"Mów mi wuju". I prześladowanie katolików parkomatami. Lista 707.
Jak bardzo nie chcielibyśmy spuścić nad tym wydarzeniem w Sejmie zasłony milczenia to – nie da się, bo na samym początku Listy Przebojów TOK FM umówiliśmy się, że będziemy w niej prezentować nie tylko rzeczy zabawne i ciekawe, ale też najbardziej pamiętne wypowiedzi mijającego tygodnia. A, chcąc nie chcąc, ten żenujący incydent z udziałem byłego (o wszechwstydzie) premiera i byłego (o wszechwstydzie) wicepremiera w rządzie wspomnianego byłego premiera przeszedł już właściwie do historii. Zwłaszcza dlatego, że moim osobistym zdaniem jest on symbolicznym początkiem politycznego końca Jarosława Kaczyńskiego. Zmieńmy jednak nastrój: w dniu emisji Listy Przebojów mamy przecież piękną, wiosenną, ciepłą pogodę. Dlatego Listę zaczynamy od cytatów lekkich, intelektualnie powabnych. Potem, owszem, jest ostry zjazd, który z intelektem nie ma już nic wspólnego, bo wskazuje na rzekome prześladowanie katolików parkomatami. Ale od wspomnianego mułu szybko się uwalniamy, bo możemy pochichotać słysząc, jak posłowie przegrywają ze sobą walkę o elementarną językową poprawność, co nie przeszkadza im uderzać w patetyczne tony. Na finał przychodzi zaś wyciszenie, uspokojenie w niebywale w Sejmie rzadkiej życzliwej atmosferze. Do premier w najnowszej Liście dołączają krótkie cytaciki z Adriana Zandberga i Rafała Trzaskowskiego, przepełnione homeostatyczną równowagą, bo najpierw jest o robieniu flaszki ale zaraz potem o ożywczych walorach kefiru: to nagranie w poprzednim notowaniu Listy zajęło pierwsze miejsce. Na drugim Mateusz Morawiecki o swych marzeniach o zbiednieniu, na trzecim zaś ex aequo Donald Tusk i Adam Luboński – ten drugi w sejmowej inwokacji do swojej własnej teściowej. Słuchajcie, głosujcie, możecie też pisać: [email protected]
Życzymy zdrowia dla pani Krystyny. Na miejscu drugim Mateusz Morawiecki. Powiem Państwu tak. Zarobiłem bardzo dużo pieniędzy jako prezes banku. Dużo więcej niż planowałem kiedykolwiek w życiu. I to były rzeczywiście duże pieniądze. I poszedłem do polityki po to, żeby zbiednieć, żeby zmniejszyć mój stan posiadania. I do tej pory bardzo skutecznie mi się to udaje. No i jeszcze miejsce pierwsze. Adrian Zandberg i Rafał Trzaskowski. Czy u was w pracy jest stołówka, na której można kupić flaszkę, zrobić tą flaszkę, a potem iść do pracy? U mnie tak. Na co najlepszy jest kefir. Kefir jest dobry na wszystko.
Tutaj nie ma żadnej chemii. Lista przebojów TOK FM. No to teraz może się przywitam. Bartosz Dąbrowski, dobry wieczór. Zapraszam do wysłuchania premier w notowaniu 707 listy przebojów Tok FM. W propozycji pierwszej pojawi się głos, którego słuchaliśmy przed chwilą, ale w zupełnie innym kontekście. Adrian Zandberg. Jak ja słyszę twarde nie dla spraw, które są kluczowe dla moich wyborców, które są kluczowe dla przyszłości Polski, no to ja nie wybiorę stołków za zdradzanie interesów moich wyborców. Po prostu. Natomiast zapewniam pana, że gdyby większość zależała od partii Razem, to dwie rzeczy by się zmieniły bardzo mocno.
Może takiego jak nasza słuchaczka, pani Anna. Jestem nauczycielem. Pracuję w szkole 35 lat. Uczyłam studentów, szkołę zawodową, uczę teraz podstawówkę, uczę liceum. Mam wrażenie często, że uczyłam już wszystko, co się rusza w okolicach mojego zamieszkania. To był fragment audycji Dobra Terapia, a teraz jest miejsce na fragmenty, których już dziś słuchaliśmy, bo to nagranie, które zajęło pierwsze miejsce w poprzednim notowaniu, czyli Adrian Zandberg i Rafał Trzaskowski, było spokojnie, momentami śmiesznie, nawet złośliwie. No a teraz będzie strasznie, bo tego cytatu nie da się w tym tygodniu pominąć. Jarosław Kaczyński, Roman Giercych.
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
A, chcąc nie chcąc, ten żenujący incydent z udziałem byłego (o wszechwstydzie) premiera i byłego (o wszechwstydzie) wicepremiera w rządzie wspomnianego byłego premiera przeszedł już właściwie do historii. Zwłaszcza dlatego, że moim osobistym zdaniem jest on symbolicznym początkiem politycznego końca Jarosława Kaczyńskiego.
Zmieńmy jednak nastrój: w dniu emisji Listy Przebojów mamy przecież piękną, wiosenną, ciepłą pogodę. Dlatego Listę zaczynamy od cytatów lekkich, intelektualnie powabnych. Potem, owszem, jest ostry zjazd, który z intelektem nie ma już nic wspólnego, bo wskazuje na rzekome prześladowanie katolików parkomatami. Ale od wspomnianego mułu szybko się uwalniamy, bo możemy pochichotać słysząc, jak posłowie przegrywają ze sobą walkę o elementarną językową poprawność, co nie przeszkadza im uderzać w patetyczne tony. Na finał przychodzi zaś wyciszenie, uspokojenie w niebywale w Sejmie rzadkiej życzliwej atmosferze.
Do premier w najnowszej Liście dołączają krótkie cytaciki z Adriana Zandberga i Rafała Trzaskowskiego, przepełnione homeostatyczną równowagą, bo najpierw jest o robieniu flaszki ale zaraz potem o ożywczych walorach kefiru: to nagranie w poprzednim notowaniu Listy zajęło pierwsze miejsce. Na drugim Mateusz Morawiecki o swych marzeniach o zbiednieniu, na trzecim zaś ex aequo Donald Tusk i Adam Luboński – ten drugi w sejmowej inwokacji do swojej własnej teściowej.
Słuchajcie, głosujcie, możecie też pisać: [email protected]