Mentionsy Mentionsy
Tłoczone z danych
Tłoczone z danych

Geografia nierówności

13.06.2025 ·57 min 25 s

Czym są nierówności przestrzenne? Co mają wspólnego ze zróżnicowaniem wysokości wynagrodzeń? W jakim stopniu nasze dochody zależą od tego, gdzie mieszkamy? Co ma do tego metropolizacja? Czy nierówności w miastach rosną? Tworzymy enklawy bogactwa i getta biedy? Bogaci wypychają z miast ubogich? Jaki wpływ ma na to polityka mieszkaniowa?Gdzie nierówności przestrzenne są najwyższe, a gdzie najniższe? Jak wypada Wielka Brytania, USA, Kanada, Francja i Niemcy? Jak zmieniały się nierówności przestrzenne od lat 70.? Rosły? A może malały? Czy ten proces przebiegał podobnie w różnych krajach? Czy nierówności przestrzenne zmieniały się tak samo jak dochodowe?Co wpływa na nierówności przestrzenne? Winne im są rewolucja technologiczna i globalizacja? Jaki wpływ miały zmiany strukturalne – przejście od przemysłu do usług? Co z nierównościami przestrzennymi ma wspólnego spadek uzwiązkowienia? Jaki wpływ ma płaca minimalna? Ośrodki uniwersyteckie mają łatwiej? Czym jest polaryzacja rynku pracy?Odpowiedzi szukamy z Pawłem Bukowskim z Polskiej Akademii Nauk i University College London w najnowszym odcinku podcastu GRAPE | Tłoczone z danych. Zapraszają: Patrycja Maciejewicz (Gazeta Wyborcza, wyborcza.biz) & Joanna Tyrowicz (GRAPE). Do posłuchania!🔗 STRONA ODCINKA:https://tinyurl.com/GRAPE-Odcinek43-WWW⏱ CZASÓWKA:0:00 – Nierówności Dochodowe i Przestrzenne: klucz do podziałów0:48 Czym są nierówności przestrzenne? Wyjaśnienie5:44 Bogate miasto, lepsze życie? Prawda czy mit?8:40 Różnice między regionami: ekonomiczne kontrasty14:43 Nowy podział terytorialny: mapa nierówności18:00 Nierówności przestrzenne na świecie: globalny obraz23:57 Związki zawodowe w walce z nierównościami28:50 Zmiana strukturalna: przyszłość gospodarki31:45 Uniwersytety a nierówności: redukują czy wzmacniają?37:03 Polaryzacja rynku pracy: przyczyny i skutki43:32 Metropolizacja: siła miast czy problem?46:48 Mieszkanie prawem czy towarem?50:47 Demograficzne tsunami: wpływ na nierówności56:17 Odcinek w Pigułce: szczęśliwy numerek🍇 O TŁOCZONE Z DANYCH:Kobiety pomagają kobietom w karierze? Urlopy ojcowskie obniżają mężczyznom pensje i pozbawiają ich awansów? Czy da się prowadzić samochód zgodnie z przepisami? Jaka jest cudowna broń w walce z długiem państwa? Kim był kapitan Nemo i co ma wspólnego z polską prywatyzacją? Odpowiedzi tłoczymy z danych wraz z najlepszymi polskimi ekonomistkami i ekonomistami. Nowy odcinek co dwa tygodnie w piątkowe poranki.🗣 ODEZWIJ SIĘ:⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠Facebook⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠ | ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠X⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠ | ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠LinkedIn⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠YouTube⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠ | ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠WWW⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠ | ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠E-mail⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠ℹ️ Projekt dofinansowany ze środków budżetu państwa, przyznawanych przez Ministerstwo Nauki w ramach Programu Społeczna odpowiedzialność nauki II.

Powiedz, Paweł, co to są te nierówności przestrzenne? Bo domyślam się, że nie chodzi o nasze włości w rozumieniu obszarowym czy obszarniczym. Tylko, że gdzieś jest wyżej ziemia, na przykład góry, a gdzieś jest niżej ziemia, na przykład Nizina Mazowiecka, tylko o coś innego. Zupełnie coś innego. To by brzmi bardzo intrygująco. To nie jest coś takie, powiedziałbym, skomplikowane ani dziwne. Chodzi o nierówności pomiędzy miejscami, mówiąc tak w skrócie. Czyli czy to prawda, że np. Warszawa jest znacznie bogatsza od Białegostoku? Czy to prawda, że Londyn jest znacznie zamożniczniejszy niż np. północ Anglii? Jak różni się np. wschodnio od zachodnich landów niemieckich? Chodzi tu bardziej o spojrzenie na to, jak różne regiony, miejsca, miasta, i tu jakby możemy porozmawiać o tym, czym tak naprawdę powinno być to miejsce, bo są różne definicje tego, jak one się różnią między sobą, jak to się zmieniało w czasie.

Na przykład gmina to jest NAC-5. Im większa liczba NAC, tym patrzymy na mniejsze jednostki. I jakby porówno od tego na przykład miara polega na tym, żeby zobaczyć jak powiedzmy jaka jest różnica między najbiedniejszym i najbogatszym tym regionem nad cztery, czyli mimo słowy jaka jest różnica między najbogatszym i najbiedniejszym powiatem Wielkiej Brytanii, Niemczech, Francji i tam w szeregu innych krajów. I tam co im wyszło, że Wielka Brytania jest właśnie takim krajem z gigantyczną skalą. W sensie ta różnica między najbiedniejszym a najbogatszym powiatem jest po raz rzędu trzykrotnie większa niż w najbiedniejszym i najbogatszym powiatach w Stanach Zjednoczonych czy w Niemczech. To był taki argument, że Wielka Brytania jest kompletnie poza skalą, jeżeli chodzi o nierówności przestrzenne. Co więcej, te nierówności się powiększały od 2000 do 2015.

zupełnie inne koncepty w różnych krajach. Porównywała dzielnice Wielkiej Brytanii do siebie, natomiast Niemczech porównywała z sobą całe miasto. Oczywiście te różnice w przypadku Wielkiej Brytanii były znacznie większe niż w przypadku Niemiec. Tak więc pierwszą przeszkodą, żeby w ogóle móc skutecznie porównywać nierówności przestrzenne pomiędzy krajami, to jest właśnie znalezienie jakiegoś takiego wspólnego mianownika, czyli jakiegoś konceptu geograficznego, który byłby porównywalny właśnie pomiędzy różnymi krajami. To nie mogą być jednostki administracyjne, one są kompletnie definiowane ad hoc w różnych krajach. To są jakieś tam wypadkowe decyzje polityczno-historyczne z tych ostatnich stu lat, więc to jest nieporównywalne między sobą. Do tego trzeba dać inny koncept. I to, co my robimy, to używamy tzw. local labour market, tak fachowo.

Chodzi o to, żeby narysować troszeczkę inne granice na mapie, które nie mają nic wspólnego z granicami administracyjnymi. a które starają się właśnie uchwycić takie, powiedzmy, obszary, które stanowią taką, powiedzmy, jednolitą, sensowną całość, jeżeli chodzi o rynek pracy. Innymi słowy, żeby tak mówić konkretniej, chodzi o to, żeby tak narysować te granice na mapie, żeby mieć obszary, w których większość ludzi mieszka i pracuje jednocześnie. To nie jest tak, że my na przykład, tam przykład, na przykład Warszawy... Weźmy na przykład powiat Mińsk-Mazowiecki, z którego pochodzę. To nie mógłby być samoistny, oddzielny local labor market, lokalny rynek pracy, ponieważ tam dużo ludzi na przykład, nie wiem, skąd jednak pracuje w Warszawie, dojeżdżają codziennie do pracy. Więc w tym sensie tak naprawdę warto myśleć o Mińsku Mazowieckim jako... części aglomeracji warszawskiej.

Można powiedzieć o każdym powiecie wokół Warszawy i tak naprawdę zamiast mówić oddzielnie o każdym powiecie i analizować go oddzielnie, powinniśmy raczej połączyć w całość, tak żeby cała aglomeracja warszawska w tym momencie będzie miejscem, gdzie większość ludzi faktycznie mieszka i pracuje. I jakby zaletą tego jest to, że można to zrobić dla każdego kraju. jest odpowiednie dane. Można tak naprawdę narysować takie właśnie obszary w każdym kraju w podobny sposób, używając podobnej definicji. I dostajemy jakąś bardziej powiedziałbym roboczą, taką bardziej sensowną, sensowny jakby przedmiot analizy. Jakikolwiek jakby analiz porównawczy pomiędzy krajami. I co dać dla osób, które może się trochę bardziej interesują w geografii. Takim przykładem takich jednostek jest na przykład Commuting Zones w Stanach Zjednoczonych, jest to Travel to Work Areas w Wielkiej Brytanii, czy na przykład tak zwany Arbeit Market Region w Niemczech.

Tak naprawdę Polska jest, powiedziałbym dla mnie zawsze bez koniecznych przypadków, jest to bardzo prosty system i on może nawet On do jakiegoś stopnia działa, natomiast on też ma ograniczenia. I właśnie tą ograniczeniem jest to, że on praktycznie niewiele nam mówi o... Tak naprawdę nie do końca jest dobry, jeżeli chodzi o definiowanie tych lokalnych rynków pracy, które właśnie są istotne, gdy mówimy o jakichkolwiek politykach, które wpływają na ten rynek pracy. Powiedzmy w takim razie o wynikach, co się okazało. Tak, no i w zasadzie zdefiniowaliśmy te regiony w podobny sposób. Tu mówię konkretnie, patrzymy na pięć krajów. Wielką Brytanię, Niemcy, Francję, Kanadę i Stany Zjednoczone. Dlaczego? Ponieważ... Żeby to policzyć wszystko porządnie, do tego potrzebne jest bardzo dużo danych administracyjnych.

W sensie, że te związki są bardzo małe... Natomiast one tak naprawdę determinują pracę prawie wszystkich pracowników we Francji. To jakby jest w miarę stałe w czasie, tam 95% pracowników jest właśnie objętych tymi rozumieniami zbiorowymi i to tak bardzo się nie zmienia w czasie. W tym sensie można jakby, to jest jeden z elementów, który może tłumaczyć jakby np. czemu we Francji nie widzimy takich samych trendów jak w innych krajach. Do tego jeszcze dochodzi kwestia płacy minimalnej. To też ciekawa rzecz. To jest taki mechaniczny efekt. Gdy mamy narodową płacę minimalną, która obowiązuje w całym kraju, to trochę automatycznie wyrównujemy płace dla najbiedniejszych w różnych regionach. A jak powiedziałeś, że te procesy mogą być takie koniunkturalne, powiedzmy, czyli globalizacja albo takie dotyczące rynku pracy, to to uzwiązkowienie jest, rozumiem, czymś dotyczącym rynku pracy, tak?

które jest często wykorzystywane w narracji, no to ono ma dwa wymiary. Jeden to jest taki oczywiście, że większa część PKB, większa część zatrudnienia i w ogóle. Druga, niestety absurdalne jest myślenie, że ludzie, którzy pracowali w przemyśle, dzięki temu, że się pojawią jakieś super oferty w usługach, będą przechodzili z przemysłu do usług. To, co ma realnie, że się faktycznie wydarza, to jest jakiś rodzaj zmiany pokoleniowej i to jest też to, co się wydarzyło w krajach naszego regionu. Nie było jakichś wielkich przepływów, rozumiecie, z górnictwa do telekomunikacji. Natomiast ci, którzy odeszli z górnictwa z przyczyn demograficznych, czy odeszli przed czasem, czy odeszli w wieku emerytalnym, jest tutaj, to jest tylko kwestia timingu. no to ich miejsca pracy nie zostały odtworzone dla następnych nowych pokoleń.

Z drugiej strony dużo osób tego środka, tak naprawdę oni, tak naprawdę nie zarabiają wcale więcej w tych miastach, a mają wyższe koszty, bo muszą, powiedzmy, nie wiem, zapłacić większy czyn, itd. Więc oni czasami wynoszą się z tych miast. Więc pojawia się taka jakby... pojawia się taka sytuacja, że nierówności w tych miastach nam rosną. Mamy bardzo dużo tych bogatych i też ciągle w końcu tych usługi. I mamy też odpływ właśnie tego środka spoza regionów. I to widzimy dokładnie też w naszych badaniach, bo nam wychodzi coś takiego, że o ile widzimy ten wzrost faktycznie różnicowania przestrzennego, jeżeli chodzi o średnią pracę, a nawet gdy spojrzymy sobie na tzw. 90%, czyli spojrzymy sobie na to, Jak różni są bogaci w różnych miejscach? Czyli jak, powiedzmy, skupimy się tylko na wysokich płacach, tak one się różnią przestrzennie.

Paweł, w naszym podcaście mamy taki zwyczaj, że każdy odcinek sponsoryje jakaś cyferka i chcemy cię zapytać, jaką wybrałeś i dlaczego twoim zdaniem jest ciekawa? Ja nie lubię cyferek. Wolę literki. Dlatego taki załód sobie wybrał. No właśnie. Dlatego piszę książki. Wybrałem literkę L, dlatego, że tak naprawdę opowiadałem o tych lokalnych local labor markets, czyli lokalnej rynki pracy. Mój też projekt zaczyna się od literki L. Więc tak, to jest chyba, to jest mała literka, że ta lokalność jest niezwykle ważna w kontekście rynku pracy i wiele rzeczy się dzieje, dwie dynamiki na rynku pracy na poziomie lokalnym i to jest coś, co bardzo chciałbym badać i też również polecam wszystkim jako temat badawczy.

Pokazano wszystkie 10 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.