Mentionsy Mentionsy
To się opłaca
To się opłaca

128. SEO w sklepie internetowym w 2026 – co robić po aktualizacji Google [case study]

12.02.2026 ·30 min 51 s

W tym wideo powiem Ci, co zrobiłam w połowie 2025 roku, żeby poprawić widoczność mojego sklepu i jak Ty możesz zrobić to samo, nie wydając na to ani złotówki.*Partnerem kanału jest SHOPER*Otwórz dochodowy sklep na platformie Shoper. Z kodem TOSIEOPLACA10 otrzymasz 10% rabatu na pierwszy rok abonamentu https://www.shoper.pl/cennik-sklepu-shoper?utm_source=some&utm_medium=link&utm_campaign=tosieoplaca

Czy masz wrażenie, że Twój sklep internetowy ostatnio jakby zniknął z Google? Masz mniej wejść, mniej zamówień i nawet nie wiesz dlaczego i nawet nie wiesz kiedy to się stało? Jeżeli tak jest, to bardzo możliwe, że oberwałeś przy ostatniej aktualizacji algorytmu Google. Google zmienia zasady gry. Teraz jeszcze bardziej promuje treści prawdziwe, pomocne, eksperckie, a bez litości tnie to, co wygląda jak masowa produkcja pod SEO i pod AI. Ale to nie znaczy, że nie mając złota pieniędzy na zatrudnienie agencji SEO jesteśmy skazani na porażkę i to nie znaczy, że AI jest już całkiem bezużyteczne. W tym filmie opowiem Ci co zrobiłam w moim sklepie w 2025 roku, żeby poprawić pozycję sklepu w wyszukiwarce. A konkretnie opowiem Ci o tym, co zrobiłam zanim zaczęłam zajmować się SEO w moim sklepie, jak pozmieniałam nazwy, opisy kategorii, opisy produktów i jak powinien wyglądać i co zawierać dobry opis kategorii lub opis produktu.

Kolejny odcinek. To znaczy, tak jak powiedziałam na początku, że Google zaczyna teraz premiować od dłuższego czasu teksty, eksperckie teksty, dobrze przygotowane teksty, nie tyle nasycone słowami kluczowymi, co właśnie przydatne dla czytelnika. Tak te opisy kategorii, które mieliśmy w sklepie w spadku po tej agencji, to były teksty pisane w starym stylu, czyli Słowa kluczowe, nasycenie słowami kluczowymi, duże zbite akapity. Generalnie nie były to teksty dla czytelnika, były to teksty dla wyszukiwarek. Nie chciałam już tych tekstów w moim sklepie, chciałam zrobić z tym porządek.

Pousuwałam te puste kategorie. Czasami coś tam połączyłam. Posprzątałam to przed robieniem czegokolwiek dalej. Kolejna sprawa to sprawdziłam czy te kategorie nadal mają dobre nazwy. No bo fajnie jest jeżeli kategoria ma nazwę związaną z tym czego ludzie szukają w Google. Czyli jeżeli ludzie szukają kieliszków do wina to kategoria powinna nazywać się po prostu kieliszki do wina. Więc posprawdzałam słowa kluczowe w Senuto. Jakie słowa kluczowe są związane z konkretnymi produktami, konkretnymi kategoriami. Posprawdzałam czy te kategorie się dobrze nazywają. W jakiś tam dwóch przypadkach może dokonałam zmiany, ale generalnie to co było od lat się sprawdzało to nadal też działało. No i dalej trzecia rzecz, bardzo duża robota to jest poprawianie opisów kategorii. Przeczytałam podczas mojego researchu, że opisy kategorii będą miały teraz bardzo duże znaczenie.

No i to się potwierdziło. Nadal kategorie w Google mają większe znaczenie teraz podobno, niż nawet strona główna. Więc uznałam, że zacznę od tego. Zidentyfikowałam 40 kategorii do poprawy. Kategorii i podkategorii, bo tam tych kategorii aż tyle nie mam, ale mam podkategorie. Niektóre kategorie i podkategorie w ogóle nie miały opisów, a inne miały opisy, które trzeba było właśnie wyrzucić i napisać od nowa. No więc jak podeszłam do opisów kategorii? Co konkretnie zrobiłam? Jak wyglądały te moje opisy kategorii? Pierwsza sprawa, uznałam, że opis musi być przydatny dla człowieka. Potraktowałam każdy opis kategorii jakby był samodzielnym artykułem, jakby był artykułem poradnikowym na temat tego nie tylko co się znajduje w tej kategorii, ale też jak wybrać pomiędzy poszczególnymi elementami tej kategorii. Czym się różnią te elementy, które w tej kategorii, te produkty w tej kategorii, które się znajdują.

I z innych technicznych możliwości jeszcze, które w Shoperze mamy, jeżeli chodzi o opis kategorii, które też wykorzystałam, to jest meta title i meta opis, czyli meta description, jak to tam jest nazwane, czyli ten tytuł i opis, taki krótki, skrócony opis kategorii. To też Google wykorzystuje te informacje. Warto, żeby one były takiej długości, jakiej powinny być. Zdaniem wytycznych Googla to sobie warto sprawdzić na dany moment, jakie teraz akurat meta title i meta description mają ograniczenia co do długości. Ale to, co jest dla mnie ważne, Kiedyś mam wrażenie, że pisało się znowu tak, że upychało się tam po prostu słowa kluczowe, zwłaszcza w tym description, który ma tam jakieś chyba 150 znaków obecnie. Natomiast ja się starałam, żeby tam był znowu językiem korzyści napisany opis.

Ponieważ tych produktów mam w sklepie kilkaset, to wiedziałam, że absolutnie nie będę miała czasu na to, żeby poprawić wszystkie opisy produktu i żeby je zoptymalizować. Pewnie byłoby to wskazane, pewnie przyniosłoby to jeszcze większy, fajniejszy efekt, ale ponieważ wiedziałam, że ograniczony czas mam do dyspozycji, no to skupiłam się na tych produktach, które miały największy potencjał sprzedażowy, czyli wiedziałam, że no one się będą najlepiej sprzedawać, bo się historycznie zawsze dobrze sprzedawały albo mają największy potencjał w wyszukiwarce. Bo sprawdziłam sobie w senu to, że na przykład jakiś produkt jest na miejscu powiedzmy ósmym w Google, ale gdybym zoptymalizowała jego opis, to być może wskoczyłby wyżej w top 3, no bo top 3 jest tak naprawdę istotne tylko w tym momencie.

W Shoperze możemy zmienić nazwę obrazka. No i jeszcze, jeżeli już jesteśmy przy nazwach produktów, no to oczywiście również warto sprawdzić, czy sama nazwa produktu odpowiada temu, czego ludzie szukają w Google. No bo jeżeli nazwa Twojego produktu jest jakaś taka totalnie z czapy i nie wskazuje na to, co to jest za produkt. Na przykład mam na sobie koszulę, zamiast nazwać ją koszula lniana, mogłabym ją nazwać, nie wiem, rajski ogród, bo to jest nazwa mojej kolekcji.

Taka instrukcja krok po kroku. Jeżeli mamy syrop, no to pisze jak go używać, czyli ile tego syropu trzeba odmierzyć, żeby zrobić na przykład lemoniadę. Jeżeli mamy shaker, shaker barmański, dajmy na to bostoński, który używa się w jakiś specyficzny sposób, To też fajnie jest napisać, jak tego shakera używać, albo jeżeli masz możliwość w ogóle dodawania materiałów wideo do takich opisów, to również warto to zrobić, bo to również nie tylko buduje wiarygodność Twojego sklepu, ale też zatrzymuje tego klienta na dłużej, bo on sobie obejrzy to wideo. No i może przekonać go do zakupu. Ale taka sekcja, jak używać, jak korzystać z tego produktu, to również może być taki sposób na wydłużenie opisu, ale też na uczynienie tego opisu bardziej wartościowym jeszcze, ciekawszym, bardziej eksperckim, czyli takim, jakie Google obecnie ceni najbardziej.

No i co jeszcze? Mamy już opis wyglądu, opis zewnętrznych cech fizycznych. Mamy już informacje dla kogo jest ten produkt, czy on jest na przykład dla początkujących, czy dla zaawansowanych, czy dla pasjonatów itd. Mamy już przykłady użycia tego produktu, gdzie go wykorzystamy. Mamy tą instrukcję jak używać krok po kroku tego produktu. Dodajemy jeszcze taką sekcję FAQ z minimum trzema pytaniami. Ważne też jest, żeby ta sekcja, te pytania były tak zoptymalizowane pod wyszukiwanie głosowe, czyli napisane tak jakbyśmy to powiedzieli, Szukając tego głosowo to z kolei pod te wszystkie wyszukiwarki i pod te funkcje AI może nam pomóc, żeby się tam gdzieś znaleźć i żeby Google właśnie nas dostrzegł w tych wynikach wyszukiwania z AI.

Także jak widać, stworzenie dobrych treści, dobrych, ale takich porządnych treści sprawiło, że ten sklep zaczął rosnąć. Wyniki wyszukiwania zaczęły się poprawiać. Frazy w top 10 zaczęło ich być coraz, coraz więcej. I w żadnym wypadku nie było tak, że właśnie po jakiejś aktualizacji Google, które miały miejsce w zeszłym roku, a było ich kilka, że zaczęlibyśmy spadać. To się nie wydarzyło, a pewnie by się wydarzyło, gdybyśmy zostawili te stare opisy kategorii, które były po prostu zbitkiem tekstu, takimi blokami tekstu, ale ja uznałam, że dobre treści są ważniejsze, że teraz Google właśnie promuje dobre treści, więc ja muszę zadbać o to, żeby w moim sklepie przede wszystkim było dużo dobrej treści i dodałam dużo tej dobrej treści właśnie w opisach kategorii, głównie w opisach kategorii, trochę też w opisach produktów, no i to się opłaciło.

Pokazano wszystkie 10 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.