Taco Hemingway nie może rapować o lekach
Główny Inspektorat Farmaceutyczny nakazał wstrzymanie rzekomej reklamy leku w popularnym utworze Taco Hemingwaya „Zakochałem się pod apteką”, nadając decyzji rygor natychmiastowej wykonalności. Organ uznał, że wymienienie nazwy konkretnego preparatu w tekście piosenki wypełnia znamiona reklamy produktu leczniczego. Zdaniem prof. Ewy Nowińskiej z Uniwersytetu Jagiellońskiego wymagałoby to jednak wykazania celowego działania marketingowego. Wydawnictwo artysty stanowczo odrzuca te zarzuty, nazywając decyzję naruszeniem wolności artystycznej oraz swobody wypowiedzi i zapowiadając złożenie skargi do sądu administracyjnego.
Dzień dobry. Dzień dobry. Główny Inspektorat Farmaceutyczny wydał decyzję w sprawie piosenki Taco Hemingwaya, przeboju z jego najnowszej płyty pt. Zakochałem się pod apteką. Tam pada nazwa pewnego leku na ból głowy, wokół tego leku zresztą. Krąży treść tej piosenki i relacja pomiędzy podmiotem lirycznym, a jedną z bohaterek twórczości Taco Hemingwaya. No ale Główny Inspektorat Farmaceutyczny uznał, że jest to reklama tegoż leku i kazał zaprzestać tej reklamy. Co więcej, decyzja ma rygor natychmiastowej wykonalności. Krótko mówiąc, piosenka powinna zostać albo zmieniona, albo zniknąć.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.