Mentionsy Mentionsy
Wieczorny Express
Wieczorny Express

W studiu PUŚCIŁY NERWY! PiS to MAFIA i PZPR! Strzeżek KONTRA Banaś. Wieczorny Express

01.09.2023 ·44 min 37 s · 12 rozdziałów

Czy Konfederację czekają personalne czystki? W trzeciej części Wieczornego Expressu z 30 sierpnia gośćmi są lider Stowarzyszenia Młoda Polska Jan Strzeżek i Jakub Banaś z Konfederacji, z którymi o kontrowersyjnych obietnicach wyborczych rozmawia Hubert Biskupski. Posłuchaj całego wywiadu! Wieczorny Express jest również dostępny w serwisie YouTube. Więcej informacji o programie na stronie Super Expressu.

0:29 · Hypotetyczna sytuacja wyborcza 1

Oczywiście, że to się właśnie, to się właśnie, Janek, dokładnie dzieje. No to kobita od jedzenia psów już rzuciliście, ale inną, która mówi o tym, że jesteśmy... Są prowadzone różne debaty... To jest bomba. Jan Strzeżek, Młoda Polska, Trzecia Droga. Jakub Banaś, Konfederacja. Dzień dobry. Dobry wieczór. Panowie, krótkie, szybkie pytanie, takie jakie zadaliśmy naszym widzom. Czy Pylgorzyn na pewno nie żyje? Nie wiem, natomiast można z łatwością tutaj zobaczyć, że Rosja to jednak jest państwo mafijne po prostu.

1:59 · Debaty publiczne i tematyka psa 2

Ale nie media ten temat wywołały. Nie, media ten temat pompują i zamiast zajmować się poważnymi, realnymi problemami takimi jak inflacja, takimi jak wojna, takimi jak fasadowość naszego państwa, jak psucie tego państwa, zamiast żeby w kampanii wyborczej rzeczywiście skupić się na programie, na tym co jest istotne dla Polaków, no to my gadamy o psie. Wie pan co, z mojego punktu widzenia, jako człowieka, który jest od niedawna w polityce, tej partyjnej polityce, no to jest po prostu kompletnie niepoważne. I się mam przyzwyczajać. No, staram się przyzwyczaić, ale wie pan co, nie chcę się do tego przyzwyczaić. Ja właśnie uważam i nie chcę być politykiem takim, z jakim mamy do czynienia, to znaczy nie chcę się przyzwyczaić, żeby żyć sprawami emocjonalnymi, drugorządnymi w sytuacji, gdy... Dobra, krótkie pytanie. Jeżeli pan wejdzie do parlamentu, a pojawi się taki projekt, żeby mięso psie było dopuszczone na rynek, to pan zagłosuje za takim projektem, czy nie?

Jeżeli pojawi się taki projekt, no nie wiem, to musiałbym zobaczyć jakie będą szczegółowe ustalenia, dlaczego taki projekt w ogóle jest. W tym momencie w ogóle ten temat jakby spada z mojej agendy, bo dla mnie najważniejsze są kwestie takie, które dotyczą Polaków, dotyczą ich pieniędzy, dotyczą ich bezpieczeństwa, dotyczą ich bezpieczeństwa finansowego. O tym też porozmawiamy. Znaczy ja byłem zszokowany, jak zresztą chyba tydzień temu w tym studiu zresztą, Dobromir Sośnierz, poseł, jeden z liderów Konfederacji, ważny poseł tej partii, mówi, że no w sumie dla niego nie ma problemu, żeby jeść psy. Ja mam psa, bardzo kocham swoją punię, dziesięcioletnią suczkę, Jack Russell Terrier. Nie zmienia to jednak faktu, że jak myślę o swoim psie, to raczej myślę, że z nią wyjdę na spacer, że kupię jakiegoś fajnego smaczka do tego, żeby sobie Skubnęła, że razem się poprzytulamy, że psa pogłaszczę, no i już na pewno nie traktuje swojego psa w kategoriach obiadu albo kolejnego dania.

3:38 · Programy wyborcze i debata publiczna 1

No nie ukrywam, że liczyłem się, że politycy Konfederacji zamiast sobie robić jaja z tego tematu, to raczej na twarde powiedzą, nie, nie chcemy jeść słów, ale to nawet nie mówię o tobie. Tu jeszcze jakby wiem, że ty psów nie będziesz jadł. No normalny jesteś, nie będziesz jadł psów. Ale jak obserwuję zachowania polityków Konfederacji w mediach społecznościowych, na Twitterze, na Facebooku, którzy w sumie robią ha-ha-ha, w sumie jedzmy psy, będzie zabawnie, no to jest jakaś skrajna patologia. Nie, nie robią tak, Janek. Ja zawsze taką tezę stawiam, że Konfederacja dużo mówi o tym, że to gospodarka, ważne postulaty, wrócenie stolika, a potem finalnie się okazuje, nie chcemy Żydów, będziemy wyjąć psy. Nie, Janek, używasz teraz takich argumentów od personatu. Konfederacja właśnie bardzo dużo mówi o programie i stara się, żeby ta debata publiczna i kampania wyborcza opierała się wokół programu, bo sam Donald Tusk powiedział, że teraz najważniejsze są emocje i po co konkrety, skoro i tak nie będzie mógł ich wprowadzić, więc liczą się emocje.

4:50 · Sondaże i manipulacja 4

I co w tym momencie mamy? Zawsze to powtarzam. Mamy w tym momencie cyrk. Nie ma debaty programowej, nie ma szukania porozumienia w tym, co zrobić, żeby rozwiązać realne problemy Polaków. Właśnie tak jak mówię, inflacja, biurokracja, niemożność prowadzenia biznesu, coraz większe ograniczenia, albo przede wszystkim to, co teraz idzie, ograniczenie wolności i prywatności, bo rząd chce mieć do wszystkiego dostęp i służby specjalne chcą mieć nad nami kompletną kontrolę. Tylko my gadamy teraz o pudelkach i o psach. Przecież to jest kompletnie niepoważne. I wcale tak nie jest, że Konfederacja... Dlatego, że został temat wywołany, ma swoje opinie, jest postacią wyrazistą, która ma swój enturaż i powiedział to, co powiedział. I to jest też nasza wartość Konfederacji, że u nas ceni się naprawdę wolność słowa.

Naprawdę wolność słowa polega na tym, że można mówić zupełnie co się chce i o czym się chce. Tak. I to na tym polega właśnie dokładnie wolność słowa i ponosi się tego konsekwencje, jak poniosła konsekwencje ta pani, która ten wpis... No właśnie, a pan poseł coś niż nie poniósł takiego. Dlatego, że rzeczywiście, tak jak mówił jeden z liderów Konfederacji, Krzysiek Bosak, wiceprezes, powiedział jasno, że Dobromir ma inny dorobek polityczny, ma inną pozycję polityczną, jest znanym i poważanym... Nie może głupoty opowiadać. Nie, on powiedział krótko, wyciągnął... Nie, nie, nie, nie równiejszy. Wyciągnął logiczne konsekwencje, natomiast my też musimy się dostosować do rzeczywistości taką, jaką ona jest, a rzeczywistość jest taka, że politycznie i kulturowo Polacy chcą ochrony swoich pupilów, nie chcą tego tematu, nie chcą takich rozwiązań, więc my się do tego dostosujemy, dlatego że z naszego punktu widzenia to jest sprawa naprawdę drugo-, trzecio- albo piątorzędna.

On ma swojego tego ministra do spraw strategicznych, któremu stara się jedynkę załatwić w Olsztynie, pana Maliszewskiego. On ustala, jakie będą wyniki. Jak pan prezes Kaczyński pewnego dnia się obudzi i powie, że ma być 150% poparcia dla PiSu, to będzie 150% poparcia dla PiSu. Jak prezes Kaczyński jednak będzie miał trochę gorszy humor i powie, dobra, 70 wystarczy, to będzie 70. Jak trzeba byłoby komuś pokazać minusowe poparcie, to CBOS zrobi wszystko. No to jest, delikatnie mówiąc, nie najbardziej wiarygodny sondaż. To już przypomina po prostu PRL i niestety PiS, to trzeba powiedzieć sobie, bardzo mocno przypomina Polską Zjednoczoną Partię Robotniczą. Chłopaki żyją w tamtej mentalności, budują niestety trzecią RP według mentalności PRL-u. I jak to było w PRL-u? No pierwszy sekretarz musiał widzieć świat kolorowy i z raportów zarówno SBC jak i

Jako kraj miodem i mlekiem płynący. Dokładnie tak jest teraz z Jarosławem Kaczyńskim. Pod niego są robione te sondaże, pod niego są pisane raporty. Nikt nie oświela się mu mówić, jaka jest prawda. I dlatego można z całą pewnością powiedzieć, że niestety pan Kaczyński żyje w oderwaniu mocnym od rzeczywistości, a na pewno od realnych problemów Polaków i od tego, co rzeczywiście Polaków obchodzi i jakie realne poparcie ma w tym momencie Prawo i Sprawiedliwość. Przecież wyborcy nie są głupi widząc co się dzieje. Widząc co się dzieje, że ta polityka PiSu, zadłużania, życia na kredyt, życia za dług, rozdawnictwa pieniędzy właśnie w tym momencie bankrutuje. Ja myślę, że 15 października PiS boleśnie się przekona o tym jak Polacy ocenili ich rządy.

9:18 · Strategie polityczne i listy wyborcze 1

Nie łączy ich nic i w tej chwili widzimy tego wyraz, to znaczy oni nie pokazują list, bo boją się, że jak list zostaną pokazane, no to im się większość rozsypie na tym ostatnim posiedzeniu. 6.6. będą musieli na ostatnie posiedzenie. Jest dzisiaj. Dzisiaj się kończy posiedzenie. Dlatego potem pokażą 6.6. Jak komuś się nie podoba, no to sią. Dobrze wiemy, że poza PiS-em i tak nie mają żadnej przyszłości. Obserwujemy to po politykach Prawa i Sprawiedliwości, że nawet jakby chcieli, no to tyle haków, ile Mariusz Kamiński, Zbigniew Ziobro albo inni załóżnicy Kaczyńskiego z Nowogrodzkiej zebrali przez te ostatnie lata, no to są po prostu uwiązani. Panie Profesorze, myślę, że będą bardzo ciekawe zjawiska zachodziły w polskiej przestrzeni publicznej po 6 września, dlatego że wylecą, mówiąc krótko, wszystkie sztylety na miasto, szafy się otworzą i będziemy mieli bardzo ciekawą sytuację nie w opozycji, tylko przede wszystkim

11:05 · Służby specjalne i kontrola 3

I Olga Semeniuk nagle robi romantyczne sesje zdjęciowe na plaży w Olsztynie. Przecież przypadków nie ma. To jest tak w tej chwili zaangażowana walka o wpływy. Dzwonił do mnie w tym tygodniu jeden z PiS-owskich ministrów. Ja go pytam. Znamy się od lat, tak jak znamy się w ogóle, mówiąc kolokwialnie, w branży z politykami z różnych opcji. Pytam go, czy już wiesz, który okręg, które miejsce. On mówi, nie wiem absolutnie nic. Czekam na informacje z Nowogrodzkiej. Jak Jarosław będzie miał dobry humor, będzie wyżej. Jak ktoś rzuci we mnie jakimś kwitem, mówiąc kolokwialnie, będzie niżej. To znaczy poziom... Mówiąc szczerze, jak nie żyłem w latach 90-tych i nie obserwowałem walki Pruszków-Wołomin. Podejrzewam, że poza tym, że panowie nie mają już dresów na sobie i złotych bransolet, tylko mają garnitury, to zasadniczo mechanika jest podobna.

Można tak powiedzieć, że mechanika jest podobna i tutaj ogromną rolę odgrywają służby specjalne. Dlatego jeden z naszych postulatów jest taki, żeby przywrócić realną kontrolę nad służbami specjalnymi. No ale formalnie to Parlament ma tę kontrolę. Ale to jest fikcja, bo w tym momencie to jest fikcja i skutki tej fikcji możemy obserwować. Jest wiele informacji dostępnych w przestrzeni publicznej o tym, Jak działają ludzie z służb, czy na służbie, czy już na tak zwanej emeryturze, która z emeryturą ma mało wspólnego. Sam, tak jak powiedziałem, doświadczałem tego, jak służby działają, chociażby właśnie w kontekście Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej. Więc to uważam trzeba unormować, ucylizować, bo w tym momencie służby są wykorzystywane do tego, podobnie jak prokuratura,

Żeby zbierać te haki, zbierać teczki, które zostaną użyte po 6 września, zacznie się w tym kraju i zobaczycie Państwo, i zobaczycie wszyscy, jak działa Prawo i Sprawiedliwość, bo zacznie się po prostu cyrk. Noże będą latać na mieście. Zakładając, że Konfederacja, co z sondaży absolutnie nie wynika, ale wygra wybory i stworzy własny rząd, bo podobno koalicji z nikim tworzyć nie chcecie. To prawda. Z nikim? Z nikim. A do kogo wam bliżej? Do Koalicji Obywatelskiej czy do PiSu? Gdyby taka propo... Dla nas... No dobrze, ale gdyby Donald Tusk albo Jarosław Kaczyński taką propozycję złożyli, że zrealizujemy część waszego programu, zapraszamy do rządu. W tym momencie odbiją się od ściany, bo będziemy wiedzieć, że to jest fałszywa propozycja.

14:22 · Konfederacja i nowe liderzy 1

Przede wszystkim, i to można sprawdzić statystycznie, uważam i tu się mogę założyć, chociaż nie znam do końca listy całego opozycji, ale statystycznie najprawdopodobniej jest największa ilość przedsiębiorców. Dlatego, że Konfederacja jest partią, która broni polskiej przedsiębiorczości, szczególnie mikro i małych przedsiębiorców. Sól tej ziemi. O tym jeszcze za chwilę porozmawiamy, ale tylko jedno szybciutkie pytanie. Taki scenariusz czysto hipotetyczny, wygrywacie wybory, to kto zostaje szefem służb specjalnych? Grzegorz Braun. Jeżeli wygramy wybory, Grzegorz Braun, Może dowcip, ale to wcale nie jest takie... Nie, to ja mam nadzieję, że to dowcip. Powiedz, że to dowcip. Nie, dlatego że musi być człowiek, musi być człowiek, który rozumie jak służby działają, który jest charakterologiczny, na pewno rozumie, jest charakterologicznie mocny i nie podda się żadnym naciskom i realnie rzeczywiście chce służyć krajowi i państwom.

17:11 · Wypowiedzi i wolność słowa 4

Otóż emeryturka, otóż kasa, otóż właśnie fuchy w Orlenie, w spółkach Skarbu Państwa, praca na podwójnych etatach. O tym marzą funkcjonariusze CBA czy ABW. Nie o tym, żeby pracować tam. Nie ma etosu jak w służbach izraelskich. Za to co jest? Kasa, kasa, kasa, kasa. To jest dla nich najważniejsze. Zagotował się pan przy Grzegorzu Brownie. Zagotowałem się dlatego, że w ogóle pan redaktor i zresztą pan Banaś poruszyli ciekawy wątek tych nowych ludzi na listach Konfederacji. Dlatego, że ja z czystą przyjemnością obserwuję wypowiedzi tych nowych ludzi, którzy mają być nową jakością. Już się boję. No nie, ale na przykład taki cytat. Pan z Trójki w Okręgu Gdańskim. Czyli Trójka to jest bardzo poważne miejsce, jest szansa na mandat poselski w Okręgu Gdyńskim. Pan Niżnik. Nie ma czegoś takiego jak polscy Żydzi, albo Żydzi, albo Polacy. Nigdy żaden Żyd nie myślał jak Polak. Jednak czym się zapisaliście w historii świata, to ukrzyżowaniem Jezusa Chrystusa jesteście potomkami szatana.

Ale nie, nie, ale to jest ważne. Czy te wypowiedzi są prawdziwe? Skąd one są? Są prawdziwe. Nie, nie, nie. No to już nie udawajmy. Trójka w Kielcach. To ja może pokażę. W tym roku walczyliśmy z Żydami, doprowadziliśmy do tego rządzonami Żydzi. To mówi Pan z Konfederacji. Ja może ciekawsze dam... Nie, bo to są koszałki, opałki jakichś wypowiedzi. To są jak żadne koszałki. Wypowiedzi ludzi, którzy padały. Z jednej strony gospodarka, z drugiej strony nie lubimy Żydów. Nie, nie, nie. Bądźmy poważni. Lubicie Żydów? Oczywiście, że lubimy Żydów. No to skąd te wypowiedzi? To ty może lubisz, ale pogadaj z tymi ludźmi. Skąd te wypowiedzi? Po pierwsze, dlatego, że jest wolność słowa w Polsce i dla nas to jest wartość. My nie mamy OSKĄ, ale naprawdę, jak ktoś opowiada takie rzeczy... Dobrze, opowiada i spotka się z konsekwencjami, dlatego, że w Konfederacji są ludzie mądrzy i podejmują decyzje.

Co pan o tym sądzi? Czy jest szansa pozbyć się jakby tego obowiązku pozywania rodziców? Tak. Uważam, że to jest nieludzkie. To jest niesprawiedliwe, nieludzkie i nie powinno mieć miejsca. To jest coś, co rozbija więzi, coś, co niszczy rodziny. Dobrze. I teraz ja mam podstawowe pytanie. Ale co w tym kontrowersyjnego? No kontrowersyjnego... Chodzi o procedurę prawną dotyczącą zmiany płci. Dokładnie, tak. Zmiany płci. Czyli Szymon Hołownia, lider tak zwanej trzeciej drogi, poważny polityk, proponuje, żeby dzieciaki bez zgody rodziców mogły dokonywać... Gdzie to jest mowa o dzieciach? Nie, nie. Mówi osoba, która jest niepełnoletnia i teraz, jeżeli musi pozwać rodziców, żeby sądownie uzyskać zgodę na zmianę płci. I teraz ja się pytam, jak to ma się do tej powagi i do wypowiedzi. Jeżeli osiemnastolatkowie muszą skończyć właśnie 18 lat...

Ale tam nie ma nic mowy o zgodzie, tylko mowa jest o pozywaniu. Bo procedura jest taka, że trzeba pozwać rodziców. O to właśnie chodzi. I teraz, jeżeli on mówi, że to jest procedura nieludzka, to co to znaczy? Że dzieciak, który nie ma 18 lat, czy nie ma pełnoletności, ma samodzielnie podejmować decyzję o tym, że zmienia płeć? Ale nie, abstrahując od tego tematu, nie ma opowiedzi o tym, jak według Szymona Hołowni ma ta procedura wyglądać. On mówi, że to jest nieludzkie. Że jakby pozywanie się w ramach rodziny, abstrahując od tego tematu, bo ja ekspertem nie jestem w tym zakresie, pozywanie się w ramach rodziny, niezależnie od Okej, to chciałbym, żeby Szymon Hołownia powiedział jasno i krótko, tak? Nie ma mojej zgody na to, żeby dzieci do 18 roku życia czy młodzi ludzie samodzielnie podejmowali zgodę na tak ważną decyzję, jaką jest zmiana płci.

21:29 · Zmiana płci i roli rodziców 2

Jak będziecie podchodzić do tematu ukraińskich uchodźców w Polsce i, mówiąc brzydko, wykorzystania ich na rzecz polskiej gospodarki? To może na początku dwie rzeczy. Chodzi o to, żeby tych ludzi nie wykorzystywać. To jest pierwsza rzecz i druga. Natomiast nie będę tutaj się odnosił do tych poszczególnych określeń, o których Pan mówił, bo powiem o konkretach. Z punktu widzenia Konfederacji nie ma zgody na dwie podstawowe rzeczy. Pierwsza sprawa, a oczywiście popieramy bohaterską walkę Ukrainy z Rosją i samych Ukraińców. Natomiast nie ma zgody na dwie rzeczy i to jest dokładnie Dokładnie to pokazuje, jak działa Prawo i Sprawiedliwość, mianowicie, że ma głęboko w czterech literach Polaków, mimo o tym, że o tym wszędzie mówi, że słucha Polaków.

Ale powiem jeszcze bardzo ważne na końcu. Wystarczy jeden dzień pracy na umowę o pracę po to do tego, żeby korzystać i to jest wielka luka, którą PiS dopuszcza, żeby Ukraińcy mogli korzystać z polskiej emerytury. To kredyt 2%. Tak samo jak Polacy mogą korzystać z emerytury niemieckiej czy ukraińskiej. Nie wiem jakie są rozwiązania, bo Polska... Ale wątpię, czy Niemcy są na tyle, mówiąc krótko, głupi i nieroztropni, że pozwolili po jednym dniu pracy jakiemukolwiek imigrantowi korzystać z ich pełnego socjalnie emerytury. To ja panu na to pytanie odpowiem. Jakiś czas temu na pańskim miejscu siedział Cezary Kazimierczak, szef Związku Pracodawców Prywatnych. Rozmawialiśmy na temat Ukraińców i pracujących, mówimy o legalnie przebywających w Polsce Ukraińcach.

28:40 · Koszty i konsekwencje polityki demograficznej 4

Ale wiem, że nie każdy będzie prowadził działalność gospodarczą. Częściej z pracownikami najemnymi. I teraz mało kto sobie z Państwa zdaje sprawę, jakie są koszty umowy o pracę. Bo ludzie rozumieją umowę o pracę na zasadzie takiej, że dostają wynagrodzenie na konto. Krótko, no z tym niektórzy mają duże problemy. Jeszcze w ogóle koszt pracownika i koszt pracodawcy. Jeżeli te koszty, mówiąc krótko, zostaną zredukowane, to u nas naprawdę wystrzeli ta przedsiębiorczość. Dlaczego? Dlatego, że Ukraińców nie będzie zatrudniać administracja państwowa, chociaż ona oczywiście by chętnie zatrudniała, ani wielkie korporacje, tylko chodzi o to, żeby znowu uwolnić, jak w 89 roku, potencjał polskich przedsiębiorców i polskiej przedsiębiorczości, jednocześnie żeby dać tą szansę Ukraińcom i wtedy, mówiąc krótko, będziemy robili rzeczywiście wspólny biznes razem z Ukraińcami.

Ta wyliczka nie da się wprowadzić. Jesteśmy w zupełnie nierzeczywistości. Da się wiele rzeczy zrobić, tylko trzeba, mówiąc tylko, siąść, przeprowadzić analizę, a jednocześnie... Obniżać podatki, ułatwiać życie przedsiębiorcom, to jest coś, pod czym Trzecia Droga, pod czym Koalicja Polska zawsze się podpisywała. Ja bym chciał, bo słuchałem tutaj pana Banasia i nie ma co ukrywać, że w zakresie przedsiębiorczości tu są pewne cechy wspólne, tylko że z jednej strony, jak pan mówił o tym... Wyobrażacie sobie... Nie, nie, nie, nie wyobrażam sobie absolutnie. Ale trzeba szukać też tego, co łączy, przecież to też jest oczywiste. To nie jest tak, że jakby jakaś... Okej, rozumiem, że na Grzegorza Brauna jako szefa służbyście się nie zgodzili, ale... No w życiu, no to w ogóle gdzie Braun, gdzie służby? To jak najdalej powinno być? Jakby Jakub Banaś został ministrem rozwoju albo ministrem gospodarki? Ale co? Ale panie redaktorze, to...

Ktoś, kto rozmawia 45 dni przed wyborami o personaliach, ten wybory przegrywa. To jest akurat taka zasada niezależnie od wyborów, niezależnie od środowiska. Tylko słuchając całej tej długiej narracji dotyczącej Ukraińców, to ja bym chciał się dowiedzieć, jak to wszystko się ma do akcji, którą Konfederacja właśnie ustami wspomnianego wcześniej Grzegorza Brauna prowadzi. Stop ukrainizacji Polski. Bo ja tam nie słyszałem, żeby było sugerowanie tego, żeby Ukraińcy zakładali w Polsce biznes. Tam raczej ustami Grzegorza Brauna i polityków partii Grzegorza Brauna słyszeliśmy wszyscy, nasi widzowie na pewno również, pan redaktor również i ty Kuba również, to żeby Ukraińcy wracali do siebie. Taka jest twarz dużej frakcji w ramach Konfederacji. Ja raczej mam problem z tym, że Grzegorz Braun nie jest w ogóle zapraszany do mediów i chętnie bym widział tutaj Grzegorza Brauna na moim miejscu, wtedy porozmawiajcie.

Ja pana Grzegorza Brauna zaprosiłem, ale niestety na kilka godzin przed odwołał. Nie wiem, nie znam kontekstu, natomiast chodzi mi o to, że ja nie chcę być rzecznikiem prasowym z tego zabranej korony polskiej. Najlepiej, żeby to Grzegorz Braun wytłumaczył. Chciałem jeszcze o gospodarce porozmawiać, bo panowie jesteście tak bardzo liberalnie nastawieni. Zupełnie inaczej niż znakomita większość polskiego elektoratu i większości partii czy formacji politycznych. Nasz elektorat właśnie nie jest mocno wolnorytowy. Widzimy ten wyścig i prześciganie się. Jeżeli chodzi o obietnice społeczne, socjalne. Jedną ważną rzecz powiedzieć. To znaczy tak jak ja uważam, że w kwestii podatków, które powinny być proste, które powinny być niskie przede wszystkim, tak też uważam, że to nie jest tak, że niewidzialna ręka wolnego rynku wszystko załatwi.

32:10 · Krytyka polityki podatkowej i gospodarczej 2

I uważam, że są miejsca, w których państwo na przykład absolutnie dało ciała i w których musi państwo wejść. Uważam na przykład, że kwestia budowy tanich mieszkań na wynajem, to jest rzecz, która została absolutnie olana przez państwo. Równo jak z innymi państwami europejskimi. I to, że deweloperzy budują. Nasi widzowie na pewno są też między innymi z dużych miast. Na przykład z Warszawy. Ja jestem z Warszawy. Metr mieszkania to jest, przyjmijmy sobie szczerze, 13-14 tysięcy. W nowym budownictwie. I nie mówimy tu o Śródmieściu, o żadnych centralnych dzielnicach, a nawet Białe Łęka, Ursus, Włochy. To już są takie ceny. W deweloperskim, czyli wykończone do 14 tysięcy. Kogo na to stać, żeby wziąć to bez kredytu, żeby się nie wiązać na 30 lat? To jest prawda. A ile budowanych jest mieszkań w Warszawie na wynajem tanich przez samorząd z państwem? Tyle. I tutaj uważam, że państwo powinno wejść.

Państwo daje grunty, samorząd daje kasę, budowane są mieszkania i to jest inwestycja w młode rodziny, to jest inwestycja w to, żeby budować sensowne dzielnice, bo obserwujemy w wielu miastach Polski to, że jak deweloperka wchodzi, to gdzieś na końcu świata powstaje osiedle, ani sklepu, ani szkoły, ani przedszkola, ani nic. Ale tylko pytanie jest takie, czy to przypadkiem nieporozumienie, jak jeszcze było w rządzie, doprowadził do tego, że przestały działać de facto TBS-y, bo były dobre rozwiązania, były te TBS-y. Nie, nie, absolutne nieporozumienie, jak było w rządzie, jeszcze opowiem. W stu procentach się zgadzam z tym, że państwo, czyli mówiąc krótko, politycy, urzędnicy, bo państwo to jest tylko takie obkreślenie, pojęcie abstrakcyjne, czyli konkretnie urzędnicy, politycy, dali ciała, co więcej działają w interesie dwóch podstawowych grup, które na tych rynkach działają, deweloperów i banków. Dlatego, że problem mieszkalnictwa to nie jest problem wróżki zębuszki, która przyjdzie, machnie ruszką i się zaczną mieszkania budować, tylko to jest całej infrastruktury i całego otoczenia prawnego, ekonomicznego, związanego z deweloperką.

Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.