ZUS traci miliardy, Orlen rozdaje miliardy, a Polacy czują się świetnie. Hirsch o kondycji polskich finansów
Czy Europa rzeczywiście nie ma już problemu z paliwem lotniczym? Dlaczego Zjednoczone Emiraty Arabskie wychodzą z OPEC właśnie teraz i co to oznacza dla cen ropy? Na koniec zaskoczenie: rekordowy odsetek Polaków dobrze ocenia swoją sytuację materialną. Rafał Hirsch podsumowuje tydzień w „Cotygodniowym podsumowaniu roku”.Oto lista tematów poruszanych w tegotygodniowym podcaście: 10. Europa już nie ma problemu z paliwem lotniczym – przekonuje szef Ryanaira. Widać jednak spadek w rezerwacjach lotów na okres wakacyjny 9. Zjednoczone Emiraty Arabskie opuszczają kartel OPEC. Właśnie teraz, bo teraz nie wywoła to spadku cen ropy na świecie 8. Wakacje składkowe kosztowały ZUS 2,9 mld zł. Sytuacja ZUS pogarsza się od 2022 roku, pomimo tego, że sytuacja gospodarcza się poprawiała. To efekt kolejnych pomysłów polityków rządzących obciążających finanse zakładu 7. Akcjonariusze Orlenu dostaną miliardy złotych. Nawet 8 zł za akcję, czyli w sumie 9,3 mld zł dywidendy jest gotowy wypłacić zarząd 6. Rząd znowu prognozuje spadek deficytu w finansach publicznych. O pół punktu procentowego 5. PKB Rosji w pierwszym kwartale spadł o 0,3 proc. rok do roku. To pierwsze takie obniżenie od początku 2023 roku 4. Jerome Powell pokrzyżował plany Trumpa w kwestii obsady zarządu Fed. Powell stwierdził, że zostanie na stanowisku, ponieważ w Stanach nadal istnieje zagrożenie dla niezależności banku centralnego ze strony polityków. 3. Gospodarka USA ma za sobą zdecydowanie lepszy początek roku, niż gospodarka strefy euro. Ale wszędzie dane są poniżej oczekiwań na rynkach 2. CBOS zbadał, że rekordowy odsetek Polaków dobrze ocenia swoją sytuację materialną 1. Inflacja w Polsce rośnie szybciej od prognoz
On będzie, ale będzie bardzo słabiutki, niziutki, mniejszy niż rok temu, nawet w okolicach 1%. Taki jest scenariusz bazowy, jeśli chodzi o gospodarkę rosyjską w tej chwili. To było miejsce piąte, teraz przed nami miejsce czwarte. Na czwartym miejscu z Moskwy przenosimy się do Waszyngtonu, bo tam dzieją się ciekawe rzeczy wokół Banku Centralnego, czyli wokół Fedu, ponieważ już za chwilę, w połowie maja kończy się kadencja Jerome'a Powella, więc powinien być nowy szef Fed. I ten nowy szef już jest wskazany, nazywa się Kevin Walsh. Prezydent Stanów Zjednoczonych zgodnie z prawem wskazał go palcem i powiedział, to on, to ten, to ty będziesz nowym prezesem Fedu. Jak nim zostaniesz, masz mi obniżać stopy procentowe, ale to już nieoficjalnie tak powiedział.
I jak się ktoś pyta Kavina Worsza, czy rzeczywiście tak było, to on zaprzecza i mówi, że będzie niezależnym prezesem Banku Centralnego i nie będzie się słuchał prezydenta. Ale woli o tym głośno nie mówić w obecności prezydenta. W każdym razie taki nominat prezydencki, żeby faktycznie móc zostać prezesem banku centralnego, musi być jeszcze zatwierdzony przez Senat. I Senat zanim to zrobi, to go przesłuchuje. I w ubiegłym tygodniu były przesłuchania Kevina Worsza w Komisji Bankowej Senatu. I wcześniej chyba nawet jeszcze też były. W każdym razie tam była pewna kontrowersja, ponieważ jeden z senatorów republikańskich ogłosił, że on nie będzie popierał Kevina Warsh'a, nie da swojej zgody, dopóki trwa śledztwo państwowe prowadzone wobec Jerome'a Powella w kwestii wydatków na remont siedziby Fedu.
Więc sprawa była na tyle poważna i prawdopodobna, że już zaczęto przygotowywać różnego rodzaju scenariusze ratunkowe. Natomiast okazało się w ubiegłym tygodniu, że Departament zrobił tak, jak ten senator chciał i zrezygnował z tego śledztwa i po czym senator stwierdził, że okej, w tym momencie może już poprzeć Kevina Warsh'a i to zrobił i w tym momencie Kevin Warsh jest już, dysponuje już odpowiednim poparciem i może zostać nowym prezesem, tylko musi jeszcze zostać zaprzysiężony, prawda? Musi złożyć przysięgę. Natomiast w ubiegłym tygodniu było posiedzenie Fed. Oczywiście nie zmieniono stóp procentowych, nikt tego nie oczekiwał i to nie było w ogóle w centrum uwagi tym razem.
Natomiast wszyscy się właśnie zastanawiali, co powie Jerome Powell, jeśli chodzi o jego plany na przyszłość. Bo jemu się kończy kadencja na stanowisku prezesa Fed. Natomiast on jest jednocześnie członkiem zarządu Fed i kadencja członka zarządu w jego przypadku kończy się dopiero w 2028 roku, za dwa lata. Więc on może przestać być prezesem, ale dalej zasiadać w zarządzie i on właśnie ogłosił, że tak zamierza zrobić. I to jest pewnego rodzaju precedens, ponieważ w przeszłości do tej pory było tak, że prezesi, jakim się kończyła kadencja na stanowisku prezesa, to nawet jeśli mieli jeszcze kadencję w zarządzie, to z niej rezygnowali. Wychodząc zapewne z założenia, że jak ktoś był prezesem, to potem głupio być takim zwykłym członkiem zarządu w sytuacji, w której jest już następny prezes, bo to tak trochę jakby było dwóch prezesów w zarządzie.
Ten obecny i ten przeszły, prawda? Więc żeby nie tworzyć takiej sytuacji, która może być trudna do rozszyfrowania dla rynków finansowych, ten prezes zawsze odchodził gdzieś tam na emeryturę. odchodził z Fed w momencie, w którym kończyła mu się kadencja na stanowisku prezesa właśnie, a Powell w ubiegłym tygodniu powiedział, że tak nie zrobi, że on zostanie w tym zarządzie jeszcze przez dwa lata i zargumentował to w ten sposób, że on tutaj widzi, że jest zagrożona niezależność banku centralnego amerykańskiego, Więc on zostanie, żeby bronić tej niezależności. Ale tak naprawdę, bo ktoś może sobie wyobrażać, w jaki sposób teraz Jerome Powell będzie bronić niezależności, będąc zwykłym członkiem zarządu. Tak naprawdę chodzi tutaj o to, że gdyby Powell zrezygnował i poszedł na emeryturę, to zwolniłoby się miejsce w zarządzie.
I na to nowe miejsce, zwolnione, Donald Trump mógłby powołać kolejnego swojego człowieka. I w tym momencie w siedmioślubowym zarządzie w Fed byłoby czterech ludzi powołanych przez Trumpa, czyli oni mieliby większość. Co stwarzałaby już teoretycznie taką możliwość, że ten zarząd Fed może zacząć robić różne dziwne rzeczy. tak jak im będzie rozkazywał Donald Trump. Nie ma pewności, czy tak się stanie, bo to jednak ci ludzie, którzy zostali wskazani przez Trumpa, z jednej strony okej, to on ich wskazał, ale z drugiej strony to są poważnie odpowiedzialni ludzie najczęściej, którzy nie muszą wykonywać wszystkich jego rozkazów. Warto pamiętać, że Jerome Powell także został nominowany przez Donalda Trumpa, a potem okazał się zupełnie odpowiedzialnym i niezależnym ekonomistą na swoim stanowisku.
przez co Donald Trump się ciągle na niego wściekał. Niewykluczone, że z Kevinem Worshem będzie tak samo. Trumpowi się teraz wydaje, że to będzie jego człowiek, a potem może się okazać, że niekoniecznie. Bo jednak ta idea niezależności Banku Centralnego w Stanach Zjednoczonych jest dość mocna i nikt nie chce być potem postrzegany przez potomnych jako ten, który przyłożył rękę rozwalenia tej niezależności, czy też likwidacji tej niezależności w czasie kadencji Donalda Trumpa. Natomiast oczywiście w tym momencie cała administracja w Waszyngtonie z Donaldem Trumpem na czele jest absolutnie wściekła na Powella i mówi, że to jest niepoważne, nieprofesjonalne i że tak nie może być, no bo on w tym momencie im psuje plany przejęcia kontroli nad zarządem, tak jak oni sobie to wyobrażają, bo oni sobie wyobrażają, że jak będzie 4 do 3 w zarządzie Fed, to oni już mają kontrolę.
nad tym zarządem, a tak się nie stanie, bo Powell pozostanie w tym zarządzie. Więc w związku z tym, żeby Kevin Walsh mógł zostać prezesem Fed i żeby mógł tam wejść w ogóle, to ze swojego fotela będzie musiał zrezygnować Stephen Miren, też człowiek Trumpa, który wszedł do zarządu Fed w połowie ubiegłego roku, czy też w drugiej połowie ubiegłego roku, ale on tam wszedł, żeby dokończyć kadencję po kimś innym, kto tam był wcześniej i ta kadencja się skończyła pod koniec stycznia tego roku, więc tak właściwie ten Miran też jest na wylocie. No ale gdyby odszedł Powell, to ten Miran mógłby dalej tam sobie być, albo na jego miejsce Trump mógłby wskazać kogoś jeszcze innego od siebie, a dodatkowo wskazywałby kogoś na miejsce Powella.
A teraz tak się nie stanie i dalej będzie miał pan prezydent tylko trzech swoich przedstawicieli w zarządzie Fed. Więc dość ciekawa była to rozgrywka, taka zupełnie poza kwestią stóp procentowych. Co do stóp procentowych, to Paweł powiedział, że że to nie jest przesądzone, że one będą rosnąć, że z jednej strony rzeczywiście inflacja idzie w górę, ale z drugiej strony może się też popsuć koniunktura w gospodarce, co może być widoczne na rynku pracy, więc nie ma tutaj jakiegoś wskazania wyraźnego, że na kolejnych posiedzeniach Fed będzie podnosił stopy procentowe. Nic na to w tym momencie nie wskazuje. Bardziej jest to już prawdopodobne w Europie, w strefie euro, bo mieliśmy też posiedzenie Europejskiego Banku Centralnego, on też nie zmienił stóp procentowych, ale tutaj te jastrzębie sygnały sugerujące, że na kolejnych posiedzeniach podwyżka może być, w związku z tym, że rośnie inflacja przez drożające paliwa i cieśniny Ormus, w przypadku Europejskiego Banku Centralnego tutaj te wskazówki, takie mrugnięcia okiem podpowiedzi były bardziej wyraźne.
Pokazano wszystkie 9 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Oto lista tematów poruszanych w tegotygodniowym podcaście:
10. Europa już nie ma problemu z paliwem lotniczym – przekonuje szef Ryanaira. Widać jednak spadek w rezerwacjach lotów na okres wakacyjny
9. Zjednoczone Emiraty Arabskie opuszczają kartel OPEC. Właśnie teraz, bo teraz nie wywoła to spadku cen ropy na świecie
8. Wakacje składkowe kosztowały ZUS 2,9 mld zł. Sytuacja ZUS pogarsza się od 2022 roku, pomimo tego, że sytuacja gospodarcza się poprawiała. To efekt kolejnych pomysłów polityków rządzących obciążających finanse zakładu
7. Akcjonariusze Orlenu dostaną miliardy złotych. Nawet 8 zł za akcję, czyli w sumie 9,3 mld zł dywidendy jest gotowy wypłacić zarząd
6. Rząd znowu prognozuje spadek deficytu w finansach publicznych. O pół punktu procentowego
5. PKB Rosji w pierwszym kwartale spadł o 0,3 proc. rok do roku. To pierwsze takie obniżenie od początku 2023 roku
4. Jerome Powell pokrzyżował plany Trumpa w kwestii obsady zarządu Fed. Powell stwierdził, że zostanie na stanowisku, ponieważ w Stanach nadal istnieje zagrożenie dla niezależności banku centralnego ze strony polityków.
3. Gospodarka USA ma za sobą zdecydowanie lepszy początek roku, niż gospodarka strefy euro. Ale wszędzie dane są poniżej oczekiwań na rynkach
2. CBOS zbadał, że rekordowy odsetek Polaków dobrze ocenia swoją sytuację materialną
1. Inflacja w Polsce rośnie szybciej od prognoz