Mentionsy Mentionsy
Układ Sił
Układ Sił

Espresso US - Nowy pomysł Trumpa na cła

12.03.2026 ·12 min 32 s

Rząd Stanów Zjednoczonych rozpoczął śledztwa wobec partnerów handlowych na podstawie Sekcji 301 Ustawy o Handlu. Dotyczą one nadmiarowych zdolności produkcyjnych oraz pracy przymusowej. Przedstawiciel ds. handlu Jamieson Greer przekazał, że ich efektem mogą być nowe cła na towary z Chin, Unii Europejskiej, Japonii, Korei Południowej, Meksyku i innych krajów. Pierwsze śledztwo dotyczy szesnastu partnerów, drugie – sześćdziesięciu. Unia Europejska stoi na stanowisku, że należy dotrzymać wcześniej wypracowanej umowy handlowej, której warunki zostały ogłoszone jeszcze w lipcu zeszłego roku. Rzecznik chińskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych stwierdził, że zarzuty pod adresem jego kraju związane z nadprodukcją są fałszywe i Pekin sprzeciwia się wykorzystywaniu tego pretekstu do politycznych manipulacji. Stany Zjednoczone jeszcze za prezydentury Joe Bidena wstrzymały import z chińskiej prowincji Sinciang pod zarzutem przymuszania do pracy Ujgurów. Greer wyraził nadzieję, że śledztwa uda się zakończyć do lipca, kiedy wygasają 10-procentowe cła wprowadzone tymczasowo przez Donalda Trumpa. Dotyczą one wszystkich partnerów handlowych. Prezydent ustanowił je po tym, jak w lutym Sąd Najwyższy orzekł, że wcześniejsze jego stawki na mocy Ustawy o Nadzwyczajnych Międzynarodowych Uprawnieniach Gospodarczych były nielegalne. W tym tygodniu w Paryżu mają spotkać się delegacje amerykańska i chińska. Celem ma być przygotowanie wizyty Trumpa w Chinach, która jest zaplanowana na przełom marca i kwietnia. Tłumaczy Rafał Michalski, amerykanista i współpracownik Układu Sił.

Unia Europejska stoi na stanowisku, że należy dotrzymać wcześniej wypracowanej umowy handlowej, której warunki zostały ogłoszone jeszcze w lipcu zeszłego roku. Rzecznik Chińskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych stwierdził, że zarzuty pod adresem jego kraju związane z nadprodukcją są fałszywe i Pekin sprzeciwia się wykorzystywaniu tego pretekstu do politycznych manipulacji. Stany Zjednoczone jeszcze za prezydentury Joe Bidena wstrzymały import z chińskiej prowincji Xinjiang pod zarzutem przymuszania do pracy Uygurów. Greer wyraził nadzieję, że śledztwa uda się zakończyć do lipca, kiedy wygasają 10% cła wprowadzone tymczasowo przez Donalda Trumpa. Dotyczą one wszystkich partnerów handlowych. Prezydent ustanowił je po tym, jak w lutym Sąd Najwyższy orzekł, że wcześniejsze jego stawki na moce ustawy o nadzwyczajnych międzynarodowych uprawnieniach gospodarczych były nielegalne.

W tym tygodniu w Paryżu mają spotkać się delegacje amerykańska i chińska. Celem ma być przygotowanie wizyty Trumpa w Chinach, która jest zaplanowana na przełom marca i kwietnia. Sekcja 301 ustawy handlowej z 1974 roku umożliwia, i tutaj cytat, zbadanie domniemanych nieuczciwych praktyk handlowych w celu ustalenia, czy działania polityka lub praktyka obcego kraju jest nierozsądne lub dyskryminujące i stanowi obciążenie lub ograniczenie dla handlu amerykańskiego. Administracja Donalda Trumpa powołała się już na ten konkretnie przepis. Sześciokrotnie w trakcie swojej pierwszej kadencji, z czego w wyniku dwóch śledztw faktycznie nałożono wtedy cła. I też już w 2025 roku słyszeliśmy, że obok ceł nakładanych na mocy nadzwyczajnych uprawnień gospodarczych, to sekcja trzecia stała się podstawą do zbadania jakichś wątków dotyczących wymiany handlowej z Chinami oraz Brazylią.

Jest jednak w tym wszystkim pewna wątpliwość. Departament Handlu czy Skarbu niezbyt komunikują swoje obecne cele. Tak jak nie wiemy z jaką agendą Donald Trump chce się spotkać z przedstawicielami władz chińskich, tak trudno na dzisiaj orzec jak ten nowy celny krajobraz sprawny wpływa na już zawarte umowy handlowe. Sytuacji nie pomaga przede wszystkim fakt zamieszania wokół Iranu, które ma bezpośredni wpływ na gospodarkę Stanów Zjednoczonych, bo Departament Skarbu musi być w kontekście sprawy irańskiej bezpośrednio zaangażowany i jest bezpośrednio zaangażowany. Ale niejako skomplikuje i uniemożliwia to sekretarzowi Scottowi Besantowi dalej uczestniczyć w tych kwestiach zawierania umów handlowych z krajami trzecimi.

Indyjskie źródło Reutersa twierdzi, że Teheran zezwolił na ruch jednostek pod banderą tego kraju, choć irański informator temu zaprzecza. Amerykańscy rozmówcy agencji twierdzą, że według raportów wywiadowczych USA przywództwo Iranu zostało nienaruszone mimo nalotów. Niewiele wskazuje też na szybki upadek reżimu, który zachował spójność mimo śmierci Khameneiego. Raporty mówią też, że irańscy kurdowie nie zamierzają wchodzić do walki, ponieważ nie posiadają wystarczających sił i uzbrojenia. Tymczasem Donald Trump podczas wiecu w stanie Kentucky ogłosił, że Amerykanie wygrali wojnę. Sekretarz obrony Pete Hexett powiedział, że irańskie ataki powietrzne osłabły, co świadczy o wyczerpywaniu się arsenału rakietowego. Rosja rozszerza wsparcie udzielane Iranowi, informuje stacja CNN na podstawie źródła w Zachodniej Agencji Wywiadowczej.

Obejmuje ono już także doradztwo w zakresie taktyki dronowej, w tym doboru i namierzenia celów. Moskwa ma na tym polu duże doświadczenie wyniesione z Ukrainy. W zeszłym tygodniu The Washington Post donosił, że Rosjanie przekazują Iranowi dane wywiadowcze dotyczące położenia amerykańskich celów, np. okrętów. Negocjator prezydenta Donalda Trumpa Steve Whitcow powiedział w stacji CNBC, że uzyskał zapewnienia ze strony Kremla, że nic takiego nie ma miejsca i ufa tym słowom. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski powiedział z kolei, że Rosja dostarcza Iranowi drony i pomaga w zakresie obrony powietrznej. Z pewnością także wesprze go w zakresie pocisków rakietowych, a być może także wyśle tam swoje wojska, podobnie jak Korea Północna wysłała je do Rosji. Akcje Lignex One, południowo-koreańskiego producenta systemów obrony powietrznej, wzrosły o 47% po rozpoczęciu operacji w Iranie.

Chiny zaczęły ponownie wysyłać samoloty wojskowe w strefę identyfikacji obrony powietrznej Tajwanu. Pięć z nich zostało wykrytych w ciągu 24 godzin od środowego poranka, przekazało Ministerstwo Obrony w Tajpej. Wcześniej przez pewien czas częstotliwość takich incydentów zmalała bez wyraźnego powodu. Władze tajwańskie twierdzą, że być może jest to próba złagodzenia napięć przed nadchodzącą wizytą prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa w Pekinie. Według The New York Times Waszyngton opóźnił z kolei sprzedaż broni wartej 13 miliardów dolarów na Tajwan, by nie prowokować Pekinu. Tymczasem marynarka wojenna USA poinformowała o przelocie amerykańskiego samolotu zwiadowczego P-8A Poseidon nad cieśniną tajwańską w celu zademonstrowania zaangażowania na rzecz swobody i otwartości Indo-Pacyfiku. Chiny od lat posyłają samoloty w kierunku Tajwanu, co uważane jest za narzędzie utrzymywania stałej presji.

Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.