Mentionsy Mentionsy
WIECEJ NIZ FOTOGRAFIA
WIECEJ NIZ FOTOGRAFIA

odcinek 150. ZAMIENIAJ MARZENIA NA WSPOMNIENIA. NASZ ŚLUB NA TROLLTUNGA

26.08.2024 ·47 min 4 s · 4 rozdziały · 1 sponsor

Witam Cię w 150 odcinku podcastu WIĘCEJ NIŻ FOTOGRAFIA.Mam dla Ciebie coś naprawdę wyjątkowego. Dzisiejszy odcinek to nie tylko świętowanie – to opowieść o marzeniu, które jeszcze niedawno wydawało się nieosiągalne, a teraz jest jednym z najpiękniejszych wspomnień mojego życia.Chcesz wiedzieć, jak wyglądało spełnienie jednego z najbardziej szalonych pomysłów, jakie kiedykolwiek miałam?To było jedno z tych marzeń, które na długo było tylko w mojej głowie, a teraz jest pięknym wspomnieniem.Zastanawiałaś się kiedyś, ile marzeń odkładamy na później? Z różnych powodów – braku odwagi, czasu, może wiary w siebie.Dzisiaj chcę Cię zainspirować do tego, żebyś zaczęła działać już teraz. W końcu życie jest zbyt krótkie, żeby czekać na odpowiedni moment, prawda?Dzisiaj zabiorę Cię w podróż między innymi do czerwcowego dnia, który zmienił wszystko. To była chwila pełna emocji, niespodzianek, szaleństwa  i  miłości, o której marzyłam od lat. Ale ten odcinek to nie tylko historia mojego ślubu.To coś więcej – to przypomnienie, że każde marzenie, nawet te, które wydają się nierealne, mogą stać się rzeczywistością, jeśli tylko odważysz się iść po nie. Chcesz wiedzieć, jak zamienia się marzenia na wspomnienia? Co zrobić, żeby te najodważniejsze plany nie zostały tylko na kartkach notatnika?W takim razie, zostań ze mną, bo to, co zaraz usłyszysz, może odmienić Twoje podejście do życia i marzeń.Przygotuj się na coś inspirującego, coś, co sprawi, że pomyślisz: „Może ja też mogę?”O CZYM POSŁUCHASZ W TYM ODCINKU:Skąd pomysł na ślub właśnie na JĘZYKU TROLLA i co to za miejsce, Kiedy podjęliśmy decyzję o ślubie, Jak wyglądały przygotowania do ślubu na Trolltunga, Dlaczego bardzo,  zależało nam na zarezerwowaniu miejsca na parkingu P3Jak moja sukienka ślubna “mnie wybrała”Gdzie zamawiałam bukiet, wianek i dodatki z kwiatów, Skąd są nasze obrączki, Jak wygląda ceremonia na JĘZYKU TROLLA,Jak wyglądała trasa i dlaczego wracaliśmy tego samego dnia,Ile kosztował taki ślub na JĘZYKU TROLLA,Dlaczego warto zmieniać MARZENIA NA WSPOMNIENIA,Od czego zacząć jeśli chcesz ruszyć po siebie i dlaczego watro to zrobić.    A jeśli chcesz się nauczyć FOTOGRAFII pod moimi skrzydłami w AKADEMII MAGICZNEJ FOTOGRAFII to ZAPISZ się na LISTĘ ZAINTERESOWANYCH w linku poniżej .👉ZAPISZ SIĘ TUTAJ 👈 Skorzystaj z PROMOCJI URODZINOWEJ👉LEĆ NA ZAKUPY TUTAJ 👈 👉Zostańmy w kontakcie:IG:https://www.instagram.com/basiolandia.photography/FB: https://www.facebook.com/Basiolandia.Basia.StrzelecYOUTUBE: Basiolandia Photography.

7:14 · Przygotowania do ślubu 2

I jakie były te poszukiwania, Michaś? Po zdjęciach, po tak naprawdę jakichś artykułach tutaj w prasie norweskiej, gdyż takie lokalne wydarzenia są mega spektakularne i zwykle jest jakiś artykuł, film, który jest później puszczany czy przez telewizję, czy przez social media. Zwłaszcza, że tak naprawdę doszliśmy do informacji, że pierwszy taki ślub był w 2021 roku i on był właśnie na języku trolla, czyli na trolltundze. To jest taka półka skalna wysunięta 1100 metrów nad poziomem morza i tak naprawdę jest to najbardziej spektakularne takie miejsce w Norwegii, więc jak już dotarliśmy do informacji, że ten ślub, który widzieliśmy był tam,

No to zaczęliśmy szukać informacji, czy tylko wtedy, czy były jakieś kolejne śluby. No i tak jak to mówią po nitce do kłębka, doszliśmy do momentu, w którym podjęliśmy decyzję, że po prostu Michał zadzwoni tam do Oddy, czyli do miasta, gdzie właśnie z tego miasta burmistrz udziela tych ślubów, żeby zapytać, jak to wygląda. Więc Ty, Michasiu, tam zadzwoniłeś. Jakie dostałeś informacje? Zadzwoniłem i przemiła pani powiedziała, że tak jest, mają wolne miejsca i należy się pospieszyć, bo jest wiele zainteresowanych par. Napisałem maila i się okazało, że byliśmy chyba dwunasta, trzynasta, jako trzynasta para, coś takiego już po dziesiątce, więc też nie mieliśmy jakby takiego

15:25 · Dzień ślubu 7

To, jak jest słońce, jak jest sucho i powiedzmy tam sierpień, przełom lipca, sierpnia, no to faktycznie jest sucho, nie ma śniegu i może jest jeszcze w miarę lekko, ale w momencie, kiedy my byliśmy, to była końcówka, połowa, końcówka czerwca. Więc tam jeszcze był śnieg, my jeszcze trafiliśmy na deszcz, mgłę, wiatr, więc warunki były ciężkie i to co Michaś mówi, no to naszym ogromnym utrudnieniem było to, że każdy z nas miał na swoich plecach plecak, który ważył kilkanaście kilogramów, a Michaś miał te plecaki dwa, bo z tyłu plecak ze sprzętem do spania i takimi rzeczami obsługowymi, a z przodu plecak ze sprzętem fotograficznym, który też ważył kilkanaście kilogramów, więc Trasa była ciężka przez właśnie kilka tych czynników.

ZAMIENIAJ MARZENIA NA WSPOMNIENIA. NASZ ŚLUB NA TROLLTUNGA. ZAMIENIAJ MARZENIA NA WSPOMNIENIA. No i wtedy się dowiedzieliśmy, że par jest 20. Wtedy też się dowiedzieliśmy, że niestety warunki na jutro nie zapowiadają się zbyt dobre. Też tam było kilka takich rad, jak się przygotować i tak dalej. No i wtedy też mogliśmy zostawić, co ważne, sukienki. Stroje nasze ślubne, żeby ich nie nieść z sobą, tylko one poleciały sobie helikopterem. No i tu Michaś, pozwolisz, że ja tutaj powiem kilka słów Do pań, które mnie słuchają, bo dziewczyny zawsze są zainteresowane.

Do salonu z sukniami i wyszłam po godzinie z sukienką, zwinęłam ją w kłębek, wróciłam do plecaka i to jest absolutnie cała historia mojej sukienki. Później przypomniałam sobie, że na targach fotorekwizyty, na których byłam wielokrotnie, były tam wspaniałe dziewczyny z projektu Wianki. Projekt wianki, które robią przecudne rzeczy właśnie z stabilizowanych kwiatów, więc skontaktowałam się, zamówiłam opaskę, zamówiłam taką wpinkę dla Michasia na jego kapelusz i mój bukiet i to też była szybka akcja, wspaniała realizacja. No i Michaś, teraz może ty opowiedz o naszych obrączkach, bo to też była przygoda. Tak, Basia obserwuje taką artystkę, a jednocześnie youtuberkę, która pokazuje piękną szwedzką naturę, żyje z mężem gdzieś na północy Szwecji.

Teoretycznie było powiedziane, że od 17 się śluby zaczynają i tak faktycznie było. Więc oni tam nagłośnienie i tak dalej, wszystko było fajnie zorganizowane. No i technicznie miało się to odbywać w ten sposób, że Cała ta grupa dwudziestu par miała być podzielona na takie piątki, piątki, szóstki, no i po pięć, sześć par są śluby. Każda para miała tam na ślub pięć, dziesięć minut, włącznie ze zdjęciami i tam oczywiście zejście i tak dalej. No i później jest przerwa, burmistrz się idzie zagrzać, a turyści wchodzą na tą półkę, no bo jednak jak ktoś szedł wiele, wiele godzin, A ludzie tam idą zrobić sobie to jedno jedyne zdjęcie na tej półce. No to wtedy właśnie była przerwa i my mieliśmy być w trzeciej takiej turze, ale Michaś mój sprytny po prostu obserwator zauważył, że chmury idą w dół i tak naprawdę wepchnął nas w drugą tą turę.

My byliśmy jedyną polską parą, poza nami, ale to już w piątek ślub brała Polka z... Chyba Szkotem czy Anglikiem. Więc my oficjalnie byliśmy pierwszą polską parą, która tam historycznie wzięła ślub, więc Michaś nas tak naprawdę szczęśliwie wepchnął na tą jakby drugą turę. No i prawda jest taka, że po naszym ślubie jakieś 20 minut już nic nie było widać. Już opadło to mleko i tak naprawdę cała magia właśnie z widokiem jakby została Przykryta chmurami tak naprawdę. Więc mieliśmy absolutnie ogromne szczęście i ja mogę powiedzieć, że to wszystko, jak już trzeba było działać szybko, to się działo bardzo szybko.

I pleców, bo plecy też dostałem mocno w kość. Więc Michasiu, gdybyś miał tak podsumować, bo teraz już kolejną część odcinka będę już nagrywać sama, ale gdybyś miał podsumować ten nasz ślub, to co byś powiedział? No tak jak tutaj masz taką świeczkę, to była przygoda, adventure, naprawdę wyjątkowa i jak miałbym podsumować, to ten nasz ślub był i spontaniczny i mocno szalony, bo porwać się tak naprawdę Na taką uroczystość, w tak krótkim czasie, w obcym kraju, gdzie też nie znaliśmy przepisów, jakie są i ile to może potrwać. Też nawet nie myśląc, Michać, ile to może kosztować, bo tego też nie wiedzieliśmy.

Poszedłeś z narzeczoną, wróciłeś z żoną, to się nazywa iść w góry. Tak, to jest wyprawa. Super, dziękuję Ci bardzo, Michasiu. Teraz już możesz się pożegnać ze swoimi fanami i fankami. Ja nagrywam dalej. Dziękuję pięknie. Dobrze, mój mąż już wyszedł z psem, który tutaj bardzo też chciał brać udział w tym odcinku, ale raczej jego sapanie i mruczenie nie za wiele by wniosło. Więc chciałam, żeby w tym odcinku pojawił się Michaś, żeby on też pokazał taką swoją perspektywę. A ja chciałabym przejść do takiego mojego podsumowania. Bo chciałabym powiedzieć, że ten ślub był wyjątkowy, cudowny nasz i chciałabym też, żeby to wybrzmiało, że gdyby nie cała ta wcześniejsza droga, gdyby nie to wszystko, co wydarzyło się wcześniej, doświadczenia, które tak naprawdę ja przeszłam albo wspólnie przeszliśmy przez kilkanaście ostatnich lat, to nie byłoby w nas, albo ja może powiem o sobie, że nie byłoby we mnie odwagi na taki ślub,

Pokazano wszystkie 9 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.