Mentionsy Mentionsy
Trzy Podkowy
Trzy Podkowy

Jak naKARMIĆ Los? - Wróżka Milena

25.06.2023 ·1 godz 5 min · 1 rozdział · 1 sponsor

Coś za Coś czyli jak naKARMIĆ Los czyli bardzo spontaniczny live nocą czyli o tym czy możemy coś zrobić, aby pech nam odpuścił, co mozemy zrobić, aby żyło się nam lepiej i moc dygresji, zapraszam Wróżka Milena

Myślę, że zapiszę live'a, zobaczymy. Natomiast jest środek nocy, bo jest już grubo po 12 w nocy, ale jeszcze mamy słoneczny czas, czyli mamy jeszcze energię słońca. Niedziela to słońce, więc tym się kieruję, robiąc tego live'a, rzecz jasna. I słuchajcie, to jest tak, że właśnie Coś za coś. Dlaczego? Dlatego, że zauważcie, że nawet w Biblii już w starożytności, w tych zamierzchłych czasach, było powiedziane, że jak chcesz, aby Bóg był dla ciebie łaskawy, bogowie byli łaskawi, bo to zależy oczywiście od kraju, od wierzeń i tak dalej, no ale generalnie jedno było jakby wspólne w różnych krajach,

Różni bogowie, różne nazwy bogów, ale jedna była wspólna rzecz. Trzeba było ich obłaskawić, dać ofiarę. No to były baranki, no to były różne rzeczy. Już teraz, wiecie, tyle lat temu czytałam Biblię, więc kilkukrotnie czytałam Biblię, przyznaję. Natomiast dlaczego trzeba było obłaskawić w taki czy inny sposób tych bogów? Bo tak jak mówię, nie przygotowałam się do tego konkretnie. Z tego co pamiętam, to tam były ryby. Nie no, to zaraz tą wodę, to wino zamieniali. No dobra, ja nie o tym generalnie. Coś za coś, czyli jak nakarmić los? Co to oznacza? No właśnie, bardzo często dzwonisz do mnie i słyszę, Pani Milenko, mam pecha, każdy mnie zdradza, wszystko mi się sypie, Pani Milenko, żaden mnie tak naprawdę nie kochał, każdy mnie oszukiwał.

Słuchajcie, coś za coś. Dlatego właśnie coś za coś, że energia powinna być w wymianie. Bogowie darowywali różne Czy to grzechy, czy też łaskę pańską zsyłali za coś? Płonące krzewy, baranki, te sprawy, pokarmy dla bogów, tudzież znoszone złoto i tak dalej, i tak dalej. Warto poczytać sobie właśnie mitologię egipską, grecką, heldejską i tak dalej, i tak dalej i zgłębić temat. I Słowianie tak samo, prawda? Dlatego Takie mam przemyślenia, że na Wasze pytania, Pani Milenko, co robić?

Przykro mi. To znaczy możesz zawalczyć o nakarmienie tej energii trójki właśnie poprzez te zdolności artystyczne, poprzez malowanie, granie, towarzyskość. Możesz jakby Pod tym kątem podejść i liczyć na to, że się uda. Są dwa uda. Raz się uda, raz się nie uda, no nie? Albo się uda, albo się nie uda. Słuchajcie, w ezoteryce to jest tak, że pamiętajcie... Kolejna dygresja. No dygresje? Boże, jak fajnie, że ja mam taki tytuł tego podcastu, to mogę szaleć z dygresjami. Jak Wam się nie podoba, sobie przewińcie albo wyłączcie. I słuchajcie,

Wierzę, wierzę w istotę wyższą, wierzę w Boga. Uważam, że są pewne dary, które są dane, przekazane, a tylko ludzie, którzy później gdzieś tam Służyli temu Bogu pewne rzeczy, obostrzenia wprowadzali, na przykład celiba został wprowadzony, żeby tam majątek kościelny nie był dzielony. Przecież to ludzie wymyślili, prawda? I tak dalej, i tak dalej. No są różne wiary, ja nie chcę tu głęboko w to wchodzić. Chciałam tylko powiedzieć, że Biblia dla mnie, mam ogromny szacunek do Biblii. Już jako dziecko kilkukrotnie przeczytałam, uważam, że warto przeczytać. Że ta ścieżka ezoteryka, nawet jeżeli jesteś totalnie agnostykiem, nie wiem, niewierzącym, powinieneś znać Biblię, bo to jest starożytna, no jest to stara księga.

Nie jestem Bogiem, trzeba być świadomym, że nie wszystko się sprawdza. Natomiast czy warto to robić? Uważam, że warto. A w jakich przypadkach? Według mnie w takich, kiedy naprawdę masz poczucie, że masz mega pecha, że wszystko Ci się wali, pali, jest masakra, to wtedy warto zadzwonić. Rzecz jasna, jak już mówiłam, coś za coś zapraszam do mnie zawsze. Doradzę, możemy razem się pochylić nad Twoją numerologią, astrologią, nad kartami i znaleźć rozwiązanie wspólnie. Ale co można zrobić? No właśnie, tam taki przykład z mojego życia i to od niedawna. Otóż, słuchajcie, Mój Neptun, znaczy generalnie Neptun teraz tam tranzytuje ryby, prawda?

No oczywiście, że nie, no bo tak jakby nie jestem Bogiem, ale mam wyrywkę, mam wyrywkę. I powiem szczerze, że sprawdzalność mam ponad 90%, rzadko kiedy co odsyłam. Rzadko kiedy, natomiast bardzo rzadko, ale powiem Wam tak, że właśnie położyłam sobie na te wszystkie krople, kremy, tabletki, witaminy, karty, co tu kupić, żeby się zasuplementować, żeby ratować to oko, co tu zrobić, jaką dietę wprowadzić, wszystko sobie posprawdzałam. już nie będę jadła cukru, już nie będę jadła mięsa, Najwyższa istota Bogu, czy jak Ci tam, daj mi szansę, jak tylko mi to oko przestanie tak szaleć, nie będzie mnie tak bolało, to ja już będę grzeczna.

49:35 · Totolotka 1

Mówiąc inaczej. I ja w końcu, słuchajcie, Zdrapałam tą jedną zdrapkę, w ogóle każda była inna tematycznie. Tam też miałam jakieś pięć złotych, też jakaś śmieszna kwota. Na tej jednej czy dwóch, już nie pamiętam, ale nie było nic. Także, ale tam były w ogóle kiepskie, znaczy słabe karty były, także się nie dziwię. Ale no chciałam koniecznie, bo wiecie, karmiłam Neptuna, Jowisza i Słońce, bo chodzi o mój wzrok. I wyobraźcie sobie, że wzięłam tą zdrapkę, a jeszcze co? Jeszcze będzie jedna dygresja, zanim Wam wyjaśnię, co było z tą zdrapką. Więc jeszcze była taka dygresja, że dlaczego ja w ogóle zaczęłam, bo to był w ogóle przypadek, ale nie ma przypadków, bo to było tak, że ja byłam na zakupach, przechodziłam koło tego właśnie lotomatu, nie robię reklamy, to jest tylko taka opowieść, i tam taki młody człowiek był, tak spojrzałam, bo pomyślałam, boże, może nakarmię Neptuna i ten wzrok wtedy, no nie, wiecie, tak mnie olśniło po prostu, jak przechodziłam tamtędy.

Pokazano wszystkie 8 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.