A po maturach... rzucaliśmy studia. Syndrom Indiany Jonesa i uczelniany exodus
Choć statystyki wskazują na dużą skalę rezygnacji, w rzeczywistości jedynie 20% osób całkowicie porzuca edukację, podczas gdy reszta zmienia kierunek studiów lub przesuwa naukę w czasie. Głównymi przyczynami tych decyzji są niedopasowanie oczekiwań maturzystów do realiów wybranych kierunków oraz trudności ekonomiczne i osobiste. O powodach drop outów rozmawiamy z drem hab. Mikołajem Jasińskim z Ośrodka Przetwarzania Informacji Państwowego Instytutu Badawczego oraz Wydziału Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego.
Kaja skontaktowała się ze mną ponad trzy lata temu. Chciała opowiedzieć o Pawle, organizatorze kolonii, na który jeździła jako malutka dziewczynka i który zmienił jej życie na zawsze. Za zamkniętymi drzwiami ją krzywdził. Kiedy zaczęła go szukać, odkryła, że mężczyzna nadal organizuje obozy dla dzieci. Szukanie pomocy oficjalnymi kanałami okazało się dużo trudniejsze niż myślała. Kaja jednak nie miała zamiaru się poddać. Szczęła swoje własne śledztwo i działała dalej. Jeszcze dużo pracy do zrobienia. Przez 7 odcinków wspólnie z Kają szukamy świadków, zbieramy dowody i sprawdzamy, jak zareagują państwowe instytucje. Podcastu Misja Kaja słuchaj na Spotify, Apple Podcast i YouTube.
Inni idą na archeologię przekonani, że będą się, będą Angeliną Jolie albo Indianą Johnson i Harrisonem Fordem. a okazuje się, że to jest tak naprawdę po prostu nauka historii, która jest jeszcze poszerzona o inne kwestie związane już bezpośrednio z tym kopaniem i tak dalej. Mógłbym długo wymieniać. Takich rodzajów pomyłek jest sporo i tu rzeczywiście problem jest po stronie tych, którzy powinni jakoś im pomóc wytłumaczyć, czym są te studia. Druga kategoria tego niedopasowania wiąże się z tym, że Na przykład dochodzą do wniosku, że te studia mają zbyt wysoki poziom dla nich.
A to jest dużo na tle, nie wiem, innych krajów europejskich? Te 20% na nich skupiłbym się przede wszystkim. Nie, to nie jest dużo. Poza tym, że wiele krajów europejskich, akurat mam możliwość wglądu w różnego rodzaju badania prowadzone na ten temat, nie prowadzi aż tak szczegółowej analizy, jak prowadzimy my w ramach systemu monitorowania ekonomicznych losów absolwentów ELA tego zjawiska. Natomiast ogólnie rzecz biorąc nie, to nie jest zjawisko w Polsce większe niż w innych krajach. W pewnym sensie można powiedzieć, że nie odbiegamy od średniej europejskiej. Opisał Pan profil polskiego studenta porzucającego studia bądź też przenoszącego się na inny kierunek.
W przedpołudniowym programie Radia Tok FM doktor habilitowany Mikołaj Jasiński z Ośrodka Przetwarzania Informacji Państwowego Instytutu Badawczego z Wydziału Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego opisuje zjawisko drop-outu, a więc eksodusu studentów, zwłaszcza po pierwszym, Choć nie do końca prawdą jest, że porzucają oni skutecznie uczelnię i tę ścieżkę edukacyjną. W większości pośród tych, którzy decydują się na taki krok, studenci pozostają na uczelni, zmieniając na przykład kierunek. Mam nadzieję, że się słyszymy, panie profesorze. Jeszcze raz dzień dobry. Kłaniam się ponownie. Opisaliśmy, właściwie to Pan zrobił, główne powody, dla których dochodzi do tego zjawiska, natomiast dla uczelni wyższych jest to niemały kłopot, choćby związany z organizacją zajęć, to przemieszczanie się też studentów między kierunkami, a nawet między...
uczelniami, no też niekoniecznie musi korzystnie wpływać na jakość edukacji. Czy jest to błędne myślenie z mojej strony? Nie, ma pan pełną rację, a nawet ja bym to podbił, bo można powiedzieć, że to nie dość, że... że wprowadza zamęt w organizacji, to to wiąże się z realnymi kosztami i to, które się da wyrazić nawet w złotówkach. Wiem, że w tej chwili w Ośrodku Przetwarzania Informacji jest przygotowywane dokładniejsze wyliczenie tego. Myśmy zaczęli to robić w systemie ELA. w Ośrodku Przetwarzania Informacji już kilka lat temu i wyrażamy to w takiej, można powiedzieć, porównywalnej walucie, a mianowicie w semestrach utraconych.
Bardzo podobne zresztą. Otóż policzyliśmy, że dla sześciosemestralnych studiów pierwszego stopnia potrzeba przeciętnie 8,9 semestru do tego, aby uzyskać jeden dyplom. Natomiast wśród tych, którzy zrobili dyplom, ukończyli studia z dyplomem, potrzeba 6,2 semestru. To są te opóźnienia, tak, wynikające z tych różnych urlopów. Czyli jak od 8,9 odejmiemy 6,2, to jest 2,7. To jest realny koszt dropoutu, który ponosi uczelnia... No i państwo, ponieważ uczelnie pobierają rozmaite subwencje ze strony państwa. Więc w tym przypadku dropout po pierwsze reorganizuje, rozbija organizację studiów, ale po drugie wiąże się z realnymi kosztami finansowymi.
no że właśnie Jasiński wymaga za dużo. Po czym ku mojemu, mojej satysfakcji i wielkiemu szacunkowi dla pana prorektora, pan prorektor odpisał im, że on rozumie ich Natomiast Collegium Civitas jest zbyt prestiżową uczelnią, aby pozwolić sobie na obniżenie poziomu kształcenia. I ja ten przykład podaję w wielu miejscach jako przykład chwalebny, który pokazuje, że również na uczelniach niestacjonarnych taka odwaga może mieć miejsce i co więcej się opłaca długofalowo. Krótkofalowo zgoda. Natomiast długofalowo obniżenie poziomu wymagań zupełnie nie będzie tym właściwym.
Co więcej, tu należałoby spojrzeć na to trochę szerzej, wykraczając poza nasze dane. Mówiąc krótko, to o czym mówią absolwenci, kiedy kiedyś prowadziliśmy badania wśród nich. to mówią, że to co dla nich ma główną wartość, to wbrew pozorom nawet nie tyle prestiż uczelni czy prestiż dyplomu, ile swego rodzaju szeroko rozumiane sieci relacji i takie powiedziałbym kompetencje akademickie szeroko rozumiane. To, że oni potrafią zdobywać wiedzę, to, że oni potrafią się uczyć. I to zresztą było czymś, co podkreślali pracodawcy. Proszę wybaczyć, mamy pół minuty, panie profesorze, więc zmierzajmy do puenty.
Pokazano wszystkie 8 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kaja opowiada o swoim doświadczeniu z Pawłem, który krzywdził ją jako dziecko, i o jej wysiłkach w poszukiwaniu pomocy oficjalnych kanałach.
Podsumowanie tematu i zapewnienie słuchaczom, że podcast będzie dalej śledzić sprawę.
Mikołaj Jasiński omawia z Przemysławem Iwańczykiem problem dropoutu studentów po pierwszym roku studiów.
Jasiński wyjaśnia, że 20% studentów porzuca studia, podzielonych na korekty płynne, dropouty i przerwy na dłuższy czas.
Jasiński omawia różne przyczyny zmian kierunków i dropoutu, w tym pomyłki w wyborach, poziom studiów i kwestie ekonomiczne.
Jasiński porównuje dropout w Polsce z innymi krajami europejskimi, stwierdzając, że nie jest on większy niż średnia europejska.
Jasiński omawia, czy zjawisko dropoutu dotyczy studentów dziennych i zaocznych w taki sam sposób.
Jasiński stwierdza, że różnice między uczelniami państwowymi i prywatnymi są małym stopniem, choć nie jest pewien wszystkich szczegółów.
Jasiński omawia koszty dropoutu dla uczelni, w tym reorganizację i straty finansowe, podkreślając potrzebę utrzymania wysokiego poziomu kształcenia.
Jasiński omawia, jak uczelnie mogą zmieniać wymagania w celu zatrzymania studentów przed dropoutem, podkreślając potrzebę utrzymania wysokiego poziomu kształcenia.
Jasiński omawia, jak pracodawcy oceniają dyplomy studentów, podkreślając wartość kompetencji akademickich i sieci relacji dla absolwentów.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.