#162: Podmiejski transport publiczny
Rok temu u progu jesieni rozmawialiśmy o upadku PKS Radom, a w tym roku postaram się pokazać jak radzą sobie gminy z organizacją transportu publicznego bez systemowych rozwiązań. Gmina Zakrzew z powiatu radomskiego postanowiła skorzystać z istniejących narzędzi wsparcia. Kupiła cztery autobusy, założyła własny zakład budżetowy i próbuje samodzielnie organizować transport publiczny do Radomia, jak i wewnątrz gminy. Jak jej to wychodzi? Jakie są najważniejsze problemy i wyzwania? Czy istniejące rozwiązania prawne, finansowe i organizacyjne w jakikolwiek sposób pozwalają rozwiązać problemy transportowe podmiejskiej gminy? O tym mówię w tym odcinku. Korzystałem z informacji z BIP oraz ze znakomitego serwisu WRA-BUS, a także rozmawiałem z wójtem gminy Zakrzew, Leszkiem Margasem.
No i co to spowodowało? To spowodowało też, że ceny biletów dla mieszkańców gminy Zakrzew poszły w górę, ponieważ do tej pory bilet miesięczny w Radomiu kosztował 99 złotych na wszystkie linie, w tym również podmiejskie. Natomiast bilety zakrzewskie kosztują znacznie więcej, bo jest to kwota 160 i 140 złotych, a jeżeli jesteście mieszkańcami gminy Zakrzew, no to płacicie 30 złotych mniej, więc no nadal jest to 130 złotych za dwie linie i to tylko te dwie linie, którymi wjeżdżacie do Radomia i już jeżeli ktoś chce się przejść na MPK Radom, musi kupić odrębny bilet, więc ten wzrost kosztów to nie jest tylko te 30 złotych, tylko to jest tak naprawdę 130 złotych więcej. Bo po prostu trzeba kupić drugi bilet. Jednorazowe bilety też są droższe, bo jednorazowy bilet w Radomiu kosztuje 3,60 zł, godzinny w Radomiu kosztuje 5 zł, a zakrzewski bilet to po prostu 5 zł i już, więc nie ma dyskusji.
Znaczy, proszę pana, cena wozokilometra, jakiego wymaga miejskie przedsiębiorstwo, jest dość znaczna. To już ostatnio było ponad siedem złotych za kilometr jazdy. To po pierwsze. Po drugie, ja nie ukrywam, że o taką ofertę poprosiłem na właśnie trasę tą do Zakrzewskiej Woli i ofertę taką, która by obsługiwała linię Dąbrówka na Górna, Dąbrówka Podłężna. I to wyszły kwoty szokujące troszeczkę. Jak ja sobie pomyślałem, policzyłem troszeczkę, a przy tym wszystkim trafiła się okazja na pozyskanie dotacji na zakup nowych autobusów, uznałem, że w ramach tych pieniędzy, które miałbym zapłacić do MPK, to równie dobrze obsłużę gminę i będę niezależny od zarządcy innej komunikacji.
Proszę dać troszeczkę czasu, żebyśmy mogli powrócić do rozmowy, a wtedy będzie No i będę jakby pewny tego, co mówię. Nie lubię mówić rzeczy, które nie są sprawdzone albo które miałyby być wzięte później gdzieś tam na język przeciwko mnie. Jasne. Jeżeli jeszcze rozmawiamy o pieniądzach, wspominał pan, że MPK Radom żądało aż siedmiu złotych. Jakiego rzędu kosztów możemy spodziewać się, jeżeli chodzi o PKZ? Wie pan, to jest właśnie to, o czym rozmawiamy. Proszę pana, kiedy ja Podejmowałem decyzję o złożeniu wniosku na zakup autobusów. To koszt kilowatogodziny, który jest równoznaczny z przejechaniem jednego kilometra był 60 groszy.
I teraz jak to zrobić? Skoro wójt, jak sami słyszeliście, stwierdził, że dużo taniej jest organizować taką komunikację w niezwykle skomplikowany sposób, No to poniekąd jest problem w pieniądzach. No ale znowu, to są wciąż pieniądze w systemie publicznym. To znaczy, to nie jest tak, że to jest jedna gmina oderwana od całej reszty. Te pieniądze są wszystkim, to cały czas mówimy o środkach publicznych, więc Chyba problem jest zarówno w tym, kto ma być organizatorem, jak i kto ma za to płacić. I tutaj pojawia nam się coraz więcej znaków zapytania, więc znowu, najpierw, kiedy usłyszałem o tym wszystkim, że ta komunikacja gminna ma konkurować z MPK Radom, kiedy przeczytałem, jak jest organizowana, no trochę
Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podmiot opisuje nową komunikację gminną w Zakrzewie, uruchomioną z pomocą unijnej i lokalnych środków.
Wójt gminy Zakrzew wyjaśnia, dlaczego nie dogaduje się z Radomiem na wspólną komunikację i opisuje swoje cele.
Wójt gminy Zakrzew omawia koszty i organizację komunikacji, a także problemy z rozliczeniami.
Podmiot porównuje system transportu publicznego w Czechach z polskim, podkreślając jego zalety i wady.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Rok temu u progu jesieni rozmawialiśmy o upadku PKS Radom, a w tym roku postaram się pokazać jak radzą sobie gminy z organizacją transportu publicznego bez systemowych rozwiązań. Gmina Zakrzew z powiatu radomskiego postanowiła skorzystać z istniejących narzędzi wsparcia. Kupiła cztery autobusy, założyła własny zakład budżetowy i próbuje samodzielnie organizować transport publiczny do Radomia, jak i wewnątrz gminy.
Jak jej to wychodzi? Jakie są najważniejsze problemy i wyzwania? Czy istniejące rozwiązania prawne, finansowe i organizacyjne w jakikolwiek sposób pozwalają rozwiązać problemy transportowe podmiejskiej gminy?
O tym mówię w tym odcinku. Korzystałem z informacji z BIP oraz ze znakomitego serwisu WRA-BUS, a także rozmawiałem z wójtem gminy Zakrzew, Leszkiem Margasem.