Mentionsy Mentionsy
W cieniu sportu - Łukasz Kadziewicz
W cieniu sportu - Łukasz Kadziewicz

SZYMON KOŁECKI: KSW DAŁO KOMUŚ 4 MILIONY? TO JA NIE ZAWALCZĘ ZA 300 TYSIĘCY

17.02.2026 ·1 godz 14 min

Choć przez wielu traktowany jest jako domownik, to wciąż czuje się gościem w świecie MMA. W świecie, w którym są bardzo duże pieniądze, a on rzuca konkretnymi kwotami. 300 tysięcy? Za tyle nie zawalczy w KSW. Walka z Mamedem? To już wypłata rzędu miliona złotych. Ale jak sam twierdzi, pieniądze to nie wszystko. Ma za co żyć i nie zamierza dla zasięgów i kasy robić z siebie małpy w internecie. Kolejnym gościem Łukasza Kadziewicza w podcaście "W cieniu sportu" jest Szymon Kołecki.

Aaa, mamy to, poczekajcie, zrób tą minę jeszcze raz. No, myślę, że za milion bym zawalczył. Ja za jakieś tam niewielkie pieniądze nie będę z siebie robił małpy w internecie. Tak wygląda świat. Na szczęście stać mnie na to, żeby się w niego nie mieszać. Managerów niedługo będzie więcej niż zawodników. Ty siebie w tej roli widziałbyś. Nie mam czasu też, żeby zbawiać świat i każdemu pomagać przygotowywać drogę. Szymon, dużo możesz. Bardzo dużo. Ale wielu trenerów się obrazi. No niech się nie obrażają, tylko niech stworzą zawodników. Nie pieniądze są problemem w polskim sporcie. Gdzie on jest? Ludzie? To bym wyczyścił wszystko i dopiero potem budował z tych, którzy gdzieś tam od dołu będą szli. W cieniu sportu. Zaprasza Łukasz Kadziewicz. Dzień dobry Państwu. Witamy w kolejnym odcinku podcastu W cieniu sportu.

Znaczy, generalnie nie muszę pracować i stać mnie na to, żeby nie pracować i żyć, ale cholernie mnie wciągnął ten sport i nie mogę się jakoś od tego oderwać. I powiem szczerze, jakoś 4 lata temu, zanim złapałem kontuzję kolana, to tak już miałem trochę dość. I tak już sobie myślałem, dobra, może jeszcze raz zawalczę, może dwa. Akurat 40 lat wtedy miałem. I złapałem kontuzję i przez 3 lata nie startowałem i jakiś się taki głód wytworzył. Szymon Kołecki, KSW, Mamed, Łukasz Kadziewicz.

Szymon Kołecki, Mamed, Łukasz Kadziewicz. Zdaję sobie sprawę, że ktoś może być ode mnie lepszy. To nie są dla mnie igrzyska, tym bardziej, że ja na igrzyska startowałem dwa razy, zdobyłem dwa medale, byłem rekordzistą świata i to jest mój największy sukces i spełnienie. A czy ja zdobędę kolejny pas, czy nie zdobędę, czy wygram walkę, czy przegram, robię wszystko, żeby to zrobić. Ale w ogóle świat się dla mnie nie kończy, jak się to nie uda. Czy jesteś jedynką, jeżeli mówimy o transformacji zawodowego sportowca i wejście do mieszanych sztuk walki, do oktagonu, do zajęcia się zupełnie innym sportem?

Ty siebie w tej roli widziałbyś, mając doświadczenie, nawet zobacz, negocjując z Babylonem, wchodząc, KSW, powiedzmy, że propozycje małe czy duże za granicą, nie jesteś, jesteś na tyle obyty w tym świecie, żebyś młodemu chłopakowi potrafił Szymon Kołecki, KSW, Mamed, Łukasz Kadziewicz. Ale bycie trenerem, bierzesz pod uwagę, że ktoś przyszedł, ma 20 lat, ty patrzysz na niego w pierwszej, w drugiej walce, mówisz, że ten dzieciak ma potencjał i zostajesz jego trenerem, takim pierwszym trenerem.

Że dość finansowania... Nie, nie, nie. Muszę, Szymon. Mi się wydaje, że tam bardziej chodziło o to, że średniaków, że najwięcej pieniędzy powinno być na tych, którzy mają szansę być mistrzami. Dokładnie tak. I nie ma czegoś takiego, że ktoś zajmuje tam takie, wiecie, jest z nami od lat, powiedzmy, nie będę używał nazwisk, taki Kadziewicz. Nie wygrał. Medalu nie przywiózł, ta kwalifikacja jest tak uzyskana, no tyle o ile nazbierał tych punktów jeżdżąc po całym świecie, ale nie spełnił na przykład wyznaczonych limitów, albo nie wypełnił czasu, a mimo wszystko jedzie na imprezę mistrzowską, gdzie mamy świadomość tego, że on nie będzie na miejscach punktowanych.

Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.