Okej. Możesz nie pamiętać, co to było i państwo być może też nie pamiętają, co to było. Ale trzeba przyznać, że była to jedna z najbardziej wyczekiwanych premier... w tamtym czasie i taka, o której naprawdę mówiono latami wręcz. Czyli masz pomysł, czy nie? A, właśnie nie wiem. Nie, Kuba jeszcze nie ma pomysłu. Jeszcze nie wpadłem. Dobrze, to podam korporację Blizzard Entertainment. Bliżej już? Nadal nie. No dobrze, nie będę państwa trzymał w niepewności, mowa o Diablo 4. O, okej, dobra. Kuba się przewrócił oczami.
I to wtedy o tym mówiliśmy, a w tym momencie jesteśmy, no właśnie, nie jesteśmy po premierze nowego dodatku. Ale trochę jesteśmy. I teraz proszę się trzymać krzeseł, bo to jest naprawdę fenomenalny ficoł ze strony Blizzard Entertainment. Proszę pana. I zanim ja o tym ficole opowiem, to musimy powiedzieć o tym, jak Diablo 4 wygląda teraz. Bo jeśli jakimś cudem jeszcze nie graliście w Diablo 4... i zagracie w nie pierwszy raz, to będzie dziwnie. Ponieważ od premiery Diablo 4 bardzo dużo się zmieniło, a głównie bardzo dużo się zmieniło względem ekspienia postaci na początku.
Przez przypadek ktoś to opublikował. Nie, nie, bo teraz jak kupisz, to możesz wcześniej zagrać. Rozumiem. Early access do dodatku. Czego nie rozumiesz, Kuba? Czego państwo nie rozumiecie? No więc jak się możecie domyślać, w świecie Diablo postać Paladyna wywoływała od lat i wywołuje do tej pory bardzo dużo zamieszania, bo to taka... kultowa klasa w tej grze i aż dziw brał, że jej nie było na początku, szczególnie, że przemierzamy sanktuarium, które związane jest z diabolicznymi mocami wołanymi przez kultystów, więc ci paladynowie są, ale ty nie możesz takim zagraniem, więc teraz już możesz, ale nie możesz. Ale jak zapłacisz, to możesz. Czego pan nie rozumie? No, więc jest to przekomiczna sytuacja względem oczywiście tego, że Blizzard potrafi wyciągać hajs.
I wiemy to nie od wczoraj, ponieważ mamy przykład flagowego produktu Blizzarda, który do tej pory nie jest w modelu free to play, tylko są ludzie, którzy chodzą po tym świecie więcej lat niż Kuba ma lat i od tylu lat płacą za grę multiplayerową i uwaga, uprzedzę państwa, nie kosztuje to 10 złotych miesięcznie. Kosztuje to o wiele więcej i Blizzard to potrafi. No i widać, że tu również Blizzard potrafił zrobić skok na kasę. No tylko pytanie jest, czy po pierwsze, czy jest za co płacić, po drugie, czy warto. No i ja nie znam do końca odpowiedzi na to pytanie, szczerze mówiąc. Zacząłem grać w nowym sezonie, w sezonie 11.
Zrobiłem sobie postać nekromanty, którym nie grałem, muszę się szczerze przyznać, przy pierwszym moim tym podejściu sprzed dwóch lat do Diablo 4. Wtedy upodobałem sobie zupełnie inne postacie. W tym momencie zacząłem grać nekromantą i tak sobie z tym nekromantą zacząłem ten świat... przymierzać. No i złapałem się na tym, że jakoś tak strasznie szybko się te levele wbija. Okazało się, że doszło bardzo dużo kontentu do tej gry właśnie względem kontentu endgame'owego. Że naprawdę Blizzard trochę poszedł po rozum do głowy i trochę wziął sobie do serca te niezadowolenie graczy z tym, jak wyglądał endgame na premierę. No i muszę przyznać, że ten sezon jedenasty wygląda nieźle.
że naprawdę jest co w tej grze robić. I to nie jest taka kwestia, że jest co w tej grze robić przez tydzień, bo ja z tą grą... Nie wiedziałem w ogóle, czy o niej wspominać, ale stwierdziłem, że skoro ja w nią tłukę przez ponad dwa tygodnie znowu, to chyba warto. Że warto powiedzieć o tym, że Blizzard zrobił coś dobrze przy Diablo 4. Czy zrobił to idealnie? nie powiedziałbym, bo ja nie wiem, czy po trzech tygodniach moja przygoda z Diablo 4 się nie skończy znów. Co nie zmienia faktu, że jeszcze nie zdecydowałem się sprawdzić Balladyna. Więc jestem na etapie pierwszego dodatku, robiąc rzeczy, do których mam dostęp, które wtedy masz możliwość robienia tego endgame'u, który jest przypisany do tego drugiego dodatku.
Jest to bardzo dziwaczny zbieg okoliczności, który towarzyszy twoim rozgrywkom, kiedy łączysz się w drużynę. Aha! Endgame, proszę pana! Jest endgame. I to taki endgame naprawdę pełną parą. I naprawdę... Ja muszę przyznać, że ja się jeszcze nie do końca w tym połapałem. Bo aktywności w endgame'owym świecie w Diablo 4... jest tyle, że człowiek nie wie, co robić. Niby ta gra ci podpowiada, że ej tu, jak odblokowałeś ten udrękę 2, to mamy dla ciebie nowe możliwości i sobie pójdź i tam zobacz i sobie zrób 3 misje, no a potem już ci gra nic nie mówi. Mówi ci, że masz ten sezon i tam jest jakiś taki anioł, czy tam marchanioł i możesz sobie do takiej innej bazy się przeteleportować i on ci coś będzie dawał, jakieś rzeczy.
I możesz sobie pomyśleć, czyli inne rzeczy wypadają. Otóż nie. Wypadają te same, ale mocniejsze. No jest to strasznie dziwny koncept w ogóle ten itemizacji w Diablo 4. Jest dla mnie kompletnie niezrozumiały. Szczególnie biorąc pod uwagę, że i tak bazujesz na tym, że jeśli znajdziesz coś nowego... Możesz to rozłożyć i jeśli ta unikatowa rzecz ma jakąś cechę, która ci pasuje, to przy jej rozłożeniu potem możesz ją nadać innemu przedmiotowi. No więc jakby w momencie, kiedy wpiszesz sobie Diablo 4 Builds Necromancer, to wyskoczy ci podpowiedź czterech buildów, które są dokładnie opisane, co musisz do niego mieć, żeby to działało i tak naprawdę zabawa się kończy.
Nie wiesz po co to robisz. W sensie, że gra cię kompletnie nie zachęca do tego, żebyś robił coś konkretnego i dostaniesz za to konkretną nagrodę. Nie. Jakby ty wiesz, w czym twoja postać będzie dobra, masz dobrze ustawioną postać, jest dobrze, proszę nic nie zmieniać. No nie wiem. Jest to dla mnie dziwaczne rozwiązanie i dziwaczny jest ten moment, w którym jest Diablo 4 w tym momencie. Mhm. ale gra się w to dobrze. No więc powiedziałem o tej dziwności Diablo 4. Z jednej strony jest fajnie, z drugiej strony są mankamenty, z trzeciej strony no takie ruchy, które jeśli grałbym w tę grę długo, to naprawdę czułbym się w pewien sposób przez Blizzarda...
Kurczę, no właśnie może bym się nie czuł. Może gdyby to był mój jedenasty sezon, to bym tego Paladyna kupił od tak. Że miałbym takie przeświadczenie, że widziałbym, jak ta gra faktycznie się zmieniała przez te jedenaście sezonów i bym powiedział, dobra robota Blizzard. Fajnie, że dbacie o graczy. Znaczy nadal skoro tu mówimy o tym, to ja jakby trochę chcę oddać też Blizzardowi to, że... Powiedzieć, że idziemy w dobrą stronę, to też nie wiem, czy nie za dużo. Ale w jakąś stronę idziemy. Wiesz, że to Diablo 4 szuka siebie trochę. Ono jest, ma bardzo fajny świat. Ma bardzo fajne postaci. Ma bardzo fajne klasy. Super umiejętności. To dobrze wygląda. Ten świat jest spójny, fajny, ładny, mroczny.
Nie wiem, czy ma sens, ale to zostawię wam do decyzji. Diablo 4, no właśnie, z tym najnowszym dodatkiem, który jeszcze nie wyszedł, ale zaraz wychodzi i wszystko będzie pięknie. Nie wyszedł, ale wyszedł w sumie. Tak, tak, tak. Plus czekamy jeszcze na kolejną postać, która będzie dostępna w Diablo 4. Kolejną postać? To tak samo będzie, że wyjdzie, nie wyjdzie i... To w ogóle był majsterz tych Blizzarda, że oni... wydali tak naprawdę dodatek, nie wydając go i nie zapowiadając go. Bo to było największe zaskoczenie, że to tak buchnęło i że Blizzard w ogóle to tak trzymał, wiesz, do ostatniej chwili i powiedział, dobra, to wydajemy. No i to było największym chyba zaskoczeniem w tym wszystkim.
No ale co będzie dalej, proszę pana, zobaczymy. Mam nadzieję, że jeszcze o Diablo 4 porozmawiamy w tutorialu, bo nie chciałbym wrócić do Diablo 5, bo... No bo widzę tu płomyk nadziei, po prostu. No, płomyk nadziei na to, że może w końcu Blizzard pójdzie po rozum do głowy, weźmie trochę rzeczy z tego POE, zaimplementuje je do tej gry i będziemy mieli naprawdę kawał porządnej gry, bo to jest po prostu na razie gra, która idzie w dobrą stronę. Do porządnej... Jeszcze jej trochę brakuje, ale trzeba dodać, że idzie to wszystko w dobrą stronę. To był tutorial na antenie Rady Campus. Bardzo dziękujemy. Był pan Kuba. Był pan Kamil. Słyszymy się w przyszłym tygodniu. Pa!
Pokazano wszystkie 12 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.