Espresso US - Nowy pomysł Trumpa na cła
Rząd Stanów Zjednoczonych rozpoczął śledztwa wobec partnerów handlowych na podstawie Sekcji 301 Ustawy o Handlu. Dotyczą one nadmiarowych zdolności produkcyjnych oraz pracy przymusowej. Przedstawiciel ds. handlu Jamieson Greer przekazał, że ich efektem mogą być nowe cła na towary z Chin, Unii Europejskiej, Japonii, Korei Południowej, Meksyku i innych krajów. Pierwsze śledztwo dotyczy szesnastu partnerów, drugie – sześćdziesięciu. Unia Europejska stoi na stanowisku, że należy dotrzymać wcześniej wypracowanej umowy handlowej, której warunki zostały ogłoszone jeszcze w lipcu zeszłego roku. Rzecznik chińskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych stwierdził, że zarzuty pod adresem jego kraju związane z nadprodukcją są fałszywe i Pekin sprzeciwia się wykorzystywaniu tego pretekstu do politycznych manipulacji. Stany Zjednoczone jeszcze za prezydentury Joe Bidena wstrzymały import z chińskiej prowincji Sinciang pod zarzutem przymuszania do pracy Ujgurów. Greer wyraził nadzieję, że śledztwa uda się zakończyć do lipca, kiedy wygasają 10-procentowe cła wprowadzone tymczasowo przez Donalda Trumpa. Dotyczą one wszystkich partnerów handlowych. Prezydent ustanowił je po tym, jak w lutym Sąd Najwyższy orzekł, że wcześniejsze jego stawki na mocy Ustawy o Nadzwyczajnych Międzynarodowych Uprawnieniach Gospodarczych były nielegalne. W tym tygodniu w Paryżu mają spotkać się delegacje amerykańska i chińska. Celem ma być przygotowanie wizyty Trumpa w Chinach, która jest zaplanowana na przełom marca i kwietnia. Tłumaczy Rafał Michalski, amerykanista i współpracownik Układu Sił.
Jego czołowy produkt, system Cheong-2, miał wykazać się 96% skutecznością w zestrzeliwaniu dronów i pocisków balistycznych. Posiadają go Zjednoczone Emiraty Arabskie, Irak i Arabia Saudyjska. Nigdy wcześniej jednak nie był sprawdzany w realnych warunkach wojennych. Cheongung-2 to system średniego zasięgu, podobnie jak amerykański Patriot. Pociski do niego są jednak znacznie tańsze. Kosztują 1 100 000 dolarów za sztukę. Koszt PAK-3S, czyli odpowiednika z USA, to prawie 4 miliony dolarów. Firma Lockheed Martin wytwarza ich obecnie nieco ponad 600 rocznie, a na zamówienia trzeba czekać około 6 lat. Moce produkcyjne Lignex One nie są upubliczniane. Część analityków uważa jednak, że w razie potrzeby mogą być one istotnie zwiększone w ciągu niecałego roku dzięki wprowadzeniu systemu dwuzmianowego.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Rząd Stanów Zjednoczonych rozpoczął śledztwa wobec partnerów handlowych na podstawie Sekcji 301 Ustawy o Handlu. Dotyczą one nadmiarowych zdolności produkcyjnych oraz pracy przymusowej. Przedstawiciel ds. handlu Jamieson Greer przekazał, że ich efektem mogą być nowe cła na towary z Chin, Unii Europejskiej, Japonii, Korei Południowej, Meksyku i innych krajów. Pierwsze śledztwo dotyczy szesnastu partnerów, drugie – sześćdziesięciu.
Unia Europejska stoi na stanowisku, że należy dotrzymać wcześniej wypracowanej umowy handlowej, której warunki zostały ogłoszone jeszcze w lipcu zeszłego roku. Rzecznik chińskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych stwierdził, że zarzuty pod adresem jego kraju związane z nadprodukcją są fałszywe i Pekin sprzeciwia się wykorzystywaniu tego pretekstu do politycznych manipulacji.
Stany Zjednoczone jeszcze za prezydentury Joe Bidena wstrzymały import z chińskiej prowincji Sinciang pod zarzutem przymuszania do pracy Ujgurów.
Greer wyraził nadzieję, że śledztwa uda się zakończyć do lipca, kiedy wygasają 10-procentowe cła wprowadzone tymczasowo przez Donalda Trumpa. Dotyczą one wszystkich partnerów handlowych. Prezydent ustanowił je po tym, jak w lutym Sąd Najwyższy orzekł, że wcześniejsze jego stawki na mocy Ustawy o Nadzwyczajnych Międzynarodowych Uprawnieniach Gospodarczych były nielegalne.
W tym tygodniu w Paryżu mają spotkać się delegacje amerykańska i chińska. Celem ma być przygotowanie wizyty Trumpa w Chinach, która jest zaplanowana na przełom marca i kwietnia.
Tłumaczy Rafał Michalski, amerykanista i współpracownik Układu Sił.