Mentionsy Mentionsy
Wysłuchanie
Wysłuchanie

Oni was nienawidzą

10.10.2022 ·33 min 2 s · 8 rozdziałów

„Babilon. Kryminalna historia kościoła ” to kwintesencja zła tej instytucji, która chroniąc własne dobre imię potrafi zmiażdżyć jednostkę. Zwłaszcza tę słabą, jak dziecko mordowane w katolickiej Irlandii, czy kobieta wykorzystywana i ogłupiana w ramach struktur zakonów żeńskich.

17:32 · Kościoły jako instytucje patriarchalne - kontynuacja 7

Nieprawdopodobnie opresyjne prawo, zakaz rozwodów, o aborcji już nie wspominając, ale rozmawiamy w kontekście kobiet i jest pewien typ kobiety, który Kościołowi bardzo odpowiada. Uosobieniem tych cnót jest opisywana przez nas w Babilonie święta Teresa. Nieprawdopodobna awantura w związku z naszym artykułem na temat świętej Teresy w wrześniowym Newsweeku. Tam, zdaje się, Piotr Semka naskoczył na Tomka Sokielskiego, że jest gorszy niż Lis. Jakaś posłanka lewicy Też zmotywowana tym artykułem dość mocno zareagowała.

Ja widzę, że to jest bardzo Nagłaśniany ten mit Matki Teresy jako pewnej świętości, poświęcenia, dania wszystkiego ubogim i tak dalej. I my dotykamy tak naprawdę nie tylko Matki Teresy, ale również jej sposobu funkcjonowania w Kościele. To jest bardzo niewygodny temat dla publicystów typu Tak, zabawną historię.

No i niestety dostał od nas pytania i wycofał się z rozmowy. Ale powstał na ten temat artykuł, to było dość zabawne. Ale mówimy o Teresie. To ma bardzo ścisły związek właśnie z Teresą. To znaczy, że istnieje pewien rodzaj takiego, ja to nazywam pseudo intelektualizmem katolickim. To znaczy, że ty wyznaczasz albo, że to jest taka otwartość z ograniczoną odpowiedzialnością. To znaczy, że te granice odpowiedzialności wyznacza Proboszcz, biskup albo papież. W momencie kiedy zaczynamy dotykać właśnie te autorytety lokalne czy globalne, no to wtedy jesteśmy tymi złymi, którzy niszczą kulturę, którzy niszczą to spoiwo społeczne.

I Matka Teresa właśnie funkcjonuje jako to spoiwo społeczne, która wydobywa z ludzi to co najlepsze, to poświęcenie. I myślę, że ten rodzaj mitu jakim jest matka Teresa, bo ja do jej osoby nie mam jakiś zastrzeżeń. Po prostu była to kobieta, która z Albanii wyjechała na misję w szczytnym celu, zaczęła opiekować się ubogimi, wspaniale. Ale w momencie, kiedy uruchomiła, pewnie nie do końca świadoma tego, co uruchomiła, cały biznes, taki sakro biznes wokół siebie, kiedy rzeczywiście te datki, jakie zaczęły spływać, to piszemy o tym, to Hitchens o tym dokładnie napisał.

Często właśnie było to połączone z tym, że dawali te czeki milionowe w świetle fleszy. No i potem ktoś, kto matkę Teresę wspomaga, przecież nie może być złym człowiekiem. I się okazywało, że właśnie był przestępcą albo był pedofilem, jak w wypadku jednego jezuity zresztą. Którego broniła. Więc o co chodzi? Mnie się wydaje, że ten mit Matki Teresy posłużył nam jako swoisty papierek lakmusowy, dzięki któremu zobaczyliśmy jak Kościół funkcjonuje. To znaczy, że funkcjonuje w sposób niezwykle sprawny marketingowo i jednocześnie unieważnia głosy tych wszystkich, którzy patrzą mu na ręce.

Że jak śmiesz walczyć z Kościołem, jak śmiesz walczyć ze Świętą Matką Teresą. A to jest bardzo niebezpieczne, bo to jest właśnie to, o czym piszemy. To jest to przekazywanie tych datków nie dla biedy, nie dla biednych, tylko do Banku Watykańskiego. To jest wykorzystywanie każdej okazji, żeby propagować tą nieludzką etykę rygorystyczną Jana Pawła II czy Karola Wojtyły, wypracowaną po społu z Wandą Pułtawską. To jest właśnie ten zakaz, już nie mówię o aborcji, ale to jest zakaz środków antykoncepcyjnych. Poważne, odpowiedzialne podejścia do seksualności. Matka Teresa sprawiła, że ten rodzaj takiej właśnie rygorystycznej moralności stał się czymś, do czego należy dążyć, do czego należy pragnąć.

A to ile cierpień, ile Ofiar to za sobą niesie, to to jest temat tabu, tego nie wolno ruszać. I dlatego ta niechęć Matki Teresy do tego, że jak tam ofiary zaczęły się zgłaszać właśnie do tego jej, oskarżając jej kierownika duchowego, tego jezuita, o którym piszemy, który kosztował jezuitów miliony potem odszkodowań, że po co o tym mówić, że przecież to są brudy, jak u nas, Zapolszczyzna taka. Taka dulszczyzna z jednej strony Gabrieli Zapolskiej, ale też Rydzyk, który jest doskonałym przykładem właśnie tej hipokryzji, że no, a któż nie ma pokus?

Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.