatwością i nigdy nie mieli żadnych problemów w szkole. Należą do popularnych i lubianych dzieciaków, nie narzekają na brak znajomych czy życia towarzyskiego. Rodzina mieszka w dużym domu, pośród sporej społeczności osób pochodzenia irańskiego, co daje im poczucie bliskości kulturowej, ale jednocześnie ich kontakty nie ograniczały się jedynie do najbliższych sąsiadów, z którymi łączyło ich wspólne pochodzenie i doświadczenia w życiu z dala od ojczyzn. Nazryn i jej siostra są bardzo blisko, więc naturalnie obie rodziny spędzają ze sobą mnóstwo czasu. Ali, Nona i Sara traktują się praktycznie jak rodzeństwo. Wśród znajomych i przyjaciół cieszą się szacunkiem i uznaniem. Uważa się za zgodnych, uczciwych ludzi, którzy łączą tradycje z marzeniami o lepszym życiu w Stanach.

Nie ma mowy o jakichś spontanicznych przyjemnościach jak wyjście do kina czy restauracji, o wakacjach nie wspominając. Bob, który ponosi całą odpowiedzialność za tę sytuację, jest wyraźnie sfrustrowany. Swoje nerwy niejednokrotnie przelewa na żonę i dzieci, które nie do końca potrafią się odnaleźć w nowej sytuacji. W ich domu rodzinnym coraz częściej dochodzi do sprzeczek, a atmosfera staje się nie do zniesienia. Nazryn, która nie potrafi siedzieć z założonymi rękami i spokojnie patrzeć na to, co się dzieje, postanawia działać. Proponuje Bobowi, że znajdzie pracę, by podreperować domowy budżet. W ten sposób jego zarobki będą pokrywały kolejne raty i bieżące opłaty, a ona będzie mogła zarobić na jedzenie, ubrania i niespędne produkty. Nie chce dopuścić do sytuacji, w której jej dzieci będą chodziły głodne.

Argumenty o kolejnych napływających rachunkach, ani nawet wizja głodu, z którą niedługo przyjdzie im się zmierzyć, w żaden sposób do niego nie trafiają. Nazryn ponownie więc postanawia przekonać męża, że to ona powinna zakasać teraz rękawy i jeśli on nie chce pracować, to na niej, jako matce, spoczywa teraz obowiązek wykarmienia dzieci. Bob nie potrafi jednak znieść myśli, że miałby zostać utrzymankiem swojej żony, ale jeszcze bardziej boli go świadomość, że miałby zatrudnić się jako, w jego opinii, podrzędny robotnik na nic nieznaczącym stanowisku. Z tego powodu między małżonkami dochodzi do kolejnych konfliktów, którym przypatrują się ich dzieci. Sytuacja w domu staje się nie do wytrzymania dla wszystkich. Po kilku miesiącach nie starcza już na podstawowe potrzeby, a lodówka najczęściej świeci pustkami.

Bob próbuje wrócić na rynek pracy na własnych warunkach i choć udaje mu się przez jakiś czas pracować jako wolny strzelec, bo próbuje swoich sił w kredytach hipotecznych, to na dłuższą metę żadne z jego starań nie przynosi efektów, a jedynie pogłębia konflikty. Nazryn nie zamierza się jednak poddać ani dłużej ulegać humorom męża i postanawia, że i tak zarobi pieniądze, z jego aprobatą czy też bez. W ten sposób w życiu rodziny zaczyna się zupełnie nowy rozdział, którego nikt wcześniej nie planował. Nazryn przejmuje obowiązki męża, a Bob musi się odnaleźć w roli ojca i zająć się domem. Jest wtedy 2007 rok. Nazryn znajduje pracę i to nie jedną, a dwie. Pracuje na dwa etaty, a to oznacza, że cała odpowiedzialność za dom i dzieci spada na Boba, który delikatnie mówiąc nie jest zadowolony z takiego obrotu sytuacji.

Nazyn w domu bywa przelotem. Pracuje bardzo ciężko, by odbudować pozycję rodziny i nie dopuścić do tego, by odebrano im dom. W tym czasie Bob zmienia się o 180 stopni. Czuje się zdegradowany, sfrustrowany i pozbawiony męskości. Ma wrażenie, że wszyscy o nim mówią. Nie tylko żona i dzieci, ale też dalsza rodzina, sąsiedzi i znajomi. Boi się bycia ocenianym, a jeszcze bardziej boi się, że inni dostrzegą w nim te słabości, które on sam widzi codziennie, za każdym razem, gdy patrzy w lustro. Staje się kontrolujący, zaborczy i po prostu nie do zniesienia. Dochodzi do tak absurdalnych sytuacji, jak na przykład zamontowanie kamer w domu, tylko po to, by móc mieć kontrolę nad wszystkim, co dzieje się pod jego dachem.

To przy nich czuje się bezpieczny i kochany. W całym tym zamieszaniu Nazryn i jej dzieci odnajdują pocieszenie wzori starszej siostry Nazryn. Kobieta zapewnia ją, że nie powinna się poddawać. Uświadamiają też, że zachowanie jej męża jest niedopuszczalne i krzywdzi nim wszystkich dookoła. Ale sama nie wie jeszcze, że jej własny mąż, Hosein, także ma wiele wspólnego z grzeszkami Boba. Sukcesy i niezależność żony coraz bardziej denerwują Boba, który jednocześnie nawet nie próbuje jakkolwiek wpłynąć na finanse rodziny. Jakby poczuł się na tyle urażony tym, że Nazryn była zmuszona w cudzysłowie założyć spodnie, że postanawia stanąć z boku i czekać, aż się potknie. Swoje emocje postanawia spożytkować w inny sposób.

Niestety źródła nie podają informacji, w jaki sposób zareagowały na te informacje. Rok 2010 jest dla Boba, Nazryn i jej dzieci najtrudniejszy ze wszystkich do tej pory. To wtedy ich sytuacja zaczyna się gwałtownie komplikować. W sierpniu Nazryn składa wniosek o bankructwo, próbując zatrzymać egzekucję komorniczą i ochronić dom, który od lat był centrum rodzinnego życia. Dokumenty finansowe pokazują, że problemy narastają już od dłuższego czasu, a decyzja o ogłoszeniu upadłości staje się ostatnią próbą ratowania stabilności dzieci i zachowania kontroli nad chaosem, który ogarniał ich od lat. W tym samym okresie relacja między Bobem a Nazryn praktycznie się rozpada, tym razem ostatecznie.

Co ciekawe, pierwsza próba rozwodu ma miejsce już w 2002 roku, ale dopiero kryzys ostatnich lat i wiadomości o zdradach prowadzą do realnej, trwałej separacji. Konflikty, stres i obciążenia finansowe przestają być możliwe do ukrycia nawet przed bliskimi. W końcu Nazryn składa papiery rozwodowe. Chce wyroku z orzeczeniem o winie męża. Symbolem trudności, które przeżywają, okazują się święta 2010 roku, kiedy to pierwszy raz od lat dom nie zostaje przystrojony, a rodzinne spotkania są odwołane. W kwietniu 2011 roku Nazryn wykonuje kolejny krok ku nowemu, spokojniejszemu życiu. Pakuje rzeczy, swoje i dzieci i przenosi się do mniejszego mieszkania, niedaleko rodzinnego domu. Chce, aby Nona i Ali pozostali w znanym im środowisku, ale jednocześnie zyskali spokojniejszą i bezpieczniejszą przestrzeń.

Bob zostaje sam w dużym, pustym domu, który coraz bardziej kojarzy mu się z porażką, którą poniósł. Nazryn jest zdeterminowana, by stanąć na nogi, znaleźć prawników, uporządkować dokumenty i stworzyć dzieciom namiastkę normalności. Tymczasem Bob, izolowany i przytłoczony konsekwencjami swoich własnych działań, stopniowo traci kontrolę nad życiem, które jeszcze kilka lat wcześniej wydawało się ułożone i pewne. Po wyprowadce Nazryn na nowo uczy się życia. Mieszkanie, które wynajęła jest znacznie mniejsze i tańsze w utrzymaniu, jednak nadal każdy z członków rodziny ma tutaj swój własny kont. Sytuacja finansowa już w okrojonym składzie znacznie się poprawia. Wystarczy zaledwie kilka miesięcy, by stanąć na nogi. Nona okazuje się ogromnym wsparciem dla mamy, nie tylko emocjonalnym.

Kilka miesięcy wcześniej kończy liceum i postanawia zrobić sobie rok przerwy, by w tym czasie zarobić trochę pieniędzy. Potem chce aplikować na uniwersytet w Kalifornii. Dzięki temu, że zatrudnia się jako kelnerka... jest w stanie nieco odciążyć Nazryn, a jednocześnie zyskać odrobinę poczucia niezależności. Znajomi i przyjaciele, a przede wszystkim siostra Nazryn, zauważają ogromną zmianę w jej zachowaniu od czasu wyprowadzki. Jest spokojniejsza, bardziej zrelaksowana i radosna. Między domownikami nie dochodzi już do spięć i nieporozumień. Krótko mówiąc, ta zmiana służy wszystkim. No, poza Bobem. Bob nadal utrzymuje stały kontakt z dziećmi, ale to jedynie pogłębia jego poczucie pustki i przegranej. Dociera do niego, że jego rodzina tak naprawdę nigdy go nie potrzebowała, że był dla nich jedynie ciężarem.

Nadal jednak nie widzi w tym swojej winy, a przynajmniej nie w pełni. Za rozpad swojego małżeństwa obwinia siostrę swojej żony, która jego zdaniem namieszała jej w głowie, bo nigdy go nie lubiła. I faktycznie, trudno powiedzieć, żeby Zorii jakoś szczególnie przepadała za swoim szwagrem. Długo patrzyła, jak Boby bezczynnie siedzi w domu, podczas gdy Nazryn pracowała bez wytchnienia, tylko po to, by jej dzieci nie chodziły głodne. To ona słuchała opowieści o kontroli i przemocy psychicznej. To ona pożyczała jej pieniądze, kiedy sytuacja była już naprawdę dramatyczna. Boby jednak nie chce dopuścić do sytuacji, w której to on jest uznany za tego złego, za źródło wszystkich problemów. W jego głowie rodzi się szalony plan, który oczyści jego imię. A przynajmniej tak mu się wydaje.

Pokazano wszystkie 15 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.