Chańcza. Wieś i zalew
Chańcza częściej kojarzy się nam z nazwą zalewu koło Rakowa. Nie zdajemy sobie sprawy jakie tajemnice kryje sama wioska od której zalew wziął nazwę.
Oczywiście krzewy i drzewa wycięto, pozostawiając jedynie pnie. A co z budynkami? Był tam młyn, mostek i nasyp drogowy. Co się dało, to robotnicy rozebrali, a resztę wyburzono. Na dnie zbiornika są jednak pozostałości zabudowań. Dziadek chce sprawdzić, w którym miejscu się one znajdowały. Ciekawe zadanie. Pływając, warto wiedzieć, co jest pod spodem. Może się okazać, że będzie pani pływała w miejscu, gdzie głęboko pod wodą swoją siedzibę mają wodne stwory.
Takie utopce mogą nieostrożną osobę wciągnąć pod wodę i uwięzić w pozostałości jakiejś budowli. Panie przewodniku, z taką opowieścią to pan może zamieszanie zrobić, ale w przedszkolu. Wrzuć pan na luz. A skąd dziadek chce przeprowadzić lustrację terenu? No brałem pod uwagę kilka lokalizacji, ale obawiam się, że ze względu na turystów to miejsce na plaży odpada, bo nam spokoju nie dadzą. A przy deszczowej pogodzie to raczej tłumów tam nie będzie. No może i tak, ale wpadłem na pomysł, że najlepsza widoczność będzie z miejsca, gdzie nie ma drzew, krzaków i takich tam różnych.
Więc skąd poprowadzimy obserwacje? Naszym celem jest Tama. To będzie najlepsza lokalizacja. Chyba słuszne rozumowanie. Coś Dadek dowiedział się o tym miejscu? O zalewie to nie będę was zanudzał, ale o tamie wam opowiem. Podróż szybciej upłynie. Niech dziadek poczeka. Oprój się wygodniej, bo ten deszcz i te wycieraczki samochodowe trochę nużąco na mnie wpływają. Oho. Przewodnik szykuje się do snu. A co tam się wczoraj wieczorem robiło? Nie będę zdradzał tajemnic z Alkowy, ale faktem jest, że znaleźliśmy sobie z Adelaidą pewne zajęcie.
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.