Mentionsy Mentionsy
Wojciech Cejrowski
Wojciech Cejrowski

Meksyk się wyszumiał, a Iran rozpalił, bo zagwizdał Izrael?

14.03.2026 ·48 min 41 s · 1 rozdział · 1 sponsor

Rozmawiają Wojciech Cejrowski i Paweł Lisicki.Seria produkowana jest we współpracy z tygodnikiem Do Rzeczy. Premiery odcinków pojawiają się wyłącznie na DoRzeczy.pl/plus. Na kanale YouTube.com/WojciechCejrowski na playliście ANTYSYSTEM publikujemy odcinki archiwalne. Data w tytule jest datą premiery na Do Rzeczy Plus.To jest odcinek 167 z 2026/3/4.Antysystem: Cejrowski - Lisicki Odcinek 167 z 2026/3/4Koszulka WSZYSCY WON: https://cejrowski.com/koszulkiKubek WSZYSCY WON: https://cejrowski.com/kubkiSubskrypcja kanału Wojciecha Cejrowskiego na YouTube (darmowa): https://www.youtube.com/wojciechcejrowski?sub_confirmation=1https://CEJROWSKI.COMSklep Kolonialny WC: https://cejrowski.com/sklephttps://Facebook.com/WojciechCejrowskihttps://X.com/TheCejrowskihttps://X.com/TheWCejrowskihttps://Minds.com/WojciechCejrowski***WojciechCejrowski NIE MA KONTA NA INSTAGRAMIE ANI TIKTOKU

Dziś Antysystem wyłącznie o Iranie, o jakichś tam przybudówkach, ale ja Państwu opowiem czego nie będzie w Antysystemie. Otóż przygotowałem się do Iranu na zlecenie Pana Lisickiego. Kartka 1, kartka 2, kartka 3 i kartka 4 i jeszcze z zadekoracji kartka 5 była przygotowana i tego wszystkiego nie będzie. Bo się nie dało. Ja chciałem mu powiedzieć skąd się to wziął. Przygotowałem się bardzo solidnie. Skończyło się w zasadzie na emocjach. Których ja z tej sprawy nie mam, a Pan Lisicki trochę ma. To może Państwo pójdą do sklepu mojego sobie odpocząć.

Z tego wnoszę, aczkolwiek nie wiem tego na pewno, że w Meksyku nie zdarzyło się nic, tylko poszumiało, poszumiało, a teraz jakoś się ustabilizowało i nie ma o czym gadać. Bo gdyby były jakieś nowe zdarzenia, to coś by omówili, gdzieś by wspomnieli. Też doszedłem do takiego wniosku, ale żeby nie było tak, że zapominamy o tym, o czym żeśmy rozmawiali tydzień temu, no to stwierdziłem, że chociaż troszkę o tym wspomnimy. Dobra. Bliski Wschód, czyli atak Stanów Zjednoczonych i Izraela na Iran. Co pan o tym sądzi? Co ja o tym sądzę, to jest kwestia drugorzędna. Ja jestem korespondent z Ameryki, to lepiej na początek jako powiem, co Ameryka o tym sądzi.

To niech pan powie, co Ameryka sądzi, potem ja powiem, co sądzę, a potem pan powie, co pan sądzi, nie jako korespondent, tylko jako pan. Ja jeszcze powiem o tym, co wiem dodatkowo. Otóż, po pierwsze, to nie jest nowa wojna. Mówię o tym dlatego, że jak ludzie czy w Ameryce czy w Polsce czytają na ten temat, no to Trump zaczął nową wojnę albo Ameryka zaatakowała Iran. To z punktu widzenia ostatnich dwóch tygodni można tak gadać. Natomiast jak się na to spojrzy uczciwie, w większym okresie, szerzej, to to jest wojna, która trwa od 47 lat, około 50 i została wypowiedziana przez Iran Stanom Zjednoczonym.

I to wypowiedzenie wojny było wielokrotnie powtarzane również trzy tygodnie temu i dwa tygodnie temu i przedwczoraj. Iran, ten teokratyczny twór, Nie stara Persja, tylko teokratyczne państwo islamskie. Ono wypowiedziało całemu światu zachodniemu wojnę i wybrało sobie wrogów strategicznych najważniejszych. Dla nich najgorszy diabeł, najbliżej... Położony to Izrael i drugi największy diabeł, większy od Izraela i trochę dalej położony to Stany Zjednoczone, ale Europa też się załapała do tej wojny. Więc tę wojnę wypowiedział dawno temu Iran i ona, jak wszystkie długie wojny, Toczy się w taki sposób, że czasami zamiera na chwilę mniejsze działania, są jakaś przerwa na Wielkanoc, wracamy na chwilę do domu, a potem wznawiamy tę wojnę.

Iran wojnę ze światem zachodnim toczy od bardzo dawna i Europa była pierwsza, która w tę wojnę z Iranem weszła. Poza tym, że Iran spalił ambasadę amerykańską, zabijał amerykańskich żołnierzy, Europa aktywnie weszła w gaszenie tej wojny, kiedy na przykład próbowała Ponad 300 razy wysyłać ekspertów, którzy mieliby sprawdzić czy Iran buduje bomby atomowe, bo są pakty międzynarodowe, nie amerykańskie, nie żydowskie, tylko międzynarodowe o nierozprzestrzenianiu broni atomowej. ONZ w tym uczestniczy, Międzynarodowa Agencja Atomowej w tym uczestniczy.

Europa aktywnie przez dziesięciolecia uczestniczyła w tym, by poskromić Iran, jeśli chodzi o rozwój w kierunku bomby atomowej. W którymś momencie Europa wpadła w takie kłopoty własne, Angela Merkel, imigracja i tak dalej. Żeśmy się, tak jak przed chwilą mówiliśmy o tym, przestali oglądać na Meksyk w Ameryce, bo mamy ważniejsze sprawy w domu. Europa przestała się oglądać na Iran, bo nie była w stanie przez dziesięciolecia nic z tym zrobić, że nie wpuszczono nigdy żadnego eksperta międzynarodowego do Iranu. Poza tym, że do szatni wpuszczali i można było obejrzeć, jak ten ekspert mówił, ale tam... Za drzwiami tymi stalowymi chciałem zobaczyć, czy nie robicie bomby. To już tam Iran Europejczyków nigdy nie wpuszczał. Więc to nie jest żadna nowa wojna Trumpa.

Więc w tych dwóch miejscach, które zostały zbombardowane skutecznie, mamy spokój na dziesięciolecia. Żeby nie było takiej pomyłki, ktoś słucha pana i sobie pomyśli, że mamy z Iranem spokój na dziesięciolecia. To tego Trump nie mówił. Ale no to przepraszam, wczoraj dokładnie te same miejsca, które wcześniej zostały zbombardowane, zostały zbombardowane znowu. Więc jednak najwyraźniej opowieści Donalda Trumpa sprzed paru miesięcy nie były prawdziwe. Może miał niepełną wiedzę, może chciał powiedzieć za dużo, tak czy inaczej. A może kłamał? Może kłamał wprost? Tak samo jak wydaje mi się, że szczerze mówiąc, że kłamał wprost, używając takiego określenia, kiedy twierdził, że przyczyną obecnej wojny, albo obecnej odmiany tej wojny, czy kroku w tej wojnie,

Jest stwierdzenie, że Stany Zjednoczone są zagrożone przez Iran. To jest opowieść moim zdaniem nieprawdziwa. Stany Zjednoczone nie są zagrożone przez Iran. No dobra, to teraz będę adwokatem Trumpa, chociaż nie chciałem, ale nie chciałem. Rozpisałem sobie kartki, inaczej sobie rozpisałem. Otóż Iran jest nadal jeszcze zagrożeniem i był przez te 47 lat czy 50, 47 letnia wojna zapisałem sobie od tam 79 albo 8. Iran był stałym zagrożeniem Stanów Zjednoczonych, ciągle mordował amerykańskich żołnierzy w różnych miejscach. Jak sobie Pan przypomni, atak irański na bazę, to w Bejrucie było gdzieś ponad 400 żołnierzy zabili.

Przez te dziesiątki lat Iran stale zabijał Amerykanów. Co jeszcze? Przepraszam, ale Amerykanie przecież też zabijali Irańczyków. Tak? A gdzie? No jak to gdzie? No jak to gdzie? No gdzie? Na Bliskim Wschodzie, a sankcje, które były wprowadzane, a różne operacje, które były prowadzone przez... No bo toczyła się aktywna wojna. No to stąd były sankcje. Sankcje najpierw były europejskie, przypomnijmy sobie nasze własne, a dopiero potem patrzmy trochę dalej na świat. Więc te sankcje europejskie to z jakiego powodu były? Zacznijmy od początku. Pan mówi o 1979 roku. Ja przypomnę, że jednak ta zmiana, jeśli już tak w ogóle, miała miejsce w latach pięćdziesiątych. Wtedy tak naprawdę wprowadzono panowanie pachlawich, czyli tamtejszego szacha, ale po prostu takie cofanie się w historii, takie pięćdziesiąte, siedemdziesiąte, to nas moim zdaniem donikąd nie doprowadzi, bo to można w nieskończoność.

Tylko będę kończył wojny stare, a jednak zaatakował na nowo, tak jak Lisicki to widzi, zupełnie od nowa. Niech będzie, że zaatakował na staro. I bez przyczyny kompletnie, bo co było dwa miesiące temu, to się nie liczy. Liczy się tylko to, co jest teraz. W związku z tym żyjemy w takim świecie bardzo doraźnym. I znikąd po prostu zaatakował Iran bez żadnego powodu. Nie, nie, nie, przepraszam. To ja nie powiedziałem, że to było bez powodu. Powód jest oczywisty moim zdaniem. Powód jest taki, że on realizuje w tym przypadku interes Izraela od samego początku. Jest taka doktryna, którą Izrael przyjął już w 1996 roku. Która doktryna mówi, że trzeba doprowadzić do osłabienia, zniszczenia i rozchwiania innych państw arabskich na Bliskim Wschodzie.

I Izrael krok po kroku, przy pomocy Stanów Zjednoczonych, bo sam byłby za słaby, realizuje tę doktrynę. Ostatnim państwem, które jeszcze jakoś tam się trzymało jest Iran i teraz mamy do czynienia z dokończeniem tej operacji. No ale mieliśmy się nie cofać do lat 50. Nie, ja mówię o 90. Names mentioned, że Ameryka chodzi na pasku Izraela. Uwaga! Ja za panem nie nadążę, jeżeli będziemy wrzucać kolejne śledzie na talerz i ja mam każdego omówić. Więc teraz, czy mam się zająć tym, że Ameryka chodzi na pasku izraelskim, czy tym co mówiliśmy poprzednio, zacząłem a nie skończyłem. Ale nie, to nie chodzi o oddawanie głosu.

No to wyrzućmy wszystko, co mówiliśmy do tej pory. Zajmijmy się tylko tym, dlaczego Trump to zrobił. Po pierwsze, czy zaczął nową wojnę? To jak mówiłem, a nie, najważniejsze dla pana, że zrobił to na żądanie Izraela, bo Ameryka chodzi na pasku Izraela. Tak. Czy to jest jedyna przyczyna? Nie wiem. Przez dwa dni Netanyahu był w Waszyngtonie. Normalnie przyjeżdża, pogada z prezydentem i sobie wraca, albo jeżeli musi siedzieć dwa dni, to nie gada przez dwa dni w kółko z prezydentem. Tuż przed tą zupełnie nową wojną w Iranie przez dwa dni Netanyahu negocjował coś z Białym Domem i było kilka rozmów.

Teokrata Homenei zwołał śniadanie i zaprosił tam 40 swoich kumpli, najważniejszych z kraju. No i w to śniadanie walnęła bomba izraelska, w związku z tym nastąpiła dekapitacja wielu ważnych władz w Iranie. Izrael realizuje ten proces poprzez poszukiwanie następnych postaci, które mają namierzone i tam minister obrony wyleciał w powietrze, minister spraw wewnętrznych najprawdopodobniej wyleciał w powietrze, bo przestał się odzywać, się nie pokazuje. Albo siedzi w takim głębokim bunkrze, że nie jest w stanie dowodzić. To jest to, co pan powiedział, to jest wszystko oczywiście prawda. Natomiast to, co sprawia, że ja nie mogę tego zaakceptować, uważam, że ten sposób działania jest na granicy działania kompletnie nie mającego żadnych związków ani z prawem międzynarodowym, ani z regułami relacji między państwami.

23:35 · Sos boso 12

Jeżeli jedni są naszymi sojusznikami, a drudzy są naszym wrogiem, no to jest oczywiste, że traktujemy sojusznika inaczej niż naszego wroga. Bo pan powiedział, że coś jest nie tak w tym, że jest różne traktowanie przez Stany Zjednoczone, Arabii Saudyjskiej i Iranu. No Iran jest w stanie wojny ze Stanami Zjednoczonymi i aktywnie zabija amerykańskich żołnierzy od dziesięcioleci, a Arabia Saudyjska tego nie robi. No to Stany Zjednoczone traktują te dwa kraje inaczej. Jak się wejdzie głębiej w oceny moralne, no to wtedy Stany Zjednoczone być może na jakimś poziomie traktują Iran i Arabię Saudyjską tak samo. Na przykład jeśli chodzi o prawa człowieka.

Być może z punktu widzenia Amerykanów obserwacja praw człowieka w Arabii Saudyjskiej wygląda tak samo jak w Iranie i w rozmowach z Arabią Saudyjską co jakiś czas powraca ten temat. Chłopaki, ale weźcie się ucywilizujcie trochę. Bo bardzo trudno jest nam traktować was jak sojusznika, korzystać z waszych baz wojskowych do lądowania i pompowania naszych samolotów benzyną, robić z wami interesy w sytuacji kiedy przyjeżdżacie tutaj i wasza żona jest cała w szmatach zawinięta i nie ma żadnych praw. No na ulicy amerykańskiej ona musi mieć takie same prawa jak na tej saudyjskiej. No więc traktowanie sojusznika jest inne od traktowania wroga, dla mnie to jest oczywiste. I to nie jest hipokryzja. Jeszcze. Dobrze, to nie jest, to nie jest pańskim zdaniem hipokryzja.

Wracając do tego konfliktu, do tej wojny, mówię, pomysł polegający na tym, że zabija się przywództwo danego kraju i robi się to znienacka, bo tak to było, w trakcie negocjacji, które jeszcze trwały i nie zostały nawet, ja nie mówię o ultimatum, nie mówię o wypowiedzeniu wojny, przypomnę. W piątek jeszcze, a tak miało miejsce w sobotę rano, jeszcze w piątek w telewizji CBS wystąpił minister spraw zagranicznych Omanu, czyli państwa, które organizowało to spotkanie i powiedział, można temu wierzyć albo nie, Ale powiedział o tym, na co się zgodził Iran i to było tak naprawdę daleko idące wycofanie się z wcześniejszego stanowiska, że na przykład przekaże cały wzbogacony zbogacony uran Stanom Zjednoczonym, że wpuści właśnie inspektorów, o których pan wspominał i tak dalej i tak dalej i zapowiedział, że w przyszłym tygodniu w Wiedniu odbędzie się spotkanie tam techniczne, które ma do tego doprowadzić.

Odpowiadam. Odpowiadam co wiem. No to powiedział jeden facet, tak jak sam pan wspomniał, być może kłamał, być może nie wiedział, natomiast wiemy na 100%, że Iran przez dziesięciolecia w tych sprawach kłamał Europie. Wycofajmy Izrael i Trumpa, bo nas denerwuje Ameryka teraz i Izrael nas denerwuje. Europa próbowała powstrzymywać program nuklearny na całym świecie, O nierezprzestrzenianiu broni nuklearnej w ONZ-cie podpisywane różne dokumenty. Nie zależy nam na tym, żeby więcej państw miało bomby atomowe. Europie nie zależało. Przez dziesięciolecia próbowali wysyłać swoich ekspertów i Iran zawsze kłamał. Nie dawał sobie sprawdzić tych swoich posiadłości i zawsze Iran mówił, że produkcja jakakolwiek

Radioaktywna na ich terenie to służy do celów cywilnych. Jakie są cele cywilne? Rentgen zrobić i elektrownię atomową. No to na tę konferencję prasową ministra, o którym pan wspomniał, zagranicznego, który tam mediatorem był, odpowiedziały Stany Zjednoczone w sposób następujący. Złożyliśmy Iranowi propozycję, że będziemy, Ameryka będzie za darmo Iranowi Dostarczać uran do celów cywilnych. Czyli zagęszczony w taki sposób, że bomby z tego nie zrobisz, zabrudzony w taki sposób, że bomby z tego nie zrobisz, natomiast do celów cywilnych się nadaje. Albo przetworzony w taki sposób, że to już są gotowe pręty do elektrowni i nie da się z tego pręta z powrotem zrobić bomby atomowej.

Więc na stole negocjacyjnym była taka propozycja, że Zrezygnujcie całkowicie z waszych projektów nuklearnych, jakichkolwiek. To jest warunek sine qua non, który postawił Trump już dawno temu. Iran nie może mieć bomby atomowej. Czy zrobił to Trump, bo zagwizdał Izrael i Trump przyleciał do nogi? To już w pierwszej kadencji mogło być. Mogło tak być. Ale ogólnie ten cel mnie się podoba. Że Iran ma nie mieć nigdy, żaden inny kraj poza tymi, które już mają, ma nie mieć bomby atomowej. A jeszcze kilka krajów mogłoby się pozbyć, bo nie chcę, żeby Korea Północna miała bombę atomową, to chciałbym, żeby u nich też zakończono ten program z wycofaniem pocisków, które już niestety mają. I Pakistan na przykład. Lepiej, żeby nie mieli, bo się kłócą ciągle z Indiami.

No, Indie nas trochę od strony Chin osłaniają, ale już Pakistan mi jest niepotrzebny w tym rozdaniu. Wolałbym, żeby bomby atomowe nie miał Izrael, mówiąc szczerze. Absolutnie bym wolał, żeby nie miał, no ale ma. No więc program o nierozprzestrzenianiu to jest punkt A. Chociaż nieoficjalnie. No więc tenże ambasador, o którym pan mówi, czy minister mówi o tym, że Iran się nas wszystko zgodził, a Trump zaproponował dostawy uranu w celach cywilnych za darmo i po wsze czasy i na to się Iran nie zgadza. Ale zaraz, no negocjacje na tym polegają, że każda ze stron z czegoś ustępuje. Ja nie chcę wchodzić w szczegóły tej negocjacji. Niekoniecznie. Bo w tym przypadku negocjacje były takie. Pierwszy punkt negocjacji jest nie do negocjacji, tylko to jest ultimatum amerykańskie.

No dobrze, to jeśli to jest ultimatum, to rzeczywiście całe te negocjacje były wyłącznie zasłoną dymną, ponieważ było z góry wiadomo, że taka forma ultimatum nie może się spotkać z uznaniem z drugiej strony, bo to by oznaczało, że Iran przekazuje swoją suwerenność Stanom Zjednoczonym i Izraelowi, który to Izrael by zaczął kontrolować Iran i tak dalej. Niekoniecznie. Przepraszam, 30 lat Benjamin Netanyahu powtarza, że za lada moment będzie bomba atomowa w Iranie. Nie ma tej bomby atomowej, czyli możemy uznać, że przez 30 lat oszukiwał opinię publiczną, twierdząc raz za razem, że już za miesiąc ta bomba będzie. Możemy tak uznać, albo możemy przyjąć, że przez 30 lat Iran był bardzo blisko i był cofany. Akurat Hamenei, którego Izrael usunął jako pierwszego, w 2004 roku wydał tzw.

fatwę, to się nazywa tam rozkaz itd., mówiącą o tym, że Iran nie będzie produkował broni atomowej. Ale Iran kłamał wiele razy. No tak, ale tu nie mówimy o relacjach między Iranem, a światem zewnętrznym, ale mówimy o tym, co wiąże Irańczyków, bo to w ich rozumieniu to jest ten najwyższy wyrok religijny. Oczywiście można powiedzieć, że wszystko też było tylko zmyłką, albo tylko grą, albo tylko manipulacją. To na tej zasadzie oczywiście nic nie możemy powiedzieć, bo w związku z tym słowa teraz są w ogóle bez znaczenia. Możemy powiedzieć, że mamy rok 2026 i nie ma broni atomowej w Iranie. Gdyby papież Franciszek podpisał jakiś dekret na poziomie fatwy, to znalazłoby się wielu, w tym Lisicki z Cejrowskim, którzy patrzyliby na ten wyrok podejrzliwie, no to tak samo z fatwą tego Hamenei.

Ja się nie wtrącam. No ale ma pan oceny i pretensje. Świat Zachodu się wtrąca. Przepraszam. Świat Zachodu się wtrąca, ale ja uważam, że akurat świat Zachodu, tak jak powiedziałem, są tradycyjne społeczeństwa, takie jak np. właśnie Iran, czy tam nie wiem, nawet ta Arabia Saudyjska nieszczęsna, czy inne monarchie. I nie widzę powodu, dlaczego świat Zachodu ma im urządzać życie. W porządku. W porządku. Ja natomiast cieszyłem się, że się Zachód wtrącał w stan wojenny w Polsce. W to, jak krwawy generał Jaruzelski... Ale Polska była częścią Zachodu. Przepraszam, żebyśmy się dobrze zrozumieli. Co? Ja wyraźnie odróż... No Polska jest częścią Zachodu. No teraz, ale wtedy była pod sowiecką okupacją. Była pod okupacją, ale była zawsze państwem co do cywilizacji należącym do Zachodu.

Natomiast nie przekona mnie pan, że atak Stanów Zjednoczonych i Izraela na Iran jest formą wojny obronnej. Tego już nie powiedziałem. Miałem dać sprawozdanie, to panu mówię. Pan uważa, że jest błędem odstrzelenie łba wężowi, że powinno się pójść w strzelanie w środek, czyli w ciało, w pułkowników. Proszę pana, ja panu zadam bardzo proste pytanie. Z kim Stany Zjednoczone będą chciały później negocjować, jak zastrzeliły przywódcę Iranu? Chciałem cały czas od początku opowiedzieć, ale się nie daje, bo widzę, że emocje w tej sprawie w Polsce są bardzo wzburzone i cały czas czynnikiem, który oślepia racjonalne myślenie, są Żydzi. Tak, oni mnie też wkurzają w różnych miejscach.

Więc to nie jest tak, że zawsze tak toczono, ponieważ wojna jest działaniem mającym cel racjonalny. Cel racjonalny oznacza, że chcemy coś osiągnąć, a żeby go osiągnąć później trzeba zawrzeć pokój. Zawieramy pokój z kimś po drugiej stronie. Pytanie bardzo proste brzmi tak. Jeśli zabijamy przywódców obecnych Iranu, to z kim będziemy, mówię o Stanach Zjednoczonych, z kim będzie ten pokój zawierany i co miałby ich reprezentować? Od 30 minut chcę odpowiedzieć. Ale to ja cały czas czekam na tę odpowiedź. Tylko kiedy otwieram usta, to wpadają nowe śledzie na ten talerz. Proszę, niech Pan mówi, kto będzie zawierał pokój ze Senami? Likwidacja zdolności obronnych polega na tym, że likwiduje się... Opowiadam teraz, jak ta wojna jest toczona.

Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.