RECENZJA. Terrestrial Hospice - "Omnicide - Chapter I" (Edged Circle Productions, 2026)
Dobrze znany duet podąża drogą wyznaczoną na początku. I robi to nadal wyśmienicie. Polecam!Terrestrial Hospicehttps://www.metal-archives.com/bands/Terrestrial_Hospice/3540438045---https://www.youtube.com/@zdiabemzapanbrathttps://buycoffee.to/z-diablem-za-pan-brat
Dzień dobry. 11 września 2026 roku i premiera kolejnego krążka Terrestrial Hospice. Terrestrial Hospice, czyli zespół, który w ostatnich latach zdobył rzeszę fanów. No i wcale to nie dziwi, no bo w składzie mamy przecież Skigena, czyli Paimona dla tych starszej daty i Inferno. No i Terrestrial Hospice to zespół, który zbudował I on trzyma się tego stylu i w tym swoim stylu cały czas gdzieś szuka pewnych nowości i na najnowszym albumie troszkę ich znalazł, no ale o tym za moment.
To, co słyszeliście przed chwilą, to był początek tego albumu. Pierwszy numer zresztą jest wielkim ciosem, ale w zasadzie można powiedzieć, że tutaj do końca są wielkie ciosy. Omnicide Chapter One. Tak nazywa się ten album. On dzisiaj ma premierę, ale ja już go mam od dosyć dawna, a to za sprawą wizyty kolegi Pawła na bodajże Beyond Gates Festival, nie jestem teraz pewien, ale w każdym razie tam, to było w Norwegii, grał tam Terrestrial, no i już tam wtedy można było nabyć tę płytę na CD, no i Wspaniale, że Paweł zapytał i przywiózł do Polski i przesłał. Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam Cię, Paweł.
Okładka, a w ogóle wydanie tej płyty, co tu dużo mówić, jest jednak pewnym zaskoczeniem, bo jest inaczej niż do tej pory. Do tej pory Terrestrial Hospice operował gdzieś raczej czernią i bielą, a tutaj mamy troszkę kolorów. W środku są teksty, ale wydanie generalnie jest piękne. Tutaj możecie zauważyć, Duch gór Rybezal nie uciekł, jest cały czas z Terrestrial Hospice. On zresztą jest też także tutaj u góry i na boku. Także fajnie, że ten symbol jakby gdzieś w pewnym momencie został częścią zespołu i Miejmy nadzieję, że on będzie się utrzymywał.
Omnicide Chapter One wygląda z zewnątrz inaczej, ale muzycznie to jest kontynuacja tej starej drogi Terrestrial Hospice. Wygląda inaczej i choć mówię, że jest to kontynuacja tej starej drogi, ale na początku mówiłem też, że panowie gdzieś tam w tym obrębie swoim poszukują trochę nowych środków wyrazu i ten album, mam takie wrażenie, jest jakby bardziej słuchalny. To znaczy, nie żeby poprzednie nie były, ale chodzi mi o to, że Dla kogoś postronnego całkowicie, ten album byłby łatwiejszy do przełknięcia niż poprzednicy. Szczególnie niż na przykład Caviar to the General, bo po prostu jest w nim troszkę więcej takiego, bym powiedział, podejścia ludzkiego.
Ta intensywność, która według mnie jest wyznacznikiem twórczości Terrestrial Hospice jest tutaj zachowana. No, nie da się ukryć, że Paimon to jest bardzo utalentowany muzyk.
No Inferno oczywiście też. Natomiast podoba mi się bardzo to, jak on potrafi w tym jednym stylu, który został wypracowany już na samym początku działalności Terrestrial, obracać się w różnych kierunkach, ale zarazem nie wychodząc poza ramy, które sam sobie gdzieś tam stworzył. Bo tak to dla mnie przynajmniej do tej pory wygląda, że gdzieś tam jakieś te ramy są stworzone, co chcemy robić i jak chcemy, żeby to wyglądało. No ale staramy się co pewien czas coś wrzucić nowego. Oczywiście do tej pory też na przykład były chociażby na Ebce Ribesal wspaniałe akustyczne wstępy. Zresztą tutaj pierwszy numer też jest poprzedzony takim wstępem akustycznym, co też zresztą troszkę jakby jest nawiązaniem według mnie do Ribbezala, kontynuacją można by powiedzieć.
I to jest bardzo ciekawy zabieg. Natomiast chodzi mi o to, że Na poprzednich materiałach też czasami Terrestrial pokazywał takie bardziej ludzkie oblicze, gdzieś troszkę zwalniał, ta gęstość była mniejsza, wpuszczał troszkę powietrza, tylko że tego było mniej. Na albumie najnowszym jest tego według mnie więcej i tutaj będę starał się Wam wrzucać fragmenty, które moim zdaniem gdzieś to będą udowadniały.
Zdjęcia i montaż Generalnie rzecz biorąc, jakbyśmy sobie puścili jeden po drugim na przykład chociażby właśnie kawiary, ale można by zacząć w ogóle od początku twórczości Terrestrial, to ten album nie będzie w ogóle za bardzo odstawał od poprzedników. On jest naturalnym kontynuatorem tego, co zostało wypracowane wcześniej.
To nie jest w ogóle krótki album, bo on ma 52 minuty, 8 kompozycji. Tam widziałem na metalarkach, nie wiem czy ktoś to już poprawił czy nie, bo nie sprawdzałem ostatnio, ale tam pokazane jest 36 minut. Mniej więcej jakby ktoś ściął każdy numer prawie po dwie minuty. Nie wiem dlaczego tak jest. W każdym razie ten krążek ma 52 minuty, więc dosyć dużo. Ale stanowczo nie czujemy znużenia w trakcie tego. Dzięki temu właśnie, że według mnie tutaj Terrestrial Postanowił troszkę zróżnicować bardziej to swoje granie. Mamy więcej tych fragmentów takich do tupnięcia nogą i do tańca. Więcej takich niosących. Jest troszkę więcej powietrza. No i jest kilka takich naprawdę bym powiedział, no może nie będę przesadzał z określeniem atmosferycznych, ale
Takich bardziej klimatycznych fragmentów. Tego przykładem będzie to, co na końcu usłyszycie, zakończenie piątego numeru. Natomiast oczywiście to nie zmienia faktu, że rasowy black metal to jest cały czas droga Terrestrial Hospice. Ten album brzmi doskonale, jest doskonale nagrany i skomponowany, ale nie traci tej swojej podziemności. Nie tracę swojej podziemności, bo po prostu przy tym stylu, który wykonuje Terrestrial, trudno by było zrobić to całkowicie gładko, a tu na szczęście ta chropowatość jest zachowana, ta agresja, te negatywne, bardzo negatywne emocje, które niesamowicie dobrze oddaje świetny wokal Paimona.
No i cóż, podsumowując, to jest świetny album. W ogóle robienie recenzji tego krążka jest według mnie bez sensu, bo wystarczyłoby na początku powiedzieć, że to jest Terrestrial Hospice i tyle. Ale myślę, że w tym przypadku, ponieważ niektórych może zaskoczyć też zmiana tej kolorystyki, oprawy i tak dalej, może też trochę niektórych zaskoczyć sama okładka, Oraz to, co może gdzieś tam usłyszą, bo pewnie to już wszystko w sieci hula. No to postanowiłem jednak nagrać ten film, bo według mnie Terrestrial nie traci nic na swojej brutalności, agresywności, pierwotności, tylko po prostu gdzieś porusza się trochę szerzej w tym obranym przez siebie obszarze. Także polecam niesamowicie ten album, bo jest bardzo, bardzo dobry.
Na pewno sprawdzi się też koncertowo. Jest tu kilka takich szlagierów, że na koncertach na pewno będą rozpalały ogień. Miejmy nadzieję, że większy niż ten za mną, Tu mi coś przygasa, ale z drugiej strony to jest drugie podejście do tej recenzji, bo za pierwszym razem byłem taki chytry, że Walnąłem tam za dużo drzewa i zrobiło się tak ciepło po prostu, że potlał się strumieniami. Także tamta recenzja została wyrzucona do kosza. Teraz jest dużo lepiej, jestem w stanie to przetrwać, także może nawet dobrze, że przygasł. Ale to nie jest żadna metafora, jeśli idzie o nowy album Terrestrial Hospice. Tutaj nic nie przygasa, tutaj wszystko płonie ogromnym ogniem takim, jaki on był wcześniej. Świetny krążek. Omnicide Chapter One, czyli możemy się spodziewać Omnicide Chapter Two, podejrzewam.
No i bardzo dobrze, że Terrestrial Hospice, który wydawał się być tak naprawdę tylko jakimś takim pobocznym projektem, no bo wiadomo, że Inferno ma też inne obowiązki. To jednak stał się zespołem, który regularnie wydaje, zaczął koncertować. No, szczerze powiedziawszy, oby tak dalej. Bardzo ta droga mi się podoba i kibicuję mocno. No, jeszcze raz polecam. W naszych dystrybucjach widziałem już preordery na to, także bez problemu pewnie dostaniecie. Tyle ode mnie. Dziękuję bardzo. Aha! I jeszcze jak skończę gadać, to będzie piękna końcówka właśnie piątego numeru. Wspaniała sprawa po prostu. Tyle ode mnie. Dziękuję bardzo. Do następnego.
Pokazano wszystkie 13 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Revisor przedstawia album Omnicide - Chapter I z Terrestrial Hospice, opisując jego okładkę i wydanie.
Revisor omawia zmiany w stylu wydania albumu i jego zgodność z stylem zespołu.
Revisor ocenia album, podkreślając jego zgodność z tradycją zespołu i nowe elementy w brzmieniu.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Dobrze znany duet podąża drogą wyznaczoną na początku. I robi to nadal wyśmienicie. Polecam!
Terrestrial Hospice
https://www.metal-archives.com/bands/Terrestrial_Hospice/3540438045---
https://www.youtube.com/@zdiabemzapanbrat
https://buycoffee.to/z-diablem-za-pan-brat