Mentionsy Mentionsy
Tu mówi PISM
Tu mówi PISM

Unijne szachy: kandydaci na komisarzy wybrani

18.09.2024 ·37 min 57 s

17 września Ursula von der Leyen przedstawiła nowy skład Komisji Europejskiej. O tym, jak kształtował się proces wyboru kandydatów na komisarzy, jakie są szanse na to, że Komisja Europejska będzie miała taki skład jak ten zaproponowany przez przewodniczącą, kto jest wygranym tego rozdania a kto może czuć niedosyt, rozmawiają Jolanta Szymańska oraz Tomasz Zając. Jaką funkcję pełnią komisarze? Na czym polega proces ich wyłaniania? Jak wyglądał wybór kandydatów w tegorocznej odsłonie formowania się Komisji? Które państwa uzyskały to, czego chciały, a które odniosły "porażkę"? Jakie nowe funkcje zostały powołane na obecną kadencję i czy będą one miały silne porftolio? Czy wszyscy zaproponowani kandydaci na komisarzy obejmą stanowiska? Czy coś się może jeszcze zmienić?

No i udało się to najpierw w przypadku Rumunii, a później w przypadku Słowenii. Wiemy, że z tego pierwotnego grona kandydatów ostatecznie też wyleciał komisarz Breton, ale został zastąpiony mężczyzną, więc tutaj akurat chyba jednak nie chodziło o kwestię płci, tylko o kwestię jakichś animozji osobistych. Ale widać było, że jednak Ursula von der Leyen tutaj dość mocno trzyma rękę na pulsie i próbuje forsować. To, co widzimy ostatecznie, to też nie jest komisja, która ma równowagę płci, ale widać, że ten aspekt wysunął się na pierwsze miejsce, ponieważ kraje takie jak Finlandia... czy Rumunia, które wskazały kandydatów, kandydatki właśnie płci żeńskiej, uzyskały zdecydowanie więcej niż się spodziewały, a przynajmniej więcej niż słyszeliśmy na giełdzie nazwisk w ostatnich tygodniach tego, co się pojawiało.

W tej polityce krajowej różnego rodzaju jej pomysły i jakieś inicjatywy, no to są inicjatywy, które można by było zaklasyfikować jako skrajnie prawicowe. Więc wydaje mi się, że jej pomysł na funkcjonowanie na tej scenie europejskiej jest właśnie taki, że ja będę jednoznacznie popierać Ukrainę, będę jednoznacznie za jakby tutaj... za tym instytucjonalnym rozszerzeniem jakichś tam kompetencji Unii Europejskiej, a wy mi dajcie spokój, żebym mogła sobie w ramach po prostu tej polityki wewnętrznej robić to, co chcę, tak? Natomiast okej, no rozumiemy się, że tu możemy spisać ewentualnie jakiś protokół rozbieżności, natomiast jeszcze na koniec tej sekcji chciałem cię zapytać, jak sobie rozmawiamy o tych dużych państwach i ich kandydatach, co myślisz o zmianie kandydata francuskiego? Czy postrzegasz te zmiany z Thierry Bretona, który...

No jednak jest bardzo doświadczonym politykiem i w tych strukturach europejskich i nie tylko. Na Stefana Sejourne, który jest młodym politykiem bez jakiegoś takiego bardzo dużego doświadczenia rządowego i międzynarodowego. Czy uważasz, że to osłabi pozycję Francji w tej nadchodzącej pięciolatce? No ewidentnie nie było chemii między komisarzem Bretonem i Ursulą von der Leyen, o czym świadczy wymiana korespondencji twitterowej choćby i wszelkiej, bo rozgrywało się to na oczach publicznych, więc wiemy, że tej chemii nie było. Zresztą nie było to żadną niespodzianką, wiedzieliśmy o tym już dużo wcześniej. Wydaje się, że jest to też taka akurat rola, tak jak każdy premier może sobie wybierać współpracowników, których lubi. Tak tutaj Ursula von der Leyen też wybrała sobie jednak, jeżeli miała taką możliwość wymiany, no to wymieniła.

Być może jest to osoba... która jest mniej doświadczona. Ale w ogóle zobaczmy, że tak naprawdę z tych byłych komisarzy ostatecznie to nie oni są w tym topie zarządczym Komisji Europejskiej. Tak naprawdę ci doświadczeni komisarze zostali sprowadzeni na stanowiska niższe. Również, nie wiem, kandydat Słowacji, jak i właśnie Łotwy i tak dalej. Więc widać pewnego rodzaju nowe jednak otwarcie. Przy starej przewodniczącej jest nowe otwarcie. Więc może to była kwestia właśnie spróbowania czegoś nowego, bo po prostu z poprzednim nie było dobrej współpracy, więc może Ursula von der Leyen również będzie czuła, że będzie miała przełożenie większe na nowego francuskiego komisarza, ale to są oczywiście moje przypuszczenia. Tak, tam może też warto dodać, że był przecież taki tweet właśnie Bretona, w którym po tym jak Ursula von der Leyen została oficjalnie namaszczona na kandydatkę EPL-u na szefową przewodniczącej, no to on właśnie napisał, że to jej poparcie to takie jest nie za duże.

Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.