Mentionsy Mentionsy
TOK FM Select
TOK FM Select

"Nie poprę Magdaleny Biejat w wyborach"

16.12.2024 ·15 min 17 s

Magdalena Biejat - Dziewczyna z Sąsiedztwa? Paulina Matysiak: "Ciekawe z czyjego?"

Dominika Wielowiejska, witam ponownie. Mamy połączenie z Pauliną Matysiak, posłanką zawieszoną partii Razem. Dzień dobry pani poseł. Dzień dobry, ale już niedługo zawieszoną. Do 26? Nie, do którego? Grudnia? Tak, do 26 grudnia. O tym za chwilę porozmawiamy, ale chciałam zapytać panią, czy poprze pani Magdalenę Biejat, która została kandydatką Lewicy, czy poprze pani ją w wyborach prezydenckich? Myślę, że nie i myślę, że decyzję, czy w ogóle partia razem poprze jakiegoś innego kandydata, czy wystawi swojego dopiero przed nami, one zapadną i będziemy o nich informować. Natomiast nowa lewica ma swoją kandydatkę. Wczoraj była konwencja, też ją oglądałam.

i chyba zły początek. Pani poseł, ale chciałam się upewnić, bo pani w zasadzie powiedziała, że Partia Razem jeszcze nie zdecydowała, kogo poprze, ale zrozumiałam z pani wypowiedzi, że pani nie chce poprzeć Magdaleny Biejat i moje pytanie jest takie, czy pani chce wystartować w wyborach prezydenckich jako reprezentantka Partii Razem? Znaczy tutaj tej decyzji, tak jak mówię, nie ma i decyzje będą zapadały w samej partii, decyzje będzie podejmowała Rada Krajowa Partii. Razem myślę, że pochyli się nad różnymi kandydaturami i podejmie te decyzje w oparciu i na dane, i na prognozy, pewnie też na sondaże, patrząc na naszą strategię też partyjną, więc tak naprawdę trudno wyrokować. No dobra, ale co pani sądzi?

Czy pani byłaby gotowa wystartować? Ja już to mówiłam wielokrotnie, że tak, oczywiście, jeżeli partia będzie widziała taką potrzebę, taką konieczność, jeżeli będzie postrzegała mój ewentualny start pozytywnie dla siebie, to tak, jestem gotowa pewnie to wyzwanie podjąć. Myślę, że tak samo gotowy jest podjąć takie wyzwanie współprzewodniczący partii Razem Adrian Zandberg, ale powtórzę, te decyzje jeszcze nie zapadły, te decyzje przed nami. I tak samo decyzja, choć wydaje mi się, że ona jest tylko, leży gdzieś na stole, na poziomie teoretycznym poparcia przez partię kandydatury Magdaleny Biejat-Jasus. Wczoraj też słuchałam mediów, senatorka Biejat zachęcała do rozmów, do tego, że będzie zachęcała, żeby tę jej kandydaturę poprzeć, choć mówiąc szczerze, wydaje mi się to zupełnie nieprawdopodobne.

Ale pytanie jest takie, czy, bo została pani zawieszona w związku z tym, że działa pani w stowarzyszeniu, no chodzi m.in. o Centralny Port Komunikacyjny Stowarzyszeniu współtworzonym przez posła PiS Marcina Chorałę. I tak się zastanawiam, bo dostała pani na ganę... w związku z tym, no ale jak rozumiem, ta nagana potem pani będzie odwieszona w grudniu i w zasadzie dalej będzie pani w stowarzyszeniu, więc w pewnym sensie powód pani zawieszenia będzie nadal aktualny. No nie będzie aktualny, ponieważ nie będę zawieszona, to jest... Nie, ja wiem, ale nadal będzie pani w stowarzyszeniu z posłem PiS, bez zgody władz partii Razem.

Jak widać już samo stowarzyszenie nie jest problematyczne. W tych kilka miesięcy pokazało, że chyba tutaj jakieś obiekcje czy obawy, które towarzyszyły zarządowi partii, bo to on złożył ten wniosek o postępowanie dyscyplinarne i przegłosował moje zawieszenie, gdzieś się rozmyły. Podkreślić, że w tym stowarzyszeniu są osoby z różnych innych ugrupowań. To są osoby, które już się zapisały, złożyły formalnie deklaracje członkowskie. wiele więcej. I tak, tutaj nie było żadnego nacisku, żadnej próby wywarcia presji, żebym teraz stowarzyszenie musiała opuścić.

Oczywiście kilka miesięcy temu wyglądało to inaczej, w zasadzie stawiano mi ultimatum. Natomiast udało nam się porozumieć, to były dobre rozmowy i myślę, że dobrze, że... Dobrze, że udało się po prostu ustalić taki sposób wyjścia też z tego tematu, bo myślę, że on był bardzo problematyczny i już niepotrzebnie też przeciągał. Wcześniej mówiła pani, nie dano mi szansy na wystartowanie w wyborach wewnętrznych, a członkom i członkiniom partii nie dano szansy na wybranie proponowanej przeze mnie drogi. Strach przed niektórymi negatywnymi reakcjami wewnętrznymi wygrał z wewnętrzną demokracją. Chciała pani być współprzewodniczącą razem i to pani zablokowano, tak? No tak, tak. Ze względu na to, że byłam zawieszona, tutaj ja zdania nie zmieniam.

Uważam, że byłoby pewnie lepiej, gdybym w tych wyborach mogła wystartować i przedstawić swój pomysł narazem, ale też można powiedzieć, że po prostu byłoby możliwe takie wewnętrzne policzenie się, która propozycja zbiera więcej głosów wśród członkiń i członków partii Razem. No nie dano mi tej szansy, no ale... No tak bywa. Ja się tutaj nie obrażam. Ja wielokrotnie mówiłam przez tych kilka miesięcy, prawie sześć miesięcy, przez które byłam zawieszona, że partia razem jest moją partią. Znaleźliśmy sposób wyjść z tej sytuacji i dalej tę partię chcę budować i chcę ją wspierać. Nie widzę tutaj...

Wydaje mi się to dosyć oczywiste. Tak, ale w zasadzie powiem tak, ja po prostu bardzo też nie lubię takich pytań jednoznacznych, stawiających, z których niewiele wynika. Myślę, że trzeba było się o to dopytywać w 2020 roku. Myślę, że przyszły rok jest w ogóle dla nas niezwykle istotny. Jeżeli chodzi o wybory prezydenckie, ta kampania już teraz zaczyna się robić coraz bardziej brutalna i pewnie też duża rola polityków, mediów w tym, jak te kampanie przedstawiają. Ja bardzo czekam na takie z jednej strony oficjalne ogłoszenie wyborów, ale też pełną listę kandydatów, bo myślę, że jeszcze nowi kandydaci się pojawią i to, co jest kluczowe, to żeby przez najbliższe miesiące przedstawić postulat

tak to wyglądało w jeszcze poprzednich wyborach w 2015 roku. Pani poseł, jak pani widzi przyszłość partii, która dzisiaj w sondażach notuje bardzo niskie poparcie, to znaczy nigdy nie osiąga progu wyborczego, praktycznie w żadnym sondażu, no a przeważnie to jest, nie wiem, widziałam taki sondaż 0,8%, 1%, 2%. Co z tym zrobić? Te sondaże z pewnością nie napawają wielkim optymizmem. Dużo pracy przed nami. Myślę, że tu potrzebne jest też... także na elektorat, który niekoniecznie jest tym elektoratem wielkomiejskim i ten potencjał na pewno mamy, bo ja to też widzę.

Widzę to po reakcjach na moje działania i na tematy, którymi ja się przede wszystkim zajmuję. Te kwestie związane np. z transportem publicznym najmocniej rezonują wśród mieszkańców, którzy mieszkają w tej tak zwanej Polsce powiatowej, Polsce miast kilkunasto, kilkudziesięciotysięcznych, którzy mieszkają. z takim problemem. I myślę, że tych problemów, które są typowe dla tych miast mniejszej wielkości, problemy, z którymi Polacy na co dzień się mierzą, jest więcej. I myślę, że po prostu trzeba więcej o tym mówić, kierować swój głos właśnie w tamtą stronę. Ja to mówię ze swojej perspektywy.

Zresztą i takiej osoby, która z takiego miejsca pochodzi, która porówna takie problemy. Czy pani wyklucza taką sytuację, absolutnie pani wyklucza taką sytuację, że przed następnymi wyborami parlamentarnymi partia razem przyjdzie do lewicy i powie, no trochę żeśmy się tam wspierali i tak dalej, ale chyba jednak musimy razem wystartować, bo po prostu nie przejdziemy progu. Czy pani całkowicie wyklucza taką sytuację? Nie, ja w ogóle takich sytuacji nie wykluczam. Zresztą bardzo chyba trudno dzisiaj powiedzieć, jak będzie wyglądała ta okładanka wyborcza w 2027 roku, czy gdzieś po drodze nie pojawi się jakiś nowy byt polityczny, jak będą wyglądały sondaże, jakie efekty też myślę, że przyniesie, bo to jest też ważna nadchodząca kampania wyborcza i to, co będzie po niej się działo.

Ja mam takie poczucie, że dobrze swoich wyborców reprezentuje, że mają to, na co głosowali, że dostają taki głos w parlamencie, jakiego oczekują. Natomiast oczywiście dużo pracy jest też przed nami. Paulina Matysiak, zawieszona posłanka Partii Razem, była gościem Radia TOK FM. Bardzo dziękuję za rozmowę.

Pokazano wszystkie 12 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.