Mentionsy Mentionsy
Tomasz Drwal "Na pieńku"
Tomasz Drwal "Na pieńku"

OBCE WPŁYWY I KLIKI RZĄDZĄ POLSKĄ OD 30 LAT – CAŁA PRAWDA! Jerzy Karwelis

03.10.2025 ·1 godz 19 min · 1 rozdział · 1 sponsor

🇵🇱 OBCE WPŁYWY I KLIKI RZĄDZĄ POLSKĄ OD 30 LAT – CAŁA PRAWDA!Czy Polska naprawdę odzyskała wolność po 1989 roku?Kto pociągał za sznurki podczas transformacji?Dlaczego wciąż mówi się o „układach”, „klikach” i „obcych wpływach” na naszą politykę i media?W tym odcinku odkrywamy:✅ kulisy zmian po ’89, o których rzadko się mówi,✅ mechanizmy układu władzy i walkę o wpływy,✅ upadek niezależnego dziennikarstwa,✅ jak wydarzenia w USA i wojna na Ukrainie wpływają na Polskę,✅ dlaczego wielu twierdzi, że państwo zostało rozmontowane.Jerzy Karwelis:https://dziennikzarazy.pl/______________________Partnerem odcinka jest catering dietetyczny Maczfit.https://www.maczfit.pl/Skorzystaj z kodu: DRWAL100 (kod łączy się z innymi promocjami).______________________NOŻE DRWALA:https://www.zapas-knives.pl/pl/c/NOZE-DRWALA/104https://www.zapas-knives.pl/pl/p/DRWAL-Zwiadowca/167______________________Fotele do podcastu dostarczyła firma:https://paradox24.com/pl/______________________OPANUJ SWOJEGO PSA:https://edudrwal.pl/produkt/opanuj-swojego-psa/______________________SZKOŁA WALKI DRWALA:https://edudrwal.pl/produkt/szkola-walki-drwala/______________________SZKOLENIE Z OBRONY CYWILNEJ:https://edudrwal.pl/produkt/przygotowanie-do-obrony-cywilnej/______________________PARTNERZY KANAŁU: @PITBULLWESTCOASTPL @HelikonTex www.youtube.com/@TOMASZDRWAL-CTO______________________🫵 MASZ POMYSŁ NA GOŚCIA ? PISZ ŚMIAŁO ► [email protected]______________________JEŚLI UWAŻASZ, ŻE TEN MATERIAŁ BYŁ GODNY TWOJEJ UWAGI ORAZ MA DLA CIEBIE WARTOŚĆ I CHCESZ NAS WESPRZEĆ TO MOŻESZ POPRZEZ :______________________👊WSPARCIE TAKTYCZNE KANAŁU 💪 ↓↓ https://www.youtube.com/channel/UCTWi54WVT36cJ6XfOz8WBGA/join☕️🔥 KUP KAWĘ przez ↙️ ↙️https://buycoffee.to/tomaszdrwalZOSTAŃ PATRONEM 🫵 🫵 ↙️ ↙️https://patronite.pl/TomaszDrwalDZIĘKI ZA UWAGĘ I DO ZOBACZENIA

1:30 · Helikon 11

No tak, to prawda. W mediach się wbiłem. A w ogóle to się... powitać Pana i podziękować za zaproszenie i powitać Państwa. Tomka, Tomka, Tomka. Pana Tomka, ale może dla widzów jest też Panem drwalem. Ja zawsze mówię, że era Panów się skończyła już. No dobra. Więc w mediach się zaangażowałem od samego początku jeszcze w stanie wojennym, dlatego, że za solidarności tej przedstanu wojennej pracowałem w radiu Dolny Śląsk. To było takie radio, w którym nagrywaliśmy prawdziwe rzeczy na taśmę i puszczaliśmy w radiowęzłach zakładowych. Tam mnie zresztą w noc stanowujennego pojmano, gdyż byłem na nocnej zmianie i mnie stamtąd ciupasem odprowadzono. Byłem dwudziestoletnim najmłodszym gościem na bloku więziennym jako internowany, więc miałem pewne fory.

Trzeba Państwu powiedzieć, że Solidarność przed Okrągłym Stołem była podzielona na dwa nurty. Jeden był taki podziemny, robotniczy, ludzi, którzy się ujawnili w czasie stanu wojennego i drugi dysydencki, byłych szefów Związku Solidarność przed stanem wojennym, których wypuszczono z więzienia. I te dwie frakcje na nieszczęście ze sobą się skonfliktowały, głównie za pomocą słynnego spotkania pana Kuronia w połowie lat 80. z panem pułkownikiem Lesiakiem, kiedy władza powiedziała, że weźmie do siebie tę lewicową część Solidarności pod warunkiem, że prawicowców nie będzie przy tym stole. No i ja byłem pośrednio ofiarą tego procederu, dlatego że o dziwo nasi koledzy, którzy wyszli z więzień, panowie Bujak, Frasyniuk, Wałęsa, ale też i Geremek i Kuroń,

Kuronia, która nakazywała każdemu dyrektorowi fabryki przyjąć wyrzuconych opozycjonistów bez względu na to, jak oni zostali wyrzuceni. Czy za dyscyplinarkę, czy za politykę, czy za nieobecność itd., bo różne miała pułapki komunalne. Ja pracowałem wtedy jako pracownik etatowy NSZ ze Solidarności w Dolnym Śląsku. Moment, w którym się przychodziło po stanie wojennym do tej pracy, pozwalał ciągnąć okres emerytalny, jakby się pracowało tam przez cały stan wojenny. Ja wszedłem do Władysława Freseniuka i mówię, Władek, ja właśnie się tutaj wychodzę na powierzchnię, dziękuję bardzo, fajnie, jest nowa Polska. Chciałem, żebyś mi podbił tylko kwit, że wróciłem do zakładu pracy, żebym miał ciągłość roboty.

No, przyszły fundusz emerytalny. A on mi powiedział tak. nie podbiję ci tego, bo ty jesteś z innej paki. A ja mówię, ale to może jestem z innej paki, może nie. Ale jest ustawa, która mówi, że mogę wrócić do swojego zakładu pracy. Nawet jak ty mnie nie lubisz, jak nawet komunistyczny dyrektor nie lubi tego, kogo wyrzucił, to powinieneś mnie przyjąć. On mówi, tak, to prawda, ale ta ustawa dotyczy zakładu pracy, z którego została, jest zwolniony i do którego przychodzisz. A Solidarność, do której teraz przychodzisz, została zarejestrowana trzy tygodnie temu, jest całkowicie innym nowym bytem. I nagle mi się pokazało, że te wszystkie rozmowy na ten temat, co za różnica, czy będziemy ponownie zarejestrowani, czy nie, bo tak było, prawda? Zdelegalizowana w 1983 roku Solidarność, a w 1989 ją zarejestrowano ponownie.

Niby formalny ruch, a on oznaczał, że ja na przykład nie mogę wrócić, bo to nie jest ten sam zakład pracy, czy to nie jest ta sama Solidarność. I Władek tutaj miał rację, to nie była ta sama Solidarność. Bo tę, do której ja przyszedłem, ona była budowana od góry, a nie od dołu. I to mi pokazało, że jednak coś jest na rzeczy u samego zarania tej wspaniałej euforii okrągłostołowej. No a potem dużo poczytałem, zobaczyłem, jak tam to wszystko chodziło. No sobie to rozpracowałem na tych modelach, o których zrobiłem książkę, cybernetycznych, jak wyglądała władza. No i... Wyszła mi niestety taka historia bardzo prosta, tego co powiedział Kuroń w trakcie obrad Okrągłego Stołu, że władza się zmienia tylko na dwa sposoby. Albo tłum zrewoltowany wpada i zażyna króla do pałacu, albo król zaprasza tłum.

A tutaj król zaprosił tłum. a nawet pokazał palcem, kto z tłumu ma wyjść, żeby przyszedł do niego do pałacu. No i nie po to się spotykali, żebyśmy im łeb urwali na drugi dzień. Się spotykali po to, żeby się podzielić władzą. No i tak się stało przy Okrągłym Stole. Już wtedy ja miałem pewien niesmak, ale najbardziej mnie smuciła wtedy ta euforia ludzi, którzy chyba do końca nie wiedzieli, co się... A twoje dalsze losy, że w końcu lądujesz na takich dość wysokich, odpowiedzialnych posadach? Po drodze ja miałem dobrą nauczkę, dlatego że jak władze pracy wyrzuciły mnie z Solidarności, a ja miałem dwójkę dzieci, byłem notabene jednym z nielicznych pracowników etatowych podziemnej Solidarności. Zostawałem miesięczną pensję, ale tam zasuwałem po prostu strasznie dużo.

Ale to były cudowne, kowbojskie czasy. To jak to się stało, że z takich ciepłych posadek w zasadzie przychodzi jakaś metamorfoza wewnętrzna albo jakiś bunt i tak dalej, że nagle to zostawiasz za sobą i robisz to, co robisz? Ja miałem dwie fazy. Dostałem ukąszenie, że tak powiem, może nierewolucyjne, ale... Byłem świadkiem w czasach Solidarności 80-81 niesamowitego fenomenu, który jeżeli ktoś świadomie tego nie przeżył, to do tej pory tego na pewno nie przeżył. Byłem świadkiem, jak wielka siła niepowstrzymana się rodzi wśród ludzi, jeżeli oni się ze sobą dogadają. W jeden dzień znikają wszystkie systemy, armie dwupłciowe, co pan sobie życzy.

No to tak. On się ukształtował w okolicach Okrągłostołu lub troszeczkę wcześniej, tak jak powiedziałem o tej propozycji, ale skonsumował się przy okrągłym stole. Jest taka teoria Maxa Webera o trzech postaciach elitaryzmu. To jest elita władzy, pieniądza i prestiżu. I przy okrągłym stole oni się tak fajnie podzielili, że pieniądze wzięli komuniści. Sprawczość zostawili przy sobie, żeby pilnować tego układu. Administrowanie, czyli sprzątanie po komunistach dali Solidarnościowcom. Musieli polec na tym. I postawili prestiż jako tarczę ochronną dla tego całego procesu. Czyli co byśmy mieli? Mieliśmy ten parasol Solidarności, który miał osłonić naród przed kosztami reformy, a tak naprawdę on osłaniał...

kradnących mienie państwowe, czyli uwłaszczającą się demokraturę przed gniewem ludu. I tak się zużył parasol Solidarności, która w tej chwili już nie jest żadnym metosem, a była przepiękną ideą. I oni się wtedy tak naumawiali i bardzo szybko się Solidarność jako etos zużyła i rządzący Solidarności się jako niefrasobliwi, nieumiejętni sprzątacze po komunistach też zużyli. Bo tylko komuniści wiedzieli, gdzie są poważne brudy i poważne frukty. A tamci sprzątali tak na ślepo i zapłacili za to koszty polityczne. Później postkomuna wróciła po paru latach do władzy. Więc oni się tak wtedy ukształtowali. powstała elita, która jest tak naprawdę kliką, bo my mylimy, za każdym razem jak rozmawiam i zaczynam rozmowy na ten temat, ludzie mylą elity z tym pojęciem, które kiedyś w XIX wieku mieliśmy na temat inteligencji, że to są jacyś nauczyciele, wykształceni, była arystokracja, tacy właśnie organicznikowcy, poświęcający się dla ludu, bo mamy taki etos XIX wieku i z początku XX.

No to stąd mamy ten deficyt. Jedno dodać do drugiego i nagle wszystko wybucha do góry. Bo są jak gdyby dziwne rzeczy, które się za każdym razem regularnie powtarzają. I ludzie tego nie wiedzą. A skąd mają wiedzieć? No tak, media im tego nie powiedzą, ale z drugiej strony co? PiS im to mówi, tak? Że Tuski robią przewały, tak? Ale z drugiej strony, jak PiS był u władzy, to Tusk mówił, że oni kradną w funduszach Solidarności. To co robi naród? No co robi naród? Jest po środku i mówi tak, kurczę, albo nie będę głosował, albo wybiorę tego, kto mniej kradnie. I tak, i wyborcy zaciśniętych zębów idą do, wybierają mniejsze zło, zamiast wybrać... Wspólne dobro, na tym polega polityka.

Ręce opadają. Właśnie nie ręce opadają. Trzeba zacząć od prawidłowej diagnozy. Ja próbuję zrobić diagnozę. Bo jeżeli diagnoza jest nieprawidłowa, to możemy mieć błędne albo zbyt optymistyczne wnioski. Jeżeli diagnoza jest prawidłowa i wnioski są posępne, to można się zacząć zastanawiać nie nad tym, żeby jeszcze się bardziej pogrążyć, bo to jest droga donikąd. Ja po tym drugim nawrocie, czyli jak się zaangażowałem w Solidarność, poszedłem we własną karierę, bo naród polubił to miejsce, gdzie jest, a ja się nie chciałem, że tak powiem, z narodem wspierać. Zarobiłem parę groszy i fajnie. Ja wróciłem do polityki dlatego, że mi się wnuczka urodziła i wnuk. Ja nie mogę im takiej Polski zostawić. To jest moja motywacja główna.

Pokazano wszystkie 11 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.