Dramat Rohindżów trwa
Wygnany naród Rohindżów walczy o przetrwanie. Ich domy, z których wypędzono ich dwa lata temu, nie istnieją - zrównały je z ziemią birmańskie spychacze. Rohindżowie, którzy zdecydują się powrócić do Birmy, zostaną umieszczeni w specjalnie zbudowanych przez rząd osiedlach o standardzie podobnym do bangladeskich obozów. Próbują uciec z tych obozów do innych krajów, lecz nigdzie nie są mile widziani, a morska podróż prowizorycznymi łodziami jest bardzo niebezpieczna.
Tomek w Azji. Dokąd nas zabierze dziś Tomasz Sajewicz? Iman Sharif wylądował w raju. Za raj uznawane są bowiem plaże malezyjskie i wyspy Langkawi, do których dotarł z piekła największego na świecie obozu dla uchodźców Kutupalong. W Kutupalong codziennie o przetrwanie walczy około jednego miliona osób. Obóz położony jest w Bangladeszu, przy granicy z Myanmar, gdzie rohingjów czekały pogromy. Ponad dwa tygodnie temu osiemnastoletni imam szarif na pokładzie łodzi przemutników z około trzystu innymi dzielącymi ten sam los wyruszył w podróż do lepszego życia. Do raju Langkawi na razie dotarło kilkanaście osób. Z większej łodzi przesiedliśmy się na mniejszą.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.