Okej. Możesz nie pamiętać, co to było i państwo być może też nie pamiętają, co to było. Ale trzeba przyznać, że była to jedna z najbardziej wyczekiwanych premier... w tamtym czasie i taka, o której naprawdę mówiono latami wręcz. Czyli masz pomysł, czy nie? A, właśnie nie wiem. Nie, Kuba jeszcze nie ma pomysłu. Jeszcze nie wpadłem. Dobrze, to podam korporację Blizzard Entertainment. Bliżej już? Nadal nie. No dobrze, nie będę państwa trzymał w niepewności, mowa o Diablo 4. O, okej, dobra. Kuba się przewrócił oczami.
A zapomniałem w ogóle o tej grze. To tak jak państwo właśnie teraz zrobili, tyleśmy czekali na Diablo 4. I tak, mógłbym o Diablo 4 mówić dużo, ale ja już dużo o Diablo 4 powiedziałem. Dużo powiedziałem o Diablo 4 na premierę i można sobie to odsłuchać. ale nie będzie miało to nic wspólnego z rzeczywistością, czyli z tym, jak Diablo 4 wygląda w tym momencie, ponieważ mamy w Diablo 4 jedenasty sezon. Jesteśmy, aha, przecież, bo potem jeszcze mówiliśmy o Diablo, bo mówiliśmy o pierwszym dodatku do Diablo 4, czyli o tym dodatku, który wprowadzał Amazonkę. Tak, bo taką postać z dżungli, tam dużą taką mapę i w ogóle.
I to wtedy o tym mówiliśmy, a w tym momencie jesteśmy, no właśnie, nie jesteśmy po premierze nowego dodatku. Ale trochę jesteśmy. I teraz proszę się trzymać krzeseł, bo to jest naprawdę fenomenalny ficoł ze strony Blizzard Entertainment. Proszę pana. I zanim ja o tym ficole opowiem, to musimy powiedzieć o tym, jak Diablo 4 wygląda teraz. Bo jeśli jakimś cudem jeszcze nie graliście w Diablo 4... i zagracie w nie pierwszy raz, to będzie dziwnie. Ponieważ od premiery Diablo 4 bardzo dużo się zmieniło, a głównie bardzo dużo się zmieniło względem ekspienia postaci na początku.
W sensie jak wyglądała te dwa lata temu. I to jest pierwsze zaskoczenie. Drugim zaskoczeniem jest to, że jeśli... Już to zrobiliście wcześniej i będziecie teraz, tak jak ja, na przykład po dwóch latach wracać. to nawet jak wbijecie się w sezon jedenasty, to macie opcję pominięcia fabuły. I to jest jakby mega spoko, co odróżnia Diablo od innych gier tego typu, że możesz sobie od razu skoczyć do pełnej mapy, masz wszystko to, co odblokowałeś sobie na głównej postaci, masz całą mapę odkrytą, wszystkie tamte ołtarze, punkty i tak dalej, masz pododawane, startujesz z poziomu pierwszego postaci, ale możesz robić już no tak na dobrą sprawę rzeczy, które są, które robi się w endgame'ie.
Przez przypadek ktoś to opublikował. Nie, nie, bo teraz jak kupisz, to możesz wcześniej zagrać. Rozumiem. Early access do dodatku. Czego nie rozumiesz, Kuba? Czego państwo nie rozumiecie? No więc jak się możecie domyślać, w świecie Diablo postać Paladyna wywoływała od lat i wywołuje do tej pory bardzo dużo zamieszania, bo to taka... kultowa klasa w tej grze i aż dziw brał, że jej nie było na początku, szczególnie, że przemierzamy sanktuarium, które związane jest z diabolicznymi mocami wołanymi przez kultystów, więc ci paladynowie są, ale ty nie możesz takim zagraniem, więc teraz już możesz, ale nie możesz. Ale jak zapłacisz, to możesz. Czego pan nie rozumie? No, więc jest to przekomiczna sytuacja względem oczywiście tego, że Blizzard potrafi wyciągać hajs.
Zrobiłem sobie postać nekromanty, którym nie grałem, muszę się szczerze przyznać, przy pierwszym moim tym podejściu sprzed dwóch lat do Diablo 4. Wtedy upodobałem sobie zupełnie inne postacie. W tym momencie zacząłem grać nekromantą i tak sobie z tym nekromantą zacząłem ten świat... przymierzać. No i złapałem się na tym, że jakoś tak strasznie szybko się te levele wbija. Okazało się, że doszło bardzo dużo kontentu do tej gry właśnie względem kontentu endgame'owego. Że naprawdę Blizzard trochę poszedł po rozum do głowy i trochę wziął sobie do serca te niezadowolenie graczy z tym, jak wyglądał endgame na premierę. No i muszę przyznać, że ten sezon jedenasty wygląda nieźle.
że naprawdę jest co w tej grze robić. I to nie jest taka kwestia, że jest co w tej grze robić przez tydzień, bo ja z tą grą... Nie wiedziałem w ogóle, czy o niej wspominać, ale stwierdziłem, że skoro ja w nią tłukę przez ponad dwa tygodnie znowu, to chyba warto. Że warto powiedzieć o tym, że Blizzard zrobił coś dobrze przy Diablo 4. Czy zrobił to idealnie? nie powiedziałbym, bo ja nie wiem, czy po trzech tygodniach moja przygoda z Diablo 4 się nie skończy znów. Co nie zmienia faktu, że jeszcze nie zdecydowałem się sprawdzić Balladyna. Więc jestem na etapie pierwszego dodatku, robiąc rzeczy, do których mam dostęp, które wtedy masz możliwość robienia tego endgame'u, który jest przypisany do tego drugiego dodatku.
Jest to bardzo dziwaczny zbieg okoliczności, który towarzyszy twoim rozgrywkom, kiedy łączysz się w drużynę. Aha! Endgame, proszę pana! Jest endgame. I to taki endgame naprawdę pełną parą. I naprawdę... Ja muszę przyznać, że ja się jeszcze nie do końca w tym połapałem. Bo aktywności w endgame'owym świecie w Diablo 4... jest tyle, że człowiek nie wie, co robić. Niby ta gra ci podpowiada, że ej tu, jak odblokowałeś ten udrękę 2, to mamy dla ciebie nowe możliwości i sobie pójdź i tam zobacz i sobie zrób 3 misje, no a potem już ci gra nic nie mówi. Mówi ci, że masz ten sezon i tam jest jakiś taki anioł, czy tam marchanioł i możesz sobie do takiej innej bazy się przeteleportować i on ci coś będzie dawał, jakieś rzeczy.
Mówi ci za co będziesz dostawał te rzeczy i potem one ci na mapie pokazują, ale w sumie to tak, nie wiadomo po co masz to robić. No jakieś rzeczy pan dostanie. Do tego jest oczywiście bilet sezonu. W tym bilecie sezonu możesz go nie kupić i wtedy masz tylko jedną ścieżkę. Ale jak go kupisz, to są cztery. Ile tam kosmetyków. Żeby te rzeczy robić, to znowu musisz robić jakieś rzeczy. Potem się okazuje, że żeby przejść na kolejny poziom tej udręki, to zostajesz zapoznany z jakimś systemem, bo system szczelin był, i system dungeonów był, a teraz jest jeszcze system, już nawet nie pamiętam, jak to się nazywa, już tyle tych nazw w tym Diablo porobili, takiego specjalnego miejsca, gdzie przechodzisz jeszcze kolejne światy, ale w trochę innym ustawieniu. Że te dungeony...
klasyczne, które otwierałeś kluczami, polegają na tym, że na przykład masz czas, w którym musisz taki dungeon ukończyć, tam do niego możesz oczywiście różne klucze, różne modyfikatory i tak dalej dodawać, a ten poziomowy jest taki, że nie masz ograniczenia czasu, ale są wiele trudniej. i musisz tam kombinować i są naprawdę takie mechaniki powprowadzane, dosyć ciekawe, które tam zaistniały, że na przykład ci się wyczernia mapa i musisz szukać jakiejś latarni, bajerów i tak dalej. No, dosyć ciekawy jest i naprawdę fajnie się to odkrywa. Tylko główny problem świata Diablo 4 jest taki, że trochę nie wiadomo po co te wszystkie rzeczy robić. One z jednej strony są kuszące, bo gameplayowo fajnie się w to Diablo gra.
I muszę przyznać, że ja się w nim bardzo dobrze bawię, po prostu tak biegając i robiąc to, do czego Diablo nas przyzwyczaiło, czyli czyszcząc lochy. Z drugiej strony nie zniknął problem z budowaniem postaci, a raczej z brakiem budowania postaci, ponieważ jest on ograniczony tylko i wyłącznie do drzewka, które w 26 roku powinno być choć trochę bardziej rozbudowane, ponieważ no jakby od momentu zakończenia kampanii przez cały endgame nic nie zmieniasz. Znaczy jeśli zrobisz sobie build w kampanii, to możesz tym buildem grać dalej i tyle. Jedyne co się zmienia to twój ekwipunek, który po prostu z kolejnym przechodzeniem do tych trudniejszych światów staje się mocniejszy.
I możesz sobie pomyśleć, czyli inne rzeczy wypadają. Otóż nie. Wypadają te same, ale mocniejsze. No jest to strasznie dziwny koncept w ogóle ten itemizacji w Diablo 4. Jest dla mnie kompletnie niezrozumiały. Szczególnie biorąc pod uwagę, że i tak bazujesz na tym, że jeśli znajdziesz coś nowego... Możesz to rozłożyć i jeśli ta unikatowa rzecz ma jakąś cechę, która ci pasuje, to przy jej rozłożeniu potem możesz ją nadać innemu przedmiotowi. No więc jakby w momencie, kiedy wpiszesz sobie Diablo 4 Builds Necromancer, to wyskoczy ci podpowiedź czterech buildów, które są dokładnie opisane, co musisz do niego mieć, żeby to działało i tak naprawdę zabawa się kończy.
I szczerze mówiąc, trochę nie ma też możliwości pobawienia się samemu. I to jest najdziwniejsza rzecz w tym diablo, że jakby zbierasz nowe rzeczy, ale wiesz, że znalezienie nowych butów, które mają nie taką umiejętność, z której ty korzystasz, nie ma sensu ich zakładać, więc i tak musisz zapiąć do nich dokładnie to samo, co już miałeś, ale to będą nowe buty, ale będą te same. Czego nie rozumiesz? Jest to po prostu gra paradoksów, która... Tak sama nazwa mówi. Wiesz, paradoks. Ale jest to strasznie dziwne, że nie ma faktycznie takiej mechaniki, która by cię w jakiś sposób zachęcała naprawdę do wymaksowania tej gry.
No ale dopóki to się nie stanie, to cały czas gram tym samym. I żebyście mnie dobrze zrozumieli, to jest naprawdę dobra zabawa. Tylko jak na grę Hack'n'Slayer, w ogóle jak na Diablo, jak na takiego Dungeon Crawlera, jak na coś, co ma konkurować z Path of Exile, który jest wyznacznikiem tego, jak powinno się tego typu gry robić. Nie jest Path of Exile grą idealną, również ma swoje mankamenty, ale dziwi mnie to, że ta gra jest tak poszarpana, że ma tyle logicznych i fajnych rozwiązań, które wprowadzono od premiery, ale z drugiej strony potyka się na tak kuriozalnej rzeczy, jak itemizacja świata.
Nie wiesz po co to robisz. W sensie, że gra cię kompletnie nie zachęca do tego, żebyś robił coś konkretnego i dostaniesz za to konkretną nagrodę. Nie. Jakby ty wiesz, w czym twoja postać będzie dobra, masz dobrze ustawioną postać, jest dobrze, proszę nic nie zmieniać. No nie wiem. Jest to dla mnie dziwaczne rozwiązanie i dziwaczny jest ten moment, w którym jest Diablo 4 w tym momencie. Mhm. ale gra się w to dobrze. No więc powiedziałem o tej dziwności Diablo 4. Z jednej strony jest fajnie, z drugiej strony są mankamenty, z trzeciej strony no takie ruchy, które jeśli grałbym w tę grę długo, to naprawdę czułbym się w pewien sposób przez Blizzarda...
Kurczę, no właśnie może bym się nie czuł. Może gdyby to był mój jedenasty sezon, to bym tego Paladyna kupił od tak. Że miałbym takie przeświadczenie, że widziałbym, jak ta gra faktycznie się zmieniała przez te jedenaście sezonów i bym powiedział, dobra robota Blizzard. Fajnie, że dbacie o graczy. Znaczy nadal skoro tu mówimy o tym, to ja jakby trochę chcę oddać też Blizzardowi to, że... Powiedzieć, że idziemy w dobrą stronę, to też nie wiem, czy nie za dużo. Ale w jakąś stronę idziemy. Wiesz, że to Diablo 4 szuka siebie trochę. Ono jest, ma bardzo fajny świat. Ma bardzo fajne postaci. Ma bardzo fajne klasy. Super umiejętności. To dobrze wygląda. Ten świat jest spójny, fajny, ładny, mroczny.
Mimo, że wiesz, że sobie tam raczej poradzisz. To jest taki naprawdę moment dreszcz, który idzie po plecach w tym świecie. I to jest super. I wiesz, samo granie w tę grę jest naprawdę mega zajawkowe. To znaczy bieganie po tym świecie właśnie w tym, że on jest z jednej strony zmienny, z drugiej strony spójny, jest bardzo imersyjny. Wszystkie te rzeczy na tych postaciach się zgadzają. Jest to ładne. I naprawdę... robienie i granie samo w tę grę, jako takie, nadal jest mega przyjemne i mówię, no spędziłem ostatnie dwa tygodnie w Diablo 4, myślę, że jeszcze w nim trochę czasu spędzę, bo ja się tam naprawdę świetnie bawię.
I myślę, że to jest jakby clue sprawy z Diablo 4 w tym momencie, że w końcu jest co robić w tej grze, w którą się po prostu fajnie gra. To, że to jest trochę bez sensu, wydaje mi się, że może zejść na dalszy plan, jeśli nie macie w co grać. Bo to na przykład jest moja bolączka, że ja teraz trochę nie mam, jestem w takim zawieszeniu, że tutaj, wiesz, trochę Poe, trochę Diablo, trochę se Fifę pogram, że jesteśmy w takim dziwacznym momencie growym, że trochę nie ma w co grać, czekamy na nowe premiery, a ja jakoś nie mam ochoty ruszać, jakichś takich rzeczy, w których jeszcze nie, na przykład nie mam ochoty na Silksonga, nie? Że wiem, że to jest gra, która mnie mega wciągnie, ale ja jeszcze nie chcę jej ruszać. Nie jesteś gotowy. Tak, zostawiam ją sobie na jakiś taki okres, nie wiem, wakacyjny albo jakąś taką dłuższą przerwę, którą będę miała.
W tym momencie jeszcze tak podchodzę, wiesz, no to jestem, czuję się w takim zawieszeniu. I myślę, że to jest właśnie gra na teraz. Że Diablo 4 jest właśnie po to, żeby raz na jakiś czas sobie do niej wrócić. Jeśli ktoś gra w nią od premiery do tej pory, to naprawdę mega szacun. Ja nie dałem rady i naprawdę się odbiłem od tego endgame'u na początku. No ale teraz może też trochę za sprawą tego, że ten Paladin tam dojeżdża i może się faktycznie na niego zdecyduje i tu za jakiś czas sobie o Paladynie pogadamy. to chciałem powiedzieć, że warto. O, i tyle. Bo fajnie się to ogląda i naprawdę jestem zaskoczony tym, jak ta gra wygląda teraz, versus to, jak ta gra wyglądała na premierę. Tam naprawdę wykonano kawał...
roboty, czy ona jest dobra, to ja nie wiem. Nie chciałbym tak trochę osądzać, bo podejrzewam, że znalazłbym również graczy, którzy by tu usiedli i wszystko to, co ja powiedziałem, odwróciliby o 180 stopni. Że to nie ma znaczenia, jak ta gra wygląda, jak się czujesz, bo nie ma sensu grania w nią, bo ona cię donikąd nie prowadzi. że kolejny sezon, no fajnie, że mamy przedmioty, no wiesz, jakby w sumie tu mógłbym nagrać drugą taką audycję i tę paletkę, tak wiesz, się przekręcić na tym krześle i powiedzieć wszystko w drugą stronę i pewno też miałoby to jakiś sens. Co nie zmienia faktu, że żeby być tu sprawiedliwym, no chciałem się przyznać, że no po prostu gram przez ostatnie dwa tygodnie w Diablo i dobrze się w nim bawię. Szukali w nim sensu.
Nie wiem, czy ma sens, ale to zostawię wam do decyzji. Diablo 4, no właśnie, z tym najnowszym dodatkiem, który jeszcze nie wyszedł, ale zaraz wychodzi i wszystko będzie pięknie. Nie wyszedł, ale wyszedł w sumie. Tak, tak, tak. Plus czekamy jeszcze na kolejną postać, która będzie dostępna w Diablo 4. Kolejną postać? To tak samo będzie, że wyjdzie, nie wyjdzie i... To w ogóle był majsterz tych Blizzarda, że oni... wydali tak naprawdę dodatek, nie wydając go i nie zapowiadając go. Bo to było największe zaskoczenie, że to tak buchnęło i że Blizzard w ogóle to tak trzymał, wiesz, do ostatniej chwili i powiedział, dobra, to wydajemy. No i to było największym chyba zaskoczeniem w tym wszystkim.
No ale co będzie dalej, proszę pana, zobaczymy. Mam nadzieję, że jeszcze o Diablo 4 porozmawiamy w tutorialu, bo nie chciałbym wrócić do Diablo 5, bo... No bo widzę tu płomyk nadziei, po prostu. No, płomyk nadziei na to, że może w końcu Blizzard pójdzie po rozum do głowy, weźmie trochę rzeczy z tego POE, zaimplementuje je do tej gry i będziemy mieli naprawdę kawał porządnej gry, bo to jest po prostu na razie gra, która idzie w dobrą stronę. Do porządnej... Jeszcze jej trochę brakuje, ale trzeba dodać, że idzie to wszystko w dobrą stronę. To był tutorial na antenie Rady Campus. Bardzo dziękujemy. Był pan Kuba. Był pan Kamil. Słyszymy się w przyszłym tygodniu. Pa!
Pokazano wszystkie 22 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.