Mentionsy Mentionsy
Tu Okuniewska
Tu Okuniewska

Tygrysy w Paryżu

24.05.2026 ·59 min 11 s

O tym, jak brałam udział w rytuale mumifikacji, oglądałam kamień nazębny tygrysa i wymyśliłam biznes w Paryżu.Tu byłam:  Deyrolle Teatr immersyjny Eclipse Paris Muzeum Sztuk Jarmarcznych: Les Pavillons de Bercy - Musée des Arts ForainsCmentarz Montmartre Luwr  Tu się nie wyrobiłam: Paradox Museum Paris - Muzeum paradoksu Muzeum patologii anatomii - Musée d'anatomie pathologique DupuytrenMusée des Moulages - Muzeum dermatologiiMuseum of Paris Sewers - Muzeum Kanalizacji Bâton Rouge Paris - tu się umawiacie żeby zrobić własną szminkę lub róż Muzeum Ewolucji i historii naturalnej Sklepiki w których można przepuścić fortunę jeśli się lubi pierdoły:  Officine Universelle Buly 1803, Antoinette Poisson, Curiositas, Pain d’Epices, Arouze, Messy Nessy’s Cabinet, Au Plat d’Etain (figurki miniaturowe), BALADES SONORES - wspaniały sklep z winylami !!!!, księgarnia artystyczna w środku Halle Saint Pierre, Leopoldine Chateau (dojebany sklep dla maksymalistek), Melodies Graphiques (papierniczy przepiękny), Worlds Sound Colors and Shapes, Marin Montagut, Trenda Esquipas (super dziwny sklep), Les P’tits Papieru Paris (papierniczy, mega dużo kartek okolicznościowych), Merci (kuratorowane marki ubrań i dodatków do domu, gadżetów papierniczych). 

Tam była taka mała kurtyna. No coś wspaniałego. Takich karuzel istniało na świecie tylko około 20. W sensie tyle zostało wyprodukowanych, a to jest jedyna, która została do dziś. Jedyna na świecie, a na niej ja posadziłam swój zad. Powiem wam, że ludzie mają różne snobizmy i się snobują, że nie wiem, jako jedyni się gdzieś wspięli albo jako jedyni pojechali do jakiegoś dalekiego, egzotycznie brzmiącego kraju. A dla mnie, po prostu moim top snobizmu obecnie jest posadzenie dupy na tej karuzeli. Kocham to. Będę to wspominać do końca życia. Kolejną rzeczą, która wywołała we mnie falę radości w tym muzeum była gra, w której zająłam trzecie miejsce. Uważam, że mam wielki potencjał być w niej mistrzynią, niczym Iga Świątek.

Nie lubię jakoś, nie lubię przez to też przebywania w metrze. Nie mam jakiegoś ogromnego strachu, ale nie sprawia mi to przyjemności. Jak mogę, to unikam. Ale jeżeli lubicie podróżować śladami dziwactw, to na pewno powinno się to znaleźć na waszej mapce. Przepiękne jest też, przynajmniej w internecie, Muzeum Historii Naturalnej, inaczej nazywane Galerią Ewolucji i mam nadzieję, że następnym razem się wybiorę. Muzeum Dermatologii z trzema tysiącami wycinków skórnych i zdjęć i figur woskowych w formie twarzy z różnymi wybroczynami. Też strasznie chciałam pójść, a było zamknięte akurat w ten dzień, bo było święto, nie wiem co to było, zielone świątki, czy co to było, Boże Ciało, nie wiem co jest w maju za święto kościelne, ale było zamknięte.

Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.