Mentionsy Mentionsy
TOK FM Select
TOK FM Select

"Coraz częściej używamy słowa wojna"

27.06.2024 ·27 min 7 s · 3 rozdziały

Gościem audycji jest Michał Fedorowicz, przewodniczący europejskiego kolektywu analitycznego Res Futura, z który tradycyjnie już podsumowujemy mijający miesiąc w polskich mediach społecznościowych. analizujemy jak politycznie wyglądał czerwiec w polskim Internecie. Mówimy jak nasze krajowe wydarzenia rezonują w światowych mediach społecznościowych i w jakich krajach można przeczytać o sytuacji na granicy polsko-białoruskiej. Pytamy, kto obecnie najlepiej radzi sobie na cyfrowej arenie. Co Polki i Polacy myślą o CPK?

0:00 · Introdukcja i wywiad z Michałem Fedorowiczem 6

Trzecia droga też mówi o takim trójskoku i że z tego trójskoku dwa skoki były udane, a jeden trochę mniej udany. Zasięgowo tak naprawdę było to dla trzeciej drogi najtrudniejsze wybory, dla lewicy też. Praktycznie rzecz biorąc nie były widoczne, algorytm nie pokazywał obu tych, no z wyjątkiem Premiera Kośniaka-Kamysza w czwartek przed kampanią. Natomiast zasięgowo... Przed wyborami. Przed wyborami zasięgowo największą szum w mediach społecznościowych robiła Platforma Obywatelska. Algorytm ją promował, promował ją we wszystkich bankach. Z drugiej strony Prawa i Sprawiedliwość, które pierwszy raz w mediach społecznościowych spotkało się z bardzo sprytną kampanią Konfederacji, która powoli już widzimy w tej nazwijmy to polityce memów i

Chyba nie. Absolutnie nie. Teraz była to tak zwana jazda obowiązkowa, rzecz, która musi być, była w mediach społecznościowych, pokazała konsolidację, natomiast nie to było dla Platformy kluczowe w tej kampanii. Dwie rzeczy, które wybijały się, to znaczy historia pozytywna, która bardzo dobrze się klikała, choć nie tak długo, jak by chciała na pewno Platforma Obywatelska, czyli Tarcza Wschód, a z drugiej strony Fundusz Sprawiedliwości, który trwał jak dobry trzytygodniowy serial z zasięgami, z rozwijającymi się akcjami, z memami. Czyli jak u Fitchcocka, najpierw trzęsienie ziemi, a potem napięcie rośnie. Dokładnie tak, gdzie co wieczór pojawiały się nowe taśmy, pojawił się pan Kleks, czyli osoba memiczna.

I tutaj nie obrażamy, jak rozumiem, Tomasza Mraza, byłego pracownika resortu Sprawiedliwości, tylko jak rozumiem, tak został odebrany przez internautów i stał się też bohaterem rozmaitych memów. Dokładnie tak. Ze względu na wąs. Oraz brodę. I z tej perspektywy to, gdybyśmy spojrzeli, jak układały się zasięgi i sentymenty, to był temat numer jeden, który codziennie rano Wracał przed ekranami swoich komórek. Oglądaliśmy. I to tak naprawdę był taki dwusów, który jechał. Tarcza Wschód, Fundusz Sprawiedliwości. Czyli pozytywna opowieść, negatywni bohaterowie Funduszu Sprawiedliwości. Czyli białe i czarne. To dawało Platformie taką siłę sprawczą, która się, że tak powiem, nakręcała kampanię przez te dwa i pół tygodnia.

To co ludzie myślą o tej Tarczy Wschód? Donald Tusk go szukał Mianowicie przez swoją komunikowanie Tarczy Wschód, przez zmianę biegunów dotyczących co jest ważne dla Platformy, co nie jest ważne dla Platformy, dotyczących narracji bezpieczeństwa, okazało się, że tak naprawdę, że z naszej perspektywy modelowej Donald Tusk, nagle zorientowaliśmy się, że sztuczna inteligencja i modele zaczynają czytać komunikaty Donalda Tuska tak, jakby to mówił Jarosław Kaczyński, a wyborcy Platformy, Nagle zaczęła identyfikować, którzy chwalili Donalda Tuska, nagle sztuczna inteligencja i modele zaczęły go identyfikować jako wyborców PiS. I tak naprawdę tarcza wschód wywołała podobnie i znowu, jak rok temu kwestia migrantów i ten słynny spot Donalda Tuska, o którym rozmawialiśmy 12 miesięcy temu, tak samo tutaj tarcza wschód i zwrot Donalda Tuska o 180 stopni w sprawie bezpieczeństwa, twardego bezpieczeństwa, w sprawie ochrony granic,

Donald Tusk nie ogłosił wzmocnienia zapory, tylko wymyślił coś nowego. I dał nowy hashtag, nowe otwarcie. Coś więcej niż zapora. Tak. I ja pamiętam najważniejsze tam były te fortyfikacje, bunkry. I wyborca Prawa i Sprawiedliwości, tak samo jak wyborca Platformy, jeśli chodzi o CPK, nie jest w stanie się przed tą narracją bronić. Musi szukać, musi zastanawiać się, musi... Nie jest łatwo mu tak zrezygnować z tego myślenia, że to, co robił PiS, jest słuszne, bo teraz Donald Tusk robi podobnie, a nawet więcej. Widzimy, że to trwa jakieś 12 godzin. Za chwilę odpowiednie osoby już tłumaczą, co należy danym, oczywiście w kanale Twitter, jak postrzegać nową rzeczywistość, która nas zaskoczyła.

To oznacza, że boimy się o tą granicę i jest ona dla nas bardzo ważna. I tutaj ta zmiana Narracji o 180 stopni spowodowała z jednej strony, że wyborcy Platformy, którzy jednak nie byli zapisem, ale jednak popierali Platformę i była ona dla nich ważna, były tematy ważne dla Platformy, tak naprawdę nagle stwierdzili, dobrze, czyli Platforma chce też bronić naszych granic, potrzebujemy tego. Czyli tak naprawdę nie jesteśmy tacy źli, też dbam o państwo, jesteśmy patriotami. Od 12 miesięcy Donald Tusk i Platforma Obywatelska przeprowadza co kilka miesięcy ten sam schemat, czyli wchodzi w bardzo twardy patriotyzm, wchodzi w bardzo twardą ochronę granic. Banki szaleją i tak naprawdę dzięki temu się wyborca niezdecydowany, który nie lubi PiSu, zazwyczaj wybierze wtedy, kliknie wtedy w Platformę.

13:03 · Analiza kampanii wyborczej 1

Przekraczają 30-40 milionów dziennie. I to oznacza? Że przynajmniej trzy razy dziennie użytkownik mediów społecznościowych czyta o tym, co się dzieje na granicy. Dużo. Bardzo dużo. Znaczy konkuruje dzisiaj granica tylko z euro i tak naprawdę już euro dla nas się zakończyło, więc tematem, który będzie cały czas jakby tutaj będzie na górze, będzie temat granicy. To oznacza tak naprawdę, że każdy incydent na granicy, każde zdarzenie będzie rosnąć Do ekstremalnych zasięgów i będzie działać negatywnie i to zarówno na bańkę PiS-ową i na bankę Platformy, ponieważ tak naprawdę jedyną partią dzisiaj, która potrafi przełożyć ten strach na mobilizację wyborczą, na lajki, na dobry sentyment, jest Konfederacja.

21:02 · Wojna informacyjna i narracje 1

To w takim razie czy pomysł polityczny Prawa i Sprawiedliwości na jesień, czyli zbiórka podpisów pod referendum o wypowiedzeniu paktu migracyjnego, albo ten rasistowski spot ze zdjęciami czarnoskórych mężczyzn, to nie jest dobry pomysł, jak rozumiem. Politycy przyzwyczaili się do pustych lajków. Puste lajki, czyli powiemy coś patetycznego, albo coś głupiego, albo coś abstrakcyjnego. I bańka klika, tak? Bańka klika, dostaniemy 5-10 tysięcy lajków. Sprzedało się. Niestety, wszystkie dane po kolei pokazują, że o ile nie ma w jednym obozie dwóch podobnych grup, czyli na przykład jak w Platformie jest tylko premier Tusk i on zbiera...

Pokazano wszystkie 8 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.