Xi i Putin marzą o nieśmiertelności i Trump nie rozbije tego sojuszu [analiza]
Jak zacieśniają się relacje pomiędzy Chinami i Rosją? Jak przebiega wychodzenie Putna z izolacji międzynarodowe? Co ustalono podczas spotkana przywódców? O tym rozmawialiśmy z dr Jakubem Jakóbowskim, wicedyrektorem Ośrodka Studiów Wschodnich.
I w ramach spotkania szanghajskiej organizacji współpracy i różnych, nazwijmy to, satelitów tej organizacji, którzy zjawili się w Chinach. Po tymże szczycie odbyła się wielka defilada, pokaz siły chińskiej armii w związku z rocznicą zakończenia II wojny światowej. No i to, co jest jeszcze, o czym Państwo pewnie słyszeliście, to jest to niezwykłe zdjęcie. W środku siedzi przywódca Chin, a po jego bokach przywódca Korei Północnej oraz prezydent Rosji, co pokazywać ma zaciśnianie, czy pokazuje po prostu, zacieśnianie się tego sojuszu, który tu na Zachodzie bywa nazywany osią zła.
To Państwo słyszeliście, ale chciałabym, byśmy teraz nieco głębiej wejrzeli w to, co się w tych ostatnich dniach w Chinach zadziało i dlatego też łączymy się z doktorem Jakubem Jakubowskim, wicedyrektorem Ośrodka Studiów Wschodnich. Dzień dobry. Dzień dobry. Zacznę od czegoś, co przykuje uwagę. Jesteśmy w świecie ekonomii uwagi i walczymy wszyscy o to, żeby nas słuchano i oglądano, więc teraz spróbuję przyciągnąć uwagę słuchaczek i słuchaczy dwoma takimi zjawiskami czy wydarzeniami anegdotycznymi, ale wydaje mi się, że właśnie one są czymś więcej niż tylko anegdotami z tych dwóch spotkań. Pierwszy dotyczy nagranej wczoraj rozmowy, jak rozumiem przez kamery przemysłowe, przywódcy Chin i przywódcy Rosji, którzy rozmawiali o nieśmiertelności, o tym, że jest ona dla nich w tym sensie osiągalna, że mogą żyć.
propagandową ucztę, na której zaprosili Putina, zaprosili Kim Jong-una, ale też wiele państw, to tak słusznie nazwano, satelickich, chociaż są tutaj zastrzeżenia, bo pewnie o Indiach chwilę też powiemy. Natomiast mi się wydaje, że na pewno to jest przekaz, który Chińczycy chcą posłać w świat. Myślę, że dla tych najbliższych popleczników, tych, Chodzie, może Łukaszenkę, który gdzieś tam wystawał z tyłu. Tam to przyzwolenie na ten ład kręcący się wokół Chin myślę, że już jest zaakceptowane. Chińczycy nigdy tego nie nazwą, że Rosjanie są tu młodszymi braćmi, bo wiedzą, że to by zaszkodziło prestiżowi Putina.
Oni nie muszą tego wypowiadać, bo po prostu to wiedzą, ale warto zaznaczyć, że zawsze Rosji jest tu poświęcone szczególnie uwaga jako tego współtworzącego I to dla Rosjan jest chyba do przełknięcia, chociaż są państwa, które wcale się pod takimi rzeczami nie będą chciały podpisać, jak chociażby właśnie India. Na ile Putin przestaje być izolowany, przypomnijmy z inicjatywy Donalda Trumpa, właśnie na ile to spotkanie, zaproszenie Putina na Alaskę, no to był sygnał, że już można z Putinem tam się witać i obściskiwać, bo jednak na poprzednich szczytach nawet tej szanghajskiej organizacji aż tak wylewnie się z nim nie witano. Część wylewności, szczególnie ze strony Narendra Modi'ego, premiera Indii, to była kalkulacja moim zdaniem.
No bo jest taka interpretacja tej polityki wyjątkowo wyrozumiałej wobec Putina, że on chce właśnie odciągnąć Putina od Chin, czyli rozbić tę oś zła zacieśniającą się. No i patrząc już na tę współpracę, taka jaka ona jest, czy ten odwrócony Kissinger jest możliwy, czy Trump mógłby to osiągnąć, zakładając, że tego chce i w ogóle wie, jak się cokolwiek osiąga, ale czy to jest możliwe, jak silny jest ten sojusz już? Moje osobiste zdanie, moja ocena jest taka, że to nie jest możliwe. To znaczy... jakby fundament tej relacji między Chinami a Rosją jest bardzo głęboki i nie chodzi tu tylko i wyłącznie o takie taktyczne pogrywanie z Amerykanami.
Tak, to można by rozmawiać właśnie o Modim, który przyjechał tam pokazać się, ale jest gotów do negocjacji. Zarówno Chińczycy, jak i Rosjanie mają pełną świadomość, że z Amerykanami nie da się ułożyć. To znaczy te dwie elity, które dzisiaj tymi państwami rządzą, no bo to jest sojusz dwóch elit, tej putinowskiej, kremlowskiej i komunistycznej partii Chin. Dla nich Ameryka jest zagrożeniem fundamentalnym, przy czym to, co ich różni, to moim zdaniem wybrzmiało przy tym szczycie. Putin pojechał po części też po to, żeby właśnie wyzyskać te amerykańskie chęci odklejania go, pokazać, słuchajcie, jeśli teraz się z nami nie dogadacie, to my już całkowicie będziemy w chińskim obozie.
Z drugiej strony Chińczycy zaprosili Putina, ta ciężka dłoń towarzysza Xi Jinpinga spoczęła na ramieniu Putina, mówię oczywiście metaforycznie, pokazał Xi Jinping, że to w jego orkiestrze gra Putin, że wszelkie próby obracania Rosji są niemożliwe. W tym wszystkim oczywiście pobrzmiewa ogromna zależność, w którą Rosja od Chin wpadła. Gdyby nie chińskie wsparcie przemysłowe, gospodarcze, to ta wojna nie mogłaby trwać dalej i wszyscy to wiedzą. Ja osobiście uważam, że wszelkie próby Putina gry na to, co czasem mówi Trump czy Ruby, właśnie tego odwróconego Kissingera. To jest wszystko gra znaczonymi kartami. To jest moim zdaniem dogadane w dużej mierze między Putinem i Xi Jinpingiem.
Robione głównie po to, żeby zmącić, żeby poróżnić zachód, no bo im bardziej Trump się będzie dogadywał z Putinem, wierząc w jakieś obracanie Rosji, tym większe będą spustoszenia w relacjach Ameryki, choćby z Europą. I to dla Rosji i dla Chin jest bardzo pozytywne. Już powinniśmy kończyć bardzo krótko, no bo też było tam wiele innych krajów i jednak jakaś współpraca taka techniczna w handlu, w jakichś technologiach, tam się zawiązuje. Rozumiem, że Chiny jednak budują te sieci wokół siebie. Tutaj ta szankarska organizacja jest jednym z wielu takich platform, które Chińczycy tworzą. Moim zdaniem akurat ta platforma jest czymś, co ma rzeczywiście w sobie pewne mięso, czy pewne instytucje, które działają.
Przypomnijmy, że sama szankarska organizacja została stworzona do tego, tego, żeby Rosja i Chiny mogły zarządzać Azją Centralną wspólnie. I ona ma pewne instytucje, które rzeczywiście czynią to czymś bardziej konkretnym niż chociażby BRICS, który jest raczej klubem dyskusyjnym, a nie czymś realnym. Bardzo dziękuję za rozmowę i za komentarz. Doktor Jakub Jakubowski, wicedyrektor Ośrodka Studiów Wschodnich był Państwa gościem. Czas już na informacje. No a po informacjach porozmawiamy o tym, czy Merkosur jest rzeczywiście aż tak dla Polski groźny, albo inaczej. Dla kogo jest groźny, a dla kogo może być szansą?
Pokazano wszystkie 9 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.