Co tak NAPRAWDĘ MYŚLIMY? Wiara, se*s, aborcja, in vitro.
Oto odcinek z Waszymi historiami o wierze oraz seksualności! Przy okazji uchylamy rąbka tajemnicy o czymm rozmawiałyśmy z księdzem i czego możecie się spodziewać w odcinku z księdzem, który pojawi się 9.05.25!Kto czeka tak samo jak my?
Prosimy się powitać z Wami z kolejnego odcinka naszego podcastu. Nikola i Ola. Dzisiaj będzie jeszcze inny odcinek. Dzisiaj będziemy tak naprawdę dzielić się z Wami Waszymi historiami związanymi z... Ola? seksualnością, a wiarą. My już dotykałyśmy tego tematu od dawna. Ja te maile mam jeszcze z stycznia chyba od Was. Napisałyście niesamowite swoje historie i to nie tylko takie, wiecie, dma, szybciutkie historie. Tylko takie naprawdę. Wasze jakby jakieś przeżycia, przejścia, jakieś takie zagwozdki, przez które Wy musieliście przejść w tej wierze. Więc cieszę się, że w końcu doszło do tego odcinka, a czekałyśmy tak długo, ponieważ mamy odcinek z księdzem. który jest rewelacyjny, jest długi, jest naprawdę tak, poruszamy tam, myślę, że większość tematów, jak nie wszystkie, które są takie tabu, ale też ciekawe, takie, żeby zrozumieć podejście Kościoła.
I ten odcinek... I ja się nawet cieszę, Nikola, że nagrywamy ten odcinek... po tym, jak rozmawiałyśmy z księdzem, że trochę bardziej rozumiemy to. Ja jestem osobą wierzącą, ja mogę to powiedzieć. Ja jestem osobą wierzącą, mniej praktykującą, przez co ja tak nie do końca wiedziałam, jakie kościół czasem ma podejście i jakie ma do końca zdanie. Wiesz, ja jestem wychowana w wierze katolickiej. Ja też. Zawsze uważałam siebie za osobę wierzącą, natomiast na pewno trochę moje podejście się zmieniło w ostatnich latach, co będzie też powiedziane w tym odcinku z księdzem. Ale to, co chcę Wam powiedzieć. No więc zdecydowaliśmy się, że odcinek z księdzem jest na tyle dobry, że nie chcemy go puszczać w majówkę, gdzie dużo osób wyjeżdża, może gdzieś tam przegapi nasz odcinek, także stwierdziliśmy, że zrobimy właśnie ten przerywnik. I też taki wstęp w postaci Waszych historii, a zapraszamy już Was dzisiaj serdecznie za tydzień w piątek.
To będzie, czekaj, bo to będzie 2 i to będzie 9 maja, gdzie będzie ten naprawdę niesamowity odcinek z księdzem z osiedla Rafałem. Tak. No dobra, przechodzę do historii. Dziewczyny, idziemy na samym początku z taką najdłuższą chyba historią, którą dostałam na maila. Przynajmniej z tego, co... Starałam się przeczytać wszystkie. Mam wrażenie, że przeczytałam wszystkie. Cześć. Chciałyście maila z perspektywy osoby wierzącej. Nie wiem, co napisać, bo mogłabym Wam opowiedzieć o sobie i perspektywie Kościoła w 20 godzin i nie wyczerpałabym tematu. Brak seksu przed ślubem może być piękny. W moim towarzystwie mam pełno takich par, bo wychowałam się we wspólnotach. Mi się nie udało, ale dużo dobra wyniknęło z tego, że długo się wstrzymywałam.
Penetracja w wieku 26 lat. Czy to jest... No dobra, nieważne, to nie ten odcinek. Co można przed ślubem? Najlepiej nic. Mamy coś takiego jak sumienie i każdy ma je inaczej wrażliwe. Dla kogoś będzie zabronione głębokie pocałunki, dla kogoś piszczoty piersi. Księża też powiedzą różnie. Zresztą ważniejsze jest, co mówił Jezus, a nie nauka Kościoła, która się zmienia. My mamy inne myślenie. Nie przekonuje mnie argument niedopasowania, bo wierzymy, że to się da dopasować w trakcję, jeśli się kocha i nie wyobrażamy sobie zostawić partnera, bo ma grubszego członka niż byśmy chcieli. Seks jest różny na różnych etapach. Inny przed ślubem, inny zaraz po, inny po ciążach. Ja w ciąży miałam libido zero i jakoś trzeba się to spasować. To zgodne z tym, co powiedziała Nicole, a internet wypaczał jej wypowiedź, że zgadza się na gwałty w małżeństwie.
Nie zgadzam się. Muszę tutaj dopowiedzieć. Słuchajcie, to, co ja powiedziałam, to ja powiedziałam, że będąc w związku... Czasami jedna strona ma bardziej ochotę, czasami druga strona ma bardziej ochotę i można to nazwać maintenance, można to nazwać pragnieniem responsywnym, że dopiero ta ochota przychodzi w trakcie tego stosunku, także to zostało bardzo mocno wyjęte z kontekstu, ale dobra, nie o tym tutaj. Ja wiem, co mi pisałyście, ja wiem, że... No tak jest. Tak zostawmy, tak jest. Dużo mogę mówić na ten temat, bo miałam różne etapy w życiu. Kiedyś myślałam, że seks przed ślubem nigdy. To było dobre, bo byłam bardzo atrakcyjna i dzięki temu nie zrobiłam wielu głupot.
Na plus, z pierwszym chłopakiem, trzecia klasa, gimnazjum, pierwsza liceum, tylko całowanie. Dziś jest księdzem, przyjedziemy się, udzielił mi ślubu, a za kilka miesięcy będzie chrzestnym naszego syna. Nie wiedziałam, że ksiądz może być chrzestnym. To się nie dało. Gdybyśmy poszli dalej, to nie byłoby możliwe, a ja zdecydowanie nie byłabym gotowa w tamtym wieku na seks. W ogóle tutaj ja chciałam wcześniej o tym powiedzieć, że z tej naszej rozmowy z księdzem też wyniknęło, że bardzo ważne są intencje, z jakimi człowiek działa i że dwa takie same czyny nie będą grzechem, bo wszystko zależy od tego, jaką ty koniec końców masz, ty jako ty intencje i to wiesz tylko ty i Bóg. Tego nie wie ksiądz. Wiesz, o co mi chodzi? Czy nie wiesz, o co mi chodzi?
I że zależy, jaką masz intencję. Czy masz intencję... A czy możemy trochę spoilerować? Ja kiedyś miałam problem, żeby dostać rozgrzeszenie, dlatego że zajmuję się diagnostyką prenatalną. Tylko pytanie... No właśnie, i on wtedy powiedział o tej intencji. Że pytanie, co jest Twoją intencją? Czy wykrycie zdrowych dzieci? Czy wykrycie chorych dzieci? Żeby doprowadzić do... Ale to dobrze, rzeczywiście nie będziemy spoilerować. To będzie bardzo fajny też wątek w tej rozmowie za tydzień. No dobrze, czyli ta dziewczyna nie poszła do łóżka z tym facetem, który został potem księdzem. Kolejny chłopak. Miała kolejnego chłopaka. Niestety poszliśmy dalej. Petting itp. Mówię niestety, bo wiedziałam, że to grzech i było mi z tym źle. I faktycznie był to głupi związek. On ze mną zerwał, a ja go tak kochałam, że mimo, że miał nową dziewczynę, widywaliśmy się jak przyjaciele with benefits.
Teraz w dorosłości byłoby to nie do przyjęcia. Dla mnie jest perspektywa straszna. Teraz off topic. Ja nawet z powodów religijnych nie piłam alkoholu do osiemnastki. Do dziś pamiętam jak kolega pijany, nigdy nie oceniałam negatywnie, nie czułam się lepsza. Płacząc powiedział mi, że on mnie nie tak podziwia, że ja robię wszystko z zasadami i ktoś tak to robi, że wszyscy mnie lubią. Bo ze mnie wiara nie robiła szarej myszki, a szkolną gwiazdę. Serio. Do dziś korzystam z tego, że byłam popularna. Ale wiesz co mi się przypomniało? Ja w liceum Też miałam taką dziewczynę, która była bardzo, bardzo wierząca. Miała chłopaka, który też był wierzący i oni byli takimi gwiazdami w ogóle. Serio? Tak. Bo nam się jakoś tak utarło być może, że jak ktoś jest religijny, to to musi być taki trochę...
Kolejny związek. To miał być ten na całe życie, bo partner też wierzący. Poznaliśmy się we wspólnocie ekumenicznej. Związek jak z bajki początkowo. On nawrócony, więc chciał robić mniej niż ja. Ale pod moją namową znów był petting i różne rodzaje seksu bez penetracji. Pięć lat razem byłam pewna, że to Bóg mi go zesłał i wierzyłam, że brak penetracji to wystarczająco rzecz. Brak seksu przed ślubem, by być szczęśliwym małżeństwem. To dopiero chore. Uśmiechnę to buźka. Efekt? Zaczęło się psuć. Nie widziałam red flags. Dziś wiem, że był zaburzony, no ale na obrączce miałam grawer Bóg dał mi Ciebie i zostawił mnie miesiąc przed ślubem. Suknia kupiona, sala, goście, trauma. Do dziś uważam, że na to nie zasłużyłam, choć cieszę się, że tak wyszło, bo cierpiałabym, nie mogąc wejść w kolejny związek sakramentalny.
My też rozmawiałyśmy z księdzem o tym właśnie, czy grzechem jest seks, w sensie pochwa, wiecie, członek, czy grzechem jest w ogóle... Petting. Tak jakby przyjemność seksualna w inny sposób. I tu też nie dostałyśmy takiej jednoznacznej odpowiedzi. Tak, to była bardzo trudna, musicie zobaczyć, to jest trudna odpowiedź, bo znowu tu chodziło o tą intencję gdzieś tam. Ja uważam, że to jest koniec końców też, znaczy uważam, ja to tak trochę interpretuję, że zależy jaką masz intencję współżycia. Bo jeżeli intencja jest Twoja, że kochasz tę osobę, chcesz jej sprawić przyjemność. Ale to też jest dalej grzech. On skończył, bo powiedziała, że wszystko jest grzechem, ale ciężko jest powiedzieć, gdzie jest ta granica. Czy pocałunek usta jest grzechem.
Czy z języczkiem jest grzechem. Czy pocałunek, nie wiem co, w szyję jest grzechem. Czy pocałunek w piersi jest grzechem. Czy pocałunek w brzuch jest grzechem. Tak jakby ta granica jest... jej nie ma. No nie ma. No nie ma. Kolejny facet. Kiedy obrażona na Boga, że brak seksu nie spowodował tak, jak obiecywali szczęśliwego małżeństwa. Poszliśmy na całość bardzo szybko. Jeszcze nie byłam go pewna, nie wiedziałam, czy chcę z nim być. Po prostu wiedziałam, że czekanie nie ma sensu. Na szybko w aucie. Tyle, że ja mam szczęście do ludzi. Dziś jest moim mężem i w tym momencie jesteśmy nawróceni. Odeszliśmy z kościoła, jak wiele osób w pandemii. Nie przeczytałam do końca. Nie, tylko nie przeczytałam do końca.
Odeszliśmy z kościoła, jak wiele osób w pandemii. Wróciliśmy w ciąży, nie dlatego, że nam się Bóg objawił. My nie mamy pewności, czy wiara jest prawdą, bo to wiara. Pogadaliśmy, że jest ciąża, co z dzieckiem, chrztem wypada chodzić chociaż w niedzielę do kościoła. Poród w lipcu i tyle zabiegów okolicznościowych. Dla nas cudów, że trudno było znów nie uwierzyć. Opisuje tyle, żeby pokazać, że seks przed ślubem czy jego brak u każdego będzie wyglądał inaczej. Powodował inne wyrzuty sumienia lub ich brak. Często w kościele ocenia się przez szóste przykazanie, bo często je widać. Ciąża przed ślubem, masturbacja. Pamiętasz szóste przykazanie, Boże? Nie będziesz miał cudzych bogów przede mną. Pamiętaj, abyś święty święcił. Czci ojca swego i matkę swoją. Nie zabijaj, nie cudzołóż, nie kradnij.
To jest drugie. Ja o tym zapomniałam. Ale patrz, jak ja powiedziałam do księdza, co jest gorsze, to jest... O Boże! Czyli Jezus Maria! Tak. A nie pamiętam odpowiedzi. A ja... Ja pamiętam. Znaczy... Nie będziesz brać... Piątek za tydzień. Eee... Czy nie? Co ja dalej? Odeszli od kościoła. Dobra. Opisuję tyle, żeby... Dobra, to było. Tyle, że my nie wiemy, czy ten grzech jest większy od na przykład oszukiwania na podatkach, a lubimy się na nim skupiać. Ba! Jest coś takiego jak czystość małżeńska i zasady, jak ten seks powinien wyglądać po ślubie. I sami katolicy często nie wiedzą, czy coś można, a można właściwie wszystko. Znów otwtopik. Teraz jest duża dyskusja w związku z nauką papieża Franciszka właśnie o komunii rozwodników.
Zdecydowanie, ale nawiązując na to, że jest tak samo jak miałyśmy wywiad z żony nieidealne. One też powiedziały, że one są cały czas wierzące. Jak nie wiecie, to jest para lewpijek, która była u nas i z nami rozmawiała o swojej miłości. Gdzie linkujemy? Tu? Gdzieś tu. Tu mamy dużo miejsca. Tak wysoko nas ustawiłaś. Subskrybujcie nasz kanał, by the way. I one mówiły, że one są cały czas wierzące, chodzą do kościoła raz w tygodniu, co niedzielę, ale że rzeczywiście trafiają się kościoły, w których czują się zniechciane i w której czują tę niechęć, ale są też kościoły, kościoły? Kościoły. Kościoły, w których się czują dobrze. Dobra, czekajcie, czekajcie.
Nikola się dziwi, że Kościół zabrania in vitro. To jest nowe. Jezus o tym nie uczył. Bardzo, bardzo odcisnęłam ten temat w odcinku z księdzem. Uważam, że to było dla mnie takie bardzo... Ja przytoczę tutaj taki mój standardowy tekst, który mówi o in vitro, bo ktoś kiedyś powiedział o, Nikola, słyszałam, że jesteś dzieciuszką in vitro. Ja powiedziałam nie. Żurnalista. Tak, żurnalista. Ja powiedziałam in vitro jest to... Nowoczesna metoda medycyny, która pomaga parom, które nie mogą mieć dzieci, mają chory narząd rodny, mieć dzieci. Tak samo jak przeszczep serca pomaga osobie, która ma niewydolność serca. dalej żyć, tak samo jak ja nie widzę bez soczewek albo okularów i Pan Bóg, gdyby Pan Bóg chciał, żebym ja nie widziała, nie pozwoliłby, byłby zakaz noszenia okularów lub soczewek, byłby zakaz leczenia serca w postaci transplantacji.
Ja pamiętam w szkole katolickiej, jak miałam zajęcia z religii w klasie 1-3 już, nie pamiętam w której, no ale byłam młoda i katechetka powiedziała na zajęciach z religii dziecku, które było z rozwiedzionego domu, że on nie pójdzie do nieba, bo jego rodzice się rozwiedli. Wyobrażasz sobie coś takiego? Wyobrażam sobie, bo przeróżne takie historie się słyszy. To było straszne dla tego dziecka. To dziecko oczywiście biedne zaczęło płakać, ja się nie dziwię. I mną to wstrząsnęło. Straszne. No, ale wracając. Czyli, że jeszcze w latach 70. było tak, że rozwód powodował, że nie można było chodzić do komunii. Potem, że tylko jak się w tym nowym związku... Nie. Potem, że tylko jak się jest w nowym związku i współżyje... Powstało potem dla nawróconych coś takiego jak białe małżeństwo.
Teraz w wyjątkowych sytuacjach osoby w nowych związkach mogą do komunii chodzić, bo jest indywidualizacja w kościele. Są wyznaczone kościoły, gdzie takie decyzje podejmuje się z kierownikiem duchowym. W moim trójmieście są dwa. Jest też kościół, gdzie jest przewodnik duchowy dla osób LGBT. Przepraszam za mnogość wątków. Mam nadzieję, że nie zanudziłam. Polecam przesłuchać lub przeczytać tekst piosenki Maty. Żółte flamastry i grube katechetki. To może być wystarczająca piękna wiara, ale piękną wiarę mają również ci, którzy zachowali dziewictwo do ślubu. Każdy ma swoją drogę, a ja żyję nadzieją, że wszyscy będziemy razem w niebie, choć nie wiem, czy tak będzie i nigdy nie będę wiedziała. Kamila, zakochana w Jezusie i w nauce i nawet w Waszej działalności.
Widzicie, da się. Dzięki Kamila, że się do nas odezwałaś. A my do Was zaraz wracamy z kolejną historią. Dobra, wracamy do Was już po pilatesie i z kolejną historią. Musisz odblokować. Od faceta. Od faceta. Wiara i seks. Cześć, napisałam łyście, żeby dzielić się, więc dzisiaj dzielę. Słuchajcie, moja traus. Szkoła jest czytanie na głos. Będzie mnie czytanie na głos. Nikola przed tym podcastem do mnie powiedział, Ola, proszę wydrukuj to, a ja mówię, Nikola, w dzisiejszych czasach Gen Z nie wie, co to jest drukarka. Więc skazałam Nikoli czytać na telefonie. Dobra. Przed ślubem byliśmy z żoną osobami bieżącymi.
Żona ma ochotę na współżycie znacznie rzadziej ode mnie, znacznie. Gdy nie ma ochoty na seks, to go po prostu nie ma. Powiedzmy, mówimy tu o różnicach w preferencjach rzędu dwa razy w tygodniu versus raz na miesiąc, raz na dwa miesiące. No i to jest ten problem, o którym my często mówiłyśmy w tym podcaście, że właśnie to jest też ta rzecz, w której związek musi się dogryźć w tym libido. Tak, częstości. Lubimy w łóżku inne rzeczy. Jest to jeszcze oczywiście zrozumiałe, ale żona jest zupełnie na nie, na moje pomysły czy preferencje. poeksperymentowałbym z pozycjami, ale dla mnie istnieje tylko pozycja misjonarska i najeźdźca. I tak uważam, że więcej niż... Znaczy, wiesz, co chodzi, że... No dobrze, no ale to są still dwie pozycje.
Szczytuje zazwyczaj dzięki stymulacji łastaczy i przeze mnie palcami. Ogólnie jestem niezadowolona z naszego seksu i jest to od zawsze. Z tym, że w pierwszych latach po ślubie uznałem... że to nie jest najważniejsze, że nie musi być tak, jak ja chcę, ale im jestem starszy, tym bardziej mi to doskwiera. Dzisiaj uważam, że seks przed ślubem jest niezbędny po prostu. Też specjalnie dałam tę historię, bo wcześniej opowiadałyśmy o takiej historii... Takiej jakby pozytywnej. No nie, nie do końca ona była pozytywna, ale też chciałam pokazać te negatywy i to, o czym my w sumie mówimy i tak trąbimy, dlaczego ważne jest właśnie poznać się pod tym względem przed małżeństwem. Ale są też takie historie, piękne historie, które mówią o tym, że ta czystość przedmałżeńska może być też bardzo, bardzo dobra.
Znaczy ja sobie też wyobrażam to, że to jest bardzo fajne, takie... A Ty miałeś takie marzenie w ogóle w życiu? Miałam. A ja miałam takie marzenie, że chłopak, z którym pójdę do łóżka, będzie moim jedynym forever. No tak, to takie marzenie też miałam. Ale jako mała dziewczynka też chyba myślałam, że będę czekała do... Tak, jako mała dziewczynka też tak miałam, że poślubię dopiero. Ale nie wpajane przez rodziców, w ogóle nie. Tylko tak jakoś sama sobie tak wymyśliłam. W tym odcinku w piątek będzie bardzo fajnie powiedziane, co dla mnie było takim otwierającym umysłem, że to nie chodzi o jakąś tam czystość, nieczystość. To chodzi o to, że ta seksualność jest czymś tak bliskim, że można to darować tylko naprawdę wyjątkowej osobie.
A czasem potrafi to pragnienie i to takie pożądanie i też hormony nastolatków potrafią tak przyćmić. Czy rzeczywiście to jest ta osoba, z którą ja chcę spędzić... Całe życie. Wiesz, o co mi chodzi? Znaczy wiem, ale w ogóle są też jeszcze dwa aspekty, bo jedna rzecz jest taka, że ktoś ma różne jakieś tam związki i dochodzi do tych zbliżeń, bo tego potrzebują. A jeszcze ja nie chcę tutaj jakby nikogo oceniać. Ale jest jeszcze coś innego, że są ludzie bardzo rozwiąźli. Rozwięźli. Rozwięźli. Że są dziewczyny, są chłopaki, które po prostu to robią tak jakby... Oddają to na prawo i lewo. Tak jakby eksport. Tak, tak, tak, tak. Tak jakby... My też chyba za tym nie stoimy, koniec końca.
Wiesz co, ja nie chcę nikogo oceniać. Jakby ja za tym nie stoję osobiście, ale to nie jest tak, że ja uważam, jeżeli znajdą się takie osoby, które się dopasują pod tym względem, to Może, nie wiem. Ale wiesz, gorzej jest jak będzie jedna strona, która jest taką osobą, która po prostu gra w tą grę, a druga jest taka, że szuka. Że tak będzie gorzej. No. No oczywiście, że tak. Oczywiście, że tak, ale ja uważam, że... Dobrze, słuchajcie. Ja też nie oceniam, poczekaj, ja też nie oceniam i o tym też mówiłyśmy wcześniej, ja też nie oceniam jakby osób, kobiet świadomych, które podejmują takie decyzje, tak? Takie, wiesz, już dojrzalsze emocjonalnie, 25, dwadzieścia parę lat. Tylko jakby ważne jest to, żeby z tego podcastu nie wyniknęło, że my jakby sugerujemy, że to jest okej, że nastolatka się rozdaje na prawo i lewo.
W ogóle nie. W ogóle nie. I jakby o to nam chodzi w tym całym podcastie i w tej całej edukacji seksualnej naszej, chociaż ja nie lubię tego słowa, bo ono jest tak trochę źle kojarzone, żeby pokazać, że seks jest dobry, że seks, ja pamiętam jak moja ciocia, szczerze, ostatnio mi się to przypomniało, święte wielkanocne, gdzie była moja cała rodzina, I przypomniało mi się jak moja ciocia, to nie jest moja ciocia, rodzona ciocia, tylko jakby przyszywana ciocia, mi kiedyś tak powiedziała, byliśmy na plaży i wiecie, był taki wakacyjny vibe, ja byłam młodą dziewczyną, jeszcze nie współżyłam, nawet o tym aż tak nie myślałam, żeby współżyć. I ona mi powiedziała, że wiesz Ola, bo... seks z facetem potrafi być zajebisty. Jeżeli go kochasz, pragniesz, jeżeli jest między wami więź. Ja pamiętam, że mi to tak zapadło w głowie, że jakby ona jako pierwsza była, tak bym powiedziała też, że to nie jest nic złego.
To jest jakby takie, wiesz, że to jest właśnie zwieńczenie miłości. Ja miałam wtedy takie, wow, okej, że jakby, że to może być świetne i że to jakby powinnam z tego korzystać. ale jakby pamiętałam, żeby to zachować dla tej osoby, z którą kocham i z którą czuję tę więź. I to o to nam chodzi w tym podcaście też. I no, i to staraliśmy się też wyciągnąć z rozmowy z księdzem tak naprawdę, że to nie chodzi, bo ksiądz też dużo opowiadał jakichś takich historii, że dziewczyny spotykają się właśnie z facetami, którzy je wykorzystują, tylko ze względu na takie aspekty seksualne. Tak? Tak, ale ja... Ja uważam, że on przede wszystkim chciał powiedzieć, że trochę każdy musi mieć swój kręgosłup moralny.
Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Oto odcinek z Waszymi historiami o wierze oraz seksualności! Przy okazji uchylamy rąbka tajemnicy o czymm rozmawiałyśmy z księdzem i czego możecie się spodziewać w odcinku z księdzem, który pojawi się 9.05.25!
Kto czeka tak samo jak my?