Mentionsy Mentionsy
TOK FM Select
TOK FM Select

Xi i Putin marzą o nieśmiertelności i Trump nie rozbije tego sojuszu [analiza]

04.09.2025 ·13 min 4 s

Jak zacieśniają się relacje pomiędzy Chinami i Rosją? Jak przebiega wychodzenie Putna z izolacji międzynarodowe? Co ustalono podczas spotkana przywódców? O tym rozmawialiśmy z dr Jakubem Jakóbowskim, wicedyrektorem Ośrodka Studiów Wschodnich.

Radio TOK FM. My wiemy, o co zapytać. Czy Polska jest bezpieczna? Czy Pan jest z siebie zadowolony, Panie Premierze? Czy to już koniec tej koalicji? Czy jest możliwe porozumienie z opozycją w tej sprawie? Czy obraża Panią nagość w teatrze? Czy ma Pani w tej sprawie czyste sumienie? A czy oni wiedzą, co odpowiedzieć? Sprawdź! Włącz TOK FM. Agnieszka Lichnerowicz, wracamy ze Światopodglądem i wracamy w Światopodglądzie do tego spektakularnego, w każdym razie PR-owej czy propagandowej perspektywy szczytu, który zorganizował Pekin.

Nie wiem, czy potrafi pan jakoś to skomentować, bo to są takie dosyć dla kogoś, kto tu jest na zachodzie, szokujące obrazki. To taki dekadencki filozoficzny nastój wprowadza, słysząc jak Xi i Putin takie sprawy ostateczne pytają. Mi się to kojarzy z dosyć takim odwiecznym pragnieniem wszelkich satrapów i władców, żeby ten kamień filozoficzny znaleźć i uzyskać nieśmiertelność. Natomiast moim zdaniem jest to tyle symptomatyczne, że Xi i Putin są praktycznie równolatkami. Zadeklarowali właśnie... stworzenie nowego ładu na świecie z wielką pompą. Jednocześnie są już po siedemdziesiątce. Na dzisiejsze czasy to nie jest tak strasznie dużo, ale trudno pewnie im sobie wyobrażać, żeby mogli zobaczyć wszystkie owoce tych wielkich procesów, które teraz uruchamiają.

To jest moim zdaniem charakterystyczne dla obu przywódców teraz. Natomiast jeśli chodzi o Kim, Kim nie jest nawykły do tego typu imprez. Od zawsze zresztą niezwykle skryty jest ten północno-koreański reżim. Sama praktyka włożenia są to, ale zresztą jest stara Mao Zedong do Stalina też jeździł w ten sposób. Natomiast moim zdaniem... w jakiś sposób to pokazuje też takie odizolowanie, czy bańkę, w których się znajdują ci wszyscy liderzy, którzy ciągle myślą właśnie o takich sprawach, które chyba dla nas zwykłych śmiertelników są dosyć odległe. Tak, z filmów horrorów i jakichś koszmarów oglądamy. Powiedział pan, że budują Xi i Putin ten nowy porządek.

propagandową ucztę, na której zaprosili Putina, zaprosili Kim Jong-una, ale też wiele państw, to tak słusznie nazwano, satelickich, chociaż są tutaj zastrzeżenia, bo pewnie o Indiach chwilę też powiemy. Natomiast mi się wydaje, że na pewno to jest przekaz, który Chińczycy chcą posłać w świat. Myślę, że dla tych najbliższych popleczników, tych, Chodzie, może Łukaszenkę, który gdzieś tam wystawał z tyłu. Tam to przyzwolenie na ten ład kręcący się wokół Chin myślę, że już jest zaakceptowane. Chińczycy nigdy tego nie nazwą, że Rosjanie są tu młodszymi braćmi, bo wiedzą, że to by zaszkodziło prestiżowi Putina.

Oni nie muszą tego wypowiadać, bo po prostu to wiedzą, ale warto zaznaczyć, że zawsze Rosji jest tu poświęcone szczególnie uwaga jako tego współtworzącego I to dla Rosjan jest chyba do przełknięcia, chociaż są państwa, które wcale się pod takimi rzeczami nie będą chciały podpisać, jak chociażby właśnie India. Na ile Putin przestaje być izolowany, przypomnijmy z inicjatywy Donalda Trumpa, właśnie na ile to spotkanie, zaproszenie Putina na Alaskę, no to był sygnał, że już można z Putinem tam się witać i obściskiwać, bo jednak na poprzednich szczytach nawet tej szanghajskiej organizacji aż tak wylewnie się z nim nie witano. Część wylewności, szczególnie ze strony Narendra Modi'ego, premiera Indii, to była kalkulacja moim zdaniem.

Modi po tym, jak Amerykanie nałożyli cła na Indię, chciał jednak dać Trumpowi przytyczka w nos i stąd tak jawialnie się z Putinem witał. Natomiast co do przełamywania izolacji, zdecydowanie tak. To znaczy to jest kolejny argument, który Putin ma wobec własnych obywateli, ale też właśnie państw, nie Zachodu, że ma platformy do dyskusji ze wszystkimi, czy prawie wszystkimi, z liderami wiodących państw. Na pewno to spotkanie na Alasce z kolejnym tego typu wyłomem, ale jeśliby spojrzeć stricte na wydarzenia w Pekinie czy wokół Chin, to Chińczycy już tak naprawdę krótko po wybuchu wojny dosyć starannie tworzyli i scenizowali takie właśnie duże spotkania,

Szanghajskiej Organizacji Współpracy, czy wcześniej Wielkie Forum Jedwabnego Szlaku, na które Putin był zapraszany, któremu dawano pierwsze po Xi Jinpingu miejsce, ale też umożliwiano Putinowi wiele spotkań dwustronnych, które on w Pekinie odbywa. Moim zdaniem w ten sposób Chińczycy się przyczyniają świadomie do tego, żeby przełamywać tę rosyjską izolację, jednocześnie dbając, żeby to wszystko działo się na chińskich warunkach, czy na chińskiej platformie dyplomatycznej, to jest moim zdaniem bardzo symptomatyczne dzisiaj dla tych relacji chińsko-rosyjskich. Ja wiem, że jest to jakoś pytanie częściowo polityczne, ale zapytam analityka, więc z tej perspektywy analitycznej, patrząc na tą zacieśniającą się współpracę chińsko-rosyjską, na ile tak zwany odwrócony Kissinger jest możliwy?

Tak, to można by rozmawiać właśnie o Modim, który przyjechał tam pokazać się, ale jest gotów do negocjacji. Zarówno Chińczycy, jak i Rosjanie mają pełną świadomość, że z Amerykanami nie da się ułożyć. To znaczy te dwie elity, które dzisiaj tymi państwami rządzą, no bo to jest sojusz dwóch elit, tej putinowskiej, kremlowskiej i komunistycznej partii Chin. Dla nich Ameryka jest zagrożeniem fundamentalnym, przy czym to, co ich różni, to moim zdaniem wybrzmiało przy tym szczycie. Putin pojechał po części też po to, żeby właśnie wyzyskać te amerykańskie chęci odklejania go, pokazać, słuchajcie, jeśli teraz się z nami nie dogadacie, to my już całkowicie będziemy w chińskim obozie.

Przypomnijmy, że sama szankarska organizacja została stworzona do tego, tego, żeby Rosja i Chiny mogły zarządzać Azją Centralną wspólnie. I ona ma pewne instytucje, które rzeczywiście czynią to czymś bardziej konkretnym niż chociażby BRICS, który jest raczej klubem dyskusyjnym, a nie czymś realnym. Bardzo dziękuję za rozmowę i za komentarz. Doktor Jakub Jakubowski, wicedyrektor Ośrodka Studiów Wschodnich był Państwa gościem. Czas już na informacje. No a po informacjach porozmawiamy o tym, czy Merkosur jest rzeczywiście aż tak dla Polski groźny, albo inaczej. Dla kogo jest groźny, a dla kogo może być szansą?

Pokazano wszystkie 9 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.