odcinek 150. ZAMIENIAJ MARZENIA NA WSPOMNIENIA. NASZ ŚLUB NA TROLLTUNGA
Witam Cię w 150 odcinku podcastu WIĘCEJ NIŻ FOTOGRAFIA.Mam dla Ciebie coś naprawdę wyjątkowego. Dzisiejszy odcinek to nie tylko świętowanie – to opowieść o marzeniu, które jeszcze niedawno wydawało się nieosiągalne, a teraz jest jednym z najpiękniejszych wspomnień mojego życia.Chcesz wiedzieć, jak wyglądało spełnienie jednego z najbardziej szalonych pomysłów, jakie kiedykolwiek miałam?To było jedno z tych marzeń, które na długo było tylko w mojej głowie, a teraz jest pięknym wspomnieniem.Zastanawiałaś się kiedyś, ile marzeń odkładamy na później? Z różnych powodów – braku odwagi, czasu, może wiary w siebie.Dzisiaj chcę Cię zainspirować do tego, żebyś zaczęła działać już teraz. W końcu życie jest zbyt krótkie, żeby czekać na odpowiedni moment, prawda?Dzisiaj zabiorę Cię w podróż między innymi do czerwcowego dnia, który zmienił wszystko. To była chwila pełna emocji, niespodzianek, szaleństwa i miłości, o której marzyłam od lat. Ale ten odcinek to nie tylko historia mojego ślubu.To coś więcej – to przypomnienie, że każde marzenie, nawet te, które wydają się nierealne, mogą stać się rzeczywistością, jeśli tylko odważysz się iść po nie. Chcesz wiedzieć, jak zamienia się marzenia na wspomnienia? Co zrobić, żeby te najodważniejsze plany nie zostały tylko na kartkach notatnika?W takim razie, zostań ze mną, bo to, co zaraz usłyszysz, może odmienić Twoje podejście do życia i marzeń.Przygotuj się na coś inspirującego, coś, co sprawi, że pomyślisz: „Może ja też mogę?”O CZYM POSŁUCHASZ W TYM ODCINKU:Skąd pomysł na ślub właśnie na JĘZYKU TROLLA i co to za miejsce, Kiedy podjęliśmy decyzję o ślubie, Jak wyglądały przygotowania do ślubu na Trolltunga, Dlaczego bardzo, zależało nam na zarezerwowaniu miejsca na parkingu P3Jak moja sukienka ślubna “mnie wybrała”Gdzie zamawiałam bukiet, wianek i dodatki z kwiatów, Skąd są nasze obrączki, Jak wygląda ceremonia na JĘZYKU TROLLA,Jak wyglądała trasa i dlaczego wracaliśmy tego samego dnia,Ile kosztował taki ślub na JĘZYKU TROLLA,Dlaczego warto zmieniać MARZENIA NA WSPOMNIENIA,Od czego zacząć jeśli chcesz ruszyć po siebie i dlaczego watro to zrobić. A jeśli chcesz się nauczyć FOTOGRAFII pod moimi skrzydłami w AKADEMII MAGICZNEJ FOTOGRAFII to ZAPISZ się na LISTĘ ZAINTERESOWANYCH w linku poniżej .👉ZAPISZ SIĘ TUTAJ 👈 Skorzystaj z PROMOCJI URODZINOWEJ👉LEĆ NA ZAKUPY TUTAJ 👈 👉Zostańmy w kontakcie:IG:https://www.instagram.com/basiolandia.photography/FB: https://www.facebook.com/Basiolandia.Basia.StrzelecYOUTUBE: Basiolandia Photography.
No i tutaj to jest taki dzień, w którym spełniłam absolutnie najbardziej szalone marzenie i zamieniłam je na wspomnienie, czyli ślub, który tak naprawdę wzięliśmy z Michasiem dokładnie dwa miesiące temu, bo 20 czerwca. I to było absolutnie niezwykłe, to było absolutnie szalone i właśnie w tym odcinku pomyślałam sobie, że chcę Ci o tym ślubie opowiedzieć, ale nie w takim wymiarze technicznych detali, jakie dokumenty, jakie formalności i tak dalej, bo o tym zgodnie z obietnicą powstanie odcinek i wrzucimy go na YouTube, ale...
I pamiętasz, że ja robiłam zaproszenia, bo od razu zrobiłam zaproszenia i w prima apris, 1 kwietnia zapraszaliśmy najbliższą rodzinę, wręczając im te zaproszenia albo właśnie przez taką telekonferencję. No i nikt nam praktycznie nie uwierzył. Tak, to bardziej było potraktowane jako żart niż coś poważnego, a tak naprawdę my też zagraliśmy Iwa Bank i trochę w ciemno z tą naszą decyzją, więc nie wiedzieliśmy co tak naprawdę finalnie się wydarzy i czy zdążymy. To była taka kwestia kluczowa. No bo mieliśmy tak naprawdę kwiecień, maj i połowę czerwca. I połowę czerwca, tak. A też nie wiedzieliśmy jaki tutaj jest deadline, do kiedy.
To, jak jest słońce, jak jest sucho i powiedzmy tam sierpień, przełom lipca, sierpnia, no to faktycznie jest sucho, nie ma śniegu i może jest jeszcze w miarę lekko, ale w momencie, kiedy my byliśmy, to była końcówka, połowa, końcówka czerwca. Więc tam jeszcze był śnieg, my jeszcze trafiliśmy na deszcz, mgłę, wiatr, więc warunki były ciężkie i to co Michaś mówi, no to naszym ogromnym utrudnieniem było to, że każdy z nas miał na swoich plecach plecak, który ważył kilkanaście kilogramów, a Michaś miał te plecaki dwa, bo z tyłu plecak ze sprzętem do spania i takimi rzeczami obsługowymi, a z przodu plecak ze sprzętem fotograficznym, który też ważył kilkanaście kilogramów, więc Trasa była ciężka przez właśnie kilka tych czynników.
Ale Basia, ale sukienka, ale jak to wszystko? No bo to przecież są takie rzeczy ważne, przynajmniej dla kobiet i absolutnie dla mnie też były ważne. Więc czasu nie było za dużo. Jak ktoś bierze ślub, to wie, że te sukienki to się zamawia wcześniej i to trwa. A ja tak naprawdę, mój wybór sukienki był nieprzypadkowy, że tak powiem, bo ja nie wierzę w przypadki. Kiedy pojechaliśmy zapraszać naszą serdeczną koleżankę Ewę, Ewa powiedziała, że absolutnie muszę mieć sukienkę z sukni boho, czyli od Marty Trojanowskiej, więc poprosiłam, żeby mi podała jej konto na Instagramie. Obejrzałam, tam oczywiście trzeba się było umówić. Ja akurat w maju leciałam do Polski na wykład pana Jacka Walkiewicza i miałam jedną godzinę tak naprawdę między lotniskiem a tym wykładem czasu.
Tego nie wiedziałam, więc dzielę się z Tobą i z innymi, gdyby ktoś się wybierał z dziećmi, no to żeby było wiadomo. Ale wracając do naszego dnia ślubu, więc wyruszyliśmy z parkingu około 9.30 i na górze byliśmy około 14.30 i ja mogę powiedzieć absolutnie wprost, że padnięci wszyscy. Pies wyszedł i zasnął na godzinę, odcięło mu prąd. W międzyczasie tak naprawdę naszej trasy latały sobie helikoptery, no bo helikoptery przyniosły, przywiozły, nie wiem jak się mówi co helikopter chyba przynosi. Przyholował, tak. Jakkolwiek przyniósł. O, helikopter przyniósł. Dwa kontenery, które tak naprawdę były luksusem, bo tam można się było przebrać. Tam było ciepło, tam nie wiało, więc jeden był dla panów, drugi był dla pań i tam jeszcze był taki połączony z toaletą, więc to naprawdę była luksusowa edycja.
Wszystko było agregatem ogrzane i w tych powiedzmy jeśli pogoda tam była z 10-12 stopni odczuwalna jeden feels like to naprawdę czuć było po kościach z mgłą oraz wiatrem. Więc to był luksus. W poprzednich edycjach, w poprzednich latach był zwykły namiot, więc ja absolutnie współczuję, więc helikoptery przyniosły takie dwa kontenery, sukienki w takim worku, jak się przewozi piasek tak naprawdę, no i ekipę, czyli burmistrza, skrzypaczkę i całą ekipę ogarniającą to wszystko i ja mogę powiedzieć, że naprawdę mieli to dobrze ogarnięte. To jest ciężki teren, ciężkie warunki. Jakby zasada była taka, że kto dojdzie, wtedy bierze ślub.
Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podajemy marzenie o ślubie na skalę i opisujemy, dlaczego zdecydowali się na taki ślub.
Opis przygotowań, w tym zarezerwowanie miejsca parkingowego i papierów, oraz opowieść o trudnościach logistycznych.
Opis dnia ślubu, w tym trudności z pogodą i opowieść o wyprawie do trolltundry.
Akademii Magicznej Fotografii, gdzie w 6 tygodni naprawdę nauczę Cię robić magiczne zdjęcia.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
„Akademii Magicznej Fotografii, gdzie w 6 tygodni naprawdę nauczę Cię robić magiczne zdjęcia."
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Mam dla Ciebie coś naprawdę wyjątkowego. Dzisiejszy odcinek to nie tylko świętowanie – to opowieść o marzeniu, które jeszcze niedawno wydawało się nieosiągalne, a teraz jest jednym z najpiękniejszych wspomnień mojego życia.
Chcesz wiedzieć, jak wyglądało spełnienie jednego z najbardziej szalonych pomysłów, jakie kiedykolwiek miałam?
To było jedno z tych marzeń, które na długo było tylko w mojej głowie, a teraz jest pięknym wspomnieniem.Zastanawiałaś się kiedyś, ile marzeń odkładamy na później? Z różnych powodów – braku odwagi, czasu, może wiary w siebie.
Dzisiaj chcę Cię zainspirować do tego, żebyś zaczęła działać już teraz. W końcu życie jest zbyt krótkie, żeby czekać na odpowiedni moment, prawda?Dzisiaj zabiorę Cię w podróż między innymi do czerwcowego dnia, który zmienił wszystko. To była chwila pełna emocji, niespodzianek, szaleństwa i miłości, o której marzyłam od lat. Ale ten odcinek to nie tylko historia mojego ślubu.
To coś więcej – to przypomnienie, że każde marzenie, nawet te, które wydają się nierealne, mogą stać się rzeczywistością, jeśli tylko odważysz się iść po nie. Chcesz wiedzieć, jak zamienia się marzenia na wspomnienia? Co zrobić, żeby te najodważniejsze plany nie zostały tylko na kartkach notatnika?W takim razie, zostań ze mną, bo to, co zaraz usłyszysz, może odmienić Twoje podejście do życia i marzeń.Przygotuj się na coś inspirującego, coś, co sprawi, że pomyślisz: „Może ja też mogę?”
O CZYM POSŁUCHASZ W TYM ODCINKU:Skąd pomysł na ślub właśnie na JĘZYKU TROLLA i co to za miejsce, Kiedy podjęliśmy decyzję o ślubie, Jak wyglądały przygotowania do ślubu na Trolltunga, Dlaczego bardzo, zależało nam na zarezerwowaniu miejsca na parkingu P3Jak moja sukienka ślubna “mnie wybrała”Gdzie zamawiałam bukiet, wianek i dodatki z kwiatów, Skąd są nasze obrączki, Jak wygląda ceremonia na JĘZYKU TROLLA,Jak wyglądała trasa i dlaczego wracaliśmy tego samego dnia,Ile kosztował taki ślub na JĘZYKU TROLLA,Dlaczego warto zmieniać MARZENIA NA WSPOMNIENIA,Od czego zacząć jeśli chcesz ruszyć po siebie i dlaczego watro to zrobić. A jeśli chcesz się nauczyć FOTOGRAFII pod moimi skrzydłami w AKADEMII MAGICZNEJ FOTOGRAFII to ZAPISZ się na LISTĘ ZAINTERESOWANYCH w linku poniżej .
👉ZAPISZ SIĘ TUTAJ 👈
Skorzystaj z PROMOCJI URODZINOWEJ
👉LEĆ NA ZAKUPY TUTAJ 👈
👉Zostańmy w kontakcie:
IG:https://www.instagram.com/basiolandia.photography/
FB: https://www.facebook.com/Basiolandia.Basia.Strzelec
YOUTUBE: Basiolandia Photography.