Mentionsy Mentionsy
To jest Sport.pl
To jest Sport.pl

Oto następca Michała Probierza?! Reprezentacja Polski płonie

11.06.2025 ·54 min 54 s

Michał Probierz nie ma zamiaru podawać się do dymisji, ale prezes Cezary Kulesza wzywa go na dywanik i przeprasza kibiców reprezentacji Polski. Bolesna porażka w Helsinkach z Finlandią 1:2 rodzi pytania nie tylko o przyszłość selekcjonera, ale też o pomysł na tę kadrę i podejście do niej zawodników. Najnowsze informacje w programie "To jest Sport.pl" przedstawiają: Jakub Kosecki, Piotr Żelazny i Dominik Wardzichowski.

Żeby było jasne, ja nie uważam, że w tej całej sytuacji są zwycięzcy, są przegrani. Ja uważam, że Robert Lewandowski jest słabym kapitanem. Ja uważam, że Robert Lewandowski wielokrotnie... Udowadniał, że uważa się za większego niż ta drużyna. Uważam, że grupa wiadomo od lat miała problem z Lewandowskim. Tylko, że grupa miała problem z Lewandowskim już w 2016 roku za czasów Adama Nawałki. I nie wiem, Kamil Glik, to była jawna opozycja wręcz prawie wobec Roberta, a ta drużyna jednak potrafiła osiągać sukcesy. Robert Lewandowski nie lubił się z Kubą Błaszczykowskim, ale na boisku w życiu byś tego nie powiedział.

W życiu byś tego nie powiedział, że tam jest jakikolwiek konflikt, że ci ludzie mają coś przeciwko sobie. I to jest też rola trenera, tak? To wszystko poukładać, żeby tego nie było widać, żeby takich sytuacji nie było widać. I na mentalność piłkarzy była. Przecież nie możesz porównywać mentalności zawodników do mentalności Grzegorza Krychowiaka czy nawet wyśmiewanego, bo grałem z nim, Krzyśka Mączyńskiego. Tam była zupełnie inna mentalność, charyzma. I Lewy miał inną pozycję. Oczywiście taki Błaszczykowski czy Piszczek gadali z nim jak równy z równym. Wiesz, poza tym Błaszczykowski, Piszczek, ja rozumiem... Wynosimy na piedestale Roberta Lemanowskiego. Nie chcę, nie chodzi o to, żeby ujmując cokolwiek.

Ja właśnie powiedziałem, że był złym kapitanem. Co? Ja właśnie powiedziałem, że był złym kapitanem. Tak, tak, tak, ale mi chodzi o to, że mówisz o 2016 roku. Czy Robert Lewandowski był główną postacią tej kadry wtedy? Nie, ale miał też bardzo poważną rolę. Miał bardzo poważną rolę. Ale w eliminacjach był. On ściągał na siebie dwóch, trzech obrońców, przez to Kamil Grosicki i Kuba Błaszczykowski mieli więcej miejsca, więc na turniejach. Ale mieliśmy drużynę, o to chodzi. No właśnie, o to chodzi. Kto ma zbudować drużynę jak nie selekcjoner? A to Michał Probierz to robi w tym momencie. No ale okej, próbował zrobić przed tym meczem. Ja tę decyzję o odebraniu opaski kapitana Robertowi Lewandowskiemu interpretuję tak jako zagranie all in, całkowicie. Jeżeli wygram, to ja będę wygranym i poradzimy sobie bez Roberta Lewandowskiego.

No jest, oczywiście. Ale Robert Lewandowski jest najlepszym sportowcem trzech czasów w Polsce. Ale to jest hipokryzja, hipokryzja reprezentantów Polski. Ale słuchaj, nie, w takich czasach żyjemy. Zobacz w ogóle, za czasów takich jak mój ojciec grał w piłkę, jeszcze za moich czasów jak ja miałem szczęście grać z takimi piłkarzami właśnie jak Błaszczykowski, Piszczek, Borus był w kadrze, Obraniak. Wawrzyn nawet. To były takie osobowości. Tam od razu wszystko było na stół. I tam 5 minut mogło być ostro, ale wszystko zostało szybko rozwiązywane. I bardzo rzadko przeciekało coś do mediów, a jak już przeciekało, to nie bali się brać odpowiedzialności za to, co się działo. Taka jest to generacja teraz.

I brawo, i to jest punkt, bo wtedy wszystkie sprawy zostały załatwiane mniej więcej na bieżąco. A teraz te kwasy się ciągną pewnie od afery premiowej, tak szczerze mówiąc. Taką anegdotę opowiem. Fatalny mecz to był chyba z Mołdawią czy z kimś. Zremisowaliśmy za Fornalika tam na wyjeździe i odpadliśmy... Z Mołdawią. No chyba 1-1 było, tu Błaszczykowski bramkę strzelił. Graliśmy z Mołdawią w tych eliminacjach na pewno, już teraz nie pamiętam. No dobra. Nie wiem co to był dokładnie, przepraszam, jeżeli pomyliłem. Czarnogóra. Nie, nie, nie. Zremisowaliśmy 1-1. Błaszczykowski tam bramkę strzelił, potem o nim wyrównali, mniejsza o to. I... Mimo, że odpadliśmy, przed meczem już była zaplanowana jakaś impreza.

Już jedziemy po prostu na miasto i jest impreza. I był taki wynik słaby. Ja nikim w tej reprezentacji nie byłem. Ale na imprezę chętnie. Nie, właśnie. I stoję w windzie z Błaszczykowskim, Boruc. Kto tam jeszcze stał? Już nie miesza o to. Chodzi mi bardziej o Błaszczykowskiego i o Boruca. I się pytają, czy idę. Ja mówię, nie no panowie, nie pójdę, no bo kim ja jestem? I nieodpowiedni moment, odpadliśmy, fatalnie zagraliśmy i nie chcę sobie też narobić problemów, nie? I Boru, który tak na mnie spojrzał, nie będę używał słów, których on używał ze względu na to, że jesteśmy na żywo, i mówi do mnie, że jeżeli nie pójdę na tą imprezę, jeżeli nie będę osobą, która będzie wiodła prym na tej imprezie,

No po prostu. I wolał się nie rzucać w oczy, tak jak Kosa w tej windzie. Bałem się starać się. Przecież jak stałem między Arturem a Kubą Błaszczykowskim, który jest zajebisty facet, to no kurde no... Szczerze? Co by mi nie kazali wtedy zrobić w tej windzie? Pewnie bym zrobił, no. Więc nie no, dokończ to, co chcesz dokończyć, potem ja powiem. Tak, tak, tak. No więc chcę dokończyć... Co ja chcę dokończyć? Nie wiem co chcę dokończyć. Chcieli spuentować chyba całą historię Roberta Lewandowskiego i te sekwencje. No tak, no wszystko wiadomo, zaczęła się ta awantura z powodu tej historii z Grosickim, później były kłamstwa, później było mataczenie, później były właśnie te sytuacje, kiedy jedni chcieli tak, drudzy inaczej i tak dalej i tak dalej, zasłanianie się przez...

Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.