Mentionsy Mentionsy
TOK FM Select
TOK FM Select

"Nie wiedziałam, że Vabank będzie szedł ze mną przez całe życie"

03.11.2024 ·16 min 9 s · 7 rozdziałów

"Miałam dużo szczęścia" - Rozmowa wspomnieniowa z Elżbietą Zającówną

0:00 · Wprowadzenie i prezentacja Moniki Góry 1

Nazywam się Monika Góra, jestem reporterką, autorką podcastu Kurierzy Śmierci. To historia zgonów młodych kobiet, do których dochodziło w Krakowie. Zgonów, które łączą się ze sobą. Dlaczego kurierzy śmierci mogli działać tak długo? O tym jest moje dziennikarskie śledztwo. Podcast Kurierzy Śmierci. Słuchaj na YouTube, Spotify i Apple Podcasts. Magazyn TOK FM. Szanowni Państwo, teraz kolejna odsłona naszego programu, która niestety jest wspomnieniem zmarłej w mijającym tygodniu aktorki Elżbiety Zającówny.

0:39 · Wspomnienia z lat minувłych o Elżbiecie Zajczówny 1

Nie, na początku to jakby było zrozumiałe. Potem byłam zdziwiona, potem zaskoczona. Do dziś jestem... Teraz już trochę uspokojona, bo jakby zrozumiałam też, na czym to wszystko działa. Natomiast jak ja... Pojechałam na zdjęcia próbne do filmu Vabank, bo wtedy się jeździło na zdjęcia próbne. Może opowiem chwilę, bo to wracamy do minionych lat. Ja nie mam problemu z wracaniem i mówieniem, ile lat jestem na scenie. Ja pracuję 35 lat. W zeszłym roku Znaczy, do dziś obchodzę, że tak powiem, cały sezon, 35-lecie pracy. I wtedy do szkół teatralnych nie było ich wtedy tyle, ile teraz, bo teraz są i prywatne, i państwowe, i społeczne, i osiedlowe, i tak dalej.

2:31 · Opowieść o początkach kariery w filmie Vabank 4

Wie pani, aktorem może być każdy, od tego wyjdźmy. Aktorem może być każdy, tak samo jak każdy może być lekarzem, czy każdy może być prawnikiem, zależy jaką ma determinację, ile ma chęci i predyspozycji. W każdym razie wtedy do szkół teatralnych, tych kilku, które były, przyjeżdżali asystenci reżyserów lub reżyserzy filmów, czy ktoś z produkcji, czy kilka osób. Na ogół byli to panowie, stawali w korytarzu lub jeżeli był jakiś barek taki studencki to tam w parku, przyglądali się, chodzili. I po jakimś czasie już wiedzieliśmy, że to są takie grupy poszukujące. I oni składali propozycje, czy ktoś zechce przyjechać na zdjęcia próbne. Każdy miał oczywiście chęć pojechać na zdjęcia próbne, bo to dawało jakieś perspektywy.

Tak samo było z filmem Vabank. Ja już nie pamiętam, kto był z produkcji. W każdym bądź razie pojechałam. To nie były moje pierwsze zdjęcia próbne, tylko chyba trzecie. Więc wiedziałam, że trzeba dojechać, wsiąść o 5 rano w pociąg. Wtedy słynne przez Klejfa potem opisane pociągi z aktorami pędzące z Krakowa do Łodzi czy z Warszawy do Łodzi. Jechało się świtem bladym, przyjeżdżało się ledwie przytomnym na te zdjęcia próbne. I odbyły się. Pięknie, mile wymalowano, ucharakteryzowano. Dostałam jakiś kawałek scenki, nieduży kawałek scenki. Pan, który stał za kamerą, bardzo precyzyjnie mówił, co ja mam robić, więc byłam przekonana, że on jest reżyserem, a to był Jurek Łukaszewicz, operator, jak się potem okazało.

I po tych zdjęciach taki młody Chłopak w golfie, w okularach przyszedł i mówi, że gdyby reżyser poprosił mnie o to, żebym ja ścięła włosy, podcięła to, czy ja bym to zrobiła. Ja mówię, no wiesz, jakby mnie poprosił reżyser, ja bym dostała tę rolę, to myślę, że tak. A on mówi, ale to ja jestem reżyserem. I to był młodszy o te trzydzieści parę lat, Julek Machulski. I tak to się zaczęło. Natomiast nie wiedziałam, że Vabank, że to jest... Film, który będzie szedł ze mną przez całe życie, a i mam nadzieję, że po mojej śmierci będzie dalej oglądany, bo jest absolutnie uniwersalną, uważam, komedią, fantastycznym filmem. Ja teraz Vabank oglądam ze spokojem, ale na premierze, po premierze

No kilka lat po premierze jeszcze nie mogłam jakby spokojnie oglądać, wydawało mi się, że wszyscy grają, że wszyscy są naturalni, że oni są fantastyczni, mówią normalnie, zachowują się normalnie, a ja jedna z wielkimi zębami mówię jakimś sztucznym głosem, dziwnie się ruszam, w ogóle nie mogłam jakby... Przyzwyczaić się do siebie na ekranie, ale teraz po tych latach to tak fajnie patrzę na taką tę młodą dziewczynę, co to tam... Pani Natalio, pobrudziła się Pani na nosku. Także z wielkim sentymentem. Zastanawiałem się, czy to właśnie jest irytujące, że wszyscy do tego wracają, ale to chyba nie jest stereotypowe spojrzenie na Pani działalność, tylko docenienie, jak uniwersalne to, o czym Pani przed chwilą powiedziała, by wówczas te dzieła... Nie było tego zbyt wiele, a jeśli już ktoś dostawał rolę w takiej produkcji, to musiał być postacią nietuzinkową.

5:24 · Analiza kariery aktorskiej Elżbiety Zajczówny 1

Mi się podobało, ale ja nie miałam żadnego punktu odniesienia. To jest tak, jak się przeczyta pierwszą w życiu książkę, czy zobaczy się pierwszy w życiu film. Może nam się... Mnie się bardzo podobało, ale ja nie wiedziałam, czy to będzie tak, że to będzie film, który się zapisze w historii filmu, bo tego jeszcze nie wiedziałam, bo co ja oglądałam? Faraona wcześniej i może jakieś takie wielkie produkcje, a nie pamiętam takiego filmu kryminalno- Kolejny odcinek. Życie moje po szkole, po skończeniu studiów potoczyło się tak, jak ja myślałam o tym zawodzie.

7:19 · Wspomnienia z Teatru Syrenas i musicalu SISO 1

Miałam po prostu dużo szczęścia. Pytałem o tę premierową rolę i później co było tego konsekwencją, bo jeśli wchodzi się w tym pierwszym kroku w repertuar komediowy, to później trudno o te role zaangażowane, których świadomie pani unikała. Pani nie miała tej pokusy w sobie, Zawód aktora kojarzy się z kreacjami, które zostają zapamiętane na długo. Tak, ale nie, na początku ja myślałam o teatrze muzycznym i to mnie interesowało. Pamiętam, że pierwsza recenzja, chyba która się ukazała po premierze w teatrze, Syrena, Było pięknie napisane o Izie Trojanowskiej, która wtedy była absolutną gwiazdą i tłumy fanów przewalały się pod teatrem, ciężko było przejść.

9:09 · Krytyka kryteriów oceny aktorów 2

Była Ewa Szykulska, Krysia Sienkiewicz, Bogdan Łazuka i Zającówna, która pięknie wyglądała na scenie. Ja mówię, ojej, napisali tylko, że tak ładnie wyglądałam na scenie. A ponieważ poszłam do Teatru Syrena też za namową, czy nakłoniona przez panią Martę Stebnicką, która była moją profesorką w szkole teatralnej i przyjaźnimy się do dziś i przez te trzydzieści parę lat piszemy do siebie listy, jesteśmy w kontakcie i zawsze w tych zawodowych sprawach pytałam ją. Jak działać, co robić? I dzwonię i mówię, pani Marto, napisali, że ładnie wyglądała. A ona mi, dziecko? To fantastycznie, nic się nie denerwuj, bo mogą przyjść i czasy, że tego nie napiszą. Że wyglądała ładnie na scenie. Więc ja się cieszyłam. Na ogół pisali dobre recenzje.

Grałam w przedstawieniach, które zawsze były oglądane. Nie pamiętam przedstawień granych przy niepełnej widowni. To jest wielkie szczęście dla aktora. Właśnie chciałem zapytać i skonfrontować te czasy, o których teraz mówimy, które wspominamy z obecną sytuacją. Przyzna pani, że bywa, a właściwie staje się to powoli regułą, że jedynym kryterium oceny gry aktora, generalnie oceny zjawiska artystycznego jest ładnie wyglądał. Ładnie wyglądał, tak, do szkoły przyjmują. Nieładnie wyglądał. Tak, jest coś w tym, no ale to... To wszystko się robi troszeczkę nienormalne, cały ten nasz współczesny świat, bo co, kobiety mają wyglądać tak, jak wyglądają modelki na wybiegu, tak?

11:15 · Zmiany w branży filmowej i teatralnej 4

Wszystkie diety, fantastycznie, że kreujemy zdrowy tryb życia, to bardzo dobrze dla wszystkich, ale nie jesteśmy klonami. Bardziej w moim pytaniu zmierzam do tego, czy to środowisko artystyczne też nie podlega jakiejś degradacji. I to nie samo z siebie, nie ich warsztat to powoduje, tylko zapotrzebowanie i te oceny, które właściwie nie odnoszą się do meritum sprawy. Ja myślę, że to się zmienia, czy teraz się zmienia, że już ten etap taki najtrudniejszy, kiedy w zasadzie aktorem mógł być każdy, to to już trochę jest za nami, że nagle się pojawiło mnóstwo seriali, gdzie brało się tak na truszczyków i aktor nie był potrzebny i jakby...

Bo po prostu ludzie zaczęli być bardzo zmęczeni. Zaczęli mieć chęć posiadania większych pieniędzy, bo to daje możliwość rozliczną. Mówmy się, że posiadanie pieniędzy w większych ilościach jest przyjemne. Ale też zniewala. Bo determinuje chęć posiadania jeszcze więcej pieniędzy. Tak jest i dlatego mówię, teraz się jakby trochę odmieniło i moim zdaniem w ostatnich latach dwóch, trzech jest tak, że i ludzie wracają do teatru i chętniej chodzą i szukają nie tylko tych twarzy, które znają z telewizji, ale przypominają sobie nazwiska czy przypominają sobie tytuły, które należałoby zobaczyć i to jest Ta dobra zmiana w tym sensie, że ten powrót do teatru następuje w jakimś takim może wolnym tempie, ale ja to zauważam.

Także nie było tych propozycji. To się wszystko zmieniło. Myśmy tutaj przed audycją przez chwilę Rozmawiali, że ja pamiętam wytwórnię filmową w Łodzi na Łąkowej, że jak ja tam jeździłam na zdjęcia do Vabanku, czy do Sex Missy, czy do jakichś kolejnych produkcji, to wszystko tętniło życiem. To po prostu było jak naprawdę fabryka snów. Hollywood. Biegali rycerze w zbrojach, czarnoksiężnicy, na kijach fruwały inne jakieś wiedźmy, dzieci poprzebierane, pan Kleks i tak dalej, i tak dalej. To było po prostu Dziki tłum bajkowych postaci. To był zupełnie fantastyczny, cudowny świat. Ja tam byłam kilka lat temu. W każdej sali czy pokoju, gabinecie, gdzie była charakteryzacja, czy kostiumy, czy magazyny, jakieś inne rekwizytów, tam teraz są różne firmy, jakieś prywatne, wiszą szyldy i to jest jakaś spółka z o.o. na ogół.

I tam nie ma w ogóle aktorów. Nie wiem, teraz pan mówi, że tam jakaś stacja telewizyjna zaczęła działać. Natomiast nie ma tego bajkowego świata, nie ma tego, co było kiedyś. To wszystko po 90 roku w zasadzie zaczęło się wszystko zmieniać. Wysłuchali Państwo fragmentów audycji Cudowne Lata, której gościem była Elżbieta Zającówna, zmarła w mijającym tygodniu aktorka. Tym samym kończymy nasz niedzielny magazyn Radia TOK FM.

Pokazano wszystkie 14 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.