Wojna POZBAWI PiS WŁADZY?! POLITOLOG Rafał Chwedoruk o MOŻLIWYM SCENARIUSZU. Wieczorny Express
Po wybuchu wojny w Ukrainie Polacy zjednoczyli się wokół partii rządzącej. Jej ekonomiczne efekty mogą jednak zmotywować całkowicie odwrotne zjawisko. O wpływie wojny na wybory Kamil Szewczyk rozmawia z politologiem prof. Rafałem Chwedorukiem. Posłuchaj całego wywiadu!
I tak dalej. Natomiast w kwestiach ekonomicznych można tam było znaleźć dokładnie wszystkie. Zresztą PiS na początku też był bardzo eklektyczny. Kto już pamięta dzisiaj, nieżyjącą już profesor Zydę Gilowską, która przecież z Platformy trafiła do PiSu, miała bardzo mocno liberalne poglądy. Okazało się, że ową ofertę kulturową można rozprzestrzenić tylko ze swoistym socjalnym parasolem. To znaczy, że egalitaryzm ekonomiczny w polskich realiach towarzyszy wyborcom albo konserwatywnym, albo przynajmniej niezainteresowanym kwestiami społeczno-gospodarczymi. I stąd wielu wyborców niezwiązanych na co dzień z prawicą zaczęło na PiS głosować. To, co świetnie było widać na niwie geografii wyborczej, kiedy na ziemiach odzyskanych, które było jako niemal terra incognita dla prawicy w latach 90., nagle bardzo urosło.
Jest to oczywiście, tu się zgadzam z tym stwierdzeniem o ostatnim etapie, To jest decyzja, która nigdy wcześniej nie może zostać podjęta. Wyobraźmy sobie sytuację, w której liderzy którejś z mniejszych partii opozycyjnych obwieszczają któregoś poranka swoim zdumionym wyborcom, że idziemy razem z Platformą. To cóż taki wyborca zrobi? Natychmiast w najbliższym sondażu Zawaha się, czy wskazać swoją tradycyjną partię, czy też skoro ona i tak startuje razem z Platformą na złość Prawu i Sprawiedliwości wskazać od razu Platformę Obywatelską. Mówiąc bardzo trywialnie, patrząc na politykę od jej kuchni, liderzy mniejszych ugrupowań będą musieli przedstawić swemu zapleczu Twarde fakty, to znaczy co można wygrać startując samodzielnie, a co razem z Platformą Obywatelską.
Zapewne mogą mieć obawy przed starciem z profesjonalną machiną Platformy Obywatelskiej. Starciem w tym sensie, że walka o mandat przy polskiej ordynacji, bardzo demokratycznej, bardzo przejrzystej, pod wieloma względami jest często starciem między kandydatami na tej samej liście. Donald Tusk wyciągnie Asa z rękawa Rafała Trzaskowskiego na ostatnim etapie kampanii. Jak pan to widzi? Jak się wyciąga Asa na wierzch, to oznacza, że przykrywa się tę kartę, która do tej pory była odkryta i była, była. Na górze talii. Myślę, że i w tym wypadku. Jeśli Platforma dalej będzie odnotowywała stagnację sondażową i reszta opozycji i trzeba będzie nadać jakąś nową dynamikę całości, zachęcić liderów opozycyjnych, to zapewne tak.
Natomiast jeśli sytuacja będzie stabilna Notowania opozycji będą dawały jej pewne zwycięstwo. To nie sądzę, żeby po pierwsze sam Donald Tusk chciał usunąć się w cień, skoro podjął tak duże ryzyko, jakim był powrót do czynnej polityki. Czy w ogóle się opłaca Rafałowi Trzaskowskiemu wchodzić teraz właśnie, pomagać, czy nie zaczekać aż Tusk, Platforma przegrają i później wkroczyć do akcji? Tak, zauważmy, że Rafał Trzaskowski jest politykiem, który dopiero wypracowuje swoje własne zaplecze, a wielu innych podmiotowych polityków, nawet o słabszej pozycji od Rafała Trzaskowskiego, dysponuje w istocie większym zapleczem w obrębie własnej partii. I mogę sobie wyobrazić sytuację rozszalałych zjawisk kryzysowych.
Myśli pan, że opozycja może przegrać sama ze sobą też? Kłócąc się o te listy, no bo nie ma dnia, żeby nie było jakiejś dyskusji o tym, czy idziemy razem, czy oddzielnie, Tusk, Hołownia, Kosiniak. Myśli pan, że wyborcom to się podoba, czy jednak powiedzą w którymś momencie dość i pójdziemy na Konfederację zagłosować, czy na PiS, czy w ogóle nie pójdziemy? Szczęście w nieszczęści opozycji polega na tym, że zdecydowana większość jej elektoratów, szczególnie elektoraty Platformy Obywatelskiej i Lewicy, to elektoraty, które w większości stawiają się bardzo karnie przy urnach. Porażki opozycji w ostatnich latach nie były spowodowane Wielu wyborców straci PiS, ilu zdoła, ilu nie zdoła sprowadzić do urn ponad taki standardowy poziom 34-37%.
W przypadku opozycji, jak sądzę, najsłabszymi ogniwami Po pierwsze ruch Szymona Hołowni, po drugie PSL. Jeśli chodzi o ludowców, to oni mają oczywiście topniejący bardzo, ale jeszcze gdzieś tam trochę swój tradycyjny elektorat, który jednak został uzupełniony bardzo dużym napływem elektoratu Platformy, a nawet Lewicy. Ludowcy do końca nie mogą być czegokolwiek pewni. No w przypadku Szymona Hałowni ta pewność jest znaczona, prócz podobnego czynnika, także tym, że sympatię dla tego polityka deklarują bardzo często ludzie bardzo młodzi, niepewni w swoich preferencjach. Troszkę jak z Konfederacją, prawda?
Troszkę tak jak z Konfederacją, chociaż... Konfederacja oczywiście ma za sobą gdzieś tam pewien wizerunek partii trochę bardziej zbuntowanej, trochę stojącej obok. W przypadku Szymona Hołowni im dłużej on istnieje, tym mniej, ponieważ tak w warstwie programowej naprawdę trudno byłoby wskazać zasadniczą różnicę między jego formacją, Na Platformy Obywatelską to są rzeczy czysto ilościowe, stylistyczne, natomiast żadnych takich twardych, które dzieliłyby jakoś wyborców opozycji w sposób trwały i wyraźny nie ma i myślę, że to będzie jakby pierwsze ogniwo, które jeśli pęknie, to może wpłynąć na całą resztę opozycji.
Natomiast trudno powiedzieć, żeby Start komitetu złożonego z ruchu Polska 2050 i Polskiego Stronnictwa Ludowego był pozbawiony jakiegokolwiek ryzyka, nawet jeśli wstępne sondaże mogą w pierwszej chwili pokazywać dość wysoki poziom poparcia. Panie profesorze, bardzo dziękuję za rozmowę. Moim gościem i Państwa był profesor Rafał Chwedoruk. Jeszcze jestem winien Państwu sądę, wyniki sądy. Czy chciałbyś, żeby po nadchodzących wyborach Polską rządziły wspólnie PiS i Konfederacja? 15% tak, 80% nie. Więc wyniki są jednoznaczne prawie. Można się domyślać, że to przede wszystkim najwierniejsi wyborcy Prawa i Sprawiedliwości są w tej mniejszościowej grupie 15%, a pozostali potencjalni wyborcy prezentują swoisty front jedności narodu, gdzie część wyborców PiSu, cały elektorat Platformy i innych partii opozycyjnych, a także, jak sądzę, większość wyborców Konfederacji, która jakoś tam na krytyce PiSu budowała swoją pozycję, są po drugiej stronie.
Pokazano wszystkie 8 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Rozmowa zaczyna się od analizy historii Prawa i Sprawiedliwości, jej sukcesów i problemów.
Profesor Chwedoruk omawia zagrożenia dla PiS, takie jak aborcja, ekonomia i socjalne problemy.
Analiza strategii PiS w wyborach i wpływ ekonomii na wyborów.
Profesor Chwedoruk omawia wpływ wojny na wykonywanie mandatów i strategie PiS.
Rozmowa o potencjalnych propozycjach socjalnych od PiS i ich wpływ na wyborów.
Analiza kryzysu gospodarczego i jego wpływ na wykonywanie mandatów.
Rozmowa o możliwości koalicji PiS z Konfederacją i jej perspektywy.
Analiza strategii opozycji przed wyborami i potencjalne role liderów.
Rozmowa o możliwościach Rafała Trzaskowskiego jako lidera opozycji.
Analiza kłótni w opozycji i ich wpływ na wyborów.
Podsumowanie rozmowy i pytania o potencjalną koalicję PiS i Konfederacji.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.