41 | POZNAŃSKIE WYGRYWY
Piotr Rutkowski zapowiadał, że się nigdy nie podda i się nie poddał. Wbrew obawom wielu kibiców Lecha Poznań - okazało się, że to nie jest wcale taka fatalna wiadomość. Jak doszło do odmiany oblicza poznańskiej przegrywologii? Analizują znane przegrywy, czyli Tetrycy: Leszek Milewski i Jakub Olkiewicz. Ale jest też oczywiście o Sylwestrze Czereszewskim wstawiającym manekina do szatni i Superpomyśle SuperPZPN-u dotyczącym Superpucharu. Zapraszamy!SPONSOREM KANAŁU SĄ WIDZOWIE. BĄDŹ WYROZUMIAŁY. ZAWSZE Patronite: https://patronite.pl/tetrycy
Po prostu. Za 7 lat mnie stąd podniesie z tego leżaka. A on raz, że wszedł w to. Dwa, że się tym strasznie zaraził. Do tego taki sposób, no... Bardzo intensywny, do tego stopnia intensywny, że już wszyscy go wypychali z tego Lecha, a on mówi, że nie, ja się nauczę. W 7 razy się przewrócę, ja się nauczę. I jakby gdyby to był zwykły dyrektor sportowy, zwykły właściciel, nawet tak jak Jarosław Królewski, który powiedzmy, że sam ma swoją firmę, chce swoje pieniądze i tak dalej. No ale to jest gość, który naprawdę nic nie musiał. On wszystko chciał sam. I co więcej chciał i przy tych wszystkich niepowodzeniach, no jeszcze bardziej go nakręcały. To jest dla mnie coś niesamowitego i dopiero teraz sobie o tym tak dłużej pomyślałem. Dopiero teraz spojrzałem na Piotra Rutkowskiego nie tylko jako wiceprezesa Lech Poznań, twarz wielu jego kompromitacji, ale też twarz wielu jego sukcesów, ale też na Piotra Rutkowskiego, który wcale nie musiał w te wszystkie role wchodzić.
Serdecznie pozdrawiam kolegę z Łodzi. I tam rzeczywiście to był ten Piotr Rutkowski, który już wszystko zrozumiał. Już wszystkie błędy zostały popełnione. Teraz już maszyna ruszyła. Liga Mistrzów. Wiadomo, nie wiem o ile uciekliśmy już z Legii Warszawy. Słowa wypowiedziane w 2015 roku. Pytanie nie, czy uciekliśmy Legii, tylko o ile. I za chwilę Legia Budubum, budubum, budubum. Liga mistrzów. Real Sporting. Tam, tam, tam, tam. Mistrz, mistrz, mistrz, mistrz, mistrz. Jak tam Lechu? Gdzieś na dole?
Pozdro. Ej, ej, ej. 600. Więc wiesz, trzeba mieć z tyłu głowy po prostu to. No. Trzeba mieć więcej zaufania, ale... Myślę, że Piotr Rutkowski jest mądrym człowiekiem i już takiego wywiadu teraz by nie udzielił. Tylko z większym szacunkiem. To jest głęboki tył głowy, a ja mam jeszcze przód głowy. A w przodzie głowy mieści mi się czas, kiedy byłem jeszcze młodym 34-latkiem, bo było to dwa lata temu. I pamiętam, kiedy Piotr Rutkowski wyszedł do swoich współpracowników i powiedział, słuchajcie, a dlaczego nie marzumak? Ale dlaczego nie Mariusz Rumak? I był Mariusz Rumak w Lechu. I Piotr Rutkowski go zatrudnił w Lechu.
Gra na miarę tego, czym zapowiadał, że będzie. A jeśli nawet Mariusz Rumak się zdarzył, to nie jest tak, że Lech teraz nie będzie popełniał błędów. Tak, to jest bardzo cenne, co powiedziałeś, bo sam fakt tego, że w latach 2015-2020, poczynając od tego wywiadu, że nie wiadomo ile my uciekliśmy, że my jesteśmy, wiecie, bo my jesteśmy mocni, Legia, a to jest takie, wiecie, no takie trochę na gamonie. To nie w naszym stylu jest, wygrywanie na przykład meczów i mistrzów. To, co mi uderzyło i to też sobie od razu wspomniałem, Nemanja Nikolić, Coś w nim jest nie tak, nie pasuje do Lecha. Potem się okazało, no strzela gol, Lech nie. Nie pasował ewidentnie do Lecha Poznań ówczesnego. I te błędy się zdarzały po dwa, po trzy na rundę, po cztery na rundę.
Jest jakiś bajzol za tym. A tu Lech Poznań, który od grudnia szuka następcy za Fredriksena. To ma sens. To nie jest tak, że ktoś się poobraża, że to w jakikolwiek sposób podważa pozycję Frederyksa. Znaczy, że ostatecznie, gdy rzecz się zbiegnie do tego momentu, który jest teraz, czyli że albo Watford, albo Lech Poznań, to Frederyks przez to, że szukano jego następcy, nie wiem, się obrazi czy coś, tylko no nie no, tak trzeba robić. Jako bankier to rozumiem. Jako bankier to rozumiem. Jako człowiek, który jedzie na plecach swojego asystenta od bardzo dawna, rozumiem to. I wiesz, po prostu chodzi mi, dość płytka ostatecznie refleksja, ale po prostu Lech Poznań jest postrzegany już trochę jako klub, który robi rzeczy mądre.
Bardzo ciekawe. Tak. Myślę, że nigdzie indziej tego nie usłyszycie. Nie. Tylko u nas. Dwa wywiady obejrzałem z ludźmi w ostatnim czasie. Z ludźmi ważnymi w polskiej piłce. Jedni i drudzy mówili, że taki klub najlepszy w Polsce od strony organizacyjnej, strukturalnej. No to Lech Poznań. Nie ma nawet o czym dyskutować. To były osoby dość istotne, bo to był Jarek Królewski i Łukasz Milik. No i myślisz, na kogo mieli wskazać. No. Tak, to jest ciekawe. Nie ma konkurencji w tym tak naprawdę. Zaraz się w to wgryziemy, bo dla mnie to, co jest ważne, to podkreślenie cały czas, jak Lech i Piotr Rutkowski uczą się na błędach. Bo zauważyłem, że część osób starała się po tym mistrzostwie, drugim z rzędu, obronionym mistrzostwie i generalnie po bardzo dobrym pięcioleciu Lecha, mówić, że a no i co i wyszło na jego.
No, nie sądzę też, żeby obecny Piotr Rutkowski mógł stwierdzić, że dobrze by było, jakby Adam Nawałka nadmiżył. Na Nawałkę się wszyscy nabraliśmy wtedy, Kuba. Nie, no wiem, wiem. To był Adam Nawałka. Był nasz Adaś, nasz Pan Adam, nasz wujek. No tak jakby wszedł Franciszek Zbójny. No jakby Kazimierz Górski teraz wszedł do Lecha Poznań, zakwestionowałbyś to? Miałbyś parę pytań. Jak to możliwe? Co się stało? Gdzie był? W Argentynie czy gdzieś indziej? Pewnie tak. Ale to był Adam Nawałka. Może bardziej Nielsenów takich, Nicky Bille. Może ten właśnie scouting też środowiskowy. Nawałka post factum brzmiał absurdalnie, ale wtedy no to pan Adam. Pan Adam Nawałka. Tu na pewno go chciała. Piacenza.
Como? Jeszcze raz Piacenza. Dwa razy go chciała Piacenza. No. Nie. Ja idę tutaj. Także ja nie mam zarzutu. Ja chciałbym się przedstawić. Chciałbym się przedstawić jako w niedzielę kibice Krzyczeli Rutkowski... Dobrze. Ja bym się chciał przedstawić jako błąd. Nawet nie Adrian. Po prostu błąd popełniony przez Piotra Rutkowskiego. Dobrze. To jest program Tetrycy, jest godzina prawdopodobnie 10, jest prawdopodobnie piątek, więc witamy was bardzo serdecznie. Dzisiaj o Piotrze Rutkowskim, trochę o Lechu, trochę o Fredeksenie, ale też o tym, dlaczego kibicarki nie jadą do Częstochowy. I przede wszystkim... W pewnym momencie tego programu pojawi się wywiad z byłym piłkarzem, Sylwestrem Czereszewskim, który przeprowadził Tomek Świąkałę.
Ale kiedy? To się dowiecie dopiero pod koniec programu. Warto czekać. Tak. Zapraszam was. Witajcie. No i co? Jest sobie ten człowiek. Jest synem bogatego innego człowieka. Tak. No i stwierdza, że właściwie to dobrze by było się podziałać w piłce. Znam osoby, które miały bogatych tatów. I wiem, że noszą ciężar wyjścia z cienia. Piotr Rutkowski Też wychodzi z tego cienia swojego ojca, skupiając się wyłącznie na Lechu Poznań. Ten obecny Lech Poznań to jest Lech Poznań Piotra Rutkowskiego, a nie jego ojca. Jest to jeszcze właściciel w dodatku, bo po drodze były różne rzeczy i były nawet artykuły, że Piotr Rutkowski chce chronić Maję Rutkowską, dlatego to on zbiera na siebie ciężar krytyki po różnych decyzjach.
Robert Dobrzycki we wszystkim to robi. Ale to mniejsza funkcja. Fajnie, że byliście dyrektorem. Jest po prostu numerem, numero uno. I kiedy Jacek Rutkowski mówił, że słuchajcie, w tej limuzynie, w której robi się wywiady z bogatymi ludźmi, wiem, bo był tam w tej limuzynie też Tomasz Salski. A był też Ryszard Forbiech, który był na niejednym zdjęciu z Jaskiem Rutkowskim? Nie, wtedy mu z niego nie było. To dobrze, że czasem nie byli razem. Bo był gdzie indziej wtedy. Był wtedy w miejscu, w którym nie jeżdżał. Są różni Rutkowscy w książce Ryszarda Forbiecha. Ciekawe co jest w książce spowódź piłkarza Piotra Rejsa, na pewno pisuje go goli, bo to wiadomo. Także, jak Jacek Rutkowski mówił, że nie dokłada jego firma do Lecha Poznań, ani on nie dokłada do Lecha Poznań, bo Lech Poznań jest dobrze zorganizowany, to Jacek Rutkowski i tak już mówił trochę z pozycji Nestora, który sobie patrzy z takiej pozycji Vito, jak już Michael ogarnia.
Może nie aż tak poważny błąd jak zatrudnienie Mariusza Rumaka, ale był to błąd. Wypełnił błąd? No tak, Vito się zdenerwował bardzo, że to trzeba było inaczej rozwiązać wszystko, że to zbyt dużo problemów, zbyt duże konsekwencje. Vito się denerwował, że jakby Vito był zdrowy, to nigdy by do tego nie dopuścił, żeby rodzony syn aż tak wszedł na ścieżkę konfliktu z prawem. Bo jednak mimo wszystko rozwiązanie sprawy Solotca i kapitana McCluskeya nie było do końca zgodne z prawem. Nie wszystko rozegrało się tam lege artis. Rzucasz nowe światło na sprawy, które były mi dobrze znane. Ale dobrze. W każdym razie Piotr Rutkowski też bardzo długo w Lechu decydował. Co więcej, tak długo decydował w Lechu Poznań, że już go wszyscy prosili, żeby przestał to robić.
Ten czas jest dla mnie fascynujący, absolutnie fascynujący. Bo to, co Lechowi zarzucano już wcześniej, kiedy Piotr Rutkowski jeszcze był właściwie oseskiem, to że nie potrafi w żaden sposób wykorzystywać swoich sukcesów. Że sukces nigdy nie jest punktem wyjścia do czegoś większego. Ale to nawet wiesz, to było tak chamsko widać po rzeczy tak topornej i bezdusznej jak tabela. Sezon po mistrzostwie zawsze byłeś gdzieś dość daleko. Jak po którejś próbie Lech nie był, no powiem tak jak było, na ostatnim miejscu w tabeli na koniec sezonu, to było duże wydarzenie. No, a to jest coś, co nie jest aż tak częste, no bo Lech Poznań, który swój sukces i to wszystko, co się działo w czasie, kiedy jeszcze był Jacek Dzieliński, Franciszek Smuda i tak dalej, no nie potrafił tego skapitalizować w taki sposób, jak wydaje mi się, że można kapitalizować sukcesy, będąc no tak w sumie potężną firmą, jak firma zarządzana przez familie Rutkowskich.
Potem było mistrzostwo kolejne, przerwanie dominacji Legii Warszawa tak naprawdę, włożenie kija w szprychy doskonale funkcjonującej maszyny Bogusława Siedlarskiego i kolegów, bo tylko tak można nazywać ówczesną Legię Warszawa. To były bogusławy. Legia wtedy była bogusławami. No i te konsekwencje to są wręcz... Komiczne z perspektywy pewnie Bogusława Leśnodrzewskiego, a z perspektywy kibiców Lecha bardziej traumatyczne. Ja pamiętam swój tekst, w Poznaniu rodzi się coś wielkiego, odwoływałem się do niego nie raz, bo po tym mistrzostwie był chyba zaraz potem super puchar, gdzie strzali gole Linetty, nie pamiętam czy już Moder czy jeszcze jakiś Bednarek, w każdym razie wychowankowie. Kędziora prawdopodobnie możliwe. Gdzie wydawało się, że taśma produkcyjna już pełną parą rusza, że są zagraniczne gwiazdy, że jest mistrzostwo, jest ścieżka, można w pucharach zarabiać dalej, można wydawać, robić drogie transfery i tak dalej.
I właśnie chyba Filip Modrzejewski w swoim tekście to przypomniał. No a potem się kończyło, że dobra, to spróbujcie może tym Tomalom coś pograć, może spróbujcie tym Wujadinowiciem coś spróbujcie. No a w sumie Dajewski, co Dajewski ci przeszkadza? No Dajewski niezły nie jest. I ten ciężar tych decyzji, też bardzo konkretnych trenerskich na przykład, że no w sumie Dariusz Żuraw jest jaki jest, ale jest. Że no w sumie właściwie to Mariusz Rumak, no wicemistrzostwa to z perspektywy czasu to nie jest taki zły wynik, patrząc na to jakie Lech osiągał potem wyniki. No ale jednak te zarzuty, które formowano wobec Piotra Rutkowskiego, Które formułowano wobec całej struktury decydującej o Lechu Poznań. No zatrudnienie Iwana Diurdiewicia i wyrzucenie go po ilu?
Trzech, czterech miesiącach? Gdzie wcześniej mówiło się, że my go budowaliśmy pięć lat. No to jest ta legendarna konferencja prasowa. Piotr Rutkowski siedzi, obok niego siedzi Iwan Diurdiewicz. Legenda Lecha Poznań. Ulubieniec trybun. Zatrudniony w roli pierwszego szkoleniowca. Można powiedzieć, no wpadli na pomysł z siemieńcem tylko zanim był siemieńcem. No ale to nie wyglądało tak, bo Iwan nie dostał żadnych narzędzi. Dano tego Iwana i to graficjarz Luntrusy wtedy bardzo celnie pokazywał, że no to było dobra, dawaj następnego trenera do przemielenia i tyle. Może wyjdzie. Może wyjdzie. A jak nie wyjdzie, no to weźmiemy jeszcze następnego. No tu mało mamy takich, co tu można. Żurawiów, Dudków, Diurdiewiczów, Rumaków. No przecież na pęczki ich tu jest. Się kręcą po tych korytarzach.
Się któregoś weźmie i tyle. A jednocześnie nie dajesz żadnych narzędzi, żeby on osiągał ambicje tego klubu. No ja to trochę tak na to patrzę. Wiadomo, że ostatecznie te główne rzeczy, które działy się, główne pływy, trendy funkcjonowania Lecha Poznań, no brały się Z głowy Piotra Rutkowskiego. To w jaki sposób funkcjonuje Widzew nie bierze się z głowy Michała Rydza, tylko Roberta Dobrzyckiego. Ja mam wrażenie, że bardzo zafiksował się na ten nowoczesny, korporacyjną piłkę nożną, przedsiębiorstwo, młodzież, wszystkie te fajne ideały, by później faktycznie funkcjonować w bardzo wielu kwestiach, Trochę jak zwykły polski klub, tak?
To było z trenerami. A co ciekawe, ta zmiana, o której mówił Piotr Rutkowski, polega na tym, że dzisiaj Lech Poznań jest tym korporacyjnym, tym przedsiębiorstwem, ale ma w sobie też tę odrobinę jakby akceptacji tej zwykłoklubowości, ale wykorzystuje to na swoim się, że tak, no wydajemy te pieniądze, no. Okej, pokłócimy się ze szkietami o palmę, ale może znajdziemy ten hajs, nie? Może zróbmy szeroką kadrę, nie? Dla mnie kluczowe było to, co powiedział z kolei Roman Kołtoń, że jak on rozmawiał z Piotrem Rutkowskim, to dla niego z tych słów to przede wszystkim ta zmiana w budowie kadry. Kiedyś Lech Poznań miał dobrą kadrę, zbudowaną też przez Piotra Rutkowskiego i jego pomagierów, ale to była dobra kadra, jak wszyscy byli zdrowi.
Jak się nic złego nikomu nie wydarzyło. Jak wszyscy spełniali oczekiwania. Mówisz, czy Bamba Wichniarek? Co to kurwa jest? To jest atak Lecha Poznań? Ja patrzyłem na zastępstwo, że za Lewandowskiego przed Woją i Parim. I zobacz, jak się uda, że Wichniarek będzie dobry, to tak, to okej, nie? I to było zawsze takie trochę patrzenie na to, że jak będzie dobrze. W tym momencie w Lechu Poznań Rutkowski zrozumiał, że ludzie będą łapać kontuzje, ludzie będą wypadać, ludzie będą rozczarowywać, ale my jesteśmy gotowi, bo ma kto inny to wziąć. Ma kto inny szarpnąć, gdy goli zadech, wypada nawet tak ważny piłkarz. No to inni są do robienia. Ten akurat jest w gorszej formie, ale to masz Palmę, to masz Wilsona.
Nie patrzyłeś aż tak stricte. To był Lech Poznań, który nie patrzył tak na budżet, jak to zwykł robić Lech Poznań. I to przyniosło ostatecznie efekt. To przyniosło ci sukces. I mówię, przynieśli go konkretni zawodnicy, konkretne decyzje scoutingowe, konkretne też okoliczności i konkretna koniunktura i konkretny trener. Ale chodzi o to, że nie funkcjonowałeś według takiego myślenia, jak wcześniej. Czyli, że kurde może jednak Bośniaka, co ma 20 lat. Jak on się rozwinie za trzy lata, to go sprzedamy. Tylko musimy zrobić wynik. Musimy zrobić wynik. To był pierwszy Lech Poznań ery Rutkowskiego, który musiał zrobić wynik tu i teraz. Trochę tak jak miała co roku Legia Warszawa. I on w to poszedł i to mu się udało. I drugi kluczowy moment, no to totalne fiasko.
To, że po tym sezonie, gdzie był on trochę taki, mówię, to jest to co mówiłem, nie korporacyjny, nie lechowy. Że jednak poszedłeś w to za bardzo, czyli wymyśliłeś sobie rumaka i mówisz nie, nie, nie. Jednak te struktury korporacyjne, czyli na przykład wymyślanie, że musisz mieć następny za pół roku. Musisz mieć. Musisz jedno z drugim pogodzić. Nie możesz w ani jedną, ani w drugą stronę przegiąć. I Lech Poznań oczywiście, że będzie się wywracał. Oczywiście, że Piotr Rutkowski będzie się mylił. Bo to są dwa żywioły. Ale po prostu nie możesz totalnie zignorować tego, że dobra, musimy to zrobić. Musimy po prostu kupić. Musimy element szaleństwa dołożyć i tylko się skupić na Excelu. Ale nie możesz też w drugą stronę przejechać, a dobra ja mam czutkę, że to odpali. Tylko musisz to wszystko gdzieś podpiąć.
Wydaje mi się, że to jest w tym momencie ten nowy Lech Poznań. Lech Poznań, który chce być przedsiębiorstwem, ale rozumie, Że piłka nożna to nie jest po prostu rynek wyłącznie dla przedsiębiorców. Czasami są konkretne okazje, czasami musisz szybko, czasami musisz po prostu rozbić szczankę w salunie o czyjś łeb. No właśnie i to jest to, co widzieliśmy na materiałach z szatni Lecha Poznań po zdobyciu mistrzostwa, gdzie wchodzi Piotr Rutkowski, oczywiście gratuluje i tak dalej, ale wydziera się mistrz, mistrz, kolejosz i mówi, my dopiero zaczynamy. Z szaleństwem w oczach. Ja specjalnie sobie zrobiłem stop klatkę i przybliżyłem. Piotr Rutkowski w oczach Maligę Mistrzów, ewidentnie. My dopiero zaczynamy. Dawajcie tutaj, przychodźcie. Ktoś powie, że to może już być początek braku pokory, który się tak bardzo zemścił te 10 lat temu, kiedy powiedział, że my już Legii tak odjechaliśmy, że już nas na horyzoncie nawet nie widać.
Musimy mieć nie tylko młodych bośniaków do szkolenia, tylko po prostu piłkarzy. Piłkarze, którzy kopią piłkę tu i teraz. I tego nie wytracił. Więc to jest tutaj bardzo cenna. Natomiast też nie można Kuba tutaj nie doceniać, że jednym z wielkich autorów sukcesu obecnego Lecha Poznań jest Dariusz Mioduski, który dzięki wynalezieniu Ligi Konferencji Europy zmienił koniunkturę. Zmienił koniunkturę. Taka jest prawda, że 5 lat temu przed Ligą Konferencji Europy, jak sobie stawałeś przed europejskimi pucharami, tymi właściwymi, czyli eliminacjami, patrzyłeś na kogo możesz trafić i zastanawiałeś się, czy możesz wydać 3 miliony euro teraz, no to możesz, ale to się może skończyć też tak, że będzie taki niezręczny moment w listopadzie, kiedy Piotr Rutkowski będzie musiał przejść i powiedzieć, tata, głupia, ale na rano potrzebuję 5 milionów euro.
Rok temu, po mistrzostwie Lecha Poznań, bardzo jasno i klarownie wskazywałeś, że nie ma żadnego powodu, żeby Lech Poznań nie wydawał. Ponieważ ta ścieżka do europejskich puarów jest taka, że musi zagrać w nich jako mistrz. Musi przytulić kupę hajsu z UEFA. Wcześniej, nawet jak byłeś mistrzem, to nie było takie oczywiste. Pamiętamy te wszystkie euro w piernicze gdzieś, tu, tam, śmam. Ale zapominamy o tym, jak często polski klub trafiał na średniaka z Europy i po prostu był wyrzucany. No jest game. No nie grasz dalej. I koniec. Nie graj. No to idziesz do domu. Nie macie. Po co wyszedłeś? Nie macie. Już. Dara. Ja mało sobie pamiętam. I tak było. Liga Konferencji zmieniła ten układ. Także Dariusz Mieduski jest tutaj wielkim twórcą. Sukcesów Lecha Poznań.
Liga Konferencji naprawdę zmieniła planszę trochę, jeśli chodzi o to, bo dała, no teraz znowu nawet Smyków Uniwersum wylicza. No czego ma znowu nie wydać? Jeszcze więcej. Mistrz Polski. Liga Europa praktycznie na pewno. Szanse na Ligę Mistrzów. Masz tych młodzieżowców. Za Mońkę to możesz przytulać tak naprawdę powiem Ci rekord transferowy Ekstraklaski. Z tej klasy talent. A jeszcze masz Kozubala. Boże, jakich Ty masz piłkarzy. Z każdej strony jesteś pozabezpieczany, żeby wydać kupę siopy. Z Dobrzyckim się pościgać. Takim jest w tym momencie Lech Poznań, ale nie byłby tam bez tego, bez tej, widzisz, nawet nie bez pieniędzy z Ligi Konferencji, ale bez pewnej gwarancji, którą jej istnienie daje. Tak, bo to jest klucz, że kiedyś jak było losowanie, było GĘ, mówisz, że o tym się nie pamięta, że nie jechały Polskie Kluby.
Jakbyśmy mieli pecha w losowaniu. Więc pewnie łatwiej jest szaleć ze świadomością, że zawsze Dariusz Mioduski stworzył ten przytułek dla tych kolejeńców, którzy nie awansowali do Ligi Europy i Ligi Mistrzów. Więc cieszę się, że to wspomnieliśmy. Tak sobie sprawdzam. Każdy sobie może to zrobić. Piazgliwice. Sezon 2021. Przechodzi Dynamo Mińsk. Przechodzi Austriaków z Hartberga. No i masz Kopenhagę. Do widzenia. Narania Maciej. Nikogo to nie obchodzi, że przyszedł dwie rundy i dwie przyzwoite drużyny. Do widzenia. No. Ciekawe, czy był Piast Gliwice, gdy już wtedy przeszedł dalej. Albo miał Ligę Konferencji. Fajne. I fajne to jest też to, że z jednej strony Dariusz Mioduski może spojrzeć teraz na Lecha Poznań i powiedzieć, no on się nie poddał.
Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podawanie sponsorów i przedstawienie gości programu.
Sponsorem kanału są widzowie. Bądź wyrozumiały zawsze.
Komentarz na temat matche i jego wpływu na piłkarzy.
Pochwała Lechii Gdańsk z ust Macieja Makuszewskiego.
Opis konta Piotr Rutkowski Bot i jego konsekwencji.
Analiza sytuacji Piotra Rutkowskiego jako syna bogatego ojca i jego ambicji.
Opis błędów Lecha Poznań w latach 2015-2020 i zmiany pod kierunkiem Piotra Rutkowskiego.
Komentarz na temat Nemanji Nikolića i jego pasji do Lecha Poznań.
Analiza postępu Lecha Poznań pod kierunkiem Piotra Rutkowskiego i jego zasług na pozytywne oceny.
Informacje o wywiadzie z byłym piłkarzem Sylwesterem Czereszewskim.
Komentarz na temat powołań do reprezentacji i wpływów na Lecha Poznań.
Analiza sytuacji osób z bogatymi tatami, w tym Piotra Rutkowskiego.
Opis roli Piotra Rutkowskiego jako wiceprezes do spraw sportu i wpływów na klub.
Analiza błędów pod kierunkiem Piotra Rutkowskiego i konsekwencji tych błędów na klub.
Komentarze na temat koncowej części programu i przyszłości Lecha Poznań.
Analiza błędów w Lechu Poznań, takich jak zastępstwa i zarządzanie trenerami, porównana z obecną strategią klubu.
Podróżna dyskusja na temat organizacji Super Pucharu we Wrocławiu, problemów z losowaniem drużyn oraz kwestii finansowania i prestiżu meczu.
Tomasz Tułacz opisuje efektywny czas gry w meczu piłkarskim i jego obawy dotyczące jakości gry. Podkreśla problemy z brakiem aktywności na boisku i sugestuje zmiany w regulaminie.
Tomasz Tułacz kontynuuje rozmowę na temat zarobków piłkarzy, podkreślając nierówności i kwestie etyczne związane z grą w piłkę.
Podczas rozmowy omawia się pogróżki i kontrowersje w związku z zakupem Wisły Kraków przez Wojciecha Kwietnia. Dyskusje skupiają się na potencjalnych przeszkodach i strategicznych współpracjach.
Komentarze na temat piłki nożnej, klubów i reprezentacji, w tym historyjki z czasów szkolnych i komentarze na temat sponsorów.
TETRYCY
Z kodem Tetrycy jest 10% taniej.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
„Sponsorem kanału są widzowie. Bądź wyrozumiały zawsze."
TETRYCY
„Z kodem Tetrycy jest 10% taniej."
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
SPONSOREM KANAŁU SĄ WIDZOWIE. BĄDŹ WYROZUMIAŁY. ZAWSZE Patronite: https://patronite.pl/tetrycy