Wahanie podcast Szumowskiego i Gizy odc. 58
Citroen C3... Dzisiaj trochę o samochodach i ich awaryjności oraz nasze historie z tym związane. Porozmawialiśmy też o konflikcie Lewandowski – Probierz, zastanawiając się, kto faktycznie na tym stracił, a kto mógł coś zyskać. Poruszyliśmy temat zmieniającego się postrzegania niektórych słów i jak społeczne podejście do języka wpływa na to, co dziś wypada, a co już niekoniecznie.
O fortunowe! O fortunowe! Jezu, Carmina Burana jest ten taki mocny kawałek i tak dalej. To jest ta cała taka, wiesz, cały taki, Jezu. Że dobrze zanuciłem? Nie, absolutnie nie zgadłem. Ja myślałem, że ty po prostu przerywasz mnie, żeby mi przeszkodzić, ale nie, że podmijasz to, co mówię. No tak czy inaczej, trochę dwie inne rzeczy, ale no pierwszy to był balet, taki czysty, wiesz, i stary. No właśnie, słuchaj, bo zaczyna się w ten sposób, że siadamy, wiesz, ja nie byłem, byłem na balecie, jak byłem mały, na doktor Ojboli, pamiętam też w operze bałtyckiej, doktor Ojboli, to byłem tam z klasą, miałem tam, nie wiem, byliśmy w drugiej czy trzeciej klasy. I wszystkich najbardziej, to bardzo złe słowo w kontekście, ale najbardziej przeżywaliśmy to, że typ, co grał Bociana, bo to był zwierzątka i doktorem boli, on je leczył i tak dalej, miał tak obcisłe getry, że miał wielkie jądra, więc wszyscy kolesie i cała klasa mówiła, ty patrz jaki...
Jakbym przestał to robić, to byś miał takie, ty, chyba uda mu schudły. Prawdopodobnie pan Bocian też tak robił. Czekaj z tym, czy jeszcze pan Bocian żyje, bo to było lata temu i czy nadal ma wielkie... Albo teraz przy kostkach nie wiem. No dobra, czyli wtedy to cię zaintrygowało, a teraz po latach? No dobra, to był główny punkt programu właściwie. I chyba nie zamierzony przez operę. No chyba, że był zamierzony. Rozumiem. I był to pokaz siły. I jakby to, jak zainteresować młodzież baletem. Ale zakładam sobie, że nie. No i... I w tym roku byliśmy... Cztery sposoby na powiększenie twoich jaj. Musisz chodzić na balet i ćwiczyć, będziesz miał takie jaja jak ja. No i byliśmy teraz... Nie, trochę spłaszczamy.
Albo szedłbym sposobami. Znalazłbym wytrych. To jest tak czasami, jak wchodzę na imprezę i nie pamiętam imion wszystkich. Ale nie, nie. Są czasami takie sytuacje, że wchodzisz na imprezę, jesteś nowy i masz 10 osób z imionami. Po prostu. I Zbyszek jest Zbyszkiem, Antek jest Antkiem, a Zosia jest Zosią. Rozumiesz? I w tym momencie... Ale nie zapamiętam. Nie zapamiętam, bo ktoś gdzieś mignął, ma podobną fryzurę do tej osoby z tyłu. Tego nie widziałem nigdy. Gdzieś ktoś o nim wspomniał. Wiesz, tysiąc różnych opcji. Albo po prostu mam słabą pamięć, albo po prostu jestem, nie wiem, zbyt podniecony, czy zbyt, no cokolwiek, tak? Albo przed chwilą widziałem Bociana. Właśnie. Jestem strząśnięty.
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Citroen C3... Dzisiaj trochę o samochodach i ich awaryjności oraz nasze historie z tym związane. Porozmawialiśmy też o konflikcie Lewandowski – Probierz, zastanawiając się, kto faktycznie na tym stracił, a kto mógł coś zyskać. Poruszyliśmy temat zmieniającego się postrzegania niektórych słów i jak społeczne podejście do języka wpływa na to, co dziś wypada, a co już niekoniecznie.