Mentionsy Mentionsy
Tomasz Raczek
Tomasz Raczek

MOI SYNOWIE & EDEN | recenzja Tomasza Raczka

04.09.2025 ·44 min 25 s

MOI SYNOWIE: moja ocena: 6/10EDEN: moja ocena: 7/10

Tym bardziej, że ma obok siebie jeszcze jedną kobietę, która każe o sobie mówić baronowa, przyjeżdża z dwoma kochankami po to, żeby zbudować elegancki pensjonat na bezludnej wyspie, Oczywiście kosztem tych dotychczasowych osadników, bo jest nierobem rodzaj męski. Nie wiem, jaki jest rodzaj żeński od nieroba. Więc jest nierobem nasza baronowa, ale gra ją przepiękna Anna de Armas. Czy zauważyli Państwo, że powiedziałem przepiękna, a nie, że gra przepięknie? Bo tu jest właśnie ten problem. Ja bardzo lubię Annę de Armas. To jest aktorka, no nie tylko piękna, ale dobra.

I już parę miałem okazji takiego przyjemnego mleśnięcia w kinie, kiedy ona się pojawiała na ekranie. Tutaj mamy rolę popisową. To znaczy, to jest rola napisana po to, żeby dostać Oscara. To jest rola napisana po to, żeby dać okazję do popisu aktorskiego. I jeśli dostaje ją Ana de Armas, to ma po prostu szansę zrobić pięć kroków wzwyż. No i problem jest taki, że nie robi tego. Bo Baronowa choć jest osobą, no to jest trochę taka postać jak z kabaretu Boba Fosy. Ona mogłaby świetnie tam się odnaleźć w tym kabarecie.

Szalona trochę, artystycznie rozbudzona, robiąca silne wrażenie, wykorzystująca ludzi, manipulująca ludźmi. Bardzo barwna, ciekawa postać, dla której najważniejszym elementem określającym ją jest silna osobowość. Ona ma silną, magiczną, promieniującą osobowość. No i tego nie ma Ana de Armas. I może by to jakoś przeszło bokiem. Może bym tak bardzo na to nie zwracał uwagi. Chociaż kilka razy w czasie filmu jęknąłem. Ana, błagam cię, no zrób coś, no zagraj to.

Tam jest taki cudny materiał do zagrania. Nie ślizgaj się i bądź kolejną aktorką poślizgową. Tym bardziej, że za miedzą masz tę Margaret, którą gra Sydney Sweeney. I to jest, proszę Państwa, pojedynek morderczy. Ponieważ piękna Anna de Arma zrobi się taka malutka i taka nieważna, mimo swojej dominującej roli w tym filmie, bo Sydney Sweeney daje popis aktorski. Daje brawurową rolę z brawurowymi scenami. Jedna scena w wykonaniu Sydney Swinney, to jest scena porodu. Rodzi dziecko w sytuacji skrańcowo niesprzyjającej.

Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.