Mentionsy Mentionsy
TOK FM Select
TOK FM Select

Kampanijne prężenie muskułów

19.04.2025 ·14 min 50 s

Co z męskością w kampanii prezydenckiej? Konserwatywni, mężczyźni z jajami, mężczyźni bez jaj, wyśmiewanie i maczyzm...

Kampania w toku. 17.23, Anna Piekutowska. A teraz w kampanii w toku zostawiamy Szymona Hołownię i jego kandydaturę w tle i zajmiemy się kampanią wyborczą w ogóle. I chciałam Państwu zaproponować rozmowę o męskości. 11 z 13 zgłoszonych kandydatów chętnych do zajęcia miejsca w Pałacu Prezydenckim to mężczyźni. Literami sondaży są też mężczyźni i większość z nich nastawienie do świata, rzeczywistości ma konserwatywne, wiążące się z pewną wizją, I prezydenta, i polityka jako stereotypowo męskiego, z męskimi zajęciami, zainteresowaniami, pewną dozą agresji i specyficznym podejściem do życia, a o męskości w kampanii porozmawiam z profesorem Wojciechem Śmieją, literaturoznawcą z Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach i autorem książki po męstwie.

Dzień dobry, panie profesorze. Dzień dobry państwu, dzień dobry pani. Panie profesorze, kiedy śledzę te kampanie, patrzę na te wyzywanie się na debatowe pojedynki, prezentowanie swojej tężyzny fizycznej, wyśmiewanie kontrkandydatów poprzez na przykład mówienie o nich jako o chłopakach w leginsach, takie maczystowskie podejście do polityki, to myślę, że męskość, cokolwiek się pod tą kategorią ostatecznie kryje, jest bardzo ważna w wyborach na prezydenta RP. Tak, pani redaktor, to rzeczywiście można chyba stwierdzić, że to pierwszy raz mamy do czynienia z kampanią, w której eksponowanie męskości i mówienie o męskości, ponieważ zwróćmy uwagę, że się wyzywa na pojedynki, bada się pierwiastek męskości albo mówi się, tu zacytuję jednego z kandydatów, który...

twierdzi, że nawet po pięćdziesiątce można wzmocnić swoją męskość. To jest oczywiście do Rafała Trzaskowskiego, Karol Nawrocki tak się zwrócił. Więc to pierwszy raz kampania, w której męskość jest taka explicite, wystawiona na pokaz i mamy do czynienia z jakiegoś rodzaju, mam wrażenie, nie tyle kampanią, co właśnie castingiem na mistera Poland, prawda? I to jest jedna sprawa. Natomiast nieco inną kwestią, czy inną sprawą jest to, co jest w kampanii Implicite, co jest zawarte jakby w programach politycznych i ofercie, jaką tam składają kandydaci, nie bezpośrednio powiązane z męskością, ale jakoś potwierdzające taką bardzo maczystowską, nieco powiedziałbym hierarchiczną wizję świata.

I tutaj rzeczywiście Dla mnie jako badacza tego zjawiska kampania jest nożyłą złota. No właśnie, bo można mieć pewne wrażenie, nie wiem, może to ze względu na to, że większość z tych kandydatów jednak jest prawicowa czy konserwatywna, że głównie w tej kampanii kandydaci zwracają się do mężczyzn i to młodych mężczyzn. To jest bardzo interesująca obserwacja, którą chyba muszę potwierdzić. Ja mam takie nieodparte wrażenie, że ten zwrot w stronę mężczyzn i przede wszystkim właśnie młodych mężczyzn, ta dyskusja, która toczy się i w mediach, i w przestrzeni publicznej, i w mediach społecznościowych.

i czyni też z męskości i mężczyzn temat polityczny jest pewnego rodzaju wyraźnym zwrotem, który do nas przyszedł z USA po prostu i jest jednak w jakimś wymiarze inspirowany przez bardzo sprawne amerykańskie konserwatywne think tanki i fundacje, które jak wiemy działają globalnie i gdzieś od dwóch lat, prawda? W Polsce również pojawiają się jakiegoś rodzaju stowarzyszenia męskie, jakiegoś rodzaju przedsięwzięcia, które biorą na cel młodych mężczyzn, akcentują ich problemy, w pewnym sensie być może nawet starają się pokazać ich jako ofiary systemu.

To oczywiście mówię w dużym cudzysłowie, ale ten cudzysłów nie zmienia faktu, że wielu młodych mężczyzn może w to uwierzyć. No i widzimy przecież kadry z spotkań wyborczych, no sławomira Mencena na przykład, które gromadzą młodych chłopaków, bo szczególnie chyba w tej ofercie Mencena widać ten zwrot ku młodym mężczyznom. A czy my mamy do czynienia dziś z czymś, co możemy nazwać takim współczesnym, aktualnie obowiązującym ideałem polityka mężczyzny? I który z kandydatów do tego ideału oczywiście najbardziej aspiruje pana zdanie? Pani redaktor, wydaje mi się, że trudno byłoby wskazać jakiś jasny, wyrazisty ideał.

Natomiast wszyscy oni są, proszę zwrócić uwagę, w podobnym wieku, tam między czterdziestką a pięćdziesiątką, z lekką może w przypadku Rafała Trzaskowskiego nadwyżką, ale on ma taki młodzieńczy urok, więc ta nadwyżka się jakby niweluje. To są mężczyźni heteroseksualni, dość konserwatywni, reprezentujący taki bardzo, powiedziałbym, stonowany styl również, prawda? I oczywiście tam oni się różnią pewnymi niuansami, prawda? Widać, że Pan Nawrocki taką bokserską, powiedziałbym, urodą epatuje. Pan Trzaskowski z kolei nieco utwardził swój wizerunek.

Na to też należy zwrócić uwagę, że on swój wizerunek utwardził. Niedawno pojawiła się jego taka biografia, czy taka rozmowa książka o Rafale. Rafał, pod tytułem Rafał. No i tam opowiada o swoim dojrzewaniu na podwórku, prawda? Wśród chłopaków trzeba było ustalić hierarchię, walczyć, nieraz się bić, palić papierosy i tak dalej. No też mieliśmy taki słynny cytat, który pojawił się na początku debaty w Telewizji Republika, gdzie Krzysztof Stanowski zacytował fragment, który miałby jakoby świadczyć o tym, że Rafał Trzaskowski pokonał rekiny w swoim życiu kiedyś. Tak, no właśnie. To jest oczywiście... To jest oczywiście wyjęte trochę z kontekstu i trochę miało to jakoś tam ośmieszać Rafała Trzaskowskiego, ale ten trend do takiego pokazywania się w, no może nie jako twardziel, ale takiego utwardzenia jest bardzo widoczny i wyraźny.

ciągłość, spektrum płci, prawda? I tutaj myślę, że ten konserwatyzm, konserwowanie wizji męskości wiąże się też z tym napięciem w oku definicji płci, a ponadto myślę jeszcze, że jest pewnego rodzaju odreagowaniem tego, co działo się lat temu kilka, to znaczy Ruchów mitu w Polsce, także ruchów obnażających przemoc seksualną księży, a ksiądz to wiadomo, że nie jest tajemnicą, że był nieraz takim ideałem mężczyzny gdzieś w Polsce prowincjonalnej. Więc po takim bardzo mocnym ruchu pokazującym skalę nadużyć jednak mężczyzn wraca taki dyskurs jakby trochę backlashowy, trochę wskazujący na wartość męskości w takim jej tradycyjnym ujęciu.

A najbardziej empatyczną, jeśli chodzi chociażby o społeczność LGBT w tej kampanii okazuje się kobieta, czyli Magdalena Biejat. A chociażby mamy też przecież lewicowego kandydata Adriana Zandberga i tutaj też jest trochę granie tą męskością. I to nie jest tak, że to jest jakiś mem internetowy. On tak ostatnio został przedstawiony na swojej oficjalnej konwencji wyborczej. Tak, więc widać, że ten duch czasu obejmuje wszystkie opcje polityczne. Ten duch czasu wzmacnia męskości. No ale Adrian Zandberg ma też taką posturę bardzo dużą. To jest wielki facet o niskim głosie tubalnym. No i ponieważ wybory prezydenckie w Polsce stają się coraz bardziej castingiem, no to on rozgrywa także swoją...

aparycję fizyczną. To nie ulega żadnej wątpliwości. Natomiast jeszcze co do tego właśnie castingu, czy tego wyboru mistera Poland, to bardzo mnie rozbawili mężczyźni w swoich wielkich czerwonych pojazdach. Otóż dwaj kandydaci, czyli pan Sławomir Mencen i pan Nawrocki w wstępie kilku dni Pojawili się jeden w wozie strażackim, drugi w traktorze, takiej kopalce-ładowarce, wielkim czerwonym pojeździe i jeden z nich jechał w tym wozie strażackim, jechał gasić ziemię, która rzekomo płonie. a drugi jechał tą koparką ładowarką traktorową zakopywać zielony ład. To jest taka powiedziałbym bardzo symboliczna reprezentacja takiego bardzo maczystowskiego, bardzo hierarchicznego...

bardzo konserwatywnego podejścia też do energii, prawda? Kiedy pan Nawrocki mówi, że mamy węgla na Śląsku na 900 lat, ja jestem ze Śląska, to to trafia nie tylko do takiej wyobraźni ekonomicznej, ale też w tym zapowiedź pewnej rekonstrukcji kontaktu płciowego, w której mężczyzna ciężko pracuje w kopalni, wydybywając ten węgiel, no a kobieta zostaje w domu z dwójką dzieci, czy z trójką, czy z jakąkolwiek inną liczbą dzieci. Więc ta opowieść, nawet jeśli nie mówi o męskości wprost, To implicite opowiada pewną historię płci, pewną retrotopię, pewną wizję bardzo konserwatywną i zamkniętą, mam wrażenie, męskości.

No to gdzie szukać odtrutki? Zanim zapytam o kobiety, to zapytam o dzisiejszego bohatera soboty w Radiotok FM, czyli Szymona Hołownię, któremu przecież złośliwi nadal wypominają płakanie nad konstytucją. Tak, ja o tym płaczu też myślałem, prawda? W tej kampanii Szymon Hołownia już nie płacze, może to dobrze. Bije się z męcelem. Tak, natomiast oceniając całkowicie w oderwaniu od programu, to Szymon Hołownia wydaje się prezentować taką najbardziej stonowaną figurę. On nie wchodzi w te zawody... okazywanie, kto ma większy pierwiastek męskości. To zostało narzucone w jakimś sensie, ten wyścig, wszystkim kandydatom przez pana Nawrockiego, u którego to epatowanie męskością jest, wydaje mi się, do pewnego stopnia karykaturalne i niestety część kandydatów weszła w ten wyścig.

Nie wiem, czy to dobrze dla nich się skończy. Natomiast Szymon Hołownia wydaje mi się zachowywać największą rezerwę i największą powiedziałbym powagę w tej kampanii. W tym oczywiście obszarze, o którym mówimy, czyli właśnie reprezentacji płci. No to jeśli powiedzieliśmy o męskości kandydatów, to powiedzmy o kobiecości kandydatek. Trudno mi oceniać kobiecość kandydatek. Mamy dwie, panią Magdalenę Biejat i panią Joannę Szetzenyszyn. Obie walczą chyba podobny elektorat, więc nawzajem się trochę szachują, prawda? No i obie podkreślają. Jedna dziewczyna sąsiedztwa, a druga matka.

Matka, tak, tak, tak, tak. Bardzo szybko pojawił się mem internetowy po debacie w Końskich, kiedy pani Senyszyn wyszła, prawda, przed szereg, przed kandydatów z takimi rozwartymi dłońmi, prawda, taki gest niemalże papieski, więc pojawił się szybko mem Habemus Mamam, prawda. Pani Senyszyn sama ten matczyzm swój, nie mylić z matczyzmem, matczyzm wyraziła, mówiąc, że ona będzie dobrą matką dla wszystkich, nie będzie jak ci ojcowie, którzy tam, prawda, stawiają jakieś wymagania. Więc odwołała się jakoś też chyba do kontekstu płciowego tej debaty i tych właśnie każących ojców. Natomiast pani Biejat z kolei w swojej kampanii, w swoich spotach wyborczych bardzo mocno akcentuje...

swoje podejście bardziej koncyliacyjne, wskazuje na nadmiar agresji w polskiej polityce, także w polityce międzynarodowej i chce rozgrywać niejako, tak w kontrze do tej dominującej narracji tego wyścigu na męskość, taką kodowaną chyba kobieco, prawda, siłę spokoju, tak by to można było określić, Natomiast patrząc na wyniki prognozowane przez różne sondażownie, no stety albo niestety, ale nie znajdują obie te propozycje szczególnego zrozumienia wśród wyborców i wyborczyń. Bardzo dziękuję. Profesor Wojciech Śmieja, literaturoznawca z Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach i autor książki Po męstwie, którą Państwu również polecam, był moim Państwa gościem.

Pokazano wszystkie 16 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.