Mentionsy Mentionsy
W stylu Krychowiaka
W stylu Krychowiaka

Jan Błachowicz: Lubię metaliczny posmak krwi. Muszę być trochę psychopatą

19.01.2026 ·1 godz 21 min

Jaka jest różnica między walką uliczną, KSW i UFC? Czy zawodnik MMA musi być psychopatą? I czy Jan Błachowicz po prostu kocha się bić? W szczerej i bezkompromisowej rozmowie z Grzegorzem Krychowiakiem ujawnia, jaki był największy horror w jego karierze oraz dlaczego nienawidzi dietetyków. Zdradza też swoją wrażliwą stronę - Stresowałem się podczas oświadczyn - ujawnia. Takiego Jana Błachowicza jeszcze nie poznaliście!

Zaczynałeś od ulicy, KSW, UFC. Jaka jest różnica? Na ulicy nie płacą. A nie masz takich obaw, że dostaniesz o jeden cios za dużo? Zawodnicy sportowalki to lubią. Musisz być trochę tym psychopatą, który lubi dostać. Wchodzi Karol Nawrocki do klatki. Kto by wygrał? Wiadomo, że ja. Jeżeli pan prezydent wyrazi zgodę, jestem gotów. A ile miałeś horrorów podczas swojej kariery? Każda porażka to jest horror. Ja byłem wiesz, tyle żeby mi wyrzucili z UFC. Ja to mówię klątwa dietetyka. A to jaka twoja była najtrudniejsza porażka? Najtrudniejsza to jak straciłem pas. Ile czasu potrzebowałeś? Do dzisiaj dałem pas mistrzowski za darmo i to mnie bardzo boi. Pracuś, modniś, żartowniś. Dlatego zakończył karierę? Zagrał w okręgówce. Niczego nie wykluczam. Czekam na oferty. To jest podcast w stylu Krychowiaka.

A jeśli mówimy o piszczel na piszczel, ja na przykład kopię w łydki. Bo jest mały mięsień i boli. Dla mnie jest łatwiejsza droga, jest dużo szybsza, ciężej to wyłapać i obronić. A dużo ludzi kopie na udo. I są bloki, które blokujesz, żeby tego kopcięcia nie przyjąć. Zaczynałeś od ulicy, KSW, UFC. Jaka jest różnica między... Na ulicy nie płacą. Za kościołem nie płacili? Nie było. A dzisiaj rzućmy troszeczkę więcej dla Janka? Z tacą nikt nie chodził tam? Nikt nie chodził niestety. Nie było. Tylko było klepanie po plecach.

No jaka jest różnica? UFC to jest światowa liga. To jest liga mistrzów. Nie da się być wyżej. To jest tak jak dla olimpijczyka pojechanie na olimpiadę i zdobycie medalu. To dla mnie, dla zawodnika MMA, to jest podpisanie kontraktu z UFC. To jest część marzenia, utrzymać się tam, wygrać. Jak zdobędziesz pas, no to tak jakbyś zdobył złoto na olimpiadzie, no nie? A cała reszta to jest jakby szczebelki drabiny, no nie? I szczyt drabiny to jest UFC. Ale to bardziej od strony technicznej, to jest intensywność, siła? Wszystko, jakby wszystko jest poziom wyżej, nie? Ale jaka jest największa różnica? Kurczę, no... We wszystkim. Wiadomo, że każda organizacja dąży.

No wiadomo. Ale to zależy od wieku, tak? No od wieku, od walk i od predyspozycji. Czyli chcesz mi powiedzieć, że... Intensywność to jest indywidualna kwestia każdego rywala. Czyli chcesz mi powiedzieć nawet, że będzie taki hojrak, który z ulicy wejdzie do UFC i mógłby sobie poradzić? Wiesz co, jeżeli nie trenował nic, no to sobie nie poradzi. To gdzieś tam, wiesz, może trafić na kogoś, kto, wiesz, kogo tam, wiesz, czasami są tak zwane lucky punchy, no nie? Aha, no to wiadomo. Zdarza się, ale daleko nie zajdzie, nie? Tak, ale to nie jest tak, że wychodzisz, wchodzisz do klatki i mówisz, on, tu chyba o szacunek, nieważne kto jest przed tobą. Powiedzmy, że jest to top 15, top 10, no to już nie są ludzie z przypadku, nie?

UFC to jest gigantyczna firma. Nie wiem ile zawodników trzeba było sprawdzić, ile jest na kontrakcie. Są też zawodnicy w przypadku, którzy się tam znaleźli. Miał dobrego menadżera albo wskoczył na zastępstwo, dali mu szansę, bo trzeba było, nikogo się nie dało, no to kogoś tam wzięli. Ale to top 10, top 15 to już nie są ludzie z przypadku. Zawodnik, aktor i model. Model? No. Ale to musisz teraz rozwinąć. Skąd wziąłeś mi... Skąd zrobiłeś modela ze mnie? No słuchaj, ja tutaj mam... Mam naprawdę porządnego modela. Słuchaj, jak ja gdybym do swojej przyszłej kolekcji wybierał modela pod garnitury, to tu widzę jest potencjał. No to słuchaj. Słuchaj, bo ja tutaj... Zobacz. Tu ta marynarka w kratę, niebieska.

Jak się zrelaksować przed walką, czy po walce, czy nawet podczas kampu, no nie? Dawałeś tak? Że cię zrelaksowały? No tak, no jak wiesz, rano idziesz na trening. Ja jestem w takim etapie swojego, że jak ja przychodzę na salę, robię trening, wychodzę... Mór, koniec, nie? Tak. Żeby nie było za dużo, niech sami chlebem człowiek żyje. Wracam do domu, to wiesz, jak sobie odpalam film, to nie chcę oglądać filmu o tematyce, wiesz, że się biją, tylko totalnie innej. Żeby pójść na drugi trening, znowu iść świeży, głodny tego treningu. I z grami mam tak samo, więc wybierałem takie gry, które... W większości gier masz jakieś tam, wiesz, ale to nie była gra sportowa, wiesz, jest nawet UFC gra, w której jestem. Aha, czyli po prostu to musiało być kompletne... No jest przygodówka, jakieś RPG, jakiś horror, no nie? Albo na przykład porównywałem jeden z moich ulubionych gier, taki horror, porównałem ten horror i to jak ten bohater tam pokonuje różne przeszkody, potwory i takie, do kontuzji sportowca, no nie?

A powiedz mi, bo jednak nie doszliśmy do tego, jaka jest różnica między ulicą a UFC. Dokładnie. A powiedz mi, dzisiaj wchodzi Karol Nawrocki do klatki. Boksuję. Kto by wygrał? No wiadomo, że ja. Ale podoba mi się, wiesz, jak tarczę widziałem, jak robił, tak? Wiesz, coś, co jest dobrze, nie? Ale wspominałeś o walkach charytatywnych. Widziałbyś się? No dlaczego, nie? Zawsze można zrobić coś. Z Karolem Nawrockim naprzeciwko? No jeżeli pan prezydent wyrazi zgodę, jestem gotów. Ale powiedzcie, ale powiedzcie, jeszcze raz, dobra, okej. Na wątróbkę. Przychodzi prezydent, to miejsce. A nie zawalczyłbyś z prezydentem, wiesz? Czy go lubisz, czy go nie lubisz, czy to jest twoja... Ja też.

Idziesz walczyć z prezydentem, no nie? Znaczy ja wiesz, ja zagrał w piłkę, byłem z prezydentem. Czy bym powalczył? Nie wiem. Ale słuchaj, jest sytuacja, okej? Do końca i zawsze. Ty no walczysz sobie z prezydentem. To genialne jest. Ile ludzi można powiedzieć na świecie? No pewnie nikt. Pewnie nie jest ten prezydent z Czeczenii, Kadyrów. A ty tam walczyłeś? Ja w Rosji walczyłem, a on siedział na trybunach. Przedstaw mi to, jak walczysz. Tego pana obok, czy to nie jest presja, obawy? Nic to nie, bo ja nie wiedziałem, że on tam jest do momentu ogłoszenia wyniku. W sensie ja walczyłem, wygrałem, to było pod... UFC organizował w Moskwie galę i ja wygrałem swoją walkę.

No już tam się cieszymy z trenerami, wiadomo, gadamy i trener mówił... Prezydent jest. Mówię, jaki prezydent? Myślałem, że Putin siedzi. Tak patrzę. Mówię, nie, Kadyrow sobie siedzi, no nie? I wiesz, tak machnął, wiesz, tak? Potwierdził, tak? Potwierdził. No nie wiem, potem tam się pytałem, podobno całe trzy pierwsze rzędy były jakby jego, no nie? Jego ludźmi obstawione. Ale to nie są takie obawy, że to się może źle skończyć tam? W sensie, że, powiem Ci tak, wyobraź sobie sytuację, jak on wchodzi do szatni i mówi, Janek, lepiej, żebyś dzisiaj przegrał. Wiesz co, to jest... No to chyba, chyba bym musiał przegrać, nie? Ale nie, no nie na, nie na, nie na... Myślę, że by się to na UFC by sobie tak nie... Tak na tym poziomie by się... Nie na tym poziomie, nie? Chociaż podobno ostatnio była taka historia, nie? Że nawet FBI się tym zajęło, że buchmacherka się tam zabawiła w jakąś, jakąś walkę tam mniej istotną na gali, na karcie.

Dlatego mówię, czyli lepiej teoretycznie walczyć ze słabszym zawodnikiem, niż wybierać trudnych. No teoretycznie tak, ale to jest słabe, nie? Dla mnie. Tak? Bo ty jesteś stary rocznik, to jest tak nie wypada. Być może nie wypada. Bo rozumiesz, na koniec dnia to jest po prostu inteligentne to podejście tego, a tu ten, żeby dość i na koniec oczywiście. Oczywiście można karakery poprowadzić gdzieś tam, ale okej, na pewnym momencie, na początku gdzieś tam jeszcze można, nie? Jak jesteś młodym zawodnikiem, zbierasz doświadczenie. Ale może dlatego, że ja mówię już o, wiesz, ja cały czas mówiąc o walkach myślę o top 10 po prostu UFC. Znasz na pewno zawodników, którzy źle dobrali rywali. No, jest mnóstwo takich historii, wiesz. Ja sam tak, wiesz, miałem tak, że wiesz, że... Ja na przykład walczyłem taką, miałem taką walkę w Brazylii z zawodnikiem, ja od razu wiedziałem, od razu wiedziałem, wiesz, jakby okej, jadę, lecę, walczę, nie ma problemu, ale od razu wiedziałem, że on mi nie będzie siedział, nie?

No nie, nie mówimy, słowne, no ale jest. Ja sam zgarnąłem tych bonusów ileś, no nie? Tak? Tak. Fajnie. A jakie tak jest, ale co w sensie, najlepszy nokaut? Za poddanie, za knockout, za walkę chyba też. Z kim to było? Co za poddanie, to na przykład, to w ogóle UFC było w Gdańsku. Za Davina Clarka. Takie poddanie zrobiłem, że wpadło. Potem taka walka, bardzo ważna, która mi... A jakie to były kwoty? No 50 koła dolarów. Tak? Wiesz, do tego, co ci dodaję. To jest takie, wiesz... To są duże pieniądze. Bardzo szokujące. I wiesz, to jest takie, wiesz... Bo na koniec dnia to jest tak, tylko zrobiłeś swoją robotę i dostałeś bonus za dodatkową rzecz. Potem za Luka Rockhola dostałem, pamiętam, też bonus. A ta walka była mega ważna, bo mi otworzyła drzwi naprawdę do takich wielkich walk, no nie?

Ale to teraz tłumaczy, czemu ten prime przyszedł tak późno. Nie wiem czemu przyszedł tak późno, no po prostu musiałem wiesz wytrwać, wyczekać go, no nie? Ile trwał, według ciebie? No słuchaj, no ja zacząłem, wiesz, ja podpisałem kontrakt z UFC w 2014, no nie? Zdobyłem pas w 2020. Którym? Drugim? Kiedy była pandemia? 20. 20. Pamiętam tak dawno to było. Też nie pamiętam. Ale ten prime, w sensie ten kiedy mówisz, tam w mojej perspektywie to była ta sywilla, która trwała 2-3 lata u mnie. A u ciebie? Ale wiesz, ja też szukałem swojej drogi, bo ja miałem tyle, żeby mnie wyrzucili z UFC. Który to był moment, kiedy... Wiesz co, raz podpisałem kontrakt z UFC i stwierdziłem, że teraz muszę... Nie wiem czemu, tak sobie stwierdziłem, że muszę trenować mocniej, jeszcze silniej, wiesz... Dojechać się, tak?

Pokazano wszystkie 12 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.