Mentionsy Mentionsy
To jest Sport.pl
To jest Sport.pl

Oto następca Michała Probierza?! Reprezentacja Polski płonie

11.06.2025 ·54 min 54 s

Michał Probierz nie ma zamiaru podawać się do dymisji, ale prezes Cezary Kulesza wzywa go na dywanik i przeprasza kibiców reprezentacji Polski. Bolesna porażka w Helsinkach z Finlandią 1:2 rodzi pytania nie tylko o przyszłość selekcjonera, ale też o pomysł na tę kadrę i podejście do niej zawodników. Najnowsze informacje w programie "To jest Sport.pl" przedstawiają: Jakub Kosecki, Piotr Żelazny i Dominik Wardzichowski.

No jest, oczywiście. Ale Robert Lewandowski jest najlepszym sportowcem trzech czasów w Polsce. Ale to jest hipokryzja, hipokryzja reprezentantów Polski. Ale słuchaj, nie, w takich czasach żyjemy. Zobacz w ogóle, za czasów takich jak mój ojciec grał w piłkę, jeszcze za moich czasów jak ja miałem szczęście grać z takimi piłkarzami właśnie jak Błaszczykowski, Piszczek, Borus był w kadrze, Obraniak. Wawrzyn nawet. To były takie osobowości. Tam od razu wszystko było na stół. I tam 5 minut mogło być ostro, ale wszystko zostało szybko rozwiązywane. I bardzo rzadko przeciekało coś do mediów, a jak już przeciekało, to nie bali się brać odpowiedzialności za to, co się działo. Taka jest to generacja teraz.

Już jedziemy po prostu na miasto i jest impreza. I był taki wynik słaby. Ja nikim w tej reprezentacji nie byłem. Ale na imprezę chętnie. Nie, właśnie. I stoję w windzie z Błaszczykowskim, Boruc. Kto tam jeszcze stał? Już nie miesza o to. Chodzi mi bardziej o Błaszczykowskiego i o Boruca. I się pytają, czy idę. Ja mówię, nie no panowie, nie pójdę, no bo kim ja jestem? I nieodpowiedni moment, odpadliśmy, fatalnie zagraliśmy i nie chcę sobie też narobić problemów, nie? I Boru, który tak na mnie spojrzał, nie będę używał słów, których on używał ze względu na to, że jesteśmy na żywo, i mówi do mnie, że jeżeli nie pójdę na tą imprezę, jeżeli nie będę osobą, która będzie wiodła prym na tej imprezie,

To będzie to ostatnie moje zgrupowanie w Reprezentacji Polski, wiesz, od razu grubo. I mówi do mnie, słuchaj, będą lepsze czasy, będą gorsze czasy, ale jak już się na coś umawiasz, no to musisz pójść, nie? I ja tak mówię, kurde, okej, dobra, pójdę, nie mam ubrań, pójdę i mówię, mówię, a ty, a ty pójdziesz? On mówi, nie, ja nie muszę już iść. On nie poszedł i nikt nic nie miał do powiedzenia, bo każdy wiedział, że jak Boruc się odzywa, jak już Boruc coś postanowi, nikt, nawet Robert Lewandowski, nikt by się tam nie odezwał. No, brakuje liderów, brakuje kapitanów. I Artur Boruc w momencie, kiedy wchodził do szatni, kiedy podnosił głos, kiedy coś mówił, to czuć było taki respekt i widać było, może strach to za dużo powiedziane, ale są tacy piłkarze, są tacy ludzie w szatniach piłkarskich,

Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.