Mentionsy Mentionsy
Vogue Polska
Vogue Polska

Podcast „Emigranci”, s. 3, odc. 1: Brazylia. Gość: Arkadius

30.10.2025 ·57 min 26 s

Emigracja Arka Weremczuka trwa już 18 lat. Do Polski przyjeżdża raz w roku i przy okazji tegorocznego pobytu udało nam się porozmawiać o tym, jak wygląda życie w Brazylii. Jak znalazł ukojenie w kraju, który powszechnie uznawany jest za tak niebezpieczny? Czy karnawał w Rio to ten prawdziwy karnawał? Jak wygląda życie w Amazonii, a jak wyprawa Amazonką? Jak bardzo Brazylijczycy przypominają Polaków? I najważniejsze: jak Brazylia zmieniła się przez ostatnie 18 lat oraz jak Brazylia zmieniła Arka?Podcastu „Emigranci” możesz posłuchać na platformach Spotify, Apple Podcasts oraz YouTube.

Dzień dobry, Natalia Szymańczyk, słuchacie Podcastu Emigranci. Ja dzisiaj w studiu goszczę Arka Weremczuka. Dzień dobry. Dziękuję, że jesteś. Cała przemysł po mojej stronie. Przyleciałeś z daleka, z Brazylii i to Brazylia właśnie będzie naszym bohaterem w tle tego odcinka. Dokładnie. Na pierwszym szlaku, wiodącym do figury Chrystusa, korkowadą, często dochodzi do napadów z bronią w ręku. Przestępstwa takie jak porwania i kradzieże są powszechne. Towarzyszy temu działalność gangów i przestępczość zorganizowana. Często są napaści z użyciem środków odurzających, Odradza się noszenie przy sobie paszportów oraz wartościowych rzeczy. To są informacje, które można przeczytać o Brazylii na naszej oficjalnej stronie w serwisie Rzeczpospolitej Polskiej gov.pl.

Więc powiedz mi, jak ty odnalazłeś ukojenie, azyl w miejscu, przed którym tak bardzo się ostrzega? To jest dobre pytanie Natalia, ale odpowiedź jest bardzo kompleksowa, dlatego że Brazylia, musimy pamiętać, większość ludzi nie myśli o tym, że Brazylia to jest kontynent tak naprawdę, bo ona jest tak ogromna i ma taką powierzchnię jak praktycznie cała Europa. Czyli myśląc... Powiedzmy o Europie. Szwecja albo Islandia, a Grecja to są zupełnie inne kraje z zupełnie inną kulturą. I dokładnie tak samo jest w Brazylii. Są miejsca bardzo niebezpieczne, są miejsca bezpieczne, są miejsca fajne, są miejsca mniej fajne. I ja byłem w Rio w roku 2000, to jest powiedzmy bardzo dawno temu, a przeniosłem się do Brazylii w 2000, tak naprawdę w grudniu 2006.

Tak. Także to jest, wiesz, to jest koncern, to jest korporacja i wiadomo, jak ludzie, którzy pracowali w korporacjach, jakikolwiek korporacjach, wiedzą, że to jest po prostu, wysysają krew z człowieka, a jak już nie jest potrzebny, to kolejny się pojawi, że po prostu i ten poprzedni idzie do kosza. I tak działa ten system. To są te dwa koncerny Kering i LVMH. Dokładnie tak. Świetnie, że ty się zorientowałeś co do tego i to w tak młodym wieku, bo no niestety przykład Aleksandra McQueena pokazuje, że można zapędzić się do jakiegoś takiego momentu, kiedy już nie masz odwrotu i nie wiesz co ze sobą zrobić i niestety to jest bardzo tragiczne. Ale nie wiem, czy wiesz Natalia, Ali powiedział, że głównym jakby powodem jego jakby takiej drastycznej decyzji to było to, że powiedział, że nie, ja kończę w ten sposób, bo nie chcę, żebyście mnie mieli.

A ja z tego kontekstu wyszedłem już dosyć dawno. Jak długo jesteś już w Brazylii? Osiemnaście lat. Osiemnaście lat. Twoja emigracja jest pełnoletnia. Dokładnie, tak. Powiedz mi, jak Brazylia zmieniła się na przestrzeni tych lat? Bo my już trochę o tym rozmawialiśmy przed anteną. Ale jak to oceniasz? Natalia tak naprawdę zmieniła się na lepsze i na gorsze w tym samym momencie. Na lepsze, że powiedzmy ogólnie zaczęli budować fajniejsze budynki, fajniejsze shopping malls, jakiś taki dostęp do produktów jest większy, ale z drugiej strony właśnie tą dla mnie taką bardziej cenną rzeczą był ten spokój, ta wolność. Bo jakby ten konsumpcjonizm, który jest narzucany ludziom tak naprawdę sztucznie,

Musiałem wejść do tej wody, zdjąć buty, postąpać na tym piasku, na tym mule tak naprawdę, nie na piasku, ale żeby poczuć tę ziemię. I naprawdę, Natalia, wyszedłem stamtąd jak newborn baby, po prostu czułem się zupełnie inaczej. Jacy są Brazylijczycy? Są bardzo przyjaźni, bardzo otwarci i bardzo pozytywni. I to mi się w nich najbardziej podoba. Czyli mogą mieć mało, ale będą bardziej szczęśliwi niż ludzie w, powiedzmy, naszych materialistycznych szerokościach geograficznych. Dokładnie tak. Którzy nie do końca czują satysfakcji np. z ciągłego posiadania. Dokładnie tak, bo to jest takie never ending story, że posiadasz już coś, ale zawsze chcesz mieć coś więcej, bo to jest forma uzależnienia.

Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.