31. Rzeźnik z Rostowa. O Andrieju Czikatile, seryjnym mordercy ZSRR
Rzeźnik z Rostowa miał na rękach krew 56 osób, czy zaskoczył milicjantów, którzy doliczyli się "zaledwie" 36 ofiar. Mordował w latach 1973-1990 głównie dzieci. Odcinek dla osób odpornych emocjonalnie.Become a supporter of this podcast: https://www.spreaker.com/podcast/w-swiecie-slow-podcast--5106079/support.
Dzień dobry, dzień dobry. Jak się dzisiaj macie? Ja się nazywam Paulina, to jest podcast W Świecie Słów, w którym opowiadam o różnych rzeczach z pogranicza grozy, horroru, kryminału. Zarówno o książkach, jak i o true crime mi się czasem zdarza. I dzisiaj chciałabym opowiedzieć Wam o Andrieju Czikatile, czyli o Rzeźniku z Rostowa, historię, która zaczyna się bardzo smutno i kończy się bardzo smutno, choć z dwóch różnych powodów. Z jednej strony zaczyna się smutno, bo Andriej naprawdę miał trudny start. Jak się wygryziemy w jego historię, w jego dzieciństwo i w to, co widział i w to, co przeżył, to napawa nas to smutkiem, bo dzieci nie powinny dorastać w takich warunkach i nie powinny doświadczać tego, czego doświadczył Andriej, bo być może właśnie takie rzeczy tworzą potworów, kto wie.
No coś na pewno ich tworzy i nad tym się zastanawiać za bardzo nie będę. Chcę Wam opowiedzieć dzisiaj, żeby zakończyć ten wątek, ponieważ rozpoczęłam go w poprzednim odcinku, mówiąc o książce pod tytułem Ofiara 44, świetnej, fantastycznej książce Toma Roba Smitha, która wciąż mi chodzi po głowie. Autor niejako się zainspirował właśnie historią Andrieja Czikatile i na kanwie tej inspiracji stworzył swoją opowieść, która jest luźno inspirowana faktami, które znamy aktualnie i które znał wówczas, kiedy pisał tę książkę. Ale myślę, że taka prawilna, poprawna, pełna historia Andrieja powinna tutaj wybrzmieć. Jeśli jesteście wrażliwi, zwłaszcza na krzywdę dzieci i na różne rzeczy, Postaram się tutaj nie wchodzić w szczegóły, natomiast nie jest to przyjemna opowieść i jeśli was to w jakikolwiek sposób może rozchwiać emocjonalnie, to zapraszam do innego podcastu, do posłuchania czegoś przyjemniejszego, bo to nie będzie przyjemna historia.
Andriej urodził się na Ukrainie, w Ukrainie, już teraz trzeba tak, staram się nauczyć mówić, w Ukrainie. Wcześnie była to część Związku Radzieckiego, Którą nazywano takim bochnem Rosji. Andriej urodził się w Jabłucznem 16 października 1936 roku, więc był skorpionem. Na to wygląda. To był akurat taki trudny czas dla mieszkańców tych terenów. To było akurat 3 lata po wielkim głodzie na Ukrainie. Wielkim głodzie, który W zasadzie doprowadził do śmierci około 10 milionów osób. 10 milionów osób. I ten głód, wielki głód i ta śmierć tych wielu wielu ludzi była pokłosiem przymusowej kolektywizacji rolnictwa w ZSRR.
Niektórzy byli tak zdesperowani, że dopuszczali się też aktów kanibalizmu, rzekomo, ale jest to dosyć prawdopodobne, tym bardziej, że wiele osób po prostu umierało, więc tutaj nie dochodziło może do mordowania, Ale dochodziło do wykorzystywania wszystkiego, co da się wykorzystać. Nie nam to oceniać w żaden sposób. Rodzi się Andriej Romanowicz Czikatile trzy lata po tym wielkim głodzie, kiedy to jego matka opowiada mu, że Andriej miał starszego brata, Stiepana. Trudno uznać prawdziwość tej historii, czy rzeczywiście Stefan istniał w ogóle, bo nie da się do tego dojść, to nie było nigdzie rejestrowane, nie da się do tego dojść, czy to jest fantazja matki, czy smutna prawda, że ten chłopiec zmarł z głodu lub został porwany przez sąsiadów w celu zjedzenia lub zmarł z głodu i został zjedzony przez sąsiadów.
I to jest jedno z takich pierwszych wspomnień, jedno z wielu... Jaka jest liczba mnoga od słowa brzemię? Było to brzemię, które padło na barki Andrieja już w najmłodszych latach. Nie musiał z tym żyć. Wybucha II wojna światowa, co też jest bardzo trudnym czasem dla wszystkich. Oczywiście Związek Radziecki przyłącza się do wojny i ojciec, który do tej pory był farmerem, zostaje wysłany na front i zostaje porwany do niemieckiej niewoli. To wówczas jest bardzo fatalne w skutkach, ponieważ z dwóch powodów. Po pierwsze, że w ogóle dał się złapać do tej niemieckiej niewoli, więc wszyscy go uważają za tchórza, za nieudacznika. Następnie udaje mu się przetrwać i powrócić do miasteczka i znów jest uważany za tchórza, że nie zginął tam.
Widocznie musiał sprzedać jakąś informację. Ale tu już wyszłam trochę do przodu, ponieważ w czasie tej wojny Andriej był świadkiem wielokrotnie, wielokrotnie był świadkiem różnych zdarzeń, których dopuszczali się żołnierze Wehrmachtu. Makabrycznych rzeczy. Widział gwałty, widział zabójstwa, tortury, obserwował to wszystko. Mało tego, słuchajcie, I po prostu jak już masz przerąbane od urodzenia, to masz przerąbane, bo on miał przerąbane. Już po prostu to nie mogło się dobrze skończyć. Andriej był świadkiem zgwałcenia jego matki przez niemieckiego żołnierza i efektem tego gwałtu była ciąża. Urodziła się Tatiana. Kiedy ojciec wrócił, już wojna się skończyła, ojciec wrócił z niewoli, to wszyscy w miasteczku się odwrócili od rodziny, uznając ich za rodzinę tchórzy i Andriej miał przerąbane w szkole.
Chodził do tej szkoły, niezbyt dobrze się uczył, ponieważ był wyzywany, był nękany, wyśmiewany, więc zamknął się w sobie absolutnie. Jeszcze wcześniej zdarzało mu się sypiać z matką w jednym łóżku. Często sikał, moczył się przez sen w nocy. I matka go za to jeszcze łajała, była zła na niego i krzyczała i też niezbyt dobrze go traktowała. W szkole też nie miał ani jednego przyjaciela na całym świecie. Wszyscy go dręczyli, więc zamknął się w sobie i w zasadzie był w kropce. I wciąż do tego momentu to jest bardzo dramatyczna historia. Ale pewnego razu postanowił zaatakować, zgwałcić koleżankę swojej siostry, jedenastolatkę wówczas. I kiedy próbował ją zgwałcić, ona się bardzo mocno szamotała i wówczas Andriej doznał wytrysku.
Ta historia się rozeszła wśród młodzieży, wiadomo. I nikt się nie przejął za bardzo tym, że ten chłopak chciał zgwałcić dziewczynkę. Wszyscy skupili się na tym, że Andriej miał przedwczesny wytrysk i to był kolejny powód do tego, żeby się z niego naśmiewać i żeby go dręczyć. I to już go totalnie sfrustrowało, bo miał takie poczucie, ja jestem w stanie tak to sobie wyobrazić, że miał takie poczucie, że do niczego się nie nadaje, nawet nie potrafi zgwałcić dziewczyny młodszej od siebie, że wszystko czego się dotyka po prostu jest fatalne w skutkach. Bardzo chciał studiować, ale nie zdał egzaminu wstępnego do moskiewskiego uniwersytetu, wobec czego postanowił zostać radiotelefonistą. Taką pracę uzyskał. W międzyczasie jego siostra bardzo mocno się zmartwiła tym, że
Że nie ma kobiety, że nie ma żadnej dziewczyny, z nikim się nie spotyka. No wiemy, ZSRR to jest takie miejsce i taka mentalność wówczas, że żeby reprezentować dobrze swój kraj, musisz założyć rodzinę, musisz być przykładnym radzieckim obywatelem, musisz mieć żonę i musisz mieć dzieci. Już wtedy wiedział Andriej, że jest impotentem. Miał trudności z erekcją, nie wierzył w siebie, miał bardzo niską samoocenę z uwagi na te wszystkie problemy, które go spotkały. Podejrzewam, że on pielęgnował te wszystkie emocje w sobie. Nie był w stanie spotkać żadnej dziewczyny i z żadną dziewczyną się zacząć umawiać, więc jego siostra, która najwidoczniej go kochała, postanowiła, że zaaranżuje randkę. To był rok 1963.
Chciała, żeby jej brat był szczęśliwy najwidoczniej, albo chciała, żeby uniknął ewentualnej krytyki ze strony państwa. Zaaranżowała spotkanie, randkę ze swoją koleżanką. Spodobali się sobie nawzajem. Już po dwóch tygodniach się zaręczyli i wzięli ślub. Następnie udało im się doczekać dwóch dzieci. Już stanowili po prostu poprawną radziecką rodzinę. Ostatecznie Andriej wciąż miał potrzebę jakiejkolwiek lepszej pracy i lepszego bytu, więc uzyskał papiery nauczycielskie i znalazł pracę w szkole. Był nauczycielem, ale tylko przez jakiś czas, bo kazano mu Czy poproszono go o to, żeby zmienił szkołę? Ponieważ dzieciaki skarżyły się na jego nieodpowiednie zachowanie.
Podobnież się przed nimi obnażał, miewał jakieś różne dziwne, rzucał dziwne teksty, aluzje, zachowywał się w sposób niewłaściwy. No, generalnie można powiedzieć po prostu startował do dzieciaków. Więc dzieciaki się zaczęły na to skarżyć, ale rada szkoły czy dyrektor szkoły nie uznał, że trzeba go wywalić, tylko poprosili go o to, żeby odszedł. Zmienił szkołę i sytuacja się powtórzyła. Znów skargi na niego i wówczas go wyrzucono z tej pracy. Ostatecznie podjął pracę jako urzędnik w fabryce. Pierwsze morderstwo Andriej popełnił w 1978 roku w Szachtach. Tam próbował zgwałcić 9-letnią dziewczynkę. Dziecko zostało przez niego zwabione do lasu, do domku nieopodal
W przystanku autobusowego, a Andriej wyglądał porządnie, to był mężczyzna w okularach, zwyczajny facet z teczką jeszcze w płaszczu, wzbudzał zaufanie, jeszcze potrafił skusić dzieciaki, wiedział co dzieci chcą. I ta dziewczynka, którą zwalił do tego domu, znała go już wcześniej, ponieważ już wcześniej mieli interakcję. Również na tym przystanku autobusowym Andriej do niej podszedł, zagadał i dał jej gumę do rzucia, zagraniczną. Dziewczynka następnego dnia w szkole wszystkim się chwaliła, że od takiego fajnego pana starszego dostała zagraniczną gumę do rzucia. To było coś, słuchajcie, to było coś w tamtych latach. Więc następnego dnia, czy następnego razu, kiedy się spotkali, dziewczynka bez oporów za nim poszła do lasu. W tym lesie weszli do jakiejś takiej chatki, którą Andrzej miał, otworzył drzwi, weszli do środka.
Andrzej próbował dziewczynkę rozebrać i zgwałcić, ale ona się oczywiście szamotała bardzo mocno i głośno krzyczała. Więc trochę ją poddusił. Następnie, nie mogąc sobie z nią poradzić, zaczął ją dźgać nożem. I w trakcie, kiedy to robił, pojawiła się u niego erekcja i szczytował. I poczuł się jak nigdy wcześniej. I zobaczył, że to jest to, czego poszukiwał przez całe swoje życie. Dziewczynka została następnie wyrzucona do rzeki nieopodal. Jej ubrania były gdzieś tam zniszczone, ukryte. Andriej wiedział już, co mu sprawia przyjemność. Był świadek tego zdarzenia, może nie zdarzenia w tym domku, ale był świadek, była kobieta, która widziała jak Andriej zaczepia Lenę, czyli tą pierwszą ofiarę.
Teraz wam powiem jak dokładnie się nazywała, Jelena Zakotnowa. I była kobieta, która to widziała, też czekała na autobus, zauważyła, że ten mężczyzna, starszy mężczyzna mówi do tej dziewczynki, nie wyglądali jakby tam czekali razem, jakby byli razem. Ale autobus przyjechał i kobieta musiała wsiąść do tego autobusu i pojechać. Ale następnego dnia, po odnalezieniu zwłok dziewczynki w rzece, to się później okazało, że ona prawdopodobnie żyła jeszcze, kiedy ją do tej rzeki wrzucił. Milicjanci zaczęli przesłuchiwać wszystkich, którzy potencjalnie mogli coś zobaczyć i ta kobieta dała rysopis. Powiedziała, że to był mężczyzna średniego wzrostu, w okularach. Milicja zaczęła poszukiwać i doszli do Czikatiło. Ale wówczas żona Andrieja dała mu żelazne alibi.
Aleksander Czikatile, seryjny mordercy ZSRR. Bardzo gorzkie w tym wszystkim, to pomimo tego, że Aleksander Krawczenko został skazany za morderstwo dziewczynki, to do czasu jego stracenia kilka kolejnych, kilkanaście kolejnych ofiar dołał zabić Andrieja Czikatile. No, ale taka była rzeczywistość. Ważny był raport i ważne było wskazanie winnego. Nie było ważne to, czy on rzeczywiście jest tym, kogo poszukują. Czikatile przyczaił się, przyczaił się po tym, po morderstwie tej dziewczynki, przyczaił się na 4 lata i nie wiem dlaczego tak było.
Czy to wynikało z tego, że był nasycony na jakiś dłuższy czas i sprawiło mu to tyle przyjemności, że to mu starczyło na te 4 lata? Czy wynikało to bardziej ze strachu? Bo jednak odwiedziła go municja przecież i jednak znalazł się w kręgu podejrzanych. Na krótko oczywiście, żona mu dała alibi, ale jednak mogli być na jego tropie. Więc możliwe jest też, że po prostu się przestraszył i przez 4 lata próbował tę bestię w sobie stłumić i stłamsić, ale nie wyszło mu. Nie wyszło mu i dopuścił się kolejnych zbrodni. Kolejna zbrodnia na 17-letniej Warisie Tkaczenko miała miejsce już w Rostowie nad Donem i stąd też taki pseudonim Andrieja, czyli morderca z Rostowa, rzeźnik z Rostowa.
Kolejnych ofiar było kilkadziesiąt. Najstarsza ofiara miała 44 lata, ale generalnie jego ofiarami padały dzieci i nastolatki, chłopcy, dziewczynki. Jakby to nie miało większego znaczenia i wszyscy byli podobnie zranieni, podobnie skrzywdzeni, byli, mieli rozcięte wnętrzności, byli porzuceni gdzieś daleko od miejsca zbrodni, czy nawet zakopani. Czikatile trzymał ich, zwabiał ich w ogóle do lasu z tych, przede wszystkim z miejsc, gdzie czekali na jakiś transport, czy to na tramwaj, czy to na autobus, czy to na... Pociąg zwabiał ich do lasu, gdzie przytrzymywał ich liną i wielokrotnie dźgał nożem. Wypychał im usta błotem, żeby nie mogli krzyczeć, żeby nikt nie usłyszał ich krzyków.
I często wycinał części ciała, które następnie zjadał. Rzekomo również pił krew swoich ofiar. I jak się możemy domyślać, dawało mu to seksualną przyjemność, choć on sam powiedział, że to nie było po to, żeby uzyskać spełnienie seksualne, tylko chodziło mu o to, żeby uzyskać spokój na jakiś czas, bo te demony, które w nim siedziały, one musiały się wyrwać, więc być może to spełnienie dawało mu jakiś rodzaj ulgi. Okej Andriej, gadaj, zdrów, jakby whatever, nie ma to znaczenia. Kiedy coraz więcej tych ofiar się pojawiało, milicja czuła presję, czuła presję, że muszą schwytać tego rzeźnika i tego makabrycznego mordercę. Tym bardziej, że te ofiary były, no już zaczęli łączyć kropki, że ofiary są ze sobą powiązane.
Tym bardziej, że zaraz na początku przez pierwszych kilka, kilkanaście ofiar Czikatilo wydłubywał im oczy, ofiarom. Wiecie dlaczego? Bo wierzył w taki rosyjski przesąd, jest taki rosyjski przesąd, czy był kiedyś rosyjski przesąd taki, że oczy zachowują migawkę ostatniej rzeczy, jaką człowiek widzi przed śmiercią. A wiadomo, ofiara morderstwa co widzi przed śmiercią? Twarz mordercy, wobec czego, żeby policjanci nie doszli do niego, wydłubywał ofiarom oczy, poza tym też wycinał genitalia, wpychał je im do ust, robił niewyobrażalne rzeczy, ale po jakimś czasie odkrył, że to nieprawda, że ta migawka się nie zapisuje jednak na źrenicach czy na oczach i przestał to robić. No ale to wystarczyło do tego, żeby powiązać te wszystkie zbrodnie.
Tak jak mówiłam, po brutalnych przesłuchaniach podpiszesz każdy świstek. Kiedy większość już zaczęli stanowić chłopcy, bo mężczyźni im się wyczerpali, to milicja zaczęła szukać sprawców wśród homoseksualistów. Przy czym jeden z homoseksualistów popełnił Samobójstwo w areszcie, więc ja bym dopisała tutaj do listy ofiar Andrieja, zarówno Krawczenkę, który za jego zbrodnie dostał kulkę, jak i ten nieletni homoseksualista, który po prostu już mało, naprawdę mało mieli problemów wówczas, to trzeba było im jeszcze dowalać takie. Zatem Czikatilo miał dużo, dużo więcej na swoim sumieniu. Ostatecznie nadal możemy znaleźć takie informacje, że polowanie na Czikatiło pomogło złapać 200 innych przestępców.
Okej, no świetny opis, tak? Mamy już w końcu profil naszego mordercy, ale co dalej z tym? Dlaczego tutaj nie pojawił się jakiś lizgoń czy cokolwiek? Być może dyrektorzy szkół Andrii nie był człowiekiem z próżni, to nie był gość, który siedział w chacie w lesie i mordował po cichu, to był facet, który miał rodzinę. który był czynnym zawodowo wcześniej nauczycielem, który zwracał na siebie uwagę przez to, że molestował dzieci w tej szkole. Z dwóch szkół go wypieprzono. Hello! Dlaczego to tak długo trwało? Przychodzi rok 1990 i Czikatiło zostaje aresztowany, bo zachowuje się podejrzanie. Podczas przesłuchania przyznał się do popełnienia 56 zabójstw,
Zaszokował milicjantów, ponieważ oni zanotowali tylko 36. No to 20 więcej. Andriej, nie żartuj sobie! 20 więcej! Trzech ofiar nie odnaleziono, pomimo tego, że Andriej wskazywał dokładnie miejsca i daty, ale ostatecznie oskarżono go o 53 morderstwa. Za które dostał dożywocie. Za każde jedno morderstwo dostał dożywocie, więc dostał 53-krotne dożywocie. Mówiłam Wam już o tym przy okazji odcinka pt. 7 sposobów na pozbycie się zwłok, że przed egzekucją, bo w 92 został skazany na śmierć, przed egzekucją powiedział, mój mózg powinien zostać zabrany i zbadany kawałek po kawałku, aby już nigdy nie było nikogo takiego.
W czasie procesu Czikatilo oskarżał reżim, w sumie znając jego przeszłość, znając jego dzieciństwo, pomimo tego, że był potworem, no musimy mu tu oddać, okej, no tak, no, to było straszne, co widział. Czy to nie te sytuacje sprawiły, że stał się, kim się stał, tym potworem? Oskarżał Stalina, oskarżał swoją impotencję, przedstawiał się jako ofiara ciężkich przeżyć z dzieciństwa, ale mimo to mu nie pomogło, to nie było taryfy ulgowej. I bardzo dobrze w tym przypadku, bardzo dobrze, że nie było taryfy ulgowej. Szkoda tylko, że żadnej taryfy ulgowej nie zastosowano w przypadku Krawczenki, ale Andriej w 1992 został skazany na śmierć i wyrok wykonano dwa lata później, w walentynki 14 lutego, strzałem w tył głowy za prawym uchem.
Jak doszło do jego aresztowania? Słuchajcie, to jest dosyć ciekawa historia, bo 19 listopada 1990 roku policjant, który akurat przebywał na terenie stacji kolejowej, zauważył, że Czikatiło wychodzi z lasu. Przyjeżdżał mu się i to był To jest facet, który wzbudza podejrzenia, bo wychodzi z lasu, zaczyna czyścić buty w kałuży, gdzieś tam próbuje strzepać jakieś pyłki z płaszcza. Następnie oficer przygląda się, a ten mężczyzna ma smugę krwi na policzku, jakieś takie głębokie rozcięcie na palcu, wobec czego podchodzi i mówi Papiery, dokumenty, proszę mi się tutaj wylegitymować. I nie wiadomo dlaczego puścił go wolno, bo Czikatilo na wszystkie pytania miał przygotowaną odpowiedź.
Nie został aresztowany wówczas. Następnego dnia w tym lesie odnajdują ciało młodej dziewczyny i szef policji po prostu pianę z ust toczy, no bo miał tam oficerów, którzy byli na miejscu, mogli zobaczyć. Więc zażądał raportów z ostatnich 24 godzin, zażądał, żeby mu powiedziano, co podejrzanego się pojawiło na tym terenie. I ten oficer, uważny na szczęście, doprowadził policję do Czikatiło i Czikatiło właśnie został wezwany na to przesłuchanie, na którym właśnie przyznał się do tych 56 morderstw. Powiedział też o sobie tak. Byłem jak szalony wilk i właśnie zamieniłem się w bestię, w dzikie zwierzę. To jest ciekawe, w czasie procesu, kiedy Czikatile miał 56 lat, stanął przed sędzią w klatce.
Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Paulina przedstawia podcast i opisuje temat o Andrieju Czikatile.
Paulina opisuje aresztowanie i proces Andrieja Czikatile, a także jego karę.
Paulina opisuje działania innych morderców, którzy byli inspiracją dla Czikatile.
Paulina podsumowuje temat i podziela się planem na przyszłość.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Odcinek dla osób odpornych emocjonalnie.
Become a supporter of this podcast: https://www.spreaker.com/podcast/w-swiecie-slow-podcast--5106079/support.