889. Alt-Right – Kontrewolucja w USA – Jakub Dymek
Wykład z cyklu „Czwartki Razem”, Państwomiasto, 9 lutego 2017 [1h48min] https://wszechnica.org.pl/wyklad/alt-right-kontrrewolucja-w-usa/ Zmiana świadomości społecznej Amerykanów, która umożliwiła wybór Donalda Trumpa na prezydenta USA, nie nastąpiła z dnia na dzień. Proces ten – wspierany wielkimi pieniędzmi i aparatem medialnym – trwał latami. Tak opisał ten fenomen Jakub Dymek, publicysta i kulturoznawca związany z „Krytyką Polityczna”, podczas wykładu z cyklu „Czwartki Razem”. Gość spotkania wskazał na podobieństwa pomiędzy wieloletnimi procesami, które doprowadziły do wyboru na prezydenta USA Ronalda Reagana i Donalda Trumpa. Dymek zauważył, że w obu przypadkach zapoczątkował je szok republikańskich konserwatystów w obliczu sukcesów liberalnej lewicy – w pierwszym przypadku Ruchu Praw Obywatelskich czarnoskórych Amerykanów i polityki prezydenta Lyndona Johnsona, w drugim Baracka Obamy – pierwszego Afroamerykanina w Białym Domu. Konserwatyści widzieli w nich zagrożenie dla tradycyjnych wartości oraz zamach na wolnorynkowy kapitalizm i mobilizowali się, żeby im przeciwdziałać. Według kulturoznawcy sukces Donalda Trumpa nie byłby możliwy bez zmiany mentalności Amerykanów, która nastąpiła w wyniku działalności prawicowych think tanków zasilanych pieniędzmi miliarderów (jak rodzina Kochów) i aparatu medialnego w rodzaju stacji telewizyjnej Fox News i portalu Breitbart.com. Kontestując poprawność polityczną, prawicowe media wykreowały się na głosicieli niewygodnej prawdy, zwalczanej przez „elity”. Zdaniem Dymka, kontrowersyjne wypowiedzi Trumpa nie szokowały jego elektoratu, bo prawicowe media już wcześniej zdążyły go do takiego przekazu przyzwyczaić. Jakub Dymek – dziennikarz, publicysta i kulturoznawca. Absolwent MISH na Uniwersytecie Wrocławskim i stypendysta Uniwersytetu Północnej Karoliny (UNCG) w Greensboro. Członek „Krytyki Politycznej” i stały współpracownik Dwutygodnik.com oraz nowojorskiego magazynu „Dissent”. Nominowany do nagrody dziennikarskiej Grand Press za publikacje poświęcone tajnym więzieniom CIA w Polsce. Pracuje nad książką poświęconą powstawaniu rewolucyjnej prawicy w po 2008 roku. Znajdź nas: https://www.youtube.com/c/WszechnicaFWW/ https://www.facebook.com/WszechnicaFWW1/ https://anchor.fm/wszechnicaorgpl---historia https://anchor.fm/wszechnica-fww-nauka https://wszechnica.org.pl/ #usa #trump #wybory #polityka #społeczeństwo
w dalszym ciągu ten uniwersytet dla idei amerykańskiej odzyskiwać. I od tego, w tym momencie zrobię mały nawias i proszę o przesunięcie slajdu. 40 lat po tym wydarzeniu Barack Obama, pierwszy niebiały Amerykanin, został prezydentem Stanów Zjednoczonych. Ten moment został przyjęty w całym zachodnim świecie, także w Polsce, z pewnego rodzaju przeświadczeniem o doniosłości czy rewolucyjności tej chwili. Bardziej do mikrofonu, prawda? Z wielką radością i niekłamanym szczęściem, że oto być może rasowy podział w Ameryce się kończy, a nawet jeżeli nie kończy się rasowy podział, to przynajmniej kończy się epoka zrzucania bomb
za pomocą kliknięcia myszą przez znanego malarza z Teksasu, który przypadkiem został prezydentem Georgia W. Busha. To odczucie również było szczere, autentyczne i nieskłamane. Późniejszy Nobel, być może przedwczesny, dla Baracka Obamy i wielki entuzjazm towarzyszący jego berlińskiej przemowie były tą pierwszą reakcją. To, co ta reakcja wielkiego optymizmu przysłoniła, to absolutny fatalizm, rozczarowanie i myśl o upadku cywilizacji białego człowieka w Stanach Zjednoczonych. Ten niesławny cytat o upadku cywilizacji białego człowieka być może część z państwa kojarzy z jednym z posłów Prawa i Sprawiedliwości, który wówczas
za pomocą mediów społecznościowych wtedy, kiedy Barack Obama wygrał wybory, tą górnolotną myślą postanowił podzielić się ze społeczeństwem, że jest to upadek cywilizacji białego człowieka. Tyle tylko, że wypowiedź ta, która u nas być może uchodziła za jakiś przejaw lokalnego kołtuństwa faktycznie była kryptocytatem z oficjalnych dokumentów fundacji tych samych braci Koch, którzy tego rodzaju wiadomości, tego rodzaju przekaz dystrybuowali wśród kilkuset tysięcy pracowników swoich amerykańskich firm. Moment zwycięstwa Baracka Obamy był w 2008 roku traktowany autentycznie jako swego rodzaju spełnienie się tych komunistycznych, socjalistycznych, anarchistycznych żądań studentów z roku 1969.
Poważni analitycy publikujący w tak istotnych pismach amerykańskich i republikańskich prawicy jak National Review zupełnie na serio pisali, że czeka nas 40 lat socjalizmu. Brali dane, obserwowali badania nastrojów, opinii publicznej, patrzyli jak olbrzymim marginesem poparcia cieszył się Barack Obama i dochodzili do takich, a nie innych wniosków. Znaczy w Ameryce, w której kapitalizm skompromitował się kryzysem bankowym i mieszkaniowym z roku 2008, socjalizm wygrywa. I to co gorsze, ten socjalizm o czarnej twarzy, niechybnie obsadzonego w tej roli przez komunistów Baracka Obamy. Chciałbym prosić o kolejny slajd.
Ich rozczarowanie i ich szok doprowadziły do rozwiązania czy do strategii zupełnie analogicznej do tej z lat 60. Powstała szeroka sieć think tanków, wydatki na dyskredytowanie Obamy, na promocję idei republikańskich, kapitalistycznych, prawicowych wzrosły. O kilkaset procent. Opozycja do Baracka Obamy, wbrew temu co dziś mówi prawica, że wtedy nikt nie protestował, że wszystko działo się spokojnie, opozycja wobec Baracka Obamy zaczęła pracować dosłownie kilkanaście godzin po tym, kiedy ten objął urząd. W takim spotkaniu dla kongresmenów Partii Republikańskiej powiedziano zresztą, że naszym wzorem działania powinni być afgańscy talibowie.
Że to jest model opozycji, który mamy zamiar realizować przez najbliższe parę lat. A takie pożekadło krążące po korytarzach kongresu mówiło, że Obama nie może, jest koszmarny amerykanizm, ale Obama nie może podnieść kamyczka, żebyśmy spod niego nie wyleźli. I było to oczywiście wezwanie do całkiem legalnego rokoszu w świetle prawa, który miał każdy pomysł Baracka Obamy blokować. Zanim wrócimy do Black Lives Matter poprosiłbym cię jeszcze o... To jest przygotowana przez zespół śledczy magazynu Atlantic mapa powiązań organizacji finansujących kampanie republikańskie przeciwko Obamie, zawiązana po jego wyborze w 2008 roku i finansowana tylko przez konsorcjum braci Koch i ich współpracowników.
To pokazuje ogrom To pokazuje ogrom wysiłku instytucjonalnego na rzecz prowadzenia prawicowej wojny oddolnej czy pewnego marszu przez instytucje, który za miliardowe kwoty Aby uchronić się przed tymi przysłowiowymi 40 latami socjalizmu, donatorzy Partii Republikańskiej przedsięwzięli w roku 2008. Ten wykres obejmuje tylko 4 lata, to znaczy tylko organizacje, które powstały po wyborze Baracka Obamy na pierwszą kadencję. I co ciekawe skupia się przede wszystkim na wysiłkach zmierzających do obalenia Obamacare. Jedna rzecz, na którą państwa uwagę bym tylko zwrócił, to jest ten niebieski prostokąt w prawym dolnym rogu.
I dlaczego widzicie teraz Państwo na ekranie tych dwóch mężczyzn? A to dlatego, że jest między wydarzeniami lat 60. i między tym, jak amerykańska prawica zareagowała na wybór Obamy, więcej niż jedna paralela. Po pierwsze... między reakcją obronną amerykańskiej prawicy na lewicowe rządy Lyndona Johnsona w latach 60. i na ruch praw obywatelskich, a wyborem Reagana minęło 10 do 12 lat. Między wyborem Obamy i wyborem Donalda Trumpa i powstaniem tak zwanego alt-right również mniej więcej tyle i z dość podobnych powodów. Moment między tą reakcją Tym wielkim obywatelskim ruszeniem lat 60. chcą hipisowską rewolucję, ruchem praw obywatelskich i słynną przemową doktora Kinga.
Do Regana to jest mniej więcej tyle, ile od wyboru Obamy do Trumpa. Co więcej, barometry nastrojów społecznych wskazują na podobne fenomeny. Kiedy pytano się białych, kiedy pytano się Amerykanów w ogóle. Na przykład, czy protesty czarnych Amerykanów mają sens? Powyżej połowy respondentów nie, nie mają sensu. Czy czarni sami pogarszają swoją sytuację protestując? Tak, powyżej 50% respondentów tak pogarszają. Czy czarni w ogóle mogą uzyskać swoje prawa protestując? No i znowu powyżej połowy respondentów nie, nie mają szans uzyskać żadnych praw, niech lepiej nie protestują. Ten sukces, jakim był ruch praw obywatelskich i czarna demonstracja 60.,
To był prezydent Obama 2,5 lata temu podczas adresu Unii Europejskiej. Mówił o sprawie sprawy w sprawie sprawy w sprawie sprawy w sprawie sprawy w sprawie sprawy w sprawie sprawy w sprawie sprawy w sprawie sprawy w sprawie sprawy w sprawie sprawy w sprawie sprawy ... ... ... ... ... ... ... ... ...
Steven Bannon nie ustał w swoich wysiłkach produkowania filmów propagandowych. On był reżyserem tego dzieła, Hope and Change bodajże, filmu, który pokazywał zwykłych ludzi, którzy opowiadali o tym, jak bardzo zawiódł ich Obama. Możemy w dużej mierze traktować to jako tak naprawdę pojedyncze, niewiele wnoszące cegiełki do całego gmachu populizmu amerykańskiego, ale moim zdaniem byłoby błędem ich nie doceniać, bo prawda jest taka, że perspektywa jaką na przykład na Occupy Wall Street narzucił inny z filmów Bannona pokazujący Occupy Wall Street jako... pusty, skorumpowany, fanatyczny ruch zblazowanych, znudzonych studentów, którym o nic nie chodzi.
Czerwona pigułka była metaforą zaczerpniętą rzecz jasna z Matrixa i oznaczała przebudzenie się w rzeczywistości, która jest jaka jest. Stanowiła językową metaforę doskonale zrozumiałą dla pokolenia dzisiejszych 30-latków, czyli jeszcze wciąż bardzo młodych ludzi, kiedy Obama był prezydentem, a która w gruncie rzeczy obiecywała dokładnie to samo, co poważniejsze publikacje Bannona, typu Clinton Cash. Czerwona pigułka służyła jako obietnica poznania prawdy. I wielokrotnie w subkulturze forów internetowych, forczanów i redditów, aż wreszcie na łamach samego portalu Bonona, czyli Breitbarta, ta metafora wracała jako obietnica odkrycia prawdy dla tych, którzy wreszcie zdecydują się porzucić matryks mainstreamowych mediów i polityki głównego nurtu.
I że wiele osób z Białego Domu mówi, że niebezpiecznie mocno w okolicach Baracka Obamy pachnie siarką. I że to jest wręcz nie do zniesienia, że trudno się zbliżyć do tego polityka, no bo ręce mu śmierdzą siarką, włosy mu śmierdzą siarką, tak jakby właśnie po prostu teleportował się do Białego Domu z piekła. Co więcej, Barack Obama, nie wiem czy państwo wiedzą, i Hillary Clinton to są jedyne osoby, na których w zamkniętych pomieszczeniach siadają muchy. Można sobie zobaczyć, na infowars.com jest cały duży segment, można zobaczyć nagrania z całych konferencji prasowych, gdzie muchy nie siadają na żadnym innym urzędniku. A ten nieszczęsny Obama, jest wiele zdjęć, co chwila musi odczepywać się z tych much, które, i to mówi Alex Jones, ciągną do zapachu gówna.
Z wiele fascynujących lekcji, które uczą nas, że spójność też bywa zabójcza. Że spójność jest konstruktem, który jest fajny dla higieny ideowej i on się świetnie przydaje, żeby dobrze o sobie myśleć, ale w realiach polityki nie działa wcale jakoś najbardziej sprawnie. Zresztą zresztą Hillary Clinton, która zrzucała bomby z dronów na ludzi, zrazem z Obamą byli kandydatami pokoju i zgody. Wiemy tutaj, że to też nie ciąży ku jakiejś spójności. Chodzi się o pewne opowieści dotyczące emocji. Wiele z tych rzeczy, od których dzisiaj zacząłem prezentację, dotyczą emocji. Już nie chodzi tak naprawdę, kto jest kim u źródeł. Chodzi raczej o to, co generuje jakie emocje, jakie jest możliwe pole odniesień i w jaką stronę da się przekierować narrację. Zauważę też ostatnią rzecz.
Pokazano wszystkie 14 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podróż do kontekstu politycznego Stanów Zjednoczonych, w tym wątpliwości dotyczące wyborów i radykalizacji sceny politycznej.
Definicja alt-right i jej kontrowersje, z uwzględnieniem reakcji amerykańskiej prawicy na wybory Obamy.
Analiza reakcji prawicy na lewicę w latach 60. i 2008, w tym reakcja na wyborów Obamy i protesty Black Lives Matter.
Diskutowano o roli alternatywnych mediów i teorii spiskowych w polityce, porównywano ich z tradycyjnymi formami komunikacji.
Podkreślono szansę na budowanie ruchu antytrumpowskiego i wyzwania dla lewicy w kontekście polityki kulturowej.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Wykład z cyklu „Czwartki Razem”, Państwomiasto, 9 lutego 2017 [1h48min] https://wszechnica.org.pl/wyklad/alt-right-kontrrewolucja-w-usa/ Zmiana świadomości społecznej Amerykanów, która umożliwiła wybór Donalda Trumpa na prezydenta USA, nie nastąpiła z dnia na dzień. Proces ten – wspierany wielkimi pieniędzmi i aparatem medialnym – trwał latami. Tak opisał ten fenomen Jakub Dymek, publicysta i kulturoznawca związany z „Krytyką Polityczna”, podczas wykładu z cyklu „Czwartki Razem”. Gość spotkania wskazał na podobieństwa pomiędzy wieloletnimi procesami, które doprowadziły do wyboru na prezydenta USA Ronalda Reagana i Donalda Trumpa. Dymek zauważył, że w obu przypadkach zapoczątkował je szok republikańskich konserwatystów w obliczu sukcesów liberalnej lewicy – w pierwszym przypadku Ruchu Praw Obywatelskich czarnoskórych Amerykanów i polityki prezydenta Lyndona Johnsona, w drugim Baracka Obamy – pierwszego Afroamerykanina w Białym Domu. Konserwatyści widzieli w nich zagrożenie dla tradycyjnych wartości oraz zamach na wolnorynkowy kapitalizm i mobilizowali się, żeby im przeciwdziałać. Według kulturoznawcy sukces Donalda Trumpa nie byłby możliwy bez zmiany mentalności Amerykanów, która nastąpiła w wyniku działalności prawicowych think tanków zasilanych pieniędzmi miliarderów (jak rodzina Kochów) i aparatu medialnego w rodzaju stacji telewizyjnej Fox News i portalu Breitbart.com. Kontestując poprawność polityczną, prawicowe media wykreowały się na głosicieli niewygodnej prawdy, zwalczanej przez „elity”. Zdaniem Dymka, kontrowersyjne wypowiedzi Trumpa nie szokowały jego elektoratu, bo prawicowe media już wcześniej zdążyły go do takiego przekazu przyzwyczaić. Jakub Dymek – dziennikarz, publicysta i kulturoznawca. Absolwent MISH na Uniwersytecie Wrocławskim i stypendysta Uniwersytetu Północnej Karoliny (UNCG) w Greensboro. Członek „Krytyki Politycznej” i stały współpracownik Dwutygodnik.com oraz nowojorskiego magazynu „Dissent”. Nominowany do nagrody dziennikarskiej Grand Press za publikacje poświęcone tajnym więzieniom CIA w Polsce. Pracuje nad książką poświęconą powstawaniu rewolucyjnej prawicy w po 2008 roku. Znajdź nas: https://www.youtube.com/c/WszechnicaFWW/ https://www.facebook.com/WszechnicaFWW1/ https://anchor.fm/wszechnicaorgpl---historia https://anchor.fm/wszechnica-fww-nauka https://wszechnica.org.pl/ #usa #trump #wybory #polityka #społeczeństwo