Mentionsy Mentionsy
W Świecie Słów Podcast
W Świecie Słów Podcast

31. Rzeźnik z Rostowa. O Andrieju Czikatile, seryjnym mordercy ZSRR

17.03.2022 ·32 min 58 s · 4 rozdziały

Rzeźnik z Rostowa miał na rękach krew 56 osób, czy zaskoczył milicjantów, którzy doliczyli się "zaledwie" 36 ofiar. Mordował w latach 1973-1990 głównie dzieci. Odcinek dla osób odpornych emocjonalnie.Become a supporter of this podcast: https://www.spreaker.com/podcast/w-swiecie-slow-podcast--5106079/support.

0:09 · Dzieciństwo i młodość Andrieja Czikatile 3

Dzień dobry, dzień dobry. Jak się dzisiaj macie? Ja się nazywam Paulina, to jest podcast W Świecie Słów, w którym opowiadam o różnych rzeczach z pogranicza grozy, horroru, kryminału. Zarówno o książkach, jak i o true crime mi się czasem zdarza. I dzisiaj chciałabym opowiedzieć Wam o Andrieju Czikatile, czyli o Rzeźniku z Rostowa, historię, która zaczyna się bardzo smutno i kończy się bardzo smutno, choć z dwóch różnych powodów. Z jednej strony zaczyna się smutno, bo Andriej naprawdę miał trudny start. Jak się wygryziemy w jego historię, w jego dzieciństwo i w to, co widział i w to, co przeżył, to napawa nas to smutkiem, bo dzieci nie powinny dorastać w takich warunkach i nie powinny doświadczać tego, czego doświadczył Andriej, bo być może właśnie takie rzeczy tworzą potworów, kto wie.

Czy to wynikało z tego, że był nasycony na jakiś dłuższy czas i sprawiło mu to tyle przyjemności, że to mu starczyło na te 4 lata? Czy wynikało to bardziej ze strachu? Bo jednak odwiedziła go municja przecież i jednak znalazł się w kręgu podejrzanych. Na krótko oczywiście, żona mu dała alibi, ale jednak mogli być na jego tropie. Więc możliwe jest też, że po prostu się przestraszył i przez 4 lata próbował tę bestię w sobie stłumić i stłamsić, ale nie wyszło mu. Nie wyszło mu i dopuścił się kolejnych zbrodni. Kolejna zbrodnia na 17-letniej Warisie Tkaczenko miała miejsce już w Rostowie nad Donem i stąd też taki pseudonim Andrieja, czyli morderca z Rostowa, rzeźnik z Rostowa.

I często wycinał części ciała, które następnie zjadał. Rzekomo również pił krew swoich ofiar. I jak się możemy domyślać, dawało mu to seksualną przyjemność, choć on sam powiedział, że to nie było po to, żeby uzyskać spełnienie seksualne, tylko chodziło mu o to, żeby uzyskać spokój na jakiś czas, bo te demony, które w nim siedziały, one musiały się wyrwać, więc być może to spełnienie dawało mu jakiś rodzaj ulgi. Okej Andriej, gadaj, zdrów, jakby whatever, nie ma to znaczenia. Kiedy coraz więcej tych ofiar się pojawiało, milicja czuła presję, czuła presję, że muszą schwytać tego rzeźnika i tego makabrycznego mordercę. Tym bardziej, że te ofiary były, no już zaczęli łączyć kropki, że ofiary są ze sobą powiązane.

Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.