Espresso US - Rząd Bułgarii ustępuje po protestach
Premier Bułgarii Rosen Żelazkow podał się do dymisji. Stało się to po masowych protestach związanych z aferami korupcyjnymi oraz po debatach nad budżetem zakładającym podwyżkę podatków i składek ubezpieczenia społecznego. Część dodatkowych dochodów planowano przeznaczyć na policję, służby bezpieczeństwa i sądownictwo, czyli organy mające złą opinię w społeczeństwie. Władzom zarzuca się, że wykorzystywały je do walki z liberalną i proeuropejską opozycją. Przykładem ma być sprawa Blagomira Kostewa, burmistrza Warny, przetrzymywanego miesiącami w areszcie pod zarzutem korupcji. Ostatnie protesty były największe od przełomu lat 80 i 90, skupiały też ludzi w różnym wieku, co wyróżnia je na tle innych masowych demonstracji. Prezydent Rumen Radew powierzy teraz zadanie sformowania rządu konserwatywnej partii GERB, mającej najliczniejszą reprezentację w parlamencie. Jest w nim jednak jeszcze osiem innych ugrupowań, a szanse na stworzenie stabilnego gabinetu są niewielkie. Jeżeli się to nie uda, prezydent wyznaczy tymczasowego premiera i rozpisze nowe wybory. Bułgaria od dawna zmaga się z kryzysem politycznym. Wybory parlamentarne przeprowadzono siedem razy w ciągu ostatnich czterech lat. Tłumaczy dr Spasimir Domaradzki z Instytutu Europy Środkowej.
I ja myślę, że to było dodatkowym katalizacją takiej społecznej frustracji. Jeśli chodzi o kwestie stabilności, to tak naprawdę sporo, że tak powiem, było przekonania, że ten właśnie rząd Żelazkowa będzie tym rządem, który przetrwa całą kadencję i gdyby zapewne nie, powiedziałbym, ta polityczna buta elit politycznych stojących za rządem, która uznała, że teraz jest czas na powrót. Model uprawiania polityki, który by prowadził ludzi na ulicy w 2020 i 2021 roku, to zapewne ten rząd by trwał. Natomiast to, co jest podstawowym problemem obecnie bułgarskiej sceny politycznej, który prowadzi do tak dużej fragmentaryzacji i niestabilności, to jest fakt, że w Bułgarii funkcjonuje model polityczny, którego najłatwiej opisać jako państwo
Jednocześnie pan prezydent Radew jest bardzo prorosyjski. Natomiast jeszcze na bułgarskiej scenie politycznej jest kilka ugrupowań, które są otwarcie prorosyjskie. Są, wręcz powiedziałbym, nie ukrywają się z tym, że mają bardzo ciepłe i bliskie relacje z Moskwą Czerpiąc stamtąd inspirację dla swojej aktywności politycznej. Widzimy, że nawet w kontekście przystąpienia do EURO, które będzie miało miejsce za 20 dni, w dalszym ciągu grupowanie prorosyjskie próbują zakwestionować na wszelkie sposoby, odłożyć tą chwilę. Co tylko pokazuje, że też ten jakby składnik rosyjski ma potencjał do tego, żeby namieszczać w bułgarskiej polityce. Teraz będziemy świadkami od przyszłego poniedziałku procedury rozpoczęcia wręczania prawa do utworzenia rządu przez prezydenta.
Stany Zjednoczone proponują utworzenie tzw. wolnej strefy ekonomicznej na kontrolowanych przez Ukrainę ziemiach Donbasu, przekazał prezydent kraju Wołodymyr Załęski. Siły ukraińskie miałyby wycofać się z zajmowanych tam pozycji, a rosyjskie nie wkroczyłyby na ich miejsce. Nie wiadomo jeszcze, kto sprawowałby kontrolę nad tym terytorium, powiedział Załęski. Jednocześnie prezydent stwierdził, że wciąż nie osiągnięto porozumienia w sprawach terytorialnych, a wszelkie koncesje ze strony Ukrainy wymagałyby przeprowadzenia referendum. Stany Zjednoczone miały także zaproponować wspólne zarządzanie zaporoską elektrownią jądrową, będącą obecnie w rękach rosyjskich. Załęski odniósł się także do doniesień mówiących o tym, że Waszyngton dał mu czas do Świąt Bożego Narodzenia na zaakceptowanie warunków pokoju. Powiedział, że rzeczywiście administracja amerykańska chciałaby tego, nie wyznaczyła jednak sztywnego terminu.
Po ponownym dojściu do władzy prezydent USA Donald Trump wymusił jednak wyłączenia dla korporacji ze swojego kraju, grożąc wprowadzeniem podatków odwetowych. To wywołało sprzeciw Chin, które domagają się podobnych ulg dla własnych podmiotów. Rozwiązanie to skrytykowały również Czechy i Polska, a także Estonia, która wyraziła obawy dotyczące jego wpływu na europejską konkurencyjność. Według źródeł Financial Times obiekcje stwarzają ryzyko upadku inicjatywy, szczególnie jeżeli porozumienia nie uda się osiągnąć do końca roku. Rosyjski Urząd Statystyczny Rosstat twierdzi, że inflacja w listopadzie spadła z 7,7% do 6,6% rok do roku. To największy spadek notowany od stycznia. Duże wydatki w sektorze zbrojeniowym po napaści na Ukrainę pozytywnie wpłynęły na wzrost gospodarczy, jednak wywołały także wzrost inflacji.
Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Premier Bułgarii Rosen Żelazkow podał się do dymisji. Stało się to po masowych protestach związanych z aferami korupcyjnymi oraz po debatach nad budżetem zakładającym podwyżkę podatków i składek ubezpieczenia społecznego. Część dodatkowych dochodów planowano przeznaczyć na policję, służby bezpieczeństwa i sądownictwo, czyli organy mające złą opinię w społeczeństwie.
Władzom zarzuca się, że wykorzystywały je do walki z liberalną i proeuropejską opozycją. Przykładem ma być sprawa Blagomira Kostewa, burmistrza Warny, przetrzymywanego miesiącami w areszcie pod zarzutem korupcji. Ostatnie protesty były największe od przełomu lat 80 i 90, skupiały też ludzi w różnym wieku, co wyróżnia je na tle innych masowych demonstracji.
Prezydent Rumen Radew powierzy teraz zadanie sformowania rządu konserwatywnej partii GERB, mającej najliczniejszą reprezentację w parlamencie. Jest w nim jednak jeszcze osiem innych ugrupowań, a szanse na stworzenie stabilnego gabinetu są niewielkie. Jeżeli się to nie uda, prezydent wyznaczy tymczasowego premiera i rozpisze nowe wybory.
Bułgaria od dawna zmaga się z kryzysem politycznym. Wybory parlamentarne przeprowadzono siedem razy w ciągu ostatnich czterech lat.
Tłumaczy dr Spasimir Domaradzki z Instytutu Europy Środkowej.