Mentionsy Mentionsy
TOK FM Select
TOK FM Select

A Ty co byś zderegulował?

17.02.2025 ·27 min 29 s

O GPW, kondycji złotego, ostatnich danych GUS, deregulacji i inflacji rozmawiali Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek i Piotr Kuczyński

EKG. Ekonomia, kapitał, gospodarka. To jest druga część magazynu EKG w Radiu Tok FM. Pani dr Małgorzata Starczewska-Krzysztofoszek, Towarzystwo Ekonomistów Polskich z Towarzystwa Ekonomistów Polskich. Dzień dobry pani doktor. Dzień dobry. Pan Piotr Kuczyński, analityk rynków finansowych z Domu Inwestycyjnego Xelion. Dzień dobry państwu. Zacznijmy może od rynków właśnie. Tutaj bardzo często o rynkach finansowych rozmawiamy, ale tak raczej tylko informując o tym, co się dzieje. No ale ostatnio oczywiście ogromne wrażenie robi umocnienie złotego. Siła, tu był cudzysłów, nie wiem, czy Państwo go usłyszeli, polskiej giełdy, giełdy papierów wartościowych w Warszawie. Ja mam trochę obaw, jak już politycy wyciągają giełdę mówiąc o tym, że teraz zobaczcie, co się dzieje z indeksami.

Co by zrobił, jak te indeksy wcale na takich poziomach nie będą? To przestaną mówić. Wtedy nikt żadnego filmiku nie nagrałby do serwisów społecznościowych. Ale pytanie akurat jest, mam wrażenie, zasadne i interesujące. I tu zwracam się do pana Piotra Kuczyńskiego. Czy tak zwane rynki finansowe, ci, którzy decydują o tych, co się dzieje, kupują, sprzedają, inwestorzy, uwierzyli w pokój w Europie i dlatego wszystko tak nam cudzysłów znowu ładnie rośnie? Jeżeli chodzi o giełdę papierów wartościowych, to są dwa powody według mnie. To znaczy, jeden, że akcje polskie są bardzo tanie. Relatywnie do innych naprawdę były bardzo tanie. Akcje polskich spółek tanie są. Tak jest. Ktoś może uznać, że to jest okazja. Tak, to jest jeden powód.

I trzeci powód, ten, który jest wyciągany w tej chwili przede wszystkim, a który ma znaczenie dla rynku walutowego. To jest oczekiwanie na nie pokój, bo w to chyba nikt nie wierzy, tylko na zamrożenie wojny w Ukrainie, czyli zawieszenie broni, o tak można powiedzieć, długoterminowe czy dłuższe, kilkuletnie zawieszenie broni. No i to niewątpliwie działało również na polskie akcje. 18% w szczycie w tym roku zyskał WIK-20. Czyli indeks, w którym są największe spółki. Tak, największe spółki. WIK bił rekordy wszechczasów, MWIK-40 również, w związku z tym znakomicie to się zachowywało. podobnie jak rynki chińskie, ale z innego powodu. Ale rynek walutowy rzeczywiście reagował w ten sposób i to wbrew opinii czterech bardzo dużych banków inwestycyjnych amerykańskich, które wieszczą w tym roku przecenę złotego.

Rozumiem, że przekaz miał być taki, że gospodarka całkiem pokaźnie urosła w zeszłym roku, rzeczywiście było znacznie lepiej niż w 2023, kiedy wzrostu gospodarczego w ogóle nie było. W czwartym kwartale już mamy dane. W zeszłym roku wzrost powyżej 3%, czyli 0,2%, a to są szacunkowe wstępne dane, a w całym roku 2,9%, więc przyzwoicie. Więc rozumiem, że na tej chwali chwalenia się, że daliśmy radę jako gospodarka, był ten wątek dotyczący giełdy, jak to fantastycznie polska giełda się zachowuje i jak rośnie. Ale oczywiście odzwierciedleniem tego, co dzieje się w gospodarce w jakiejś mierze jest to, co dzieje się na giełdzie.

że wyniki finansowe firm, które eksportują są znacznie, znacznie słabsze i w tej chwili już zaczynają głośno mówić o tym, że za chwilę nie dadzą rady. I będą chcieli rozmawiać o tej sile złotego. I jeszcze jedna uwaga. Naprawdę na temat złotego. Mianowicie kluczowa dla złotego będzie data 14 marca. Wcale nie rozmowy w Arabii Saudyjskiej, tylko 14 marca. 14 marca Stany Zjednoczone muszą podnieść limit zadłużenia. Jak wiadomo, zawsze to się udawało, ale tym razem ja miałem dwa tygodnie do czynienia z telewizją amerykańską, nasiąkłem bardzo dokładnie, byłem poza Polską, nasiąkłem tymi wiadomościami, Tym razem może się to nie udać przez czas dłuższy z powodu zawirowań politycznych w Stanach Zjednoczonych. Ale warunki sprzyjające.

W Rzeczpospolitej dzisiaj opublikowano wydatki państw NATO odrębne na obronność od 2014 do 2024. Polska przoduje i to już wiemy, bo ciągle o tym mówimy. Niespełna 1,9% żeśmy wydawali na zbrojenia PKB, przepraszam, produktu krajowego brutto. W 2014 teraz 4,12%. Oczywiście to są relacje do PKB, bo wartości, to ile my wydajemy w stosunku do tego, co wydaje Francja, Niemcy, Hiszpania, to w ogóle oczywiście... Ale musimy się porównywać i do czegoś odnosić, więc do wartości naszej gospodarki, no to jest oczywiste.

Pytanie, które zadałem jest, myślę, takie naturalne, czyli czy mamy pieniądze na zbrojenia, na wydatki na obronność my w Europie? Rozumiem, że jeżeli byśmy się umówili, że wydatki zbrojeniowe nie wchodzą w te wszystkie limity, które sami sobie narzuciliśmy w Europie, No to możemy wypuścić jakiś fundusz, zadłużyć się. Może rynki kupią od nas te obligacje pod wydatki zbrojeniowe. Kupią czy nie kupią, panie Piotrze? Zawsze kupią. Wszystko zależy od tego, ile będziemy im płacili za to, co oni kupią. Bo my potrzebujemy dużo pieniędzy na to, żeby inwestować. Garantowność obligacji będzie wyższa, to oni kupią. Oczywiście, dlaczego mają nie kupić? Polska jest bezpieczna, Europa jest bezpieczna. Europa, właśnie dodałem, Europa jest bezpieczna, bo ja osobiście... Wbrew wielu politykom nie bardzo widzę atak, poważny atak Rossing.

A na czym to i tak jest koszt, bo trzeba te pieniądze spłacić? że ponieważ te kredyty są zaciągane na poziomie całej Unii Europejskiej, to koszt tego jest znacznie niższy niż gdybyśmy jako Polska na przykład, czy jako Francja musieli zaciągać indywidualnie. A więc nie to, że nie martwiłabym się naszym zadłużeniem, bo bardzo się nim martwię, nawet polskim na poziomie jeszcze ciągle poniżej, leciutko poniżej 60%. czyli tej granicy konstytucyjnej naszego zadłużenia długu w stosunku do produktu krajowego brutto. Martwię się tym bardzo. Natomiast jesteśmy, tak jak Piotr powiedział przed chwilą, w stanie absolutnego przymusu.

Mnie się wydaje, że absolutnie rozsądne powinni usiąść do tego ekonomiści, specjaliści od rynku kapitałowego, bankowcy i znaleźć takie rozwiązania finansowe, które będą optymalizować te nasze wydatki. Bez dwóch zdań, tak jest. No to co będzie czas pokaże, to już po raz drugi dzisiaj. No jesteśmy w takich czasach, że rzeczywiście wszystko się zmienia nawet z minuty na minutę. Co przywódcy... Monachium to wyraźnie pokazało. Spotykałem się dzisiaj w Paryżu, no chciałoby się zobaczyć jakiś konkret w tym komunikacie, który... Nie, jakoś to nie... No mówię, sześć krajów zdaje się się spotyka. Trudno, że oni za wszystkich mówili. Tam jest też sekretarz generalny NATO, więc to jest taki specyficzny format.

Także tam, gdzie jest to poczucie czy świadomość tego, jak istotne są zagrożenia. Więc może nie przekreślajmy. Może jednak coś politykom się uda. Nie przekreślajmy. Pani doktor jest pełna nadziei, ja trochę wątpiący, ale chciałbym, żeby to szło w tym kierunku. Taką dyskusję to ja lubię. Mam dla Was cytat, drodzy Państwo. Cytuję. Już się boję. O co może chodzić? W zespole mamy prawie 500 wolontariuszy, ekspertów, ekonomistów, profesorów prawa, a także instytucje, które dotychczas niezależnie oceniały, no i teraz jak powiem to słowo, to już będzie wiadomo, nie będzie niespodzianki ani zawodów, oceniały regulacje w Polsce i wielokrotnie proponowały deregulacje.

To wszystko musiało być jakoś tam skonsumowane i zostało skonsumowane w cennikach, które wzrosły pewnie niewspółmiernie do potrzeb. Bardzo dziękuję. To zupełnie ostatnią wiadomością jest to, co się dzieje na giełdzie. Było o złotym. To jeszcze giełda WIG20 na plusie. 0,75 w górę. 2594 punkty indeksu największych spółek giełdowych. I zdanie komentarza? Rozmowy w Arabii Saudyjskiej ratują rynek przed przedłużeniem korekcji. Rozmowy, czyli spotkanie delegacji Stanów i Rosji. Tak jest. To było wszystko, co przygotowaliśmy dla Państwa w dzisiejszym wydaniu magazynu EKG. Pani dr Małgorzata Starczewska-Krzysztofszek, Towarzystwo Ekonomistów Polskich, bardzo dziękuję. Dziękuję bardzo. Pan Piotr Kuczyński, analityk rynków finansowych, dom inwestycyjny Xelion, bardzo dziękuję.

Pokazano wszystkie 11 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.