Jak pozbyć się lęków przy pomocy psychodelików? Mateusz Buda
Jak pozbyć się lęków przy pomocy psychodelików? Jak działają psychodeliki? Jak psychodeliki na nas wspływają? Czy psychodeliki uzależniają? Psychodeliczna terapia czy warto? Czy psychodeliki uratują świat? O tym i o wielu innych tematach porozmawiam dzisiaj z moim gościem - Mateuszem Budą, który jest psychologiem, coachem oraz terapeutą.Mateusza możesz lepiej poznać tutaj:terapianowoczesna.plhttps://terapianowoczesna.pl/o-mnie/https://terapianowoczesna.pl/mikrodawkowanie-efekty/Inner War Saga w sieci:https://www.instagram.com/innerwarsaga_pl/https://www.facebook.com/innerwarsagaplhttps://www.tiktok.com/@innerwarsagahttps://innerwarsaga.com/Obejrzyj również na YouTube:https://youtu.be/7VUAXgriZIkJeśli masz problem, którego chciałbyś się pozbyć za pomocą hipnozy, zapisz się na bezpłatną konsultację:https://innerwarsaga.com/bezplatna-konsultacja
To był całkowity przypadek. To się wydarzyło w latach... miałem 17-18 lat, czyli to był czas liceum. Dużo substancji się przewijało przez mój organizm, dużo bodźców, dużo ludzi. I psychodeliki, w tym przypadku LSD, było jakby jedną z wielu substancji wtedy. Różnica polegała na tym, że o ile w przypadku zwykłych substancji one... znaczy czułem... Było spoko, ale czułem, że to jest sztuczne. Czułem, że to mi totalnie jakby nie służy, jakby to jest fajna zabawa, ale nic z tego nie wynoszę. Zazwyczaj dzień po czułem się jeszcze gorzej. O tyle w przypadku LSD ja poczułem pod wpływem tej substancji, dwie godziny mniej więcej od wzięcia, że ja czuję, że to działa na mnie. Ale czuję, że jestem trzeźwy. W sensie, że jestem tak trzeźwy, jak nigdy jeszcze nie byłem trzeźwy.
Chodzi mi o takie niesamowite połączenie z samym sobą. Zauważyłem też, kiedy odszedłem tam od znajomych, że mam niesamowicie klarowny wgląd do swoich myśli, do swoich emocji. Zauważyłem, jak one przede mną przechodzą, ja mogę je obserwować i świadomie łączyć kropki, czyli widzę, że mam jakieś przekonanie, które mi nie służy, widzę, jak on na mnie wpływa I zacząłem się zastanawiać, skąd ono się wzięło. Zacząłem się cofać do przeszłości. I w tym momencie zaczęły mi klikać pewne rzeczy. Dodatkowo samo to doświadczenie było bardzo zbieżne z tym, czego doświadczałem w czasie stanów medytacji, tylko oczywiście na poziomie o wiele głębszym. Tam wtedy bardzo ze mną rozumowała koncepcja tego, że nie jestem swoimi emocjami, nie jestem swoimi myślami. No i fajnie, rozumiem to na poziomie logicznym, ale na tym doświadczeniu psychodelicznym ja tego doświadczyłem.
Rząd już nie miał w tym momencie wyjścia, ponieważ WHO i ONZ chyba w zeszłym roku wydały raport, gdzie uznały, że jesteśmy na światowym etapie kryzysu psychicznego. Ludzi z depresją, z różnymi zaburzeniami jest coraz więcej, liczba samobójstw wzrasta, koszt ekonomiczny już jest jakiś astronomiczny i nie ma totalnie żadnych sposobów, żeby to zatrzymać. Przez ostatnie te 60 lat, bo psychodeliki zrealizowano pod koniec lat 60., Oczywiście powstały, wtedy jakby weszły w ogóle antydepresanty w różnej formie, weszły nowe modele terapii, ale po latach to jest za mało, a teraz jednak wychodzi to, że te antydepresanty wcale nie są takie bezpieczne i takie skuteczne, jak wtedy zakładano, to jakby wychodzi ile jest skutków ubocznych. Więc siłą rzeczy skoro nie ma żadnych nowych rozwiązań, rząd będąc pod ścianą wyraził zgodę na wprowadzenie badań, które były kiedyś już prowadzone, okazały się obiecujące i pozwolił, żeby je kontynuowano, żeby zaczęto je od nowa.
Tak, tak. I że to była jedyna ofiara śmiertelna, która po prostu dała radę w siebie wrzucić taką dawkę, której nie przeżyła, nie? No, a to musiałaby się niesamowicie, niesamowicie droga koszula. Ale w ogóle mi się teraz skojarzyło to, o czym powiedziałeś, że czasami pojawiają się informacje o tym, że ktoś zmarł pod wpływem LSD, bo LSD się sprzedaje w formie papierków takich kartonowych. Kartoników, no. Tak, wygląda jak znaczek pocztowy pomniejszony razy cztery. I tak samo są sprzedawane różne substancje, które działają podobnie, ale są jego jakby zamiennikami toksycznymi, jak na przykład enbomy czy DOC. One są już toksyczne. Po nich można faktycznie użyć to nawet po niewielkiej dawce i one swego czasu zalały rynek na pewno Polski, nie wiem czy jak w innych krajach, bo były legalne. Także ludzie brali, myśleli, że dostają LSD, brali DOCA albo ENBOMA, umierali i w internecie pojawiła się informacja w jakimś artykule, że ktoś zmarł po LSD, gdzie okazywało się, oczywiście po kilku miesiącach, jak już tam wychodziły wyniki sekcji czy jakichś badań, że to nie było LSD, no ale fama już poszła i więc takie informacje faktycznie mogą krążyć.
Tutaj się nawet nie rozróżnia jakichś konkretnych problemów, tylko bardziej w tym ujęciu ceremonialnym to jest w ogóle ciekawe, bo to jest szamanizm po prostu. I teraz szamani wierzą, że w tych roślinach jest pewnego rodzaju duch, że po prostu pewna energia stoi za tymi roślinami i nazywa się to po prostu medycyną. I teraz terapia Mocne cudzysłów, która jest prowadzona w formie ceremonialnej, ona wygląda w ten sposób, że ty masz zaufać medycynie, że medycyna wie najlepiej, co dla ciebie będzie najlepsze. Niezależnie z tym, z jakim problemem przychodzisz, to nie jest kwestia wyboru sobie, z którą medycyną pracujesz, tylko z którą medycyną jakiś konkretny szaman
Tego jak to się dzieje i jak to się czuje. I tutaj właśnie z tym się w stu procentach zgadzam, że w ogóle osoba, która nigdy nie miała doświadczenia psychodelicznego jest absolutnie bezużyteczna do ogarniania doświadczenia psychodelicznego. Nie dlatego, że jest wiesz, Niekompetentna sama z siebie, tylko nie potrafi sobie ona wyobrazić tego. Niezależnie od tego, co na ten temat ta osoba myśli, to są słowa każdej osoby, która miała doświadczenie psychodeliczne, że to jest nie do opisania i w życiu byś sobie nie wyobraził, co się dzieje w tej ludzkiej świadomości, nie? Tak naprawdę, kurczę, dotyka się tutaj totalnego absolutu tego, jak naprawdę jest niesamowita ludzka świadomość, nie? Bo znowu, sama koncepcja, wiesz, niesamowitości ludzkiej świadomości, wszystko spoko, nie? Po czym jesteś w tym doświadczeniu?
Bo patrzy, kurwa, ale to tak jest, nie? Wcale nie chciałem tego wybaczyć, nie? To nie była ta sugestia, którą sobie wgrałem, nie? Tylko tu coś jest na rzeczy. Tak, jakby tu mega mi się spodobało to, co powiedziałeś, że jak osoba jest jakby w stanie sobie coś wyobrazić, że może jakaś być, to potem może do tego w jakiś sposób dążyć. I tutaj jakby często w przypadku psychodelików osoby, które na przykład doświadczają depresji albo bardzo długo, albo od zawsze, bądź wychowały się w patologicznym środowisku, one już mają tą soczewkę zabrudzoną od zawsze. One nie wiedzą, jak to jest być osobą zdrową bez tego zabrudzenia. Ona chodzi na terapię, Ale nie widzi jakby tego celu, do jakiego dąży, no bo nigdy nie była szczęśliwa, jakby nigdy nie żyła bez tego ciężaru.
W momencie doświadczenia psychodelicznego jest w stanie na te kilka godzin zrzucić ten ciężar, zobaczyć jak ten świat wygląda, poczuć go, pobyć w tym stanie, po czym oczywiście wraca. Ta soczewka, jakby wracają te myśli, te emocje, ale ona już pamięta to doświadczenie. To jest mega ważne, że to jakby nie ulatuje z nas. My to pamiętamy, także już to jest taka latarnia morska, do jakiej można dążyć, czy to w czasie terapii, Czy w czasie pracy z samym sobą. Ta osoba już to poczuła, więc wie, że to jest możliwe i zmienia się totalnie jakość tej późniejszej pracy. To jest w ogóle mega ważny temat, bo często nam się wydaje, że pewne rzeczy są oczywiste, bo mamy z nimi styczność właśnie od najmłodszych lat, mamy pewną świadomość od najmłodszych lat i wydaje nam się, że tą samą świadomość ma każdy inny człowiek na tym świecie.
Tak, jakby to jeszcze może nawiążę do tego, Nie wiem, czy to tak nazwałeś, że to jest coś negatywnego, że ta iluzja jest. Ja to bardziej z perspektywy psychologicznej postrzegam w taki sposób, że ona jest potrzebna, żeby ilość bodźców, jaka do nas dociera na co dzień, Jest zbyt duża, żeby ją przetworzyć świadomie. Potrzebujemy mieć te swoje klapki na oczach, żeby się w tym odnaleźć, żeby nadawać pewnym rzeczom sens, żeby swojej przeszłości nadawać sens. Problem polega na tym, kiedy nie jesteśmy tego świadomi, tylko my się zaczynamy z tą iluzją sklejać, tak by ona była prawdziwa. Kiedy ją wykorzystujemy instrumentalnie, wiemy, że ona jest tylko iluzją i potrzebujemy ją, żeby jakoś funkcjonować w tym wszystkim, jest spoko. Kiedy jesteśmy w tym sklejeniu, uważamy, że to, jak postrzegamy rzeczywistość, to jest prawda, wtedy zaczyna się największy problem.
Raczej ja się zawsze wolę odnosić do własnych, no bo na podstawie tego, co oni mówią, no to mogę tylko sobie to wyobrazić. Najciekawsze doświadczenie psychodeliczne, które myślę, że najbardziej mnie ukształtowało, chociaż było jednym z wielu tak naprawdę, więc one na siebie wpływają, było takie, kiedy Zastanawiałem się, co zrobić dalej ze swoim życiem. Miałem takie poczucie, że mam duży potencjał, ale jednocześnie w życiu realnym tego nie było widać. Byłem w złym miejscu. Zarobki, zdrowie i samopoczucie, niemalże totalne dno. Pływałem tam po powierzchni tyle, żeby jakoś się utrzymać. I coś się cały czas mi nie grało. Nie wiedziałem czemu coś zaczynam, cały czas się odbijam, wracam do punktu wyjścia. Na tym doświadczeniu psychodelicznym nagle do mnie doszło, że te wszystkie, ta iluzja w jakiej ja żyję, to jest właśnie iluzja.
Wytrzeźwiałem. Oczywiście dzień później wszystkie te myśli, emocje wróciły w tym łącznie. Ja patrzyłem na tą kartkę. Co to w ogóle jest? Jakby byłeś pod wpływem narkotyku i coś sobie wyobraziłeś. Jak jest to w ogóle? Odrzuć to i wracaj do swojego życia, jakie prowadziłeś wcześniej. Ale stwierdziłem, ok, doświadczam tych emocji, zauważam je, one są, pozwalam im być i robię pierwszy punkt z tego kroku. Co robiłem? Działa. Moja relacja z tymi emocjami zmieniła się już całkowicie, kiedy zauważyłem, że one mogą być we mnie, ja mogę robić rzeczy, których mi umysł rzekomo zabrania i tak zostaje ten efekt. I potem jakby krok po kroku zacząłem te rzeczy robić, aż doszedłem do tego punktu B, według tego schematu. Od tego momentu zasadniczo jakby już nie mam czegoś takiego, że jakaś emocja jest dla mnie zła albo dobra.
Pokazano wszystkie 11 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Mateusza możesz lepiej poznać tutaj:
terapianowoczesna.pl
https://terapianowoczesna.pl/o-mnie/
https://terapianowoczesna.pl/mikrodawkowanie-efekty/
Inner War Saga w sieci:
https://www.instagram.com/innerwarsaga_pl/
https://www.facebook.com/innerwarsagapl
https://www.tiktok.com/@innerwarsaga
https://innerwarsaga.com/
Obejrzyj również na YouTube:
https://youtu.be/7VUAXgriZIk
Jeśli masz problem, którego chciałbyś się pozbyć za pomocą hipnozy, zapisz się na bezpłatną konsultację:
https://innerwarsaga.com/bezplatna-konsultacja