Odcinek 139 - Zouk to przede wszystkim ludzie - rozmowa z Dominikiem i Moniką DMZouk
Historyczny moment w Taneczniku - pierwszy raz na antenie podcastu gościmy parę zoukową. I to od razu międzynarodową!!! To się nazywa debiut :D Dominik i Monika Zouk (DMZouk) to duet instruktorski, który podbija świat swoim tańcem i energią. Udało nam się złapać ich w locie - dosłownie - ponieważ sporo podróżują, sa m.in. jedyną polską parą która została zaproszona do Brazylii czyli kolebki zouka, aby dzielić się swoją wiedzą. Z naszymi gośćmi rozmawiamy m.in. na temat: zasad które panują w zouku oraz instytucji jaką jest Brazilian Zouk Dance Councilich historii związanej z nauką oraz miłościa do zoukaewolucji tego stylu na przestrzeni lat powodów dla których zouk jest tak wyjątkowym tańcem zaskoczeń związanych z uczeniem poza granicami naszego kraju i ich przyjęciem w Brazylii środowiska zoukowe w Polsce i jego ambasadorach Tak naprawdę pierwszy raz podczas spotkania padł termin COMMUNITY MANAGER które pokochałyśmy całym sercem i którego chcemy zostać ambasadorkami. Chcecie wiedzieć o co chodzi? Zapraszamy do odcinka. Dominika i Monikę znajdziecie:https://www.instagram.com/dominikmonika.dmzouk/Podobało Ci się? Wesprzyj naszą pracę !☕️ Byu2cofee : https://buycoffee.to/tanecznik.podcastPatronite (new!) https://patronite.pl/tanecznikpodcast
To jest Renata Pesagna, to jest Alexe Carvalho, to są po prostu osoby. Kadu Pires, Larissa Tajani. To są osoby, które tworzyły Zouka takiego, jaki my go znamy dzisiaj. Tworzą zasady, tworzą to po prostu, nie wiem, strukturę, jak się ten taniec tańczy, jak powinno się go nauczać. I też są odpowiedzialni za oficjalne Jack and Gile. Zoukowe, bo mamy też Jack and Gile w Zouku, które mają strukturę, trzeba zdać egzamin na dżadża. Też zdaliśmy w tamtym roku. Mamy kryteria, mamy poziomy, novice, intermediate, advanced, all-star itd. Także mamy całą strukturę zrobioną i tym wszystkim zajmuje się Brazilian Zouk Dance Council.
My oczywiście nie uważamy, że to jest coś złego, bo sami uczestniczymy właśnie w Jack'n'Gillu. Zaczęliśmy w sumie od samego początku, kiedy to się pojawiło w Polsce. Ale po jakimś czasie zauważyliśmy po prostu, że ta energia i ten vibe na przykład na imprezach jest totalnie inny niż jaki był na samym początku, kiedy zaczynaliśmy. Dlatego, że bardzo dużo ludzi bierze sobie bardzo poważnie te konkursy, tego Jack and Gilla. Niektóre osoby przyjeżdżają po prostu tylko po to, żeby wygrać coś, żeby uczestniczyć w tej imprezie, w tym wydarzeniu. I to powoduje wtedy, że te osoby skupiają się tylko na tym, żeby trenować, żeby tańczyć tylko z osobami, które też uczestniczą w tych konkursach, trenują cały czas do tego, myślą o tym.
I to jest pierwsza część. To jest pierwsza część. Jak to wygląda? Ale później dochodzi moment, kiedy kończy się te competition, kiedy kończy się ten konkurs, to bardzo dużo ludzi bardzo to przeżywa, bardzo trudno. Też miałem takie momenty, kiedy na przykład nie wiem, przegrałem Jack and Gila, czy byłem tam ostatni i cały czas o tym myślałem. Moja ostatnia impreza na festiwalu była bardzo zła. Nie potrafiłem się bawić, bo cały czas myślałem o tej porażce. Jest bardzo dużo osób, które to tak przeżywają i wtedy ta energia na tym festiwalu jest totalnie inna. Nie jest taka zdrowa, że wszyscy się bawią tym tańcem, tylko można spotkać te osoby, które przeżywają tą porażkę.
Można spotkać te osoby, które jakby wygrały i cieszą się tym i te pozostałe osoby, prawda? Więc naszym zdaniem troszeczkę się to podzieliło. Na naszym festiwalu, kiedy organizujemy Katowice Zouk Meetup, my nie mamy Jack Angela, bo bardzo lubimy ten vibe, który mieliśmy na samym początku, kiedy my zaczynaliśmy tańczyć, że był tylko ten taniec, ludzie się spotykali na imprezach, tańczyli i bawili się tym tańcem i wracali z festiwalu po prostu szczęśliwi. Każdy wracał szczęśliwy z tego festiwalu. Nie, ja się w ogóle nie zgadzam. Dominik mówił za siebie. Nie, chciałam powiedzieć, że się zgadzam, ale też chciałam jeszcze dodać jedną rzecz, bo to nie jest tak, że Jack and Gile są złe.
To, co możemy zaobserwować, to to, że odkąd Jack and Gile się pojawiły, to ogólny poziom tańca naprawdę się podniósł i ludzie tańczą dobrze, ludzie tańczą w muzie, w rytmie, technicznie. W dobrym connection, także jest bardzo dużo benefitów tego, że są jakieś konkursy, po prostu ludzie się bardziej i szybciej rozwijają. Natomiast to, co ja widzę z mojej perspektywy jako judge'a, jako nauczyciela, jako po prostu też osoby, która uczestniczy w tych Jack and Jillach, To wydaje mi się, że trochę mało mówimy o właściwym mindsecie, o tym, jak do takich konkursów podejść, ponieważ Jack and Jill to jest tak naprawdę mikstura umiejętności i szczęścia.
Nie wiem, czy takie same są w Paciacie, czy wiecie, jak gdzieś tam wygląda. Natomiast zawsze jest randomowy partner i zawsze jest randomowa muzyka i my jakby zawsze mamy ten element. Takie niepewności, więc to nie tylko nasz skill, ale też umiejętność, nie wiem, adaptacji do drugiej osoby, dzień, to czy jesteśmy wypoczęci, jak się czujemy, czy lubimy tą osobę, na którą trafiliśmy, bo niekoniecznie musimy się znać, lubić w ogóle. I też to, że sędziując takie Jack and Gile, szczególnie preliminacje, To my jako sędziowie mamy bardzo mało czasu na to, żeby faktycznie popatrzeć na osobę i dlatego ja mówię, że to jest to szczęście, które mamy, bo czasem ja jako sędzia patrzę na osobę i załóżmy mam, nie wiem, 15 sekund na ocenę tej osoby i akurat ta para, na którą patrzę, nie robi niczego, co mogłoby jakby zakwalifikować ich do następnego etapu, a patrzę za chwilę na kogoś innego
I widzimy, że to się dzieje. Widzimy, że ludzie, którzy nie dostają się na przykład do finału, później płaczą albo piszą do nas z pytaniami dlaczego. I to mi się wydaje, że właśnie o tym się za mało mówi, bo Jack and Jill sam w sobie jest ok, jeżeli my wiemy, że to nie jest jakby... Weryfikacja naszej wartości jako tancerza. Ja myślę, że to o czym też my, bo mieliśmy tutaj uczestników konkursów baciatowych, ale mam wrażenie takich bardziej właśnie świadomych tego, że to jest los częściej i jeśli ktoś ma faktycznie to doświadczenie jeszcze z tańca towarzyskiego, gdzie to też już była nauka jakaś tego, że to nie świadczy o tym. Że tak, dokładnie, że tam też się liczy wygląd, że się liczy to, no twoja prezencja, to zewnętrzna prezencja, nie?
To potem w parze się może w ogóle nie zgadzać ten partner, że myśli naprawdę, że jakby jak to możliwe, no ale ktoś się też dobrze prezentuje. Więc myślę, że to, takie Jack and Jill'e na pewno są, tak mi się wydaje, trudne dla instruktorów, nie? Bo to oni mają coś takiego, że tam ich kursant jest na przykład, nie? I tutaj masz takie, że kurczę, co on sobie potem pomyśli. No ale to mówisz, to ten mindset na pewno. Na pewno ma znaczenie. Dzięki za ten głos. A powiedzcie nam, jak to wygląda, jakby wasze największe zaskoczenie, jak pojechaliście, jak zaczęliście jeździć po świecie. Czy macie coś takiego, co was bardzo zaskoczyło, nie wiem, w jakimś kraju, jakaś specyfika czegoś, jakaś specyfika eventu, ludzi, imprez, takie coś bardzo... To jest takie pytanie, do którego ciężko się teraz przygotować, więc trochę go przedłużę.
Ten taniec nie jest na pokaz, tak mi się wydaje. Oczywiście są ludzie, którzy tańczą bardziej na pokaz, bo to zawsze jest tak, że nie można powiedzieć, że o 100% community tańczy w jakiś sposób. Natomiast ja znajduję więcej ludzi takich, no nie wiem, może energia przyciąga energię, wiecie jak to jest, że jak sama dajesz taką energię, no to później taka do ciebie trochę wraca. Ale wydaje mi się, że właśnie dużo ludzi spotykam w zoukowym środowisku, którzy no właśnie tak traktują ten taniec jako coś do siebie, żeby być obecnym, żeby poczuć, żeby jakoś inaczej przeżywać, żeby było coś innego. Jest to dla mnie niesamowity styl, bo przy całej swojej efektowności i takiej wizualnej stronie tego, jak bardzo jest ładny i przy Jack and Jillach rozwiniętych też tej konkursowej stronie tak bardzo się wciąż kojarzy i wciąż przyciąga ludzi, którzy bardzo chcą tego czasu...
Pokazano wszystkie 9 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Goście przedstawiają się i opowiadają o swoim połączeniu z Zoukiem.
Goście opowiadają o początkach Zouka i jak zaczęli tańczyć ten taniec.
Goście opisują rozwój społeczności Zouka w Polsce i wymieniają najważniejsze ośrodki.
Goście opowiadają o warsztatach i festiwale, a Monika wyjaśnia, jak Zouk rozwija się w Polsce.
Goście omawiają rolę community builderów w rozwijaniu społeczności Zouka.
Goście opowiadają o rolach artystów i DJ'ów w rozwijaniu Zouka w Polsce.
Goście wyjaśniają pochodzenie Zouka i jego relację do innych stylek tanca.
Rozkłada się na historię Zouka, od Lambady przez Caribbean Zouk do Brazilian Zouka, wskazując na różnice między tymi stylami muzycznymi i tańcowymi.
Wspomniana jest struktura Brazilian Zouk Dance Council, jego rola w ustalaniu zasad i regulacji rozwoju Zouka.
od niedawna macie możliwość współtworzenia Tanecznika za pośrednictwem takich platform jak Buy2Coffee oraz Patronite
Rozmowa skupia się na innych stylach Zouka, takich jak Neo Zouk, Organic Flow, Urban Zouk, a także na ich relacji do Brazilian Zouka.
Diskussja na temat konkursów w Zouku, ich wpływ na społeczność i rywalizację, a także perspektywy instruktorów.
Debata na temat otwartości stylu Zouka i potrzeby eksploracji innych technik w tym tanecznej formie.
Rozmowa na temat znaczenia head movementu w Zouku i możliwości tańczenia bez tego elementu.
Rozmowa na temat problemów związanych z włosami podczas tańczenia, szczególnie u kobiet.
Porównanie kulturowych różnic między tanecznej praktyką w Brazylii a Europie, a wpływ tego na taneczną praktykę i przyjęcie zagranicznych instruktorów.
Rozmowa skupia się na znaczeniu techniki i bezpieczeństwa w Zouku, podkreślając potrzebę poprawnego wykonania ruchów i minimalizacji ryzyka kontuzji.
Monika i Dominik omawiają, jak Zouk może być atrakcyjny dla introwertyków i osób poszukujących wewnętrznego rozwoju, podkreślając jego unikalne cechy.
Rozmowa kończy się refleksją na rolę Zouka jako tańca przyszłości, skupiając się na jego atrakcyjności dla doświadczonych tańcowców i atrakcyjności dla nowych uczestników.
Jak ktoś chce tutaj odbyć się w podróż wewnętrzną, zapraszamy na Zouk
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
„od niedawna macie możliwość współtworzenia Tanecznika za pośrednictwem takich platform jak Buy2Coffee oraz Patronite"
„Jak ktoś chce tutaj odbyć się w podróż wewnętrzną, zapraszamy na Zouk"
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Dominik i Monika Zouk (DMZouk) to duet instruktorski, który podbija świat swoim tańcem i energią. Udało nam się złapać ich w locie - dosłownie - ponieważ sporo podróżują, sa m.in. jedyną polską parą która została zaproszona do Brazylii czyli kolebki zouka, aby dzielić się swoją wiedzą.
Z naszymi gośćmi rozmawiamy m.in. na temat:
zasad które panują w zouku oraz instytucji jaką jest Brazilian Zouk Dance Councilich historii związanej z nauką oraz miłościa do zoukaewolucji tego stylu na przestrzeni lat powodów dla których zouk jest tak wyjątkowym tańcem zaskoczeń związanych z uczeniem poza granicami naszego kraju i ich przyjęciem w Brazylii środowiska zoukowe w Polsce i jego ambasadorach Tak naprawdę pierwszy raz podczas spotkania padł termin COMMUNITY MANAGER które pokochałyśmy całym sercem i którego chcemy zostać ambasadorkami. Chcecie wiedzieć o co chodzi? Zapraszamy do odcinka.
Dominika i Monikę znajdziecie:
https://www.instagram.com/dominikmonika.dmzouk/
Podobało Ci się? Wesprzyj naszą pracę !
☕️ Byu2cofee : https://buycoffee.to/tanecznik.podcast
Patronite (new!) https://patronite.pl/tanecznikpodcast