RECENZJA. Hatefrost / Azaghor - "The Dark Empire of the Antichrist" (Hell is Here Production, 2025)
Schodzimy do głębokiego podziemia. Tak należy grać Black Metal. Polecam!---https://www.youtube.com/@zdiabemzapanbrat
Od jakiegoś czasu jest tak określany i pod tym określeniem kryją się te wszystkie jednoosobowe projekty, na których niewiele słychać. I to rzeczywiście jest niesamowita surowizna. Oczywiście Black Metal grany przez Hate Frost czy też przez Azagor też jest surowy jak najbardziej. Ja zresztą w ogóle nie widzę sensu, żeby określać black metal mianem surowego, bo black metal powinien po prostu być surowy z definicji. Oczywiście wiemy, że mamy najróżniejsze w tej chwili już odłamy black metalu, ale kiedy gra się rzeczy takie jak Hatefrost czy Azagor, no to tutaj ta surowość jest wpisana po prostu w to granie.
Tutaj inaczej grać się nie da. Hate Frost rozpoczyna ten split, no i od niego rozpoczniemy. To jest projekt od 2016 istniejący, wydał trochę pomniejszych wydawnictw, ale także dwa pełniaki. Co ciekawe, dla mnie ten projekt zawsze najlepiej wypadał na splitach, bo to też nie jest, Hell Frost nie jest na pewno... w pierwszej lidze czy tam też w Ekstraklasie polskiego podziemnego black metalu, ale Hatefrost zawsze był solidnym zespołem. Hatefrost zawsze dostarczał wydawnictwa przynajmniej na poziomie zadowalającym, a czasami udaje im się wskoczyć gdzieś wyżej. Ale to co najważniejsze, jeśli idzie o Hatefrost, to to, że to jest po prostu zespół oddany pierwotnym ideom black metalu.
Zresztą tak jak Azagor cały ten split jest im oddany. Najlepsze co do tej pory według mnie nagrał Hatefrost to był kawałek na splicie zjednoczeni braterską krwią i to był split gdzie był Old Leshy, Frosty Torment i właśnie Hatefrost i tutaj jest numer Awake i ja bardzo ten kawałek sobie cenię i szanuję. Split jest świetny, to jest pierwsza sprawa, ale właśnie zaskoczeniem w ogóle dla mnie było to, że najlepszy na tym splicie dla mnie okazał się Hatefrost. Ten split jest z 2022 roku, więc to już troszkę czasu minęło, ale dostajemy ten kolejny split i Hatefrost znowu na tym splicie rośnie. Znowu pokazuje klasę i powiem krótko, przeskakuje nawet tego Awake'a z poprzedniego splitu.
I nagrywa utwór długi, 7,5 minuty ma ten kawałek. Natomiast jest to utwór, który W jakimś stopniu pokazuje całą twórczość Hate Frost, bo dużo się w nim dzieje. Dużo się w tym utworze dzieje. To jest kawałek zatytułowany Antichrist's Revelation, bo tu jeszcze jest intro w ogóle. Zaczyna się ta część Hate Frost, tylko są dwa utwory. Generalnie tu jest sześć kawałków, bo jako że tu nie powiedziałem. Dwa utwory Hate Frost, cztery utwory Azagor, w tym Hate Frost jeden numer intro, potem intro klasyczne, w ogóle tutaj nie ma o czym rozmawiać, choć bardzo mroczne też przy okazji. Azagor też ma swoje intro i potem trzy kompozycje stricte black metalowe.
No i ten numer od Hate Frost to jest piękna mieszanka... bardzo skocznych, średnich temp, z melodyką dość oszczędną, ale momentami bardzo wyrazistą, ze wspaniałym, i nie boję się użyć tego słowa, ze wspaniałym użyciem klawiszy, bo te klawisze momentami to aż się łezka wokół kręci, naprawdę one wspaniale korespondują z epoką TTF, dolnośląską twórczością i w tym kawałku sporo się dzieje jak już powiedziałem bo on raz jest bardzo szybki ale najczęściej jest utrzymany w średnich tempach natomiast zmienia się to co się dzieje w tle znaczy w tle chodzi mi o to że to co się dzieje poza samą motoryką raz na przykład wchodzą wspaniałe klawisze za chwilę jest fajna melodia gitarowa
Ale przede wszystkim oczywiście dominuje tutaj agresja. Wokale też bardzo staroszkolne i brzmienie tego mi się podoba. Perkusja brzmi tak jak lubię, czyli mamy wiadro na werblu. Brzmienie jest oczywiście brudne, jest oczywiście podziemne, ale też nie jest to takie brzmienie, żebyśmy niczego nie słyszeli. Także wszystko tutaj zostało fajnie gdzieś wyśrodkowane. Teraz fragment tego numeru Hate Frost. Starałem się znaleźć taki, który troszkę gdzieś tam byłby zróżnicowany właśnie, żebyście mniej więcej zrozumieli o co mi chodzi.
Azagor to jest jednoosobowy projekt Lorda Necromancy. Ten projekt wcześniej w 2024 roku wydał demo. Grim Eternal Darkness i to były dwa numery i one wyszły tylko na kasecie przez Total War. Sam Lord Necromancy to jego możecie też znać z Moongler i powiem krótko a Zagor od tego Moongler jest dużo lepszy. Ja Moongler kupiłem sobie tą płytę. ale nie powiedziałbym, żeby jakiś wielki szał u mnie zrobiła. Natomiast z Azagorem bajka jest zupełnie inna. No nie słyszałem tego demo niestety, tego dwuotworowego demo, ale to co tutaj Azagor pokazuje to jest naprawdę świetne. I gdyby nie to, że ten numer Hate Frost jest naprawdę bardzo dobry, no to myślę, że Azagor by tutaj wygrywał.
Ale przecież jak to w splitach nie chodzi o zwycięstwo, tylko chodzi o to, żeby ten split był jakąś spójną całością. No i dzięki temu, że Azagor naprawdę dostarcza, to on taką całością jest. Azagor, różnica jest taka, że stosuje jeszcze bardziej okrojone instrumentarium, bo tutaj Nie usłyszymy tych klawiszowych, potężnych obrazów muzycznych, które możemy usłyszeć w Hate Frost. Natomiast usłyszymy stuprocentowy black metal brzmiący troszkę inaczej niż Hate Frost, bo Hate Frost, jego brzmienie jest na pewno bardziej wyraziste. bardziej selektywne. Mam wrażenie, że w Wazagorze sytuacja przedstawia się o tyle inaczej, że jest tutaj troszkę to wszystko jakby gęstsze, troszkę bardziej skomasowane.
Jest mniej powietrza, ale nadal jest to stuprocentowo black metalowe brzmienie, bardzo podziemne. Bardziej niż w przypadku Hate Frost. Brzmi to świetnie i niczego bym nie zmieniał. To co powiedziałem o tej gęstości gdzieś o tym skomasowaniu tego, to nie jest na pewno zarzut. Mnie to w ogóle nie przeszkadza, mnie to się bardzo podoba. No tak się grało i gra black metal. To jest piękne. Po prostu mamy dwa podejścia jeśli idzie o brzmienie w jednej i drugiej części splitu. To też oczywiście wynika z budowy kompozycji, bo Azagor gra troszkę inny black metal. Azagor jest bardziej agresywny, jest tutaj więcej szybszych temp.
Słychać, że tu jest to serce, ta pasja. Zresztą w Hate Forest też to oczywiście. I dlatego też uważam, że Zagor na pewno jest projektem, który warto będzie śledzić w przyszłości.
Podsumowując, część Hate Frost bardzo dobra. Szkoda, że taka krótka, aczkolwiek biorąc pod uwagę to, że według mnie oni wychodzą w tych krótszych formach dużo lepiej, to może nawet dobrze, że jest taka jaka jest. Część Azagor świetna, naprawdę bardzo dobry black metal. Razem do kupy. Zgrywa się to świetnie i ja więc jako całość Split mogę tylko i wyłącznie ocenić jako bardzo dobry. Na przyszłość pozostaje jak najbardziej obserwować działalność Azagor. oraz sprawdzać wszystkie splitowe wydawnictwa Hate Frost, bo oni na tych właśnie wydawnictwach są najlepsi, ale oczywiście jeśli wydadzą coś większego, to też jak najbardziej polecam sprawdzić.
Pokazano wszystkie 11 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Schodzimy do głębokiego podziemia. Tak należy grać Black Metal. Polecam!
---
https://www.youtube.com/@zdiabemzapanbrat