Mentionsy Mentionsy
TurboHistoria
TurboHistoria

Jakub Szela - zdrajca czy bohater? Historyk zabrał głos

23.11.2024 ·43 min 40 s · 14 rozdziałów

Jakub Szela był jednym z przywódców rabacji galicyjskiej, czyli powstania chłopskiego na terenie zaboru austriackiego. W historii tego wydarzenia wyłoniły się trzy legendy dotyczące Szeli. W Polskim Radiu 24 mówił o tym historyk Ryszard Jamka.

0:09 · Witamy gościa 2

TurboHistoria. Krzysztof Grzybowski, witam serdecznie. Naprzeciw mnie gość, pan Ryszard Jamka. Dzień dobry. Dzień dobry. Autor książki Panów Piłą. Trzy legendy o Jakubie Szeli. Ale dodajmy jeszcze jedną bardzo ważną wiadomość. Ten tytuł znalazł się w finałowej piątce tegorocznego konkursu Nagrody Historycznej Miasta Stołecznego Warszawy imienia Kazimierza Moczarskiego. 100 tytułów zostało zgłoszonych. W tej chwili wiemy, jak wygląda ta finałowa piątka. To jest bez wątpienia najbardziej w tej chwili prestiżowy konkurs dotyczący książek historycznych. Zwycięzcę poznamy 1 grudnia, więc na razie jeszcze rozmawiamy o książce będącej jedną z pięciu. Czy będzie jedyną zwycięską, to się dopiero okaże, czego oczywiście z całego serca życzę po lekturze, bo rzeczywiście warto po tę książkę sięgnąć.

Bardzo dziękuję i też dziękuję za zaproszenie. No to w takim razie teraz już o samej książce, właściwie o jej bohaterze, postaci niezwykłej, postaci kontrowersyjnej od wielu, wielu dziesięcioleci. To się akurat nie zmienia i to samo w sobie też jest pewnego rodzaju fenomenem. Kim był Jakub Szela? Rżnącym panów, zdegenerowanym mordercą, oswobodzicielem chłopów, a może bojownikiem walki klasowej. To słowa z pana książki. Na pewno postacią, wokół którego narosło wiele mitów i niedopowiedzeń. W swojej książce staram się je wszystkie pokazać. Właśnie to są te trzy legendy. Legenda pierwsza, czarna, stworzona przez szlachtę, czyli Szela był tym mordercą, skrwawionym zbrodnią narodową, jaką było stłumienie powstania szlacheckiego z 1846 roku.

1:06 · Postać Jakuba Szeli 1

Na to też odpowiedź była ze wsi, z popleczników Szeli, którzy widzieli w nim bohatera, bohatera, który przyczynił się do zniesienia pańszczyzny. I jeszcze wyróżniłem trzecią legendę, legendę czerwoną, legendę stworzoną przez komunistów Po II wojnie światowej, która bazując na tej legendzie białej, legendzie wyzwoliciela, bohatera chłopów, stworzyła z niego też bohatera walki klas, czyli takiego protoplasty ruchu komunistycznego. Można by było powiedzieć, że każda z tych legend miała taki moment w historii, kiedy powstawała, kiedy było o niej głośno, kiedy się z nią spierano, ale mamy w tej chwili rok 2024 i można powiedzieć, że postać Jakuba Szeli powróciła dziś. Dlaczego?

2:26 · Obecność postaci w kulturze 2

Ona powróciła w ciągu ostatnich lat, choć od rabacji, czyli od 1846 roku, aż do współczesności ten Szela jest wciąż obecny. Jest postacią, która jest szeroko dyskutowana w prasie, wybrana jako przedmiot widowisk teatralnych. Powstawały o nim różnego rodzaju książki, poezja. Szela był trochę zapomniany po 1989 roku. Wówczas w historiografii, w ogóle w naszej kulturze nastąpił taki odwrót od tych tematów ludowych, chłopskich, które bardzo intensywnie wybrzmiewają od ostatnich kilku lat. No i właśnie te ostatnie kilka lat To jest szersze zjawisko w kulturze, czasami nazywane zwrotem ludowym, w którym wracamy do innego spojrzenia na wieś, do poszukiwania korzeni Polaków we wsi, w chłopach.

I w związku z tym ta postać Szeli powróciła ze zdwojoną siłą, bo jest on niewątpliwie jednym z bardziej znanych chłopów historycznych. Czy nie jest trochę tak, że za każdym razem to wahadło zainteresowania Szelą bardzo mocno wychyla się w którąś ze stron? I nawet teraz patrząc na ten spór, już nie tylko o samego Szela, ale w ogóle o ten wątek chłopski, o pańszczyznę, też widzimy, że w różnego rodzaju interpretacjach bardzo chętnie przesadzamy i bardzo lubimy przesadzać. To prawda, to wszystko jest jak taka sinusoida, choć stawiam w swojej książce tezę, że jednak ta czarna legenda jest dominująca. To znaczy ta czarna legenda, która powstała w wyniku interpretacji Szeli, rabacji dokonanej przez szlachtę, później przez ziemiaństwo inteligencji, jest legendą wiodącą, bo to te warstwy mają taką siłę oddziaływania na całe społeczeństwo.

4:00 · Dominacja czarnej legendarnej 4

Następnie, co ciekawe, została wzięta na sztandary przez Ruch Ludowy, który w latach 30. się zradykalizował. Mocne w nim były nurty lewicowe i Szela był taką postacią potrzebną do walki politycznej z sanacją, którą utożsamiano wówczas Wielkie dzięki i do zobaczenia w kolejnym odcinku. Wraz ze słabnięciem systemu pozostałe legendy zaczęły dochodzić do głosu. Legenda czarna zaczęła się pojawiać w przestrzeni publicznej. Coś, co w latach 50. XX wieku było niewyobrażalne.

Tak więc w tym całym okresie cały czas tą dominującą matrycą pisania, interpretowania Szeli była legenda czarna, a te pozostałe starały się ten pomnik podważać. Na ile to, że tak jest, że rzeczywiście ta czarna legenda cały czas dominuje, to jest konsekwencja tego, o czym Pan powiedział, że przez kilkadziesiąt lat nie było w ogóle innej narracji, jeżeli nawet się zaczęła pojawiać, to zdecydowanie później, zdecydowanie słabiej, więc ta czarna legenda jest niejako tak ugruntowana w tej naszej świadomości, że trudno z nią walczyć. Czy być może jest też drugi powód, że my wolimy dużo bardziej, nawet dziś, identyfikować się z tą spuścizną szlachecką, niż przyznawać się do swoich chłopskich korzeni? Tak, to na pewno jest też jeden z czynników, dlaczego ta czarna legenda jest taka silna.

Niewątpliwie kolejnym też jest to, że postaciami, które uczestniczyły w tworzeniu czarnej legendy o Szeli, to byli najwięksi luminarze polskiej kultury. Chociażby Stanisław Wyspiański, Wesele. Ale też i Andrzej Wajda w filmie z 1972 roku o właśnie wesele. Tam ten Szela jest jeszcze czarniejszy, można powiedzieć. On jest cały ubroczony we krwi, ma oficerski pas austriacki, co miało ewidentnie wskazywać na połączenie Szeli z Austriakami, na jego zdradę. Jakub Szela, Ryszard Jamka.

Tak, za zabitego szlachcica, zabitego powstańca była ustanowiona. Prawdopodobnie nie, natomiast to był bardzo silny symbol. Oprócz tego był jeszcze Stefan Żeromski, Maria Konopnicka i wielu, wielu innych. W związku z tym, z tą legendą trudno bardzo było komukolwiek walczyć. Po prostu stawał przeciwko całej polskiej kulturze albo przynajmniej bardzo dużej i prominentnej części. Ale to jeszcze jedna rzecz, o której warto wspomnieć, o której trzeba wspomnieć, że Pan w swojej książce nie pisze historii Szeli, nie rozstrzyga, która z tych agentów jest prawdziwa albo inaczej, która jest najbliższa prawdy. Pan po prostu prezentuje no niejako trzy punkty widzenia. Na tym mi właśnie zależało. Cieszę się, że pan redaktor tę moją książkę odebrał, bo różne są opinie. Spotykałem się, że jest to i książka lewicowa, i książka prawicowa.

8:07 · Symboliczna rola w kulturze 2

To zależy, który rozdział przeczytamy. Tak, bardzo możliwe. To rzeczywiście jest kontrowersyjny temat, natomiast to nie jest biografia Szeli. Mam wrażenie, że tyle faktów historycznych, które dało się ustalić na temat pochodzenia Szeli, daty jego urodzin, jego pierwszych lat życia, to zostało już przez historyków ustalone. Mamy bardzo mało źródeł o Szeli, to jest zrozumiałe. Był on niepiśmiennym chłopem. To, co zostało opisane, to w większości wytworzyła szlachta jemu niechętna. Tak więc ja w swojej książce chciałem pokazać jak ta historia jest tworzona, jak jest tworzona przez różnych aktorów i w takim razie co jest tym, czego my się dowiadujemy w szkole, co jest tą wiodącą narracją.

No i tak jak już powiedziałem, mam wrażenie, że ta czarna legenda jest wciąż najistotniejsza, no choć do głosu dochodzą także pozostałe, które starają się trochę zmienić to postrzeganie Szeli. Mimo tych spojrzeń bardziej na legendy niż na samą biografię, to zaczyna Pan jednak od takiej podstawy, czyli od zebrania tych znanych faktów dotyczących Jakuba Szeli. I jedna rzecz, która mnie zdumiała, no bo mówimy o rzeczywiście jednej z najbardziej kontrowersyjnych postaci w naszej historii, postaci, która była brana na warsztat przez największe nazwiska naszej literatury, kultury, historii, a jednocześnie czytamy u Pana w książce, że pierwsza biografia Szeli to jest rok 2014. Tak, to jest właśnie związane z tym, że cały czas ten Szela był otoczony przez te legendy.

9:33 · Biorąc pod uwagę legendy 3

W latach 30. XX wieku na Uniwersytecie Jagiellońskim powstała o nim praca doktorska. Praca doktorska bardzo krótka, kilkadziesiąt stron, to już współcześnie tak historycy nie piszą. Prac dyplomowych i ona była wyraźnie nacechowana właśnie legendą białą. Jej autor był związany z ruchem ludowym i starał się w niej przeciwstawić właśnie temu dominującemu poglądowi na Szelę. Starał się go usprawiedliwić, wytłumaczyć na przykład, że jego wyjazd na Bukowinę, bo Szela Po rabacji został internowany w Tarnowie, a następnie, no i tutaj jedna legenda mówi, że w nagrodę, to jest legenda czarna, dostał ziemię na Bukowinie, to jest dzisiejsza Rumunia, gdzie wiódł życie niczym król, a legenda biała, właśnie ta, którą historyk z UJ próbował wówczas wylansować, była taka, że to po prostu była próba jego wyniesienia z Galicji jako tego prowodyra.

Pozbycia się kłopotu? Pozbycia się kłopotu, tak. A tę ziemię, którą on dostał na Bukowinie, to była standardowa rola, standardowej wielkości. I zresztą Szela, tutaj są na to dokumenty, był bardzo niezadowolony z tych przenosień. Słał pisma, w których żalił się, że miał być zwolniony z podatku przez dłuższy okres niż rzeczywistości, z którego został. Szela na pewno nie widział tego jako nagrody. Jego przesiedlenie w obszar niemieckojęzyczny, bo wówczas ten teren na Bukowinie był w większości zasiedlony przez chłopów niemieckojęzycznych, był dla niego bardzo obcy, on się w nim nie odnalazł. On na pewno widział to jako zesłanie i to jednak tutaj mogę wyrazić, ten pogląd przekonuje mnie to twierdzenie.

Więc rzeczywiście o tym Szeli trudno było dyskutować w sposób naukowy, bo te legendy były tak silne, że najpierw trzeba było z nimi walczyć i to naprawdę dosłownie z nimi walczyć. My jako historycy ci już późniejsi mamy ten komfort spojrzenia na te źródła z dystansu, nie angażowania się w te spory i opisania wszechstronnego. Jest jeszcze jedna kwestia, którą trzeba bardzo mocno podkreślić, że historia Szeli w pana książce jest też, nie wiem czy pretekstem, ale inaczej. Obok Szeli pojawia się też wiele wątków bardzo mocno związanych z jego historią. To jest na przykład kwestia chociażby właśnie tej insurekcji roku 1846, która w pana książce wygląda zupełnie inaczej niż to, co mogliśmy poznać z podręczników do historii.

12:11 · Fakty historyczne 1

Tak, środowiska polityczne były wtedy różnorakie, od prawicowych, które podchodziły do tej konserwatywnej, do tej kwestii chłopskiej z daleką rezerwą, po Towarzystwo Demokratyczne Polskie, które było głównym inicjatorem tego powstania, które z jednej strony było zasilane przez szlachty, z drugiej strony miało na ustach właśnie ideały uwłaszczenia między innymi, więc to się trochę kłóciło, to zaplecze, Jakub Szela, Ryszard Jamka. Równości między klasami. Do tych sporów rzeczywiście dochodziło, ale to nas nie powinno dziwić.

15:47 · Powstanie 1846 roku 1

Że nie ugodzono sobie rąk bratnią krwią. Dokładnie, ale z drugiej strony mówiono o Szeli całkiem pozytywnie. I to też paradoks. Tak, w swoich pamiętnikach zapisał, że ten Szela był tam bohaterem wśród jego ziomków. Na to wpływ oczywiście mogło mieć wiele różnych czynników. Ta legenda biała miała to do siebie, że ona przychodziła z jednej wsi do wsi, więc mogła dojść do Wierzchosławii po pewnym czasie. Chłopici mogli uznać ją po prostu za swoją, ale właśnie to rozszczepienie było gdzieś problematyczne dla Witosa, który z jednej strony rozumiał, dlaczego chłopi widzieli w Rabacji ruch wyzwoleńczy. W końcu dwa lata po Rabacji zniesiono w Galicji pańszczyznę. Dla chłopów to było bardzo Położono kres horrendalnym nadużyciom, przemocy, darmowej pracy, czym w istocie była pańszczyzna.

19:39 · Rabacja i jej konsekwencje 5

Tak, przykładem tutaj jest Tarnów i cyrku Tarnowski. Zresztą w tym miejscu właśnie wydarzyły się te najkwawsze sceny. Tam też między innymi urzędował Szela. Starostą Tarnowskim był Józef Brein i on w obliczu nikłego garnizonu austriackiego w mieście postanowił właśnie wpaść na pomysł stłumienia szykującego się powstania szlacheckiego rękami chłopów. Szlachta nie była zbyt dobra w ukrywaniu swoich przygotowań do powstania. Chełpiono się tym podczas różnego rodzaju balów, więc Austriacy doskonale zdawali sobie sprawę z tego, co się szykuje. Ale właśnie, tak jak pan redaktor powiedział, ci urzędnicy Austriacy, wówczas bardzo nieliczni, pozostawieni byli sami sobie.

Tego wojska w Galicji było bardzo niewiele, więc ten Breiln i to udowodnił Stefan Kieniewicz, wybitny Historyk, który tym rabacją się zajmował. Braille z pewnością w jakieś kontrzachty z Szelą i okolicznymi chłopami wchodził. Pytaniem do końca nierozstrzygniętym przez historyków jest to, jak daleko ten pomysł tłumienia powstania przez chłopów, kto to wymyślił, to znaczy czy na samych szczytach władzy cesarza ministra spraw zagranicznych, Klemensa Metternicha, Czy może gdzieś na poziomie gubernium lwowskiego? Tutaj nie ma tej pewności. Choć oczywiście rabacja była na rękę Austriakom. Już od kilku lat postanowione było przez zaborców podczas tzw.

Kongresów Trzech Cesarzy, że wolne miasto Kraków będzie wcielone do Austrii. No i ta nadarzająca się okazja powstania to był ten moment, w którym można było to formalnie dokonać. Dokładnie tak. Ale jednocześnie, żeby nie było na zbyt jednostronnie, znaczy tu w ogóle w tej historii ciężko mówić o takim właśnie podziale na białe albo czarne spojrzenie. Jak to w historii zresztą bywa. Jak to w historii bywa, natomiast mam wrażenie, że tu dochodzimy naprawdę do takiego skrajnego przykładu, to jednocześnie ci Austriacy, którzy tak chętnie sięgają po chłopów do tego, żeby tłumić to powstanie, potem z tymi samymi chłopami, z samym Szelą zaczynają mieć gigantyczny problem, no dziś byśmy powiedzieli PR-owy. Tak, Szela urósł do tej roli przywódcy chłopskiego dopiero po rabacji, to znaczy on był lokalnym liderem w siedliskach Boguszu, w rodzinnej Smażowej, w parafii siedliskiej, czyli okolicznych kilkunastu wsiach.

To też jest sprzeczne z tym, co my sobie dziś wyobrażamy o Szeli i jego roli w rabacji. Dokładnie, my go nazywamy teraz przywódcą rabacji galicyjskiej, co jest bardzo niedokładne, to znaczy Szela był jednym z przywódców rabacji, bo takich jak on w obszarze całej zachodniej Galicji było wielu. On wszedł na karty dziejów dopiero później, w okresie nazywanym renitencją, czyli okresie odmowy wykonywania pańszczyzny przez chłopów, gdy opadł już ten kurz bitewny. Chłopi zaczęli gospodarować na ziemi przejętej od szlachty jak na swojej własnej. Gdy stopniały śniegi, zaczęli tę siemię obsiewać, będąc przekonanym, że w wyniku rabacji pańszczyzna zostanie zniesiona.

Ale oczywiście celem konserwatywnej monarchii nie było zniesienie Pańszczyzny. W kwietniu 1846 roku Austriacy skierowali już duże wojska do Galicji i siłą przymusili chłopów do powrotu do Pańszczyzny. Jeżeli Pan pozwoli, teraz chciałbym powrócić jednak do tych trzech legend. O białej wspomnieliśmy, o czarnej wspomnieliśmy i one się wydają dosyć oczywiste. To znaczy z jednej strony spojrzenie szlachty, która stała się ofiarą rzeczywiście straszliwych zbrodni, bo ciężko to inaczej nazwać. Po drugiej stronie Legenda Biała, czyli to spojrzenie głównie na Szelę, ale również na Rabację ze strony chłopów. Ale mamy też trzecią legendę i znów zastanawiam się, czy ona nie jest najciekawszą z nich wszystkich, czyli Legenda Czerwona, kiedy Szelę i Rabację na warsztat zaczynają brać komuniści.

23:14 · Legenda czerwona i jej powstanie 2

W prasie, jeszcze w miarę swobodnej, pojawiały się wszystkie trzy stanowisko i główną dyskusję przetoczyła się na łamach Tygodnika Powszechnego, czyli organu kurii krakowskiej zrzeszającej inteligencję katolicką i WSI, czyli organu Związku Samopomocy Ale znowu, żeby było ciekawie, to też nie było tak jednorodne. Tak, rzeczywiście na łamach tej wsi pojawiały się różnego rodzaju teksty. Dopuszczano też na przykład listy od czytelników, w którym chłopi sami pisali, że jak to, no przecież ten Szela to był zdrajca i zwyrodnialec, ale widzimy, że tam się krystalizuje już to stanowisko wobec Szeli, jako właśnie pierwszego rewolucjonisty, tego, który doprowadził do zniesienia pańszczyzny.

Tutaj ta czerwona legenda współgrała z legendą białą. I za tym w latach kolejnych wraz z ustabilizowaniem się systemu komunistycznego w Polsce, przejęciem w pełni władzy przez PPR i zjednoczeniem w 1948 roku. Wątpliwości znikają. Wątpliwości znikają ze sfery publicznej, to znaczy o Szeli trzeba pisać W jeden sposób. Ten sposób rekonstruuje właśnie na podstawie podręczników szkolnych, podręczników akademickich, też i prasy. I tutaj jest bardzo ciekawa postać Stefana Kieniewicza, o którym już wspominałem, czyli bardzo zasłużonego historyka, który w roku 1949 zaczyna pisać fundamentalną do dzisiaj pracę, ruch chłopski w Galicji, poświęconą właśnie wydarzeniom z tamtych lat.

26:05 · Badania socjologiczne i ich znaczenie 2

Można powiedzieć, że ten sam pomysł, ten sam kierunek, tylko tam bohaterem jest Aleksander Kostka-Napierski, czyli przywódca powstania na Podhalu w 1651 roku. Postać jeszcze bardziej niekontrowersyjna niż Jakub Szela, ale to pokazuje, jak chętnie i bezrefleksyjnie władza sięgała wtedy po takie autorytety. Aleksander Kostka-Napierski jest bardzo podobny przykład do Jakuba Szeli. Władza ludowa starała się ugruntować swoją władzę szukając protoplastów swojego ruchu w historii Polski, a tych było oczywiście... Niewielu. No stąd też właśnie różnego rodzaju próby wskrzeszenia różnych postaci. Dlatego też pojawił się ten Szela. Dlatego też zaczęto nazywać ulice od jego imienia i nazwiska.

A to też było związane z tym, że właśnie kultura wciąż była kulturą szlachecko-inteligencką. I to jest to, z czym marksiści podjęli swoją walkę. Ale to mówimy tutaj o okresie tego głębokiego stalinizmu. Szybko potem z tego zrezygnowano wraz z osłabnięciem systemu. Z październikiem 1956 roku do głosu znowu zaczęły dochodzić inne stanowiska. W przypadku Szeli w prasie zaczęły pojawiać się i legenda biała, ale też i legenda czarna. No i można powiedzieć, że dla wszystkich stron i tu trochę chyba też wracamy do okresu międzywojennego i na przykład tych sporów w ruchu ludowym, kim był Szela, że chyba dużo wygodniejszą postacią dla absolutnie wszystkich stron okazuje się w tym momencie Kościuszko i bitwa pod Razławicami.

Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.