Mentionsy Mentionsy
UnitedVoice - United Voice
UnitedVoice - United Voice

Diabelski Podcast #227 - Szał Show. United na Kuniu! Man Utd 4:2 Brighton

02.11.2025 ·36 min 40 s

Hej, Trzecie zwycięstwo z rzędu i wiara w naród przywrócona!Jak zwykle, zapraszamy do dyskusji.____________________________________________________________________________ Jeśli chcesz nas wesprzeć w tworzeniu kanału to zachęcamy do:zostania Patronem lubPostawienia nam kawy ☕️ GRUPATWITTER | XINSTAGRAMTikTokRedDevilsD Z I Ę K U J E M Y !!!

Trochę było czekania, forma aktualnie jest naprawdę mutantna, ale najważniejsze, że wyniki się poprawiają i atmosfera dookoła drużyny znacząco się poprawiła w porównaniu do jeszcze tej sprzed kilku tygodni. Witam serdecznie moich druhów, cześć Patryku, czołem Maćku. Cześć Olku, cześć Maćku, witam wszystkich słuchaczy. Atmosferka jest wspaniała, trzeci mecz, tak jak Olek powiedziałeś, z rzędu wygrany. Pierwsza taka seria Rubena Amorima i niech trwa, niech trwa w najlepsze. Czołem druhowie, cieszymy się bardzo z tego spotkania i z tych wyników. Forma Mutant faktycznie, zastanawiam się kiedy to jebnie. O, przyszedł Pan Maruda.

Spokojnie, zacznijmy sobie od pozytywów, no bo jednak gdzieś tam mecz z Mewami naprawdę na plus. Trzeba będzie wspomnieć szerzej o krytykowanym przez nas trenerze, ale to zostawiam na później. Najpierw zacząłbym od meczu Sanego w sobie. Naprawdę dużo emocji, to szczególnie w końcówce. Wiadomo, że z nami niemal lekko są nerwy. Jak to mówi Amorim, bez cierpienia nie bylibyśmy Manchester United, ale jednak te pozytywne emocje przeważają po tym spotkaniu. Było naprawdę co oglądać i myślę, że szczególnie w ofensywie to był dobry popis. Maćku, właśnie zahaczając od tej formacji najbardziej z przodu, na ostatnim podcaście, oczywiście chwaląc Mateusa Kunię za tą jego pracę w końcówce, za podciąganie tych akcji, za walkę, którą włożył w utrzymanie wyniku, wspominaliśmy jednak, czy na podcaście, czy na pokoju twitterowym, że oczekujemy od tego zawodnika więcej i chyba, przynajmniej w mojej ocenie, ciekaw jestem Twojej, zagrał on najbardziej kompletny występ w tym sezonie.

Widać, że mu lżyło. Tak jak w przyszłości zdarzało nam się, ale biorę na siebie, zdarzało mi się gdzieś śmiać z tych części piłkarzy, którzy do nas przychodzili, opowiadali jakimi to są kibicami, jakie to jest dla nich spełnienie marzeń. To tutaj akurat to wydaje się bardzo autentyczne i brawo dla Brazylijczyka. Ruben Amorim chwalił go też bardzo za pracę bez piłki. Rzeczywiście na początku sezonu bywało z tym bardzo, Różnie teraz wreszcie mamy przełamanie, oby tych występów takiej jakości z jego strony było więcej. Patryk, zatrzymajmy się przy tym ataku, trochę już temat zaczął Maciek. No i naprawdę, wczoraj mieliśmy super show z przodu, oczywiście zaliczając każdego z podstawowych zawodników o zmianach troszkę później. ale kto tutaj najbardziej Ci się podobał?

Zacznę może od tego, który najbardziej mi się podobał w przedwczorajszym spotkaniu i był to zdecydowanie Mateusz Kunia. Można byłoby rzec, że w końcu mamy... jakiegoś Brazylijczyka, który w ofensywie wygląda jak Brazylijczyk, bo mieliśmy chociażby Antonego ostatnio jako tego, który należał do formacji ataku, a on jako Brazylijczyk zdecydowanie nie wyglądał. Tak jak mówisz też zwróciłem na to uwagę, że bardzo ulżyło Mateuszowi po strzeleniu tej bramki i ulżyło też Rubenowi Amorimowi, bo bardzo, jak nie on zresztą, bardzo mocno zareagował na tą bramkę Brazylijczyka na 1-0.

To jest pewien red flag. Cóż, opcji na środek pola, te pozycje myślę, że na pewno wzmocnimy. Być może już zimą są takie pogłoski, a latem to na pewno. No jest więcej, zobaczymy. Nie ma co się oszukiwać, że jak ma to tak dalej wyglądać, no to te pieniądze, których żąda sobie jego klub byłyby absurdalne. Patryku, defensywa jeszcze nam została z formacji, tak pokrótce Luke Shaw, osąd bohatera, tego, który kilka tygodni temu zwalniał trenera Amorima, prowadził marsz przeciwko niemu. Luxo klasycznie, Olku, w roku mundialowym ma super formę, a później znów nas wszystkich oszuka.

Chciałem pokrótce powiedzieć, że obu chyba można względnie pochwalić. De Ligt w początku z drobnymi problemami, ale jak to on też dużo poratował. Joro być może tych problemów miał troszeczkę więcej, ale nic z tego nie wyniknęło. Dobry występ przy bramkach zawinił Dorgu wspomniany już i Zirkse. Być może Lamens mógł lepiej interweniować w obu przypadkach. Zostawmy to, no bo myślę, że mamy jednak ciekawszy temat. W ogóle patrzę na nasz Discordowy czat i chyba się walnąłem i przejęzyczyłem i powiedziałem Luke Shaw zamiast Luke Show, przepraszam. Panowie, Ruben Amorim, na pewno tutaj wyjdzie ktoś w komentarzach i powie, zobaczcie, tak go krytykowaliście, jacy wy jesteście, źli, niedobrzy, najgorsi. a on, jeżeli chodzi o kończący się właśnie miesiąc, trzy mecze, trzy wygrane, osiem strzelonych goli, tylko trzy stracone, prestiżowe zwycięstwo z Liverpoolem, a także z Brighton, no do meczu tego sobotniego na siedem ostatnich spotkań mieliśmy z nimi sześć porażek, więc też jest pewne

To przełamanie i wywołując nas, przepraszam, wszystkich do dyskusji, co myślimy o tej poprawie gry i dobrej serii, oprócz tego, że tego oczywiście dość głośno się domagaliśmy i oczekiwaliśmy. Patryk, widziałem, że tam ciebie szczypali na Twitterze. Jak się czujesz, hejterze? Oj, strasznie, strasznie mnie szczypali. W pewnych, można powiedzieć, przypadkach dochodziło to aż do przesady, bo dostawałem prywatne wiadomości, gdzie przezliska się na mnie sypały. Na szczęście gruźb nie było, Maćku, takich jak do Antonego Taylora. Natomiast były jakieś tam przezliska. Także oberwało mi się, ja to zawsze podkreślałem na naszych podcastach czy na pokojach, faktycznie raz zbyt emocjonalnie zareagowałem po meczu z Brentford pisząc Amorim out, później to dosyć prędko mimo wszystko, bo chyba dzień później usunąłem po przemyśleniu sobie wszystkiego na spokojnie.

Po tych trzech spotkaniach widzę, że jesteśmy w stanie nawiązać realną walkę z czołówką i możemy się zakwalifikować do Ligi Mistrzów z normalnej czwartej pozycji, a może i nawet lepiej. Tak, w to wierzę i ja zresztą tego chyba jak i ty Olku i ty Patryku na początku tego sezonu wymagaliśmy. Takie były nasze oczekiwania od tego sezonu i wydaje mi się, że również takie oczekiwania są zarządu i trenera Amorima, żeby się jednak do Ligi Mistrzów zakwalifikować. Tak, to na pewno jest za mała próbka, ale jest to już jakaś próbka i widzimy pewne już automatyzmy i fajnie to zaczyna wyglądać i wychodzimy do pressingu wtedy, kiedy powinniśmy presować. Nie staramy się przytrzymywać piłki i zabijać przeciwników tym posiadaniem tej piłki, wprost przeciwnie i jakoś nam to wychodzi i wcale nie musimy grać konterek.

Jakoś to będzie, żebyśmy tylko awansowali do Ligi Mistrzów, to na pewno będziemy wszyscy zadowoleni. Maćku, słyszymy się siedem lat na tych podcastach i zapomniałeś, że lubię ironią kontynuować ironię. Tak, tylko obwiązę się do tego. Dzisiaj będziemy sobie podawać piłeczkę. Co mówisz, Patryk, o tym mistrzostwie? No wiadomo, że teraz jest atmosfera, wszyscy są podjarani, trochę głowa im ucieka. Natomiast jeżeli chodzi o jeszcze moje zdanie, również osoby mocno krytycznej, Co do Amorima, to wciąż czekam na więcej, niech ta dobra passa się przedłuża. Myślę, że mogę powtórzyć tylko swój apel o traktowanie się poważnie.

Co do Mistrzostwa, zgadzam się w pełni z trenerem. Dopiero sięgnięcie po nie, czy jakaś realna walka o nie, no to wtedy możemy mówić o prawdziwych sukcesach, czy nie wiem, zwycięstwo Ligi Mistrzów na miarę historii tego klubu. Oczywiście niezmiennie i przed sezonem i w trakcie tych gorszych wyników, co już wspomnieliście, myślę, że top 4 byłoby fajnym, dobrym wynikiem na ten moment. Spójrzmy na zadyszkę innych kluczowych rywali, do tego gramy raz w tygodniu, trener kombinuje, na razie fajnie to wychodzi, naprawdę mieszmy wysoko, mając taki, a nie inny bagaż historii na sobie, a także poczynione wydatki w poprzednim okienku oraz całą wiarę w trenera z części kibiców. Ja powtarzałem, będąc krytycznym, że chciałbym i tego życzę Amorimowi, żeby znalazł sposób.

Pokazano wszystkie 10 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.